poniedziałek, 30 listopada 2015

Janina "Jasia" Sadowska - Nie żyje - Kotliny - 11.11.2015.

Jak życie bywa przewrotne.... Dzień 11 listopada, dzień Niepodległości Polski, dzień w którym czynnie brałem udział przy organizacji Marszu w Bukowcu. Byłem dumny, szczęśliwy, nie zdając sobie sprawy, że umiera moja dobra znajoma Janina Sadowska.
Panią Janinę poznałem w tym roku, napisałem kilka odcinków z jej przeżyć, szykowałem się do następnego spotkania, chciałem napisać dalsze odcinki jej wspomnień, niestety.....
Rankiem 11 listopada poczuła się źle, syn Jacek zadzwonił po pomoc, pogotowie ratunkowe zawiozło ją do szpitala w Brzezinach, niestety, po kilku godzinach zmarła.


                            Jasia Sadowska - z prawej strony - Kotliny.

                               Jasia Sadowska - na swoim podwórzu - Kotliny
Niestety nie mogłem pożegnać "Jasi", osoby niezwykle ciepłej, pomocnej innych przez całe swoje niełatwe życie. Postaram się przygotować ostatnią część wywiadu dotyczącą wywozu dzieci żydowskich łódzkiego Getta przez jej ojca i Jasię. Brakuje mi bardzo pani Janiny, współczuję jej synowi Jackowi. Niech spoczywa w spokoju !!!

Kurowice - Cmentarz - Grobowiec Rodziny Sadowskich - Mnóstwo kwiatów i wieńców na jej grobie.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza