poniedziałek, 2 grudnia 2024

Andrzejów - Kościół ewangelicki - Andrespol - Nowosolna - Deutsche Post - 1917

 

Deutsche Post : blatt des Deutschen Vereins für Lodz und Umgegend und der Deutschen Selbsthilfe : erscheint wöchentlich einmal, Sonntags. 1917-07-08 Jg 3 Nr 27


                                              ŚWIĄTECZNY DZIEŃ W ANDRZEJOWIE

Niedawno pastor Enth opisał na łamach naszej gazety powstanie siostrzanych kolonii Andrzejów i Andrespol oraz zaznaczył, że 29 czerwca ma się odbyć poświęcenie ukończonego krótko przed wojną niewielkiego kościoła w Andrzejowie, zniszczonego przez rosyjskie pociski podczas walk o Łódź w grudniu 1914 roku i odbudowanego w ubiegłym roku.

    Wyczekiwana z niecierpliwością przez mieszkańców obu miejscowości odbudowa dobiegła końca. Starsi i młodsi zapamiętają ją na kolejne dziesięciolecia, bo szczególnego znaczenia nadała jej obecność wielu gości honorowych z Łodzi i Warszawy oraz licznych gości z okolic. Na pierwszy plan wysunęła się duchowa więź, która już teraz - a miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie jeszcze silniejsza - łączy miasto i Niemców z regionu.

     Dzień był upalny, nawet porankowi brakowało orzeźwiającego chłodu. Na dworcu kolejowym gości z Łodzi witali panowie z komitetu budowy i wzmocniony chór puzonowy. Kilku młodych mężczyzn jechało na czele pociągu wagonowego, który zabierał gości honorowych. Po tym, jak goście przybywający pociągiem z Warszawy również zostali odebrani ze stacji w swoich zwyczajowych strojach i znaleźli gościnne przyjęcie w domu naczelnika kościoła, pana Friese, obcokrajowcy i miejscowi zebrali się przed domem na uroczystą procesję, na czele której szli przedstawiciele konsystorza z duchowieństwem. 

    Odmówiono modlitwę na pożegnanie poprzedniego miejsca kultu, starej szkoły. Ulicą przeszedł orszak strażacki. Przed drzwiami nowego kościoła stanął zastępca superintendenta generalnego, pan Gundlach. Zastępca superintendenta generalnego, radny konsystorialny Gundlach, wygłosił przemówienie powitalne, w którym podkreślił, że dla parafian i ich proboszcza dzisiejszy dzień jest jednym z najlepszych w ich życiu. Zastępca prezydenta konsystorza, pan Firnhaber, przekazał pozdrowienia i najlepsze życzenia od konsystorza i otworzył nowy kościół kluczem podarowanym mu przez zarząd kościoła. Poświęcenia kościoła dokonał Superintendent Angerstein, który w swoim przemówieniu nawiązał do słów Lutra wypowiedzianych podczas poświęcenia kościoła w Torgau. Liturgię i spowiedź odprawił pastor Gerhardt, który w czasie wojny współzarządzał parafią kantoratu andrzejowskiego z Łodzi. Kazanie wygłosił pastor Enth z Nowosolnej, obecny miejscowy pastor. Przypomniał słuchaczom o wielu punktach orientacyjnych trudnych czasów, w których się znajdujemy; o zniszczonym kościele i pobliskim cmentarzu z pokrytymi kulami kamieniami pamiątkowymi, który stał się również cmentarzem żołnierskim. Pokój Boży powinien teraz wyjść z poświęconego miejsca do niemieckich wiosek Andrzejów, Andrespol, Struża i Wiśniowa Góra, które połączyły się, tworząc parafię kantoratu. Zakończył tekstem biblijnym: „Pamiętaj o Panu na obczyźnie!”. - Uroczystość uświetniły pieśni śpiewane przez chór parafii Trójcy Przenajświętszej w Łodzi oraz chór parafii Braci Mniejszych w Łodzi. Udział wzięły również połączone chóry puzonowe z Andrzejowa i Nowosolnej.

     Podczas obiadu gości honorowych w domu naczelnika kościoła, pana Krause, pastor Geißler przekazał pozdrowienia i życzenia od Stowarzyszenia Gustawa Adolfa. Przekazał pozdrowienia i życzenia od Stowarzyszenia Gustawa Adolfa, którego pomoc umożliwiła odrestaurowanie małego kościoła w krótkim czasie. Oprócz wymienionych już gości honorowych, obecni byli również następujący panowie: szef policji dr Loehrs, Oberregirungsrat v. Bernewitz, Rittmeister v. Kessel, Schulrat Sakobielski, Kreisschulinspektor Günther, Referendat v. Otto, Gouvernementspfarrer Liz. Althaus, gubernator pastor Kockot z Lowitsch, pastor Dietrich, pastor Wannagat i pastor Mener.

Po południu w dniu konsekracji w kościele w Andrzejewie odbyło się nabożeństwo odprawione przez radcę konsystorialnego Gundlacha. Niektórzy z honorowych gości udali się do Neusulzfeld, aby powitać macierzysty zbór. Przemówienia wygłosili pastor Geisßler z Warszawy i pastor Mener z Łodzi.

Kościół ewangelicki w Andrzejowie (1917) - po naprawie wojennych zniszczeń. Ze zbioru Horsta Milnikela..



                              AUS UNSEREM VEREINS=GESELLSCHAFTS EBEN

                                              EIN FESTTAG IN ANDRZEJEW

Vor kurzem hat Herr Pastor Enth  in unserem Blatte die Gründung der Schwesternkolonien Andrzejew und Andrespol beschrieben und darauf hingewiesen, daß die Einweihung der kurz vor dem Krieg fertig gebauten und während der Kämpfe um Lodz im Dezember 1914 durch russischen Granate zerstörten und im letzten Jahre wiederhergestellten kleinen Kirche in Andrzejew für den 29. Juni zu erwarten sei.

    Der von der Einwohner der beiden Dörfer freudig erwartete Festung ist nun vorüber. Alte und Junge werden sich noch nach Jahrzehnten seiner erinnern; wurde ihn doch durch die Anwesenheit vieler Ehrengäste aus Lodz und Warschau und durch zahlreiche Festgäste aus der näheren und weiteren Umgegend besondere Bedeutung gegeben. Das geistige Band, das jetzt schon - und hoffentlich in Zukunft noch stärker - Stadt und Landdeutsche umschließt, trat in die Erscheinung.

    Heiß war der Tag; schon der Morgen ließ die erfrischende Kühle vermissen. Herren des Bauauschusses und der verstärkte Posaunenchor empfingen die Lodzer Gäste auf dem Bahnhof. Dem Wagenzug, der die Ehrengäste Abholte, ritten eine Anzahl, junger Männer als Vorreiter voran. Nachdem auch die Warschauer Zug anaekommenen Gäst in äbnlicher Weiße vom Bahnhof abgeholt worden waren und im Hause des Kirchenvortehers Herrn Friese gastfreundliche Aufnahme gefunden hatten, sammelten sich vor dem Hause Auswärtige und Einheimische zum Festzuge, an dessen Spitze die Vertreter des Konsistoriums mit der Geistlichkeit schritten. 

     Mit einem Gebet wurde von der bisherigen gottesdienstlichen versammlungsstätte, der alten Schule, Abschied genommen. Im feuerlichen Zuge überschritt man die Straße. Vor der Tür der neuen Kirche hielt der stellvert. Generalsuperintendent Herr Konsistorialrat Gundlach, eine Begrüßung ansprache, in der er hervorhop daß für die Gemeindemitgliedes und ihren Pastor der heutige Tag zu den schönsten ihres Leben gehöre. Der stellvertr., Präsident des Konsistoriums, Herr Regierungsrat Firnhaber, überbrachte Grüße und Gegenwünsche des Konsistoriums und schloß mit dem ihm vom Kirchevorstand überreichten Schlüssel die neue Kirche auf. Die Einweisung der Kirche Vollzog Herr Superintendent Angerstein, der sich in seiner Rede auf Luthers Worte bei der Einweihung der Torgauer Kirche bezog. Herr Pastor Gerhardt der während des Krieges die Andrzejewer Kantoratsgemeinde von Lodz aus mitverwaltete hielt die Liturgie und Beichrede. Die Festpredigt hielt Herr Pastor Enth aus Neusulzfeld, der jetzige Ortspastor. Er errinerte seine Zuhörer an die mancherlei Wahrzeichen der schweren Zeit, in der wir uns befinden; die zerstört gewesene Kirche und den nahen Friedhof mit seinen zerschossenen Denksteinen, der auch zum Soldatefriedhof geworden sei. Aus der geweihten Stätte soll nun Gottesfrieden hinausgehen, in die deutschen Dörfer Andrzejew, Andrespol, Struza und Kirschberg, die sich zum kantoratsgemeinde zusammengeschlossen haben. Er schloß mit dem Bibeltexte: "Gedenket des Herrn im Fremden Lande!" - Verschönert wurde die Feter durch Liedervorträge des Kirchengesangchors der Trinitatisgemeinde in Lodz und des Gesangchors der Brüdergemeinde in Lodz. Auch die vereinigten Posaunenchöre aus Andrzejew und Neusulzfeld wirkten mit.

     Während des Mittagsmahles der Ehrengäste im Hause des Herrn, Kirchenvorstehers Krause übermittelte Herr Pfarrer Geißler. Grüße und Wünsche des Gustav Adolf=Vereins, durch dessen Beihilfe es gelungen war, das Kirchlein in kurzer Zeit wieder herzustellen. Als Ehrengäste waren außer den bereits genannten noch erschienen die Herren: Polizeipräsident Dr. Loehrs, Oberregirungsrat v. Bernewitz, Rittmeister v. Kessel, Schulrat Sakobielski, Kreisschulinspektor Günther, Referendat v. Otto, Gouvernementspfarrer Liz. Althaus, Gouvernementspfarrer Kockot aus Lowitsch, Pastor Dietrich, Pastor Wannagat und Pastor Mener.

Am Nachmittag des Weihetages fand in der Kirche zu Andrzejew ein durch Herrn Konsistorialrat Gundlach gehaltener Gottesdienst statt. Ein Teil der Ehrengäste begab sich nach Neusulzfeld, um die Muttergemeinde zu begrüßen. Ansprachen hielten Herr Pfarrer Geisßler aus Warschau und Herr Pastor Mener aus Lodz.


niedziela, 1 grudnia 2024

Andrzejów - Andrespol - Bukowiec - Zielona Góra - Borowa - Deutsche Post - 1916

 


  Deutsche Post - den Sonntag 21 Mai 1916 - Nr. 21.          

                     Wycieczka po niemieckich koloniach spalonych przez Rosjan

                                                                                                                  Marzec 1915 r.


Lodowaty wiatr zacina w twarz, termometr wskazuje jedenaście stopni poniżej zera. Zatrzymujemy się przy zniszczonym małym kościele protestanckim w Andrzejowie, który został ukończony na krótko przed wybuchem wojny. Nie tylko kościół i szkoła, ale także okoliczne domy zostały ostrzelane. Dziury po kulach w mieszkaniach przy ulicy są przerażające. Dziwne, jak szybko serca miejscowych otwierają się przed moimi polno-szarymi towarzyszami. Narzekamy na ucieczkę proboszcza parafii, bez imienia z przypowieści pasterskiej Jezusa. Życzenie niemieckiego pastora, pastora z niemieckim pochodzeniem, jest wyrażane nieszkodliwie. Niszczycielska rosyjska artyleria dokonała spustoszeń nie tylko w kościele i wokół niego, ... ale także na cmentarzu. 

Pamiętam historię, którą usłyszałem w grudniu od członka batalionu Landsturmu, który podjął ryzyko pochowania poległych towarzyszy na cmentarzu podczas rosyjskiego ostrzału. Cmentarz zasypał deszcz odłamków. Przedsięwzięcie musiało zostać porzucone, a ciała pochowane w innym miejscu. Niektórzy z niemieckich żołnierzy, którzy polegli podczas listopadowej próby okrążenia, zostali pochowani bezimiennie. Rosyjscy żołnierze oraz wiejskie i miejskie tłumy ograbiły ciała i zabrały identyfikatory.

                             
   Zniszczony kościół w 1915 roku. Zdjęcie pochodzi ze zbiorów prywatnych Horsta Milnikela.



     W sąsiedniej kolonii Andrespol wzrosła liczba niemieckich majątków zniszczonych przez Rosjan całkiem bezsensownie, z niestrategicznych powodów. Im dalej Rosjanie wycofywali się z Łodzi, tym bardziej barbarzyńska stawała się ich odwaga z powodu „wewnętrznych Niemców”. Jeden z właścicieli opowiada, jak niemiecki patrol oficerski cicho zapukał do jego okna w noc po wkroczeniu Niemców do Łodzi i zapytał, czy Rosjanie nadal są we wsi. „Na miłość boską, przyjdźcie szybko, Rosjanie chcą podpalić naszą kolonię!” błagał. I Niemcy przybyli. Rosyjska artyleria musiała zrobić to, czego Kozacy, ze swoimi opatentowanymi zapalnikami, nie byli w stanie zrobić z powodu szybkiego natarcia wojsk niemieckich.

Zatrzymujemy się na posiłek w Königsbach. Z kwitnącej kolonii pozostało tylko dwadzieścia domów, ponad siedemdziesiąt karczm zostało spalonych przez Rosjan. Rosjanie nie zostawili nic biednym, którzy mieli stracić swój dobytek. A dobra, zostały z niczym. Nieliczne rzeczy, które udało się uratować na wypychanych wagonach, wrzucano do ognia lub palono razem z wagonem. A robili to ludzie, którzy do ostatniej chwili okazali się lojalni wobec cesarza i których krewni w armii zapłacili rosyjskiemu cesarzowi daninę krwi. Szwabska małostkowość i uczciwość znajduje odzwierciedlenie w charakterze ludzi. Ciekawe, czy w którejś z okolicznych wsi, których mieszkańcy pozowali na zbawców państwa, co robili właściciele poszczególnych domów przy drodze, rozdając setki kromek chleba i szklanek herbaty maszerującym z głodu rosyjskim żołnierzom? - Również tutaj, podobnie jak w Andrzejewie i innych niemieckich wsiach, w chwili wybuchu wojny powołano nieprzeszkolonego nauczyciela wojskowego. Nauczyciele byli najchętniej wykorzystywani w służbie kolejowej, tak jakby w Rosji brakowało ludzi, którzy wiedzieliby, jak kierować linią, a było mnóstwo inteligentnych ludzi, więc można było pozwolić sobie na luksus używania praktykantów jako wozaków.

    Podróż kontynuujemy przez Grünberg - Zieloną Górę.  Tutaj również Rosjanie podpalili szereg gospodarstw. Straszny widok! Zatrzymujemy się przy szkole. Poproszony nauczyciel wychodzi, a wkrótce podchodzi do nas kilku mężczyzn i kobiet z ocalałych budynków. Wielokrotnie zadawali pytanie:

- „Czy Rosjanie naprawdę nie wrócą?” moim towarzyszom. Oczy otaczających nas osób rozjaśniają się, gdy po raz drugi i trzeci słyszą potwierdzenie, że Rosjanie, którzy zapisali się w pamięci tych ludzi jako okrutni oprawcy i mordercy, zgodnie z ludzką przezornością już się wycofali.

    Teraz skręcamy w historyczną ścieżkę przez bardzo długą kolonię Wilhelmswald (Borowo). To stąd nastąpiło przełamanie Brzezin. To właśnie w tej wsi niemieckie dowództwo podjęło trudną decyzję o próbie przebicia się. Samochód musi przejechać przez zaspę utworzoną przez wiatr na wiejskiej drodze. Daje z siebie wszystko i nie może jechać dalej. Wywiązuje się rozmowa. Nauczyciel tej kolonii również jest na wojnie. Zostajemy skierowani do posiadacza dewocjonaliów. Jego życzenie dostarczenia jemu i mieszkańcom wioski materiałów do czytania zostało spełnione, podobnie jak w koloniach, które odwiedziliśmy jako pierwsze. Z radością odpowiada na pytanie, że nie ma już zagrożenia ze strony Rosjan. Wilhelmswald nie ucierpiał zbytnio podczas dni walk.

    Droga do Brzezin jest kiepska. Prawdopodobnie w przeszłości nie była dużo lepsza. Teraz wjechały na nią kolumny. Wielokrotnie natrafiamy na wojenne ruiny. W Brzezinach wiele domów jest zgrupowanych razem. Wielki kontrast polega na tym, że we wsiach znajdujemy niemiecką otwartość, tutaj w mieście widzimy rezerwę i stonowaną naturę. „Dobre niemieckie serce” Niemców w Brzezinach nie wyszło jeszcze na pierwszy plan.  Słyszymy, że Brzeziny siedem razy przechodziły z rąk do rąk. Można odnieść wrażenie, że tutejsi mieszkańcy czekają na ósmą zmianę właściciela.


         Eine Rundfahrt durch die von den Russen niedergebrannten deutschen Kolonie

                                                                                                                              März 1915

Ein eisiger Wind schneidet uns ins Gesicht; elf Grad Frost des wir am Thermometer. An der zerstörten, erst kurz vor Kriegsausbruch fertiggestellten kleinen evangelischen Kirche in Andrzejew wird halt gemacht. Richt nur Kirche und Schule, auch die Häuser in der Nähe sind zerschossen. Grauenhaft sind die    der Geschoßsprengstücke in den Wohnungen der Landstraße. Merkwürdig, wie rasch die Herzen der Einheimischen in die Aussprache sich meinen feldgrauen Begleiter öffnen. Wir Klagen über die Flucht des Pastors dews Kirchspiels, ohne Bezeichnung aus einem Hirtengleichnis Jesu wird ihm gesehen. Harmlos wird der Wunsch nach einem reichsdeutschen, ist deutschgefinnten Pastor ausgesprochen. Das vernichtende der russische Artillerie hat nicht nur in und an der Kirche, … auch auf dem Friedhof Berheerungen angerichtet. 

     Ich innere mich an die im Dezember gehörte Erzählung eines mitäters aus einem Landsturm=Bataillons, der das Wagnis untenahm, während des russischen Feuers gefallene Kamaraden auf dem Friedhof zu bestatten. Ein Schrapnellregen bestrich den Gottesacker. Man mußte das Unternehmen aufgeben und die Leichen an anderer Stelle der Erde übergeben. Einige in den Novembertagen bei dem Umzingelungsversuch gefallene deutschen Krieger sind namenlos beerdigt. Russische Soldaten und Dorf=und Stadtpöbel hatten die Leichen beraubt und auch die Erkennungsmarken verschleppt.

    In der Nachbarkolonie Andrespol mehren sich die von den Russen ganz sinnlos, aus unstrategischen „strategischen” Gründen niedergeschossenen Anwesen Deutscher. Je weiter die Russen von Lodz zurückwichen, umso barberischer äußerte sich ihre Mut wegen die „inneren Deutschen”. Ein Besitzer erzählt uns, wie eine  deutsche Offizierpatreulle in der Nacht nach dem Einzug der Deutschen in Lodz leise an sein Fenster klopfte und sich erkundigte, ob. die Russen noch im Dorfe seien. „Um Gottes Willen, kommen Się schnell, die Russen wollen unsere Kolonie anzünden!” bat er. Und die Deutsche kamen. Die russische Artillerie mußte dann das ausführen, was die Kosaken mit ihren patentierten Zündern infolge des schnellen Bordringes der deutschen Truppen nicht mehr beginnen konnten.

     In Königsbach halten wir Einkehr. Von der Blühenden Kolonie sind nur noch zwanzig Häuser erhalten geblieben, über siebzig Wirtschaften sind von den Russen angezündet worden. Die Russen haben den Armen, die um ihr Hab. Und Gut kommen sollten, nichts gelassen. Die wenigen Habseligkeiten, die auf die hinausgeschobenen Wagen gerettet wurden, sind ins Feuer geworfen oder mit dem Wagen verbrannt worden. Und das hat man Leuten getan, die sich bis zum letzten Augenblick kaisertreu erwiesen und deren Angehörige im Heere dem russische Kaiser den Blutzoll entrichteten. Swäbische Biederkeit und Aurichtigkeit äufßert sich im Wesen der Leute. Ob wohl in einem der anderssprachigen Nachbardörfer, deren Einwohner sich als Staatsretter aufspilten, das geleistet worden ist, was die Besitzer der einzelnen, an der Chaussee gelengenen Häuser taten, die an die durchmarschierenden, ausgehungerten russischen Soldaten Hunderte von Brotschitten und Gläsern Tee  verteilten? -  Auch hier ist, wie in Andrzejew und den anderen deutschen Dörfern, der militärisch unausgebildete Lehrer bei Kriegsaubruch einberufen worden. Mit Vorliebe werden die Lehrer im Traindienst verwendet, als ob in Russland Mangel an des Leinelenkens kundigen Menschen und Ueberfluß an intelligenten Leuten się, sodaß man sich den Luxus, Lehler als Fuhrleute zu verwenden, erlauben darf.

    Die Weiterfahrt geht über Grünberg.  Auch hier sind die Gehöfte reihenweise von den Russen angezündet worden. Ein grauenhafter Anblick! An der Schule nehmen wir Aufenthalt. Der herausgebetene Lehrer und bald auch eine Anzahl Männer und Frauen aus den erhalten gebliebenen Gebäuden treten an uns heran. Wiederholt richten się die Frage:

- „Kommen die Russen auch wirklich nicht mehr wieder? an meine Begleiter. Die Augen der uns Umringenden leuchten auf, als sie zum zweiten und dritten mal bestätigt hören, daß die Russen, die sich in der Erinnerung diese Leute als grausame Peiniger und Mordbrenner verewigt haben, nach menschlicher Voraussicht schon verspielt haben.

     Nun biegen wir in din geschichtlich gewordenen Weg durch die überaus lange Kolonie Wilhelmswald (Borowo) ein. Von hier aus geschah der Durchbruch von Brzezin. Hier in diesem Dorf hat die deutsche Führung den schweren Entschluß gefaßt, den Durchbruch zu wagen. Das Auto muß durch einen vom Wind auf der Dorfstraße gebildeten Schneewahl. Es gibt sein Letztes her und kann doch nicht weiter. Ein Gespräch entspinnt sich. Auch der Lehrer diese Kolonie ist im Kriege. Man weist uns an den Andachtshalter. Seinem Wunsche, ihn und die Dorfeiwohner mit Lesestoff zu versorgen, konnte ebenso wie in den zuerst besuchten Kolonien entsprochern werden. Freudig  hört er auf seine Frage, daß es keine Gefahr mehr mit den Russen habe. Wilhelmswald hat während der Gefechstage nicht besonders gelitte.

     Der Weg nach Brzezin ist schlecht. Wahrscheinlich war er früher auch nicht viel besser. Nun haben ihn die Kolonnen aufgefahren. Wiederholt stoßen wir noch auf Kriegsruinen. In Brzezin sind eine Anzahl Häuser zusammengeschlossen Ausfällig ist der große Gegensatz in dem Dörfern fanden wird deutsche Offenherzigkeit, hier in der Stadt sehen wir Zurückhaltung und gedrücktes Wesen. Das „gut deutsche Herz” der Deutschen in Brzezin trift noch nicht in die Erscheinung.  Wir hören, daß Brzezin siebenmal vin einer Hand in die andere ging. Man trägt den Eindruck davon, daß die Menschen hier darauf warten, das achte Mal die Herrschaft zu wechseln.


sobota, 30 listopada 2024

Eichler Adolf - Die deutsche Ansiedlung Königsbach - Bitwa o Łódź - Bukowiec - Königsbach - cz.16

 To by było na tyle..., włożyłem sporo pracy przy tłumaczeniu tej książki. Może ktoś nie da wiary, ale były momenty, że czułem się jednym z tych, którzy byli obecni podczas budowy.  Wspaniała zespołowa praca wielu ludzi, organizacji, firm przyniosła wspaniałe efekty! 

Chapeau bas dla bez wyjątku wszystkich, którzy pracowali i wspomagali budowę kościoła i szkoły!

Co za zbieżność dat: dzisiaj tj. 30 listopada zakończyłem prace na tłumaczeniem. Adolf Eichler zakończył pisanie tej książki również 30 listopada, z tą małą różnicą, że 107 lat wcześniej!

Symboliczne zdjęcie kościoła

                         Źródło: Ostlandbild/Rode, 1937, 


                                          OBLICZENIA BUDOWLANE - FAKTURY


Faktura od firmy budowlanej Alexander Arndt w Łodzi za prace murarskie, ciesielskie i dekarskie

23,674.40 Marek

Faktura z cegielni Johanna Krause w Andrespolu za cegły i dachówki.

  4,758.00 Marek

Faktura kupca Gustava Jeßa w Andrzejewie za cement, wapno, gips, dźwigary żelazne, gwoździe, cegły i dachówki.

12,169.45 Marek

Faktura ze stolarni Martina Meiera w Königsbach za okna, drzwi i ławki.

  5,939.00 Marek

Faktura od stolarza Wamersiga z Łodzi za ołtarz i balustradę galerii.

  3,400.00 Marek

Faktura z cesarsko-królewskiej niemieckiej administracji leśnej za drewno na budynek szkoły (drewno na kościół zostało podarowane).

  1,351.00 Marek

Faktura z zakładu ślusarskiego G. Janzena w Łodzi za okucia okienne i drzwiowe.

  2,214.55 Marek

Faktura od firmy malarskiej W. Pastuszak w Łodzi za prace malarskie.

  5,400.00 Marek

Faktura od kupca Alexandra Eglera z Königsbach za cement i drewno.                                                                    

     500.00 Marek

Faktury z tartaku w Andrzejewie i Gałkowie za deski.

  1.263.00 Marki

Różne faktury za szkło, maty do rur, prace kowalskie i kamieniarskie, cięcie desek, żywność dla pracowników budowlanych itp.

16,563.92 Marki

                                                                                    RAZEM

77,233.32 Marki

 

                               Z TYCH FAKTUR POZOSTAŁO NIEZAPŁACONYCH:

Firma Budowlana Alexander Arndt

 13,674.40 Marek

Sprzedawca Gustav Jeß

   7,500.00 Marek

Stolarz Martin Meier

   5,939.00 Marek

Stolarka budowlana Wawersig

   2,400.00 Marek

Kredyt gotówkowy Martin Schindel

  4,320.00 Marek

Roboty ślusarskie G.Janzen

  1.214.55 Marek

Firma zajmująca się malowaniem W. Pastuszak

  3,250.00 Marek

Sprzedawca Alexander Egler

     500.00 Marek

Pozostawia to dług budowlany w wysokości 38,797.95 Marek, który na razie jest pokrywany jedynie przez zaległe saldo w wysokości 8,170.50 Marek od społeczności wiejskiej.                                                                                                      

38,797.95 Marek

KOMITET BUDOWY: 

ALEXANDER EGLER, ADAM FELKER, JOHANN FELKER, KARL HAMM, MARTIN MEIER, KARL ROTH, KARL WILDEMANN.


KÖNIGSBACH, DEN 30 NOVEMBER 1917


Eichler Adolf - Die deutsche Ansiedlung Königsbach - Bitwa o Łódź - Bukowiec - Königsbach - cz.15

 

DOBROWOLNE OFIARY I NATURALNE DATKI GOSPODARZY  Z WIOSKI KÖNIGSBACH.

FREIWILLIGE OPFER UND NATURALLEISTUNGEN DER WIRTE DES DORFES KÖNIGSBACH.

Imię i nazwisko

Datki dobrow. Marki

Datki dobrow. Ruble

Wnoszenie cegieł

Inne prace

Dniówki robocze

Johann Schenzel

    50

 

1800

 12

  3

Karl Ohmenzetter

    30

 

1850

 11

  2

Christian Ohmenzetter

    50

 

1600

 12

  3

Jacob Disselberger

 

 

1050

   5

  3

Christian Kajnath

    50

 

2500

 13

  7

Karl Schwartz

 

 

2250

 12

  5

Christoph Bereth

 

 

1050

   8

  2

Emma Müller

 

 

 

 

 

Emil Schmidt

 

 

1500

   4

 

Theodor Schmidt

 

 

1100

   8

 

Jacob Rometsch

 

 

 

 

   2

Thomas Rometsch

 

 

1050

 

   3

Martin Ohmenzetter - Andrespol

 

 

1800

   2

 

Christian Rauh

 

 

 

 

   2

Georg Müller

 

 

 

 

   1

Martin Schenzel

 

 

 

   1

   1

Johann Beier

 

 

 

   2

   4

Karl Frank

 

 

 

   8

   3

Christian Meier

 

 

 

 

   8

Johann Beier

 

 

 

   3

   4

Adam Felker

 

 

1200

 14

   2

Jacob Köppler

 

 

 

 

   3

Friedrich Brakonier

 

 

 

   2

 13

Walentin Felker

 

 

2500

   7

   5

Agathe Rometsch

 

 

2600

 10

   4

Peter Kajnath

 

 

 

 

 10

Adam Mergentaler

 

 

2000

 15

   3

Johann Ohmenzetter

 

 

 

 

   3

Friedrich Meier

 

 

 

 

   3

Friedrich Wacker

 

 

2300

 10

   2

Pauline Egler

 

 

 

 

   1

Johann Stucke

 

 

 

   1

 12

Johann Rometsch

 

 

1500

   8

   6

Martin Bühler

 

 

 

   2

   2

Karl Bühler

 

 

2500

 12

   4

Jacob Wacker

 

 

 

 

   4

Jacob Köppler

   10

 

 

   3

   7

Friedrich Frank

 

 

1000

   9

   4

Dorothea Kühler

 

 

1800

 12

   4

Elisabeth Köppler

 

 

 

 

   3

 

Martin Rometsch

  10

 

 

   6

   4

Jacob Beier

 

 

 

 

   7

Karl Rometsch

 

 

   850

 10

   2

Johann Felker

 

 

 

  

   5

Karl Hamm

 

 

1350

   7

   5

Adam Beier

 

 

1500

  8

  5

Christoph Beier

 

 

2050

14

  2

Karl Brakonier

 

 

 

  2

12

Jacob Beier

 

 

 

  4

14

Karl Legler

 

 

1700

10

  8

Friedrich Ohmenzetter

 

 

1100

  4

  2

Johann Ohmenzetter

 

 

 

 

  9

Johann Rauh

 

 

 

  3

  6

Johann Sutter

118.06

 

 

 

  7

Katherine Hamm

 

 

 

 

10

Jacob Meier

 

 

 

  5

10

Friedrich Wildemann

100

 

2000

 14

  2

Johann Felker

 

 

    20

 

20

Reinhold Felker

 

 

 

 

  2

Karl Hamm

100

 

2000

 20

10

Magdalene Hamm

 

 

 

   2

  6

Jakob Ohmenzetter

 

 

  900

   4

  3

Martin Roth

  30

 

 

 

  6

Karl Richter

 

 

 

   2

 

Gottlieb Wacker

 

 

 

   3

 

Karl Wacker

 

 

 

   5

10

Karl Ohmenzetter

 

 

1900

   4

  4

Karl Meier

 

 

 

 

10

Christoph Felker

 

 

1000

   8

  9

Friedrich Meier

 

 10

2000

   9

  2

Karl Roth

 

 

 

 

  5

Martin Rauh

 

 

1200

 10

  5

Friedrich Rauh

 

 

2000

 12

 

Ferdinand Grüning

 

 

1550

 11

  7

Karl Roth

 

 

2250

 23

18

Martin Meier

 

 

4950

 18

 

Michael Ohmenzetter

 

 

2300

 21

 

Katharine Egler

 

 

2400

 13

  2

Katharine Wildemann

   50

 

4400

 14

  2

Friedrich Kajnath

 

 30

2250

 17

  4

Alexander Egler

 250

 

4500

 42

 

Johann Rauh

 

 

2200

 11

  2

Johann Meier

 

 

1500

   7

  2

Martin Legler

 

 

1600

 11

  2

Johann Legler

 

 

2500

 10

 

Martin Wildemann

 50

 

2300

 11

  2

Karl Wildemann

 50

 

1100

 20

 

Marie Rück

 

 

1500

   6

  1

Christine Egler

 

 

1500

 13

  1

Karl Meier

 

 50

5200

 16

  6

Emilie Wildemann

 50

 

2400

 12

  2

Karl Egler

100

 

2250

   7

  5

Wilhelm Lewin

 

 

1900

   9

 

Adolf Lewin

 

 

2000

  5

 

Karl Lewin

 30

 

1000

 

  1

Alexander Wildemann

 30

 

2950

 11

  4

Martin Wildemann

 

 

 

 

  1

Adolf Frank

 

 

 

   2

  1

Jonas Frank

 

 

2250

 11

 

Heinrich Kühler

 

 

2000

   6

  1

Alexander Kühler

 

 

 

   3

  1

Adam Felker

 

 

2100

 10

 

Agata Felker

 10

 

 

 

 

Marie Legler

 

 

 

 

 

Walentin Kühler

 50

 

 

 

  8

Karl Rauch

100

 

2100

 16

  3

Peter Roth

 

 

 

    4

10

Johann Kehler

 

 

 

 

  7

Katherine Kehler

 

 

1500

 

  4

Karl Bereth

 

 

 

 

  6

Jakob Scheider

 

 

 

 

  1

Friedrich Legler

 

 

 

 

  5

Ludwik Kehler

 

 

 

 

  6

Wilhelm Lerch

 

 

 

 

 

Julianna Hamm

 

 

 

 

 

Johann Jeek

 

 

1050

   1

 

Heinrich Felker

 

 

1400

   1

  1

August Schmitter

  50

 

 

 

  6

Martin Felker

 

 

2100

 10

  3

Jakob Wacker

  20

 

1100

 

  4

Johann Klink - Kraszew

  90

 

4000

   6

  2

Samuel Hentschke - Kraszew

  25

 

  400

 

 

Johann Schindel - Karpin

  50

 

 

 

 

RAZEM

1573.06

 90

 

 

 

  

Martin Schindel - Karpin

 

 

 

 

 

Lembke - Karpin

  10

 

 

 

 

Wilhelm Wolski - Korzyce

 

 30

 

 

 

Emanuel Schmidt - Königsbach

 

 

 

 

 

Valentin Kühler - Königsbach

 

 

 

 

 

Friedrich Bajer - Königsbach

 

 

 

 

 

Johann Rometsch - Königsbach

 

 

 

 

 

Franz Meier - Kraszew

 

 

 

 

 

Dobrowolne darowizny od osób spoza miasta i mieszkańców Königsbach zgodnie z listą na stronach 38-41.

30715.99

303.53

 

 

 

Usługi społeczności wiejskiej według strony 41

  5221.50

 

 

 

 

Rubli 423.53 przelicznik 2.16

37520.55

    914.82

42353

 

 

 

Wpływy ogółem        W tym wydane

 

 

38435.37

38010.37

 

 

 

 

Pozostałe zapasy

    425

 

 

 

 

 PREZENTY DO DEKORACJI WNĘTRZA KOŚCIOŁA:

KRUCYFIKS. (Korpus z pozłacanego brązu; krzyż z drewna dębowego). Od pana Regierungspräsident v. Oppen w Olsztynie i pana Polizeipräsident v. Zitzewitz w Poczdamie.

ALTAR LUMINAIRE (wykonany z brązu mosiężnego). Od Pana Prezydenta Policji Dr Loerhsa w Łodzi.

OŚWIETLENIE OŁTARZA. Od Cesarsko-Niemieckiej Komendy Policji w Łodzi. Dział II

STROJE OŁTARZOWE I AMBONOWE. Wykonane przez siostry Engel w Pabianicach przy współudziale przyjaciół zmarłego pastora Engela, którzy chcieli uczcić jego pamięć. Antependium wykonane jest z ciemnozielonego sukna i aksamitu. Umieszczony na nim chrystogram wykonany jest złotem i haftem. Ozdoby z wina służą jako dekoracja, podobnie jak złoty brokat, złote i srebrne canillas. Motto brzmi, zgodnie z poważnymi czasami: „Panie, pomóż nam! Wzór tkaniny ołtarzowej wykonanej z jasnego materiału jest dostosowany do świętego miejsca. Krzyż i kielich są przeplatane stylowymi filetami. Obrus komunijny wykonany jest z aksamitu. Kielich na nim jest wykonany ze złotego brokatu ze złotym i srebrnym haftem obok niego. Motto woła do tych, którzy przychodzą do Stołu Pańskiego: „Pokój z wami!”.

DYWAN OŁTARZOWY. (ALTARTEPPICH). Od rodzin Sutter, Kajnath i Beier z Königsbach.

TAUFSTEIN. (Wykonany z drewna). Od pana Martina Meiera w Königsbach.

PULPIT DO CZYTANIA  (LESEPULT. (Wykonane z drewna sosnowego). Od pana Martina Wildemanna z Piotrkowa..

BIBLIA OŁTARZOWA. Od pani Emmy Egler z Königsbach.

OBRAZEK NA OŁTARZ. Dostarczony przez pana Proffesora Pfeiffera.

OŚWIETLENIE ŚCIENNE NA ŁUKU TRIUMFALNYM (wykonane z drewna dębowego). Od pana Rittmeister v. Kessel w Łodzi.