sobota, 5 sierpnia 2017

Cmentarz ewangelicki - Kleszczów - Sztuka kowalska

O tym cmentarzu sąsiadującym z cmentarzem katolickim w Kleszczowie, wiedziałem od bardzo dawna. Spoczywają na nim moi znajomi, po części mieszkańcy Rogowca. Nie pisałem wcześniej o tej nekropolii, gdyż ważniejsze były dla mnie cmentarze zamknięte, te na których nie chowa się obecnie zmarłych. Będąc dzisiaj w Kleszczowie na cmentarzu katolickim, odwiedziłem moich najbliższych (dziadków, wujków, bliskich przyjaciół i znajomych), odwiedziłem także cmentarz ewangelicki. Zajmuje on spory teren, jest okolony okazałym murem. Nie liczyłem starych grobów (do 1945 roku), jest ich jednak ok. 60-70. Warto zwrócić uwagę na groby z nazwiskami pochodzenia czeskiego, członków Kościoła Ewangelicki - Reformowanego. W okolicach Bełchatowa, Zelowa czy Kleszczowa były spore kolonie Czechów. Te groby zostały przeniesione z nie istniejącego już cmentarz w Kucowie (cała wieś została wysiedlona - obecnie pozostał olbrzymi wykop kopalni.). Bardzo ciekawa sztuka kamieniarska, nie są one wykonane z marmurów czy piaskowców, miejscowa ludność nie była zbyt zamożna, dlatego w większości są to nagrobki cementowe. Zwróciłem uwagę na sztukę kowalską, są trzy piękne, kute krzyże, także metalowe ogrodzenie jednego z grobów. Widać pracę włożoną przez Stasia Hejaka i jego znajomych, stan cmentarz jest dobry. Metalowe krzyże i ogrodzenie grobu wymaga zabezpieczenia, rdza robi swoje...


                                            Wejście na cmentarz ewangelicki.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza