środa, 12 czerwca 2019

Gałkówek - Muzeum - Tadeusz Kosiorek - Wspomnienia - 2 wojna światowa - Dywizjon 318 - Generał Maczek - Normandia - Zakończenie wojny - Urząd Bezpieczeństwa - - Wojsko Polskie -cz.8

     Na teren Niemiec wkroczyliśmy przez miasto Harem, na które nie mówiło się inaczej jak Maczków. W pobliżu Maczkowa znajdował się obóz koncentracyjny Oberlangen, a w nim dużo Polek. Ostatnim miejscem mojego postoju w Niemczech był Osnabruck. Koniec wojny zastał mnie gdy wracałem z urlopu z Paryża, w Lille. Wieczorem zobaczyliśmy miasto oświetlone po raz pierwszy od wielu lat, śpiewy, muzyka, tańce i wino.


                                                Tadeusz Kosiorek - 1944 rok.
   

       Trudno się było temu przeciwstawić, trzeba było urlop przedłużyć. Gdy wróciłem do jednostki koledzy opowiadali jak to zakończenie wojny u nas przebiegało. Strzelano ze wszystkich luf, nawet z dział przeciwlotniczych. Na wiwat, za to, że skończył się czas poniewierki i śmierci. Jeszcze nie zastanawiałem się co będę robił dalej. Chciałem poznać Niemcy, był na to czas. Zwiedziłem Bremen, Hamburg, Hanover, Góry Harzu, obozy koncentracyjne w bergen-Belsen oraz Falingbostel. Zwiedziłem również Rotterdam, Amsterdam i Zagłębie Ruhry. Kiedy przechodziłem koło obozu Falingbostel byłem świadkiem wesela. Śpiewy, muzyka, bardzo uroczyście jak na owe czasy. Ten moment będę zawsze pamiętał, gdyż owe wesele, było weselem mojej rodzonej siostry. Wtedy oczywiście o tym nie wiedziałem.

                                Drużyna piłkarska (Tadeusz Kosiorek) - Niemcy - 1945 rok.

      W czasie późniejszym  odnalazłem siostrę i dopiero wtedy o tym się dowiedziałem. Kilku kolegów, w sposób nielegalny udało się na rekonesans do Polski. Oczywiście powrócili. Różne były ich zdania. Z Niemiec wyjechałem w 1946 roku, przez Wilhemshaven do Anglii. Różne miałem oferty, nawet takie aby jechać na okupację Japonii i obywatelstwo USA. Krążyły pogłoski, że całe polskie lotnictwo chce przejąc Brazylia.
      Koledzy emigrowali do różnych części świata: do Australii, Tasmanii, Francji, Holandii, a nawet do Niemiec by się tam ożenić i osiedlić. ja mimo, że to wszystko było bardzo zachęcające, postanowiłem wracać do Polski. nastąpiło to w 1947 roku.
      Zaraz po powrocie, mając fach w ręku i duże doświadczenie zawodowe podjąłem pracę i w jednej firmie przepracowałem 33 lata, od powrotu do emerytury. Nie żałuję tego, mimo, że spotykało mnie dużo przykrości związanych z moim powrotem. Wytykano mi często, że jestem "andersowiec", a ja powiem szczerze byłem dumny z tego. Co taki jeden z drugim wie o wojnie i o tym, co tam się w Rosji działo, jak z nami Polakami postępowano.

                      Tadeusz Kosiorek przy rozbitym samolocie niemieckim - Niemcy - 1945 rok.

      Byłem, widziałem i szczęśliwie przeżyłem. Byłem u Andersa, a u kogo miałem być? Miałem inny wybór?
      Generał Anders z tych tysięcy uciemiężonych ocalałych z łagrów Polaków zrobił żołnierzy, którzy później walczyli o Monte Casino, Ankonę i Bolonię okrywając się należną chwałą. Generał Anders wywiódł nas z azjatyckiej części ZSRR, chroniąc nas przed głodem, mrozem, tyfusem, malarią, a nade wszystko przed upadkiem moralnym. A to MU cześć i chwała oraz dozgonna pamięć żołnierza.
      takie było moje życie w Polsce i takie są teraz moje refleksje. Był okres kiedy pieczołowicie interesowało się mną UB. Często wracam do rozmyślań i kalkulacji, czy tam na Zachodzie byłoby mi lepiej żyć. Pewno, ze byłoby lepiej pod względem materialnym, pewno, że nikt by nie wytykał mi moją walkę czy inne myślenie, ale co obczyzna to obczyzna, nie byłbym między swoimi.
     Jestem w Polsce, bo tu dla Polaka jedyne miejsce na świecie mimo, że serce boli i to dosłownie. Jestem po trzech zawałach, ale do wspomnień wojennych zawsze wracam. Tego zapomnieć się nie da.

Gałków 1.4.1994                                                           Podpis

                                                               KONIEC

Jeszcze raz, serdeczne podziękowania dla Dominika za udostępnienie tego materiału. Spisane na maszynie wspomnienia Tadeusza Kosiorka są własnością MUZEUM W GAŁKÓWKU.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza