wtorek, 25 lipca 2017

Rogowiec - Cmentarz ewangelicki - Kleszczów - Informator Kleszczowski

 Na Facebooku ukazał się wpis pod Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego, dotyczący artykułu Jerzego Strachockiego zamieszczonego w Informatorze kleszczowskim pod tytułem "Cmentarz w Rogowcu przywracany pamięci".
Jestem zdziwiony tym tekstem, nie znam, nie miałem nigdy żadnego kontaktu z autorem tego artykułu. Dziwne, że pan Strachocki nie skontaktował się ze mną, w tekście znajdują się nieścisłości (między innymi: nie urodziłem się w Rogowcu). Wynika z tego, że nie miałem żadnego wpływu na tekst artykułu. Co się tyczy osoby Stanisława Hejaka, także uważam, że jest on inicjatorem sprzątania tego cmentarza. Dzięki niemu cmentarz, który znam od dziecka, znów "żyje". Szkoda, że moje wcześniejsze, usilne prośby, telefony go Urzędu Gminy Kleszczów, Pastora tej Gminy nie przyniosły efektów.  Jest mi smutno, że umowa między mną a Stasiem, że wspólnie z nim i moim bratem Zbyszkiem będziemy odnawiać ten cmentarz, nie doszła do skutku... Wystarczył jeden telefon, byłem w ostatnim czasie dwukrotnie na tym cmentarzu, podziwiałem ogrom pracy włożony przez Stasia i wolontariuszy, pozostaje mi tylko im pogratulować i podziękować!
Dlatego w kwestii "właściwego rozłożenia akcentów" nie chcę się więcej wypowiadać!
 
Polubiono stronę · 4 godz. · Edytowany ·
 
Piszą o działaniach cmentarników - to dobrze! Chciałabym jednak, by właściwie rozkładano akcenty... Dziś artykuł z Informatora Kleszczowskiego o pracach na rzecz Rogowca. A ja proszę Czytelników, by po zapoznaniu się z nim wrócili do mojego wywiadu z Panem Stanisławem Hejakiem, którego uważam za główniego inicjatora tego wydarzenia http://cmentarzeewangelickie-lodzkie.kylos.pl/rp_wywiad_shejak.php?mn=wywiady

środa, 12 lipca 2017

Alter Jude - Stary Żyd - Rajgród - Helmut Hoffmann - Nachbelichtet

O książce Helmuta Hoffmanna zapomniałem. Dostałem ją w prezencie w czerwcu 1996 roku. Dedykacja po niemiecku:
" Mit einen freundlichen Grüß  - Helmut Hoffman - Oldenburg - 8 Juni 96"
" Z przyjacielskim pozdrowieniem - Helmut Hoffmann - Oldenburg - 8 czerwca 96."
Osobiście nie znałem autora tej książki, o jego osobie opowiedziała mi mieszkająca w Grossburgwedel moja przyjaciółka Dita Stephan. 



Helmut urodził się w Wiedniu w 1917 roku, czas młodości spędził w Rudawach (Zachodnie Sudety). Jak każdy młody Niemiec, po dojściu Hitlera do władzy był członkiem Hitlerjugend. Po wybuchu II Wojny Światowej został żołnierzem Wehrmachtu, brał udział w inwazji Sudetów i Polski. Walczył we Francji i Związku radzieckim. Jego największą pasją było fotografowanie, dosłownie, aparatu fotograficznego nie wypuszczał z ręki. W tej książce jest mnóstwo rzadkich fotografii. Sam tekst nie jest zbyt poetycki, jest "szarpany". Czytając go, nie trudno doczytać się w tekstach jego przeobrażenia, innego spojrzenia na tragedię którą wyrządzał naród niemiecki. W tych krótkich opisach, jest dużo pytań zadawanych sobie samemu, zrozumiał, że: nosząc mundur niemieckiego żołnierza mógł wszystko.......,. Fotografował kiedy chciał, kogo chciał, nie zdjąć wówczas sobie sprawy co czują ofiary...
Swoją książkę wydał krótko przed swoją śmiercią, czy to była prawdziwa pokora, trudno teraz analizować, pozostały bardzo ciekawe zdjęcia. Jako pierwszą, zamieszczam fotografię starego mieszkańca Rajgrodu (miasto w woj. podlaskim, powiat grajewski), pochodzenia żydowskiego.


                          Autor zdjęcia z tyłu napisał: 20 September 1939 - Rajgrod - Alter Jude.

"Jakie myśli miałem podczas robienia tego zdjęcia? Jak mógł się czuć ten człowiek, kiedy był fotografowany przez niemieckiego podoficera? Dziś pytam siebie pełen niepokoju, jakim człowiekiem był ten człowiek wcześniej? Jak długo żył on  jeszcze. I że ja nie mogę tego cofnąć......"
I taką mniej więcej refleksję napisał pod tytułem ALTER JUDE. 
Ja odpowiem na ostatnie pytanie:
W 1941 roku w Rajgrodzie doszło do pogromu miejscowych Żydów. W wyniku zbiorowych egzekucji, w których brali udział niektórzy Polacy zginęło około 100 osób*
Prawdopodobnie ten stary człowiek był jednym z tych 100 rozstrzelanych....
 Materiał pochodzi z:
* Rajgród – Wikipedia, wolna encyklopediahttps://pl.wikipedia.org/wiki/Rajgród
Książka została wydana w 1995 roku przez Druckhaus Dresden GmbH. 
 
 
 


piątek, 30 czerwca 2017

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Tablice


W ubiegłym roku podczas sprzątania terenu cmentarza natrafiliśmy na kilkanaście blaszanych tablic. Pochodziły one z okresu 1941-44.
Większość z nich jest prawie nieczytelna, miałem problem co zrobić z nimi, zostawić na cmentarzu nie mogłem, ze względu na złomiarzy. Postanowiłem je zanitować na nowym przęśle ogrodzeniowym. Przyspawałem do całości uchwyty które zabetonowałem, zamieściłem także informacje o ich pochodzeniu:


"12 cynkowych tablic nagrobnych znalezionych podczas prac porządkowych na terenie cmentarza ewangelickiego w Bukowcu w dniu 15.10.2016 roku. Z odczytanych dat wynika, że tablice pochodzą z lat 1941-44. Więcej informacji na ten temat na blogu.
www.historia-nieznana.blogspot.de

Zwölf, während der Aufräumarbeiten an dem Evangelischen Friedhof in Bukowiec am 15.10.2016, gefundenen Zink-Grabtafeln. Die zu entziffernden Tafeln stammen alle aus den Kriegsjahren 1941-1944. Mehr Informationen zu dem Thema finden sich in dem Geschichts-Internet-Blog:
www.historia-nieznana.blogspot.de"







Julianne Wacker, geb. Kajnath, geb. 16.1.1886, gest. 7.2.1944. Ruhe Sanft.


         Mocno zniszczona tablica: Elisabeth Ohmenzetter, geb. Wecker, geb. ?-?- 1886, gest. ?-8.1944

                        Tablice odnaleziona przez "Grupę Łódź" w dniu 15.10.2016 roku.

środa, 28 czerwca 2017

Muzeum - Gałkówek - Skarżysko Kamienna - Kolej - 1919-27 - cz.1

Następna z perełek w Muzeum w Gałkówku! Pamiątkowy album z 1927 roku poświęcony jest Naczelnikowi inż. Stefanowi Mazurowskiemu, Naczelnikowi 2-go Oddziału Drogowego Dyrekcji Radomskiej P.K.P. w Skarżysku Kamiennej.
W albumie jest wklejonych 14 zdjęć z postaciami pracowników kolei, także trzy inne formatu pocztówkowego pokazujące katastrofy kolejowe i wojsko polskie przeprawiające się przez rzekę.



                                                         Postać Stefana Mazurowskiego.



                      Trzy ostatnie zdjęcia pochodzą ze zdjęcia z życzeniami (powiększone)

Muzeum Gałkówek - Koluszki - Brzozowa - Ułęż - Garwolin - Szkoła - Pocztówki - cz.2

Rewelacyjne zdjęcia-pocztówki z Brzozowej wysyłane przez Teodora Nyka do swojej brata Dominika Nyka zamieszkałego w Gakówku. Teodor pisze swoje pocztówki ze szkoły w Brzozowej, muszę szczerze przyznać, że rzadko spotyka się taką serię wspaniałych zdjęć z epoki!

Zespół szkolno- parkowy w Sobieszynie- Brzozowej. Zespół szkolno- parkowy usytuowany jest na północ od Sobieszyna, na lekkim wzniesieniu poza zabudową wsi, przy trasie Kock- Dęblin. Do zespołu prowadzi malownicza aleja. Całość tworzy zwartą, osiową kompozycję, w skład której obecnie wchodzą m. in. zabytkowe zabudowania, tj. szkoła, dwór z Blizocina, drewniany spichlerz, drewniana stodoła. Poza północną granicą parku, wyznaczoną zróżnicowanym drzewostanem, znajdują się stawy.
Szkoła, otwarta w 1896 pod nazwą Szkoła Rolnicza Niższa Pierwszego Rzędu, była jedną z pierwszych tego typu placówek w Polsce. Została zbudowana ze środków fundacji Kajetana hr. Kickiego. Pełniła ważną rolę w życiu społeczno- kulturalnym okolicy. Kształciła przyszłych zarządców majątków ziemskich. W jej murach powstała Szkolna Straż Pożarna, pierwsza organizacja pożarnicza na terenie gminy Ułęż. Działała tu orkiestra dęta i amatorski zespół teatralny. W okresie drugiej wojny światowej w budynkach szkolnych kwaterowało niemieckie wojsko i formacje policyjne. W zmienionej formie organizacyjnej placówka istnieje do dziś jako Zespół Szkół im. Kajetana hr. Kickiego. O bogatej, niekiedy burzliwej historii szkoły, świadczą pamiątki zgromadzone w Izbie Regionalnej, mieszczącej się w zabytkowym Dworku Modrzewiowym z XIX wieku. Internat szkoły dysponuje bazą noclegową dla gości indywidualnych i grup zorganizowanych*


     Brzozowa 28/II.1918 r.
     Kochany Braciszku!
Kartę od Ciebie i Biety otrzymałem dnia 27/II, za które Wam serdecznie dziękuję. Na odwrotnej stronie tej karty jest  fotografia naszej sypialni na której ja śpię. Sypialni takich mamy 3. Moje łóżko znajduje się po prawej stronie oznaczona cyfrą 1, a nr.2 Skwarki 3, widok gmachu szkolnego posłałem Wiktorowi. Jest to fotografia dawnych kursistów, na ścianach wiszą kaski strażackiej straży miejscowej. U mnie nic nowego, jak tylko zasyłam ukłony krewnym i znajomym. Co do pieniędzy to by się przydały bo mi już niewiele zostało, na Św.Wielkanocne chyba przyjeżdżamy do domu, która się przyda na różne sprawunki , jak braknie na drogę to to pożyczę z kasy szkolnej, albo od kolegów. Przesyłki wszelkiego rodzaju mogą być przesyłane na Kuratorium Szkolnego Warszawa Kopernika 302.






Brzozowa 22/VII.1918 r.

     Kochany Bracie!
Z opowiadania Antka wnioskuję o twoich postępach. przesądzać sprawy nie chcę a zwłaszcza pisemnie będę się starał o urlop o ile uzyskam to przyjadę na parę dni obmówimy poszczególne sprawy... Nie mam ochoty jechać, lecz jestem zmuszony, bo prawie już boso chodzę. Słyszę od Antka, że macie dosyć wesoło w Gałkowie, lecz nie macie nie do pozazdroszczenia. Powodzi mi się b.dobrze, przednówek już przeżyli, nastaje lepsza nadzieje. Brat Twój Teodor.


 W materiale zamieszczony na stronie Gminy Ułęż znajduje się takie zdanie:
"Kształciła przyszłych zarządców majątków ziemskich".
Czyżby Teodor Nyk zdobył tytuł ZARZĄDCY MAJĄTKU ZIEMSKIEGO?
Może ktoś dopiszę dalszą historię!.

*Materiał pochodzi z:

Gmina Ułeż - Zabytki

www.ulez.eurzad.eu/index.php?pid=9


Muzeum Gałkówek - Koluszki - Dworzec kolejowy - Feldpost - Pocztówki - cz.1

Przy przygotowywaniu mojej wystawy w Muzeum im. Leokadii Marciniak w Gałkowie Dużym - "Wystawa Papież - Pielgrzym" 11 czerwca 2017 roku, miałem okazję zobaczenie ciekawego albumu. O tym albumie opowiedział mi o tym Dominik Trojak, znakomity kolega, z którym współpracuję od prawie dwóch lat. Wspomniany album posłużył jako przycisk- obciążnik do sklejanych dokumentów! Kiedy i w jaki sposób trafił do Muzeum, Dominik nie jest w stanie powiedzieć, wie tylko, że był to dar mieszkanki gminy. Ważne, że po wielu latach stania w regale, wiele z pocztówek pokazujących, miasta, miasteczka, pozdrowienia świąteczne, także patriotyczne  mogę zaprezentować na moim blogu. Dziękuję Dominikowi za możliwość wypożyczenia pierwszego z albumów!


                                   Feldpost - stempel Poczty Polowej 4.11.1917 roku.


Janusz, piszący (4.12.1917 r.)do Zofii Wituskiej, opisuje swoją podróż z Krakowa do Koluszek, dalej do Rogowa i Rawy.

sobota, 24 czerwca 2017

Kotliny - Dalków - Jan Maślanka - Łódź - Obóż ul.Łąkowa - cz.6

Na początku okupacji, bardzo dużo polaków było wysiedlanych ze swoich rodzinnych domów i mieszkań przez niemieckiego okupanta. Ta tragedia dotknęła także rodzinę Maślanków, musieli opuścić swój dom w Dalkowie i transportowani przez policjantów znaleźli się w centralnym obozie przesiedleńczym mieszczącym się w Łodzi przy ulicy Łąkowej*. Niestety, z tego okresu, pan Jan niewiele pamięta.Wie, że został razem ze swoją siostrą Celinką, po selekcji, wywieziony do Reichu. Ten temat postaram się jeszcze wyjaśnić, być może pan Jan coś sobie przypomni. Na tym zdjęciu z 2 czerwca 1941 roku, stoi ze swoimi rodzicami Walerią i Franciszkiem, także siostrą Celinką. Na koniu nieznany chłopiec, zdjęcie zostało zrobione na wygnaniu. 



Materiał tekstowy pochodzi z Wikipedii:

Ulica Łąkowa w Łodzi – Wikipedia, wolna encyklopedia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Łąkowa_w_Łodzi

Na przełomie lat 1939/1940 w fabryce przy Łąkowej 4 (fabryka wełnianych tkanin wzorzystych Barucha Gliksmana) Niemcy utworzyli Centralny obóz przesiedleńczy dla Polaków deportowanych do Generalnego Gubernatorstwa, a także wywożonych na roboty przymusowe w głąb Niemiec i do Francji. Niemcy dokonywali tam również selekcji rasowej i następnie przenosili więźniów do innych obozów. Część uwięzionych osób było przewożonych do Urzędu Rasy i Osadnictwa zlokalizowanego po usunięciu zakonników na terenie klasztoru oo. Bernardynów przy ul. Spornej. Obóz istniał do końca wojny. Miejsce to upamiętnia tablica umieszczona na głazie stojącym obok chodnika przy Łąkowej 4.
W 1945 roku w hali sportowej przy Łąkowej 29 powstała Wytwórnia Filmów Fabularnych. Obiekty wytwórni zostały rozbudowane w następnych latach, m.in. w 1950 roku o dwie hale zdjęciowe. W tej wytwórni „...rozpoczęła się historia powojennej kinematografii w Polsce..” (Bonisławski, Podolska; Polesie i Karolew)

środa, 21 czerwca 2017

Kotliny - Dalków - Kurowice - Jan Maślanka - Łaznów - Komunia - 1944 - cz.5

Ciekawe zdjęcia dotyczące żony pana Jana. Dwa zdjęcia z komunii w Łaznowie z 1944 roku. Eugenia Klejman, przyszła żona pana Jana, urodzona w Łaznowie podczas uroczystości komunijnej w Łazowie



                                    Gienia Klejman w dolnym rzędzie, druga z lewej strony.

                                      Piękne zdjęcia, pamiątka Komunii  z 4.VI. 1944 roku.

niedziela, 18 czerwca 2017

Kotliny - Dalków - Kurowice - Jan Maślanka - Łaznów - Cmentarz - Pogrzeb - cz.4

Seria smutniejszych zdjęć, pogrzeby...
Pierwsze z nich przedstawia pogrzeb pana Ciepluchy na miejscowym cmentarzu w Łaznowie.



Na drugim z nich widoczna konna bryczka a na niej trumna z ciałem tęściowej pana Jana, pani Klejman . Orszak pogrzebowy pieszo szedł z Dalkowa na cmentarz w Kurowicach.


sobota, 17 czerwca 2017

Kotliny - Dalków - Kurowice - Jan Maślanka - Łaznowska Wola - Szkoła - cz.3

Pan Jan w temacie szkoły w Łaznowskiej Woli niewiele miał do powiedzenia. Na zdjęciach jest jego syn Stanisław, niestety zmarł w wielu 60 lat. Jest pochowany na cmentarzu w Kurowicach. Zamieszczone zdjęcia są na tyle interesujące, że pochodzą z nieistniejącej już poniemieckiej szkoły. Same w sobie mają wartość historyczną. Tylko ostatnie z nich ma zapis: Pamiątka Kl.-V-67 r.
Mam nadzieję, że czytelnicy pomogą w znalezieniu nazwisk bohaterów ze szkolnej ławy!

                             Stanisław Maślanka, w dolnym rzędzie, drugi od lewej.





piątek, 16 czerwca 2017

Kotliny - Dalków - Kurowice - Jan Maślanka - Odpust - Stroje ludowe - cz.2

Następne zdjęcia wypożyczone przez pana Jana Maślankę. Pokazują Odpust w Kurowicach. Jestem ciekawy, czy ktoś rozpozna bohaterów z lat 60-tych idących  w procesji?







                                      Tylko ostatnie zdjęcie ma ręczny napis: 14.8.1960 r.

Kotliny - Dalków - Kurowice - Jan Maślanka - Odpust - Stroje ludowe - cz.1

W ubiegły poniedziałek byłem uczestnikiem wyjazdu do Uniejowa z Kołem Seniorów na termy. Od dość dawna znałem Bożenę Kaczmarzyk z Rokicin. Na basenie, Bożenka opowiedziała mi o ciekawym mieszkańcu Kotlin, Janie Maślance. Pan Jan mieszka bardzo blisko spalonego młyna. Przez ostatnie dni młyn jest numerem jeden na moim blogu. Jak tylko dostałem numer telefonu, skontaktowałem się i natychmiast pojechałem do Kotlin.
Przesympatyczny, starszy pan, urodzony w 1932 roku w Dalkowie. Rozmawialiśmy o wszystkim, to była pierwsza nasza rozmowa, bardzo luźna. Dlatego nie będę w szczegółach przedstawiać opowieści pana Jana, przyjedzie na to czas. W związku z tym, że w przyszłym tygodniu odbędzie się Odpust w Kurowicach, chcę przedstawić dwa zdjęcia, które między innymi wypożyczył mi pan Jan. Jest na nich jego żona Eugenia Klejman, jeszcze przed ślubem. Pan Jan i Egenia pobrali się 25 listopada 1951 roku. Po ślubie zamieszkali w Kotlinach, pani Eugenia zmarła w ubiegłym roku, spoczywa na cmentarzu w Kurowicach.
Przepiękne zdjęcia warte zamieszczenia!

                                     Od lewej: Sapała Zofia i Klejman Eugenia - Kurowice


                         Od lewej: Klepacz Wiesia?, Sapała Jan i Klejman Eugenia w dniu 6.VIII.1950 r.


czwartek, 15 czerwca 2017

Kotliny - Gmina Brójce - Młyn - Ruiny - Moszczenica - Zabytek - Wolski - cz.4

Oglądając zdjęcia spalonego młyna robi się smutno. Coś co dawało pracę przez ponad 100 lat, było wizytówką Kotlin znika, brak opieki właścicieli, konserwatora zabytków. Nie pierwszy to, jednak jeden z ostatnich zabytków naszej pięknej Gminy, zniszczony, zdewastowany. Rozumiem obecnych właścicieli, nie są w stanie zabezpieczyć tak wielkich budynków. Przy renowacji, zaostrzenia jakie są ze strony konserwatora, właściciel nie jest w stanie sprostać... W bardzo dobrym stanie jest budynek gospodarczy. Jest wykonany z kamienia i cegły, przypuszczam, że w latach międzywojennych. Nowy blaszany dach, drzwi do wszystkich pomieszczeń dają nadzieję, że przetrwa on jeszcze wiele lat. W murze znalazłem ciekawą cegłę z napisem MOSZCZENICA. Jak się orientuję w Moszczenicy były dwie cegielnie, tak jak w Łaznowskiej Woli i innych miejscowościach w pobliży naszej Gminy. Wszystkie upadały po roku 1946, kiedy to nastąpiła nacjonalizacja. W środku budynku znalazłem kilka zniszczony elementów kredensy, stołów i szaf, pamiętają one dobre czasy, kiedy produkowano mąkę....





                                   Część biurowej szafy z emblematem Czerwonego Krzyża.

                    Stara studnia, z wodą, jednak nafaszerowana śmieciami.., jak większość ...