poniedziałek, 5 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Rodzina Hamm i Frank - Pomoc - cz.2

Pamiętam jak dzisiaj, dzień 8 marca tego roku, znalazłem leżące w ziemi 3 nagrobki. Wiedziałem, że będą problemy z ich podniesieniem, także wstawieniem na właściwe miejsce, każdy z nich ważył ponad 150 kilogramów. W kwietniu pospawałem specjalny stojak, pożyczyłem bloczek, taki był mój pomysł. Mój kolega Krzysiu, miał inne spojrzenie w tym temacie, stwierdził autorytatywnie, że sami damy sobie radę z tymi "kawałkami" betonu! Od tego czasu minęło kilka ładnych miesięcy, ja mam jeszcze w "kościach" te zawody... Fakt jest faktem, że nagrobki stanęły, na swoim miejscu. W ubiegłą sobotę tercet dziewczyn zajął się tym grobem, jaki efekt jest obecnie, proszę zobaczyć serię zdjęć!

              Tak to wyglądało w marcu, widoczne w głębi odkryte nagrobki, niżej rama grobowa...

              Wspólna praca Krzysia i moja, nagrobki podskoczyły i stanęły na danym miejscu.

                                                         Ela przy pracy.


                                      Pełna koncentracja Marioli i Eli.


                                 Ocenę finalnej pracy, pozostawiam czytelnikom.

Justynów - Gmina Andrespol - Cmentarz ewangelicki

Słyszałem dość dużo o tym cmentarzu w Justynowie. Leży zaledwie 5 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania, wczoraj zdecydowałem się na wspólne odwiedziny z moją żoną. Do bramy cmentarza prowadzi mała nieoznaczona uliczka, trzeba w nią skręcić na wysokości ulicy Łódzkiej nr.10.

                                     Wejście na cmentarz ewangelicki w Justynowie.

Staram się nie krytykować zbytnio osób, które zajmują się zabezpieczeniem, renowacją cmentarzy. Jak się orientuję, ten teren jest własnością prywatną, z pewnością nie jest obiektem zabytkowym. Trudno mi zrozumieć, że można tak ekstremalnie złamać godność tego cmentarza... Nie mam nic przeciwko wszelkiego rodzaju pomnikom, okolicznościowym płytom, jednak umieszczanie ich wśród starych grobów wydaje się przegięciem. Jest to rodzaj "kolorowych jarmarków", gust właściciela jest, jaki jest.. Wielkim plusem jest, że cmentarz jest zabezpieczony, mur cmentarny, obie bramy w dobrym stanie, trudno jednak odczytać napisy na nagrobkach. Zapraszam przygodnych turystów do jego odwiedzenia.

    To tylko część płyt, pomników poświęconych Papieżowi J.P.II, katastrofie smoleńskiej, Katyniowi.

                      




             Aleja po środku tego małego cmentarza, teren zadbany, zachowany w czystości.

niedziela, 4 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - K.Schulz - K.Pahl

Wczoraj wrócił po "remoncie" piękny nagrobek łódzkiego kamieniarza, Karla Pahla. Prawdopodobnie rodzina 4 letniej Khateriny zmarłej w 1907 roku, nie była zbyt majętną, dlatego nagrobek był wykonany z lastryko. Być może, to uratowało ten zabytek przed wywiezieniem...
Nagrobek został przewrócony, złamany krzyż, zapadł się na długie lata w ziemi, udało mi się szczęśliwie go odnaleźć! Zamieszczam zdjęcia zrobione w dniu odnalezienia i widok obecny, chyba wszyscy przyznają, że jest obecnie piękny!



                                    Grób Khateriny wyłania się z ziemi i chaszczy.

                                                        Przełamany nagrobek.


    Spawanie zardzewiałych drutów zbrojeniowych, wiercenie, usztywnienie gwintownikiem...

                        Nadzieja, że grobek Khateriny już nigdy nie zostanie sprofanowany.

sobota, 3 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Rodzina Hamm - Pomoc !!!

Sobota, 3 września, piękna pogoda, być może będzie przełomem w pracach na tym cmentarzu!
Po raz pierwszy pomagały mi trzy osoby, w dodatku płci pięknej! W ubiegłym tygodniu byliśmy wspólnie na osiedlowej uroczystości, podczas rozmów, otrzymałem od Kasi i Marioli obietnicę wspólnej pracy na bukowskim cmentarzu. Nie czekałem długo, dzisiaj pojechaliśmy w czwórkę, była również moja żona Ela. To, co zrobiliśmy wspólnie, przerosło moje oczekiwania! Oczyściliśmy trzy kwatery grobowe, postawiliśmy na "nogi" przepiękny pomnik, Ela i Mariola malowały litery na 6 nagrobkach. O tym wszystkich napiszę w kilku częściach. Dzisiaj zaprezentuję przepiękny nagrobek rodziny Hamm.

Miejsce przed renowacją, butelka po winie, śmieci, bluszcz i korzenie..., z tyłu ramy grobowej, widoczny, leżący nagrobek z piaskowca.     

Niemożliwe, stało się możliwym ! Tercet dziewczyn, z moją skromną pomocą, postawiły na "nogi" olbrzymi nagrobek, wagi ponad 200 kilogramów, wrośnięty w glebę! Cieszyliśmy się jak małe dzieci, to nie było tak jak w powiedzeniu: "małe, a cieszy. To było WIELKIE, PIĘKNE I BARDZO CIESZYŁO !

Widok, jakiego sam się nie spodziewałem. Ten grób był wypełniony betonową płytą, Kasia bawiła się w archeologa, szukała wokół betonowych części, układała je jak przysłowiowe PUZZLE, brakuje kilku fragmentów, liczę jednak, że przy dalszym oczyszczaniu terenu odnajdą się pozostałe części.
W środkowej części betonu, widoczny, ciemniejszy motyw krzyża, brakuje prawej strony.

Ten piękny nagrobek "przejrzał" stojąc ponownie, Ela malowała litery czarnym markerem, widoczna na zdjęciu Mariola, poprawia napis cieńszym markerem, efekt oszałamiający!

                     Efekt pracy Eli, mało widoczne napisy, pokazują się ponownie !
                                                            Napis na nagrobku:
                                                TUTAJ SPOCZYWA W BOGU
                                            MOJA UKOCHANA MAŁŻONKA
                                                       CHRISTINA HAMM
                                                         Z DOMU EGLER
                                                    UR. 22 STYCZNIA 1843
                                                    ZM. 20 GRUDNIA  1906

                                                           MARTIN HAMM
                                                 URODZONY W BUKOWCU
                                                     UR. 22 LUTEGO 1842
                                                    ZM. 22 WRZEŚNIA 1910

                                                      ZNALEŹLI SPOKÓJ
Bardzo ważne słowo na nagrobku: BUKOWIEC, jedyna taka inskrypcja w języku polskim, wiadomo, że dla Niemców nazwa Bukowca, brzmiała: Königsbach !


                                  Tył przepięknego nagrobka, motyw polnych kamieni.


Efekt pracy na grobem Rodziny HAMM ( nie jestem w 100 % pewien, że ten nagrobek przynależy do tej ramy grobowej). Chciałbym serdecznie podziękować: Marioli, Kasi i Eli. Dziewczyny z "OSIEDLA PISARZY", spisały się na szóstkę !!!  serdecznie dziękuję!
Ciąg dalszy w następnych odcinkach, uwierzcie, warto zobaczyć efekty ich pracy !



czwartek, 1 września 2016

Bukowiec - Szkoła - Akademia - Otwarcie roku szkolnego 2016/2017

Wprosiłem się na uroczystość otwarcia roku szkolnego 2016 - 2017 w Zespole Szkolno - Przedszkolnym im. M.Kopernika w Bukowcu.  Obecność 328 przedszkolaków i uczniów, ich rodziców, kadry nauczycielskiej przyczyniła się, że uroczystość była bardzo podniosła. Przewodnicząca Szkoły, uczennica IV klasy, Amelka Comporek (najmłodsza Przewodnicząca w historii szkoły !) podniosłym głosem poprosiła o powstanie wszystkich. Wprowadzono na salę poczet sztandarowy, później wysłuchano hymnu narodowego.

     Przewodnicząca Szkoły w Bukowcu, Amelka Comporek (niestety, fatalne jakościowo zdjęcie).

Amelka powitała wszystkich słowami:

W imieniu Samorządu Uczniowskiego witam wszystkich serdecznie z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2016/2017.
Naszym Nauczycielom życzymy zdrowia, cierpliwości i satysfakcji z osiągnięć swoich wychowanków, koleżankom i kolegom wytrwałości, pracowitości i rozwijania swoich pasji, naszym przedszkolakom dużo śmiechu i zabawy.

1 września NIE zawsze był taki radosny.
W tym dniu, o świcie 1939 roku Niemcy hitlerowskie napadły na naszą Ojczyznę.
Rozpoczęła się II wojna światowa. Pierwsze bomby spadły na niewielkie miasteczko w naszym województwie - Wieluń. Niemcy bombardowali wszystko, także domy, szkoły, szpitale.
Kobiety i dzieci ukrywały się w piwnicach, a mężczyźni walczyli bohatersko broniąc każdego skrawka naszej ziemi.
Do historii przeszły walki na Westerplatte w Gdańsku, zamiast przewidzianych dwunastu godzin, przez 7 dni i nocy Polacy bronili powierzonej placówki, liczyli na pomoc sojuszników - Anglii i Francji, ale ta nie nadeszła.
Od pierwszego września bombardowano naszą stolicę Warszawę, a gdy ósmego września weszli żołnierze niemieccy, ludność cywilna pomagała naszym żołnierzom przy budowie umocnień i opatrywaniu rannych. Polacy otrzymali następny cios w plecy, gdyż 17 września wkroczyli na nasze ziemie wschodnie Rosjanie, tak zwana Armia Czerwona pod przywództwem Józefa Stalina. Pod ciosami od zachodu i wschodu skruszył się polski opór.
Wrogie wojska zajęły nasz Kraj.
Rozpoczęła się sześcioletnia okupacja, PODCZAS KTÓREJ ZAMKNIĘTE BYŁY POLSKIE SZKOŁY.
Klęska wrześniowa nie załamała jednak woli naszego narodu. Powstały Polskie Siły Zbrojne we Francji, a POD OKUPACJĄ TAJNA ORGANIZACJA WOJSKOWA - ARMIA KRAJOWA, nauczyciele organizowali tajne nauczanie.
Pamiętajmy o tej ważnej dacie 1 września 1939 roku, poszukajcie rodzinnych historii, zapisujcie wspomnienia waszych przodków, póki jeszcze żyją.
Aby uczcić tych co zginęli za nasz kraj w kampanii wrześniowej nasza szkoła co roku we wrześniu zapala znicz na grobie nieznanego żołnierza na cmentarzu w Kurowicach.
Dziękuję za uwagę. Proszę o zabranie głosu przez Panią Dyrektor.
To było naprawdę profesjonalne wystąpienie, podniosłość, powaga przykuła uwagę wszystkich zgromadzonych. Soczyste oklaski były podziękowaniem dla Przewodniczącej, Amelki Comporek!
Następnie głos zabrała Dyrektor Szkoły, Pani Alina Kmiecik.

              Pierwszy dzwonek ,wykonany przez Dyrektor Szkoły, Panią Alinę Kmiecik.

Chciałbym wspomnieć o trzeciej osobie, Pani Ilonie Zawalskiej. Duże wsparcie nauczycielki historii, przyczyniło się , że ta uroczystość była tak podniosła. Całej trójce Pań serdecznie dziękuję !

Borowa - Wilhelmswalde - Brzeziny - Kościół ewangelicki - 1933-51

Następny zniszczony kościół ewangelicki w moim regionie...W promieniu 15 kilometrów zniknęło po 1945 roku sześć kościołów, o domach modlitwy nie wspominam (przykład Zielonej Góry). Dotyczy to Łaznowskiej Woli, Borowej, Woli Rakowej, Bukowca, Andrespola i Andrzejowa.
Zachowały się zdjęcia 3 kościołów (Bukowiec, Łaznowska Wola, Borowa). Moim celem, jest zdobycie pozostałych fotografii, być może czytelnicy będą w stanie pomóc poprzez informacje, kto może byc w ich posiadaniu.



           Kościół wybudowany w 1934 roku w Borowej (zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum
                                                           w Gałkowie  Dużym).


Oba zdjęcia które zamieszczam pochodzą z książki Eduard Kneifel i Harry Richter - Ewangelicko-luterańska parafia Brzeziny koło Łodzi 1829-1945. Książkę przetłumaczyła na język Polski p.Małgorzata Drabik. Jednak ta unikatowa pozycja dotycząca osadnictwa niemieckiego w regionie łódzkim, została wydana dzięki staraniom Muzeum im. Leokadii Marciniak i Bibliotece w Gałkówku Dużym oraz Muzeum Regionalnemu w Brzezinach. Pięknie wydaną książkę otrzymałem w prezencie od Dominika Trojaka, serdeczne dzięki !


                              Projekt kościoła ewangelicko-luteranskiego we wsi Borowa.

Borowa - Wilhelmswalde (Las Wilhelma) oddalona 7 kilometrów od Brzezin, została założona w 1803 roku. W roku 1933 wieś liczyła 576 luterańskich mieszkańców w 156 rodzinach i 56 polskich, katolickich rodzin. Po 1803 roku miała miejsce budowa szkoły i domu modlitwy. Budynek szkoły i domu modlitwy składającej się z sali szkolnej, sali modlitw i mieszkania dla nauczycieli, spalił się w Wielki Czwartek 1933 roku. Nowy plac pod budowę kościoła podarował gospodarz Wilhelm Kirsch. Kościół miał 17 metrów długości, 10 metrów szerokości i wysokości. Położenie kamienia węgielnego odbyło się 10.08.1933 roku. Klęska Niemiec w 1945 roku przypieczętowała los Borowej. Przez wygnanie i wysiedlenie, niemiecka osada przestała istnieć. Polacy splądrowali, a w 1951 roku zburzyli kościół ewangelicki...*

* teks w wielkim skrócie pochodzi z :Eduard Kneifel i Harry Richter - Ewangelicko-luterańska parafia Brzeziny koło Łodzi 1829-1945.

środa, 31 sierpnia 2016

Andrzejów - Łódź - Cmentarz ewangelicki - Nagrobek - Franz Xaver Janicki - 1925

Prezentuję trzeci z zachowanych nagrobków na cmentarzu ewangelickim w Andrzejowie. Jak już wspominałem, być może są jeszcze inne nagrobki, w obecnej sytuacji, przy tak zarośniętym terenie nic więcej nie można zobaczyć... Brakuje mi czasu aby "wtargnąć" na ten cmentarz z piłą spalinową i kosą, być może w przyszłym roku będę bardziej "czasowy".
Bardzo ładny betonowy nagrobek, dwukolorowy, zewnętrzna płyta w kolorze ceglastym. Napis"
                                                 HIER RUHEN IN GOTT 
                                                UNSERE GUTER VATER
                                               FRANZ XAVER JANICKI
                                                 9.XI.1850 - 23.III.1925
                                                          Ruhe Sanft.


                    Bardzo ciężki dostęp do grobu, zarośnięte, ciemno, z tyłu ściana zakładu pracy.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Andrzejów - Łódź - Cmentarz ewangelicki - Nagrobek - 1941

Dzisiaj chcę zaprezentować przepiękny nagrobek z kamienia na andrzejowskim cmentarzu ewangelickim. Położenie tego grobu być może uratowało go przed wywiezieniem, znajduje się z samego przodu cmentarza po lewej stronie. Osłania go pakamera-garaż, także chaszcze składające się z drzew, krzewów i bluszczu. Perełka-pomnik z 1941 roku, ręczna praca kamieniarza, przepiękny motyw pnącego się winogrona!

       Z tyłu tych chaszczy, znajduje się jeden z najpiękniejszych nagrobków w naszym regionie.


                      Po usunięciu paproci i bluszczu, ukazał się przepiękny, kamienny nagrobek !

                     Pauline (U)Erdse z domu Kopff, urodzona 6.9.1880, zmarła 17.5.1941roku.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Łaznowska Wola - Grömbach - Kościół ewangelicki !

Bardzo ciekawy i owocny w wydarzenia wyjazdowy dzień. Moim celem była Łaznowska Wola i Gmina w Rokicinach. Spotkałem się z wieloma ciekawymi ludźmi, Sołtysami Łaznowskiej Woli
(dziwne ale prawdziwe, jest ich w tej wsi dwóch !). Spotkałem się także z dwoma paniami 80 +, które opowiedały mi super historie z okresu okupacji i wydarzeń po wyzwoleniu. W budynku gminy, udało mi się posunąć do przodu tematy dotyczące cmentarza ewangelickiego, o tym napiszę w następnych odcinkach. Cudem udało mi się zdobyć ksero zdjęcia z kościołem ewangelickim w Łaznowskiej Woli ! Wiem dokładnie, kto będzie szczęśliwy z tego zdjęcia, ale niech to pozostanie moją słodką tajemnicą. Byłem w sklepie, który został pobudowany w miejscu tego kościoła. Właściciele nie mieli żadnych istotnych informacji, jestem do tej pory w szoku, jak można było zgodzić się na jego rozbiórkę, to było już po upadku komunizmu..Gdzie był konserwator zabytków, dlaczego nie zaprotestował przeciwko takiemu barbarzyństwu !

       Kościół ewangelicki w Łaznowskiej Woli (Grünbach) - zbudowany w 1864 roku.

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Wizyty

Sobota była dniem wolnym od pracy na cmentarzu, przeznaczyłem ją na spotkanie z grupą ciekawych ludzi.
Na miejscu spotkałem się z Dominikiem Trojakiem, opiekunem Muzeum w Gałkówku.
Od kilku lat mieliśmy kontakt na forach internetowych, obecnie doszło do spotkania. Wymieniliśmy swoje doświadczenia dotyczące renowacji cmentarzy (Dominik przeprowadzał renowację cmentarza wojennego z okresu I Wojny Światowej, nieopodal Gałkowa Małego). Obdarował mnie dwoma ciekawym książkami i 4 wodoodpornymi markerami do malowania liter na nagrobkach. Serdeczne dzięki! Towarzyszyła Dominikowi Paulina, studentka która pisze pracę magisterska: "Współczesne przekształcenia dawnego niemieckiego osadnictwa rolnego w strefie podmiejskiej Łodzi". Było to bardzo ciekawe spotkanie, myślę, że także owocne.

           Paulina (z prawej), po środku jej narzeczony Dawid, z lewej: Dominik Trojak.

W międzyczasie odwiedzila nas grupa z Andrespola, odbyliśmy ciekawą rozmowę, miło było usłyszeć komplementy kierowane pod moim adresem. Takie spotkania dają pozytywnego "kopa" do dalszej pracy, dziękuję !


sobota, 27 sierpnia 2016

Inowłódz - Cmentarz wojenny - 1914

W dniu wczorajszym odwiedziłem z moją żoną cmentarz wojenny w Inowłodzu. Wybraliśmy się na grzyby w okolice Poświętnego, niestety zbiory były nikłe, ważne, że pogoda dopisała, 5-cio godzinny spacer poprawił nam humory. Cmentarz położony w lesie, ogrodzony, bardzo zadbany. Teren kilku tysięcy metrów kwadratowych. Nie widać betonowych nagrobków, są zarysy grobów. Na tym cmentarzu, w większości chowano żołnierzy niemieckich którzy walczyli i polegli w grudniu 1914 roku, dokładniej w dniach 24-27 grudnia w okolicach Inowłodza.



Zamięszczam komunikaty prasowe "Nowej Gazety Polskiej" z tego okresu. Muszę zaznaczyć, że w tym czasie nadzór na tą gazetą mieli Niemcy, więc "obiektywizm" był wątpliwy..
Nowa Gazeta Łódzka - Sobota 26 grudnia 1914 roku:
Straty Rosjan olbrzymie.
Na prawym brzegu Pilicy, na południo-wschód od Tomaszowa, Rosjanie kilkakrotnie przystępowali do ataki, byli jednakże zawsze przez zjednoczone wojska nasze z ciężkimi stratami odrzuceni. Dalej na południu położenie bez zmian. Ogólny przebieg bitew zjednoczonych armii na linji rzeki Nidy, Tomaszowa, Rawy i Bzury, pomyślny.
Nigdzie nie ma widoków dla Rosjan na pomyślną dla nich przebieg wydarzeń.   



Nowa Gazeta Łódzka - Poniedziałek 28 grudnia 1914 roku:
Doniesienia Głównej Kwatery 27 grudnia (Biuro T.Wolfa)
W Polsce nad ujściem rzeki Bzury-Rawki ataki nasze postępują naprzód. na południo-wschód od Tomaszowa atakujemy z powodzeniem. Ataki Rosyjskie w południowym kierunku Inowłodza zostały ze znacznymi stratami dla Rosjan odparte.
Dowództwo Naczelne.

Z TOMASZOWA:
W nocy z wtorku na środę, ludność miejscowa przeżyła chwile pełne trwogi. W ciągu środy toczyła się bitwa pod Opocznem. W nocy strzelanina się znacznie wzmogła, pomiędzy mieszkańcami wybuchła panika i większość schowała się do piwnic. Nad ranem sytuacja się zmieniła. We czwartek nikogo do Tomaszowa nie wpuszczano. Ci zaś, którzy przybyli z Łodzi i Piotrkowa musieli się wrócić. W bitwach powyższych wzięto do niewoli, jak wiadomo z doniesień urzędowych 3.000 jeńców rosyjskich.




poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Nagrobki - Napisy

Nadszedł cas na realizację prośby jednego z gości na bukowskim cmentarzu, napisał w komentarzu:

"Jeżeli jest to możliwe, to aż się prosi by przejechać flamastrem, czy inną farbą nagrobkowe widoczne, ale nieczytelne napisy, by można było je przeczytać. Dobrze by było, by jakoś zabezpieczyć przed przypadkowym wejściem studnie. Moje osobiste wrażenie jest pozytywne, aż chce się więcej widzieć takie inicjatywy w okolicy. "

W dniu dzisiejszym "przejechałem" czarną farbą nieczytelne napisy na dwóch nagrobkach. Ocenę zostawiam czytelnikom, liczę, że następne będą bardziej dokładne.






piątek, 19 sierpnia 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Zdjęcie

Następny pracowity tydzień. Dzisiaj  męczyłem się bardzo, całą noc siedziałem oglądając Olimpiadę do 4,15 rano. Spałem 2 godziny, po śniadanku pojechałem karczować następną kwaterę grobową. Warto było, już na samym początku trafiłem na odłamek porcelanowego zdjęcia, ponad godzinę przeczesywałem mały kawałek ziemi. Metodą archeologa przesiewałem ziemię, niestety nie udało mi się znaleźć wszystkich części, jednak cała postać zmarłej kobiety się zachowała. Stan zdjęcia idealny, wprost nie do wiary, że to zdjęcie jest z okresu międzywojennego! Po 5 godzinach pracy, szczęśliwy wróciłem do domu, liczę na więcej pozytywnych niespodzianek!

                                            Stan prawej strony przed karczowaniem.

                                                           Po 5 godzinach pracy.

                       Odnalezione w tej kwaterze porcelanowe zdjęcie kobiety.

                      Po oczyszczeniu, piękne zdjęcie, muszę pomyśleć, gdzie i jak je wkleić, aby
                                    zabezpieczyć przed dalszym zniszczeniem.