Były oczywiście osady, które od samego początku były dzielone z osadnikami różnego pochodzenia, jak sama Łódź. W 1806 roku Łódź była jeszcze wsią, w 1810 roku, było 510 mieszkańców, nie więcej niż w Königsbach. W 1821 roku miejsce to uzyskało prawo do zakładania fabryk, kładąc tym samym podwaliny pod rozwój przemysłowy. To był początek rozwoju w kierunku drugiego co do wielkości miasta w Polsce. Już w 1829 roku liczba ludności wzrosła do 4273. Ludwig Geyer z Saksonii założył pierwszą fabrykę bawełny w 1828 roku, a pierwszy silnik parowy wprowadził do produkcji w 1839 roku.
Następnie Poznański i Schreiber zbudowali duże fabryki, które stale się rozwijały. Karl Geyer, potomek Ludwiga Gayera, został aresztowany i zamordowany 12 grudnia 1939 roku przez gestapo. Historycy nie są zgodni jeszcze, dlaczego Gayer i inny przemysłowiec, Guido John, zostali zamordowani. Niektórzy zakładają, że nie chcieli podpisywać Volkslisty, inni uważają, że to zbieg okoliczności. W polskiej prasie opublikowano informację, że dyskusja na temat podpisywania Volkslisty była w zasadzie obowiązkowa, ponieważ Niemcy musieli pozostać zdyscyplinowanymi, aby okrucieństwa wobec Żydów i Polaków można było uprawić bez żadnego sprzeciwu i oporu z ich strony. Zabójstwo powinno służyć jako przykład rządów gestapo. (11) Na początku XX wieku miasto liczyło już 320 000 mieszkańców.
Miasto
przekształciło się w miasto wielokulturowe, aż do ataku Hitlera
na Polskę. Mieszkali tu ludzie różnego pochodzenia, niektórzy z
nich akceptowali polskie zwyczaje lub kultywowałi własne.
Niemcy
w większości należeli do religii protestanckiej, podczas gdy
Polacy byli katolikami. Dobrze pamiętam, jak moja babcia mówiła o
„ewangelikach” i „katolickach”, chociaż chodziło o Niemców
i Polaków. Narodowość była dla niej mniej ważna niż
religia.
Jak powiedział Otto Heike, ani razu industrializacja w
Łodzi nie była w stanie „zmieszać” „czystych osad
szwabskich”.
Mieszanie to okropne słowo, wydaje mi się, że
brzmi jak „mieszane małżeństwo” i tym podobne. w języku
nazistowskim.
W pokoleniu moich rodziców, (moi rodzice urodzili
się w 1909 i 1914 roku), niewielka część z nich stała się także
Rosjanami. Liczba Rosjan była najniższa, chociaż miasto i okolice
były okupowane przez Rosję od około 100 lat.
Tereny te zostały
ostatecznie zagospodarowane przez „osadę i postęp” osadę
niemiecką. Tak widzieli to władcy zainteresowani osadnictwem.
Ponieważ koloniści osiedlili się jako wolni rolnicy, był to
naprawdę duży krok naprzód dla kraju, jednak niezadowolenie
polskich rolników podsycano. Oni wciąż byli poddanymi, feudalnie
zależnymi, drobnymi rolnikami (10).
Te nowości
przyspieszyły również zniesienie pańszczyzny. Początkowo jednak
polscy rolnicy nie byli szczególnie zainteresowani osadnikami
niemieckimi. Władysław Reymont opisuje to także w swojej powieści
„Chłopi”, za którą otrzymał Nagrodę Nobla. W tej powieści
są wyczuwalne starcia między polskimi rolnikami a osadnikami
niemieckimi, którzy chcieli kupić ziemię od dużego polskiego
właściciela ziemskiego. Zapobiegano takiej sprzedaży ziemi, wśród
polskich rolników były ofiary, sprzedających karano niekiedy
więzieniem.
10 - Kossäte - feudalnie zależni drobni rolnicy.
11 – Błażej Torański: Zagadka śmierci fabrykantów” Rzeczpospolita 14-15 .10.2000 i Janusz Wróbel”:”Kto zabił i dlaczego?” Rzeczpospolita 4-5.11.2000
Po zlikwidowaniu feudalnego niewolnictwa i osiedleniu się niemieckich rolników, rolnictwo stało się bardziej wydajne, ale głównym problemem było zapewnienie biednym z południowych Niemiec środków do życia oraz zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa rządom pruskim. Także było zainteresowanie ze wszystkich stron. Jak pokazuje powyższy przykład, polscy właściciele ziemscy i szlachta byli również częściowo zainteresowani tym procesem. Po założeniu Königsbach i innych Szwabskich wsi, sprzedano także niektóre obszary Puszczy Wiskickiej (Wiskitno), położonej na południe od Tomaszowa, a należącej do hrabiego Ostrowskiego.
Przed rozpoczęciem osadnictwa pruskiego od 1782 roku, powstało tu 49 niemieckich wiosek, na obszarach leśnych. Oprócz wiosek powstałych i utworzonych z przywilejami pruskimi, osadnictwo wiejskie na terenie Łodzi, o które zabiegali polscy właściciele ziemscy, trwało jeszcze w okresie Księstwa Warszawskiego i po 1815 roku, było promowane przez rząd kongresowy. (3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz