czwartek, 18 lipca 2019

Tkalnia Bawełny J.Jersak - Zelów - Bracia Czescy - Okupacja - Nacjonalizacja - Dokumenty - cz.1

    W moich przepastnych archiwach jest kilka segregatorów z dokumentami znanego łódzkiego adwokata Karola Kowalewskiego. Wiele materiału dotyczącego tej osoby zamieściłem wcześniej na moim blogu. Przeglądając jego notatki zwróciłem uwagę na trzy dokumenty dotyczące Zelowa. Pan Karol był osobą niezwykle oszczędną! - pisząc swoje wspomnienia używał dokumentów i pism prawniczych zapisanych po jednej stronie, niezwykła oszczędność papieru!
    Właśnie na tych 3 dokumentach dotyczących Zelowa umieścił "Wspomnienia -Tom IV - Napoleon"
    Szukając na Google informacji o rodzinie Jersak "zagrzebałem" się w obszernym materiale. Bardzo ciekawy temat, historia Tkalni Bawełny, czeskiego pochodzenia Józefa Jersaka jest dla mnie pasjonującym tematem. Mój materiał dotyczy okresu okupacji niemieckiej kiedy to zarekwirowano cały majątek Józefa Jersaka na rzecz Rzeszy Niemieckiej. Nie lepiej potraktowano mieszkańca Zelowa w 1947 roku, kiedy ponownie go okradziono z majątku poprzez "upaństwowienie" Tkalni Mechanicznej "J.Jersak" w  Zelowie ul. Żeromskiego 21....
    Postaram się, bo warto obszerniej opisać historię Józefa Jersaka w kilku częściach!
Z pierwszego dokumentu wynika, że najprawdopodobniej żona Józefa, Amalia Jersak (była obywatelka Polska, obecnie bezpaństwowa), urodzona 19 lutego 1900 roku w Zelowie, powiat Łask, opuściła Zelów i przeniosła się do Pragi gdzie ubiegała się o pobyt stały od dnia 20.9.1941 roku.


Namiestnik Rzeszy w Okręgu Warty z dniem 9 czerwca 1941 roku podjął decyzję REKWIZYCJI 
Na zasadzie Rozporządzenia o rekwizycji majątku obywatela byłego Państwa Polskiego z dnia 17 września 1939 roku (ogłoszone w Dzienniku Ustaw Rzeszy, rok 1940 cz.I.Str.1270) rekwiruje się niniejszym cały majątek Józefa Jersaka, a w szczególności Tkalnię bawełny w Zelowie na rzecz Rzeszy Niemieckiej w celu zabezpieczenia, dopóki rekwizycja nie nastąpi, zaświadcza się niniejszym.

                                                                           Namiestnik w Okręgu Warty
                                                                                    - Steffens -


                         Do Ministerstwa Przemysłu i Handlu w Warszawie
                                                                                              

                                                                                                Wykaz Nr.5 poz.22
                                                                                                przesłane 8/8.47r.
                                                                                                nr.d. 2288/47

                                                                 WNIOSEK
 w sprawie Tkalni Mechanicznej "J.Jersak Zelów ul.Żeromskiego 21.

          W Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim Nr.19 z dn. 16 listopada 1946 r, została ogłoszona do upaństwowienia Tkalnia Mechaniczna "J.Jersak Zelów ul.Żeromskiego 21.
          Ponieważ peteci byli Czechami przed wojną, w czasie wojny i obecnie i dlatego Niemcy skonfiskowali ich majątek - wysiedlili ich (odpowiednie tłumaczenie dokumentów załączam) zgłaszam niniejszym ich prawa do uczestniczenia w postępowaniu odszkodowczym, jako właścicieli.

                                                                                                             Adwokat.




środa, 17 lipca 2019

Dokument - Ewangelicy - Oława - Ohlau - Przybyliński - Kuchler - cz.5





Akt urodzenia Waltera Gerharda Przybyliński urodzonego 10.12.1914 roku w Oławie, rodzice: ojciec Vincent Przybyliński wyznania katolickiego, matka Frieda z domu Kuchler, wyznania ewangelickiego, zamieszkałych w Oławie.




Dokument - Ewangelicy - Karsk - Kerzig - Myślibórz - Soldin - Kościół ewangelicki - Meissner - część 4

   Cztery dokumenty - wypisy z aktów chrztu wydane przez kancelarię kościoła ewangelickiego w Karsku (Karzig) powiecie Myślibórz (Soldin). Podobne dokumenty wstawiałem dużo wcześniej na moim blogu, pochodzą one z pękatej teczki z dokumentami, którą zakupiłem kilkanaście lat temu na Flohmarku w Langenhagen (Niemcy). Katorżnicza praca nieznanej mi osoby, która kilkadziesiąt lat szukała dokumentów dotyczących swoich przodków. W tej części prezentuję dokumenty dotyczące rodziny: MEISSNER. Nie tłumacze ich, niestety brakuje czasu, ręczne zapisy są niekiedy mało czytelne.

Na www.polskaniezwykła.pl znalazłem informacje o tym kościele ewangelickim w Myśliborzu:

Myślibórz - Kościół św. Mateusza (XVI-XIX w.). Atrakcje turystyczne ...




Myślibórz

Kościół św. Mateusza (XVI-XIX w.)

 

 

Myślibórz to wieś w powiecie konińskim ziemskim leżąca około 3 km na południowy zachód od Goliny. Miejscowość położona jest malowniczo na skraju pradoliny Warty. Wieś wspominana jest w źródłach pisanych z 1288 r. Do tego czasu Myślibórz stanowił własność cystersów z Lądu. Po nich jego właścicielami był ród Żychlińskich. To za czasów tej rodziny powstał najstarszy istniejący dziś obiekt – kościół parafialny pw. św. Mateusza.
Kościół św. Mateusza zbudowany został w centrum wsi na skarpie pradoliny Warty. Wzniesiono go w XVI w. w stylu późnogotyckim. Z woli właściciela wsi Rocha Żychlińskiego przez pewien czas od 1578 r. użytkowali go ewangelicy. Pierwotna budowla poddawana była kilkukrotnym przebudowom w XVII, XVIII i XIX w. W ich wyniku zatarciu uległy gotyckie cechy budowli.
Dziś świątynia jest jednonawowa z węższym i niższym prezbiterium. Zachodnią część kościoła zamyka czworoboczna wieża z czterospadowym dachem. Wyposażenie pochodzi z XVII-XVIII w. Na uwagą zasługują barokowe ołtarze główny i boczny. Kościół św. Mateusza w Myśliborzu wpisany został w 1970 r. do rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa pod pozycją 651749.






Dokument - Ewangelicy - Alt Jastrzembowo - Jastrzębowo - Bentschen - Zbąszyń - Kotzanowo - Kocanowo - Hübner - Müller - Kelm - Welke - cz.3





Akt urodzenia i chrztu: Rosina Dorothea Hübner, córka Gottlieba Hübner wyznania ewangelickiego , i matki Christina Welke wyznania ewangelickiego, urodzona 19 stycznia 1795 roku w Alt Jastrzemskie.


Akt urodzenia i chrztu: Johanna Juliana Müller, córka Gottlieba Müller wyznania ewangelickiego, matki Jahanna Luise Welke wyznania ewangelickiego, urodzona 16 listopada 1822 roku w Jastrzębowie, ochrzczona 22 listopada 1822 roku.

Carl August Krüger, ojciec Michael Krüger wyznania ewangelickiego, matka Anna Caroline z domu Kelm, urodzony 6 stycznia 1814 roku, w Kocanowie, ochrzczony 16 stycznia 1814 roku.

wtorek, 16 lipca 2019

Dokument - Ewangelicy - Alt Jastrzembowo - Jastrzębowo - Czeniejewo - Bentschen - Zbąszyń - Grubske - Grubsko - cz.2

   Następne z dokumentów z mojego archiwum dotyczących mieszkańców Zbąszynia i okolic, wszystkich wyznania ewangelickiego. Być może pomogą w znalezieniu swoich przodków, także pomocne dla ludzi zajmujących się cmentarzami ewangelickimi.


Dokument - Ewangelicy - Jastrzębowo ... - Historia nieznana





Akt zgonu: Andreas Haudke - ewangelik, parafia ewangelicka w Zbąszyniu, zmarł 15 maja 1840 roku w wieku 52 lat i 9 miesięcy.


Akt ślubu: Christph Gelhar z ????lat 18, syn Johanna Gelhar, i Christina Jünke, lat 16, córki ?? Jünke wzięli ślub 14 listopada 1808 roku w kościele ewangelickim w Czernejewie.




Akt ślubu: Andreas Handke, ewangelik, urodzony w Grubsku, lat 29, syn Gottfrtieda Handke, i Rosina Dorothea Hübner, wyznania ewangelickiego w Jastrzębowie - Alt Jastrzembowo, ,lat 22, córka Gottlieba Hübner, wzięli ślub 19 stycznia 1816 roku w kościele ewangelickim w Alt Jastrzembowo.


Akt zgonu: parafia ewangelicka w Zbąszyniu zaświadcza, że Rosina Dorothea Hase z domu Hübner, owdowiała Handke, zmarła w Grubsku w dniu 21 maja 1848 roku w wieku 52 lat i 4 miesięcy.

 Akt urodzenia i chrztu: Johann Wilhelm Handke, ojciec Wilhelm Handke, matka Johanne Julianne z domu  Müller, urodzony 15 listopada 1847 w Grubsku, ochrzczony 21 listopada 1847 roku.

Akt urodzenia i chrztu: Christoph Gelhar, ojciec Johann Gelhar, matka Anna Elisabeth z domu Schroeder, urodzony 5 czerwca 1791 roku w Wiatrower Haul, ochrzczony 10 czerwca 1791 roku.

piątek, 12 lipca 2019

Artur Abraham Brauner - Reżyser - Łódź - Żyd - Wspomnienie

   Przed pięcioma dniami zmarł Artur Brauner, urodzony 1 sierpnia 1918 roku w Łodzi. Właściwe imię to Abraham które nosił do wybuchu 2 wojny światowej. Wywodził się z żydowskiej rodziny, od wczesnej młodości jego pasją był film. Wielkim szczęściem dla niego, jego czwórki rodzeństwa i rodziców była decyzja ucieczki z okupowanej Łodzi. Na krótko przed utworzeniem łódzkiego getta w 1940 roku uciekli na tereny Związku Sowieckiego. Szczęśliwie, ukrywając swoje pochodzenie przetrwali piekło wojny, po zakończeniu wojny wrócili do Łodzi. Niestety, ich nadzieje na spokojne życie nie miały szans, ich bliższa i dalsza rodzina nie miała tyle szczęścia, 49 osób zginęło w getcie i obozach zagłady. Rodzice z trójką jego rodzeństwa zdecydowali się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, natomiast Artur marząc cały czas o karierze reżyserskiej widział swoją szansę w Europie, dokładniej w Berlinie. I tak na początku 1946 roku wyjechał do Berlina Zachodniego i tam zaczęła się jego światowa kariera.
    Dzięki niemu mogłem jako młody człowiek pasjonować się filmami  z Winnetou i Old Shatterhandem. Był bardzo płodnym reżyserem i producentem - powstało za jego życia 300 filmów!
W 1992 roku został Honorowym Obywatelem Miasta Łodzi.
Zmarł w wieku 101 lat w Berlinie w dniu 7 lipca tego roku, spoczął na berlińskim cmentarzu. Był jednym z wielu wielkich łodzian, cześć jego pamięci!


                                  Artur Abraham Brauner - zdjęcie pochodzi z Wikipedii.

wtorek, 9 lipca 2019

Białoruś - Cmentarze żydowskie - Чаму яўрэйскія могілкі па ўсёй краіне стаяць занядбаныя?

    Na którymś z portalów znalazłem artykuł poświęconych żydowskim cmentarzom na Białorusi. Ciekawy temat, zarazem bardzo podobny do klimatu w Polsce. Podane jest, że na terenie Białorusi jest 300 cmentarzy, w Polsce wielokrotnie więcej. Ich stan? - wydaje mi się, że jest bardzo
podobny...
    Cmentarze żydowskie w miastach są w lepszym stanie niż we wsiach, czy też małych miasteczkach. Zachowanie gmin żydowskich również bardzo podobne - brak zainteresowania w rekonstrukcji tych cmentarzy,. nie zależnie od reguł religijnych. Coś w tym jest, czego nie potrafię zrozumieć, jest grupa ludzi-wolontariuszy chcących pomagać, ich starania odbijają się o przysłowiową ścianę...
     Rządzący także nie mają interesu w wydawaniu pieniędzy w renowacje, także często antysemickie nastawienie społeczeństwa powoduje, że lepiej nie mieć zbyt dużego związku z tymi sprawami.
     Za pomocą automatycznego tłumacza zapisałem tekst tego artykułu. Jest jaki jest, wydaje mi się, że treść jest w większości zrozumiała, ciekawa, powinna zainteresować "grobersów"zajmujących się pracami na cmentarzach zarówno żydowskich jak i ewangelickich. Zapraszam!



Чаму яўрэйскія могілкі па ўсёй краіне стаяць занядбаныя?




3 dni temu - Старшыня сельвыканкама: «Хочаце, каб быў парадак, прыедзьце і прыбярыце». Павел Кахнюк накіраваў гэтае пытанне ў Целяханскі ...


   Dziś na Białorusi pozostało około 300 cmentarzy żydowskich. Dokładniej mówiąc, nie jest prawdą, że zostały one zachowane. Większość z tych cmentarzy jest opuszczone, zarośnięte, czasami tylko przez nawigację internetową można znaleźć do nich drogę. Na przykład cmentarz Telechany w obwodzie brzeskim. Paul Kohnyuk czytelnik „Nasza Niwa” zwrócił uwagę w tym temacie .



„Podróżowałem trochę po Białorusi. Przede wszystkim jestem zainteresowany starymi
zamkniętymi cmentarzami. Takim jak w Telechanach dzielnicy Ivatsevichi, byłem bardzo zaskoczony, że jest tam kirkut, - pisał w „Naszej Niwy” Kohnyuk. Zarośnięty krzewami, nagrobki rozbite i rozproszone. Cmentarz zaśmiecony butelkami plastikowymi, ślady ognia. Jeśli porównamy je z wypielęgnowanymi: katolickim, niemieckim, uderzył mnie jako turystę ten zaniedbany cmentarz żydowski. Nie jest jasne, dlaczego władze lokalne nie dbają o to miejsce - stwierdza oburzony Pawel.
Paweł Kohnyuk wysyła to pytanie do rady wsi Telehanskij .

    Przewodniczący Telehanskij selispolkoma Trofim Demyanchik wyjaśnił, że grunt,
na którym znajdują się groby nie jest wymieniony jako cmentarz, ani w bilansie lub w dowolnym selispolkome miejskich obiektów użyteczności publicznej. Z tego powodu nikt go nie sprząta.
W tym przypadku, Trofim Trofimovich wyjaśnił, że każdego roku porządki na cmentarzu robią miejscowi uczniowie, którzy regularnie za pomocą środków czystości tam pracują. .
 „W 2016 Telechany odwiedziła żydowska społeczność z Pińska. Poprosiliśmy ich o pomoc finansową oraz o uczestniczenie w pracach nad poprawą stanu cmentarza, ale oni odmówili, a od kilku lat nikt z tej społeczności lub krewnych tam pochowanych nie bierze udziału w opiece nad cmentarzem - odpowiada Trofim Demidchik.

„Na moją prośbę odpowiedziano mi, że będąc po części obywatelem, mogę przyjść i
pomagać w porządkowaniu cmentarza” - mówi Pawel Kohnyuk.
„Cmentarz jest możliwe, aby chronić”
  Mohylew, prawdopodobnie jest jedynym miastem na Białorusi, gdzie wysiłkami 
miejscowych działaczy dawnego cmentarza żydowskiego nadano status wartości 
historycznej i kulturowej. 
W „Nasza Niwa”, wypowiada się działaczka społeczności żydowskiej Mohylewa Ida 
Szenderowicz:
    
„Nadanie tej części żydowskiego Mohylewa statusu wartości historycznych i 
kulturowych zajęło nam prawie rok. Wspólnie z pracownikami Muzeum Miasta i 
Towarzystwa Opieki historycznych i kulturowych zabytków, dokumentów, 
przygotowaliśmy dla naszego Komitetu Wykonawczego, który uzasadniał kulturowe 
i historyczne znaczenie cmentarza „- mówi Ida Szenderowicz.
 
 
 
 
Na Białorusi specjalną trudność z nadaniem statusu wartości historycznej 
cmentarzom jest udowodnienie, że te tereny są cmentarzami.
„Większość kirkutów w miastach jest uznawana jako las, pole, ale nie cmentarze.
Trudności zaczynają się przed nadaniem statusu terytorium cmentarza. Muszą być 
właściciele gruntów i zachowane inne procedury administracyjne”- mówi Ida 
Szenderowicz.
„To kolejny cmentarz w regionie Mohylew ze statusem wartości historycznej 
i kulturowej. Nadanie tego statusu pierwszy zainicjował prokurator Mohylewa.”
- dodaje Pani Ida.
 
Ida Szenderowicz wyjaśnia, że ​​choć opieka nad cmentarzem wymaga czasu, wysiłku 
i pieniędzy, ale te problemy są rozwiązywane, jeśli ludzie są zainteresowani. 
Ponadto, kirkut może stać się pełnoprawną atrakcją turystyczną.
„Główną rzeczą - pragnienie” - podsumowała pani Ida.
 
Redaktor „Shalom” Portal: Białoruś - kraj o zniszczonej pamięci
 
Aleksander Furs - etnograf, redaktor naczelny portalu „Shalom”, wypowiedział się 
w „Nasze Niva”. Stara się wyjaśnić dlaczego kirkuty na Białorusi były w złym 
stanie.„Nie możemy powiedzieć, że wszystkie cmentarze żydowskie w Białorusi są 
opuszczone. Na wsiach,rzeczywiście wiele z tych cmentarzy ma raczej słabą kondycję.
Są porośnięte drzewami i krzewami, często ich nie widać. Jednak cmentarze w 
granicach miast są stosunkowo dobrze utrzymane. Jest wykaszana trawa, choć nie ma 
ogrodzeń. Przykładem może być Rakowy? lub Chechersk „- mówi Furs.
Społeczność żydowska na Białorusi po II wojnie światowej, z powodu Holokaustu
i zimnych stosunków w okresie sowieckim, prawie zniknęła. Ci, którzy przeżyli wojnę, 
z latach 70-tych zaczęli wyjeżdżać do Izraela. W wielu miastach, także w samym 
Telechany, dbanie o nie było fizycznie niemożliwe, gdyż nie było już potomków tam 
pochowanych.
 
 
 
A rząd białoruski nie akceptuje dziedzictwa żydowskiego, którego częścią jest
pogrzeb żydowski. W społeczeństwie nie ma świadomości faktu, że dziedzictwo 
żydowskie na Białorusi - to część samej Białorusi, której niemożliwe 
byłoby zaprzeczyć”- przeżywa Aleksander Furs .
„Niestety, Białoruś - to kraj o zniszczonej pamięci - dodaje Aleksander Furs. - 
Zły stan pochówku to nie tylko wyłącznie cmentarze żydowskie, ale w ogóle 
wszystkich.Ludzie nie pamiętają swoich korzeni, a czasami nie są w stanie wymienić 
co najmniej pięciu pokoleń swoich przodków. Nie wspominając, że nie wiedzą, gdzie 
są pochowani. Powiedział, że potrzeba jednego pokolenia aby zmienić przekształcenie
kulturowe.
Aleksander Furs mówi, że, niestety nie opracowano i scentralizowano podejścia, jak 
zapisać kirkuty, nawet w samych organizacjach.
„Istnieje szereg projektów doskonalących cmentarze, ale obejmują one tylko kilka
miast. Na przykład, żydowski student Centrum Kultury „Hillel”, który w tym roku
odwiedził kirkut w Lidzie, Beshenkovichi Sztetl Pamięci Restoration - nie 
społeczność wolontariuszy, która jest zaangażowana na cmentarzu w Beshenkovichi. 
Ale inicjatorem była dziewczyna z Petersburga, Anna Klimovich.
Jest to doskonała inicjatywa społeczności żydowskiej w Mohylewie w przywróceniu 
kirkutu.
Jest to jak dotąd jedyny w Białorusi przykładem tego, jak żydowskim grobom 
można nadać status wartości historycznej i kulturowej, a także dostosować do nich 
przynajmniej niektóre dziedziny prawa.
Nie Moscow Centre „Sefer” - jedna z niewielu instytucji, która profesjonalnie
zajmuje się badaniem grobów żydowskich. Istnieje pewne niedopatrzenie cmentarzy
w miejscach, gdzie nie są one obojętne dla miejscowej ludności. Ale, niestety,
wysiłki te nie są wystarczające, aby pokryć nawet ćwierć cmentarza żydowskiego na
Białorusi”- skarży się Aleksander Furs.
 
Co on zaleca robi?
 
 

„Kosić trawę, wycinać krzaki i tak dalej. Jeśli samorządy będą chętne - możemy się 
zgodzić, żeby wzięli również udział w pracach. Dostosować kontakty z organizacjami 
żydowskimi, mogącymi pomóc - mówi Furs. - Ale znowu, na Białorusi jest specyficzne 
podejście do żydowskich grobów ze strony instytucji i społeczności żydowskich.