piątek, 24 sierpnia 2018

Rogowiec - Kleszczów - Marian Nagoda - Maniek

           Tak schodzi, brak czasu, ciągle w biegu.. Wczoraj postanowiłem z żoną pojechać do Bełchatowa, Kurnosa i Rogowca. Dzień wypełniony wizytami, jako pierwszych odwiedziliśmy w Bełchatowie Janinę i Czesława Kuśmierków. Szybko upłynęły 2 godziny na rozmowie z Czesiem, świeży umysł, kopalnia wiadomości mimo 88 lat, w przyszłym miesiącu spotkamy się ponownie, z pewnością będzie to ciekawa materiał. Czesław pochodzi z Pustkowia, Jasia z Rogowca, oboje wiedzą więcej o tych terenach niż ktokolwiek inny!
Na Rogowcu spotkaliśmy się z najbliższą rodziną Halinką Grabarczyk i 85 letnim Romkiem Braunem. Punktem głównym było spotkanie z Marianem Nagodą (Mańkiem). Jest jednym z trójki najstarszych mieszkańców Rogowca, ma również 85 lat. Poznał mnie od razu, widać było, że jest bardzo zadowolony. Rozmowa rozpoczęła się od chorób ( w tym wieku jest to zawsze głównym tematem), jednak chwilę po tym zaczęliśmy rozmowę o rogowskich wspominkach, tych lepszych czasach, latach 60-70...   Od razu czuło się, że brakowało mu takiej właśnie rozmowy, powrotu do tamtych lat, ludzi którzy odeszli...Również z Mańkiem spotkam się ponownie, dyktafon będzie w robocie, a jest co nagrywać, przecież to najprawdziwsza historia Rogowca i okolic, których mentalnie jak również fizycznie już nie ma... Do powtórnego zobaczenia Maniek!













Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza