poniedziałek, 29 lipca 2019

Gazeta "Głos Poranny" - Kraszew - Andrespol - Kronika wypadków - Zabawa - Mord - 1938


        Szukając w starych gazetach informacji o mojej okolicy, nie można było pominąć małej notatki o Kraszewie. Mój Bukowiec graniczy z tą wsią należącą do gminy Andrespol. Gdyby nie śmierć jednego z uczestników zabawy, można uznać resztę tych informacji za śmieszne z kilku powodów.
        Od kiedy to na zabawę taneczną zabiera ktoś duszę żelazną (mniemam, że chodzi o duszę od żelazka)?! Informacja o zapłaceniu orkiestrze 50 groszy, co było zarzewiem całej tej tragicznej w skutkach historii, nie jest jasna... Czyżby zapłacił za mało, czy też zapłacił za piosenkę, która nie spodobała się jego przeciwnikowi...Cztery lata za zabicie człowieka?? - ówczesna Temida była bardzo łagodna...

                          
                                NOŻEM W PIERŚ O 50 GROSZY DLA ORKIESTRY

          Na zabawie w Kraszewie pod Łodzią między Stanisławem GABARĄ i jego przyjacielem Janem KOZIOŁEM, a Marianem SIEDLECKIM doszło do kłótni o zapłacenie orkiestrze 50 groszy.
          W wyniku powstałej awantury Siedlecki uderzył Gabarę duszą żelazną w głowę. W odpowiedzi na to Gabara ugodził go nożem w pierś. Siedlecki zmarł. Gabara i Kozioł, który pomagał mu w bijatyce, stanęli przed sądem. Gabara został skazany na 4 lata więzienia, a Kozioł na 8 miesięcy z zawieszeniem.

Źródło: Bibliotek Cyfrowa - Głos Poranny z 25 lutego 1938 roku.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza