poniedziałek, 24 grudnia 2018

Stalag 5 C - Jeniec wojenny - Wojsko Polskie - Malschbach - Jasło - Cenzura - Kriegsgefangenenpost - 1942 - cz.1

       Okres Świąt Bożego Narodzenia, wszyscy szykujemy się do tych świątecznych dni, w pokoju, dobrym nastroju i dobrobycie. Nie zawsze tak było.., okres okupacji niemieckiej, tragedie, śmierć i obozy, oflagi jenieckie były codziennością...
       Dlatego zamieszczam list do żołnierza-jeńca polskiego kaprala Stefana Józefiaka, który był uwięziony w Oflagu V C. Pisała do niego siostra Kazimiera Chmielewska zamieszkała w Jaśle przy ulicy Gorlickiej 24. Sam list jest bardzo zniszczony, z pewnością był schowany w portfelu jeńca, wielokrotnie wyjmowanego, ponownie czytanego. Uległ zniszczeniu.. Ma dla mnie dużą wartość sentymentalną. W drugiej części zamieszczę inny list , także wysłany do Stefana Józefiaka.
Informacje o lokalizacji Stalagu 5 C znalezione na Wikipedii:
Stalag V C – obóz jeniecki dla żołnierzy i podoficerów podczas drugiej wojny światowej. Obóz założono w Malschbach koło Baden-Baden, z całą pewnością istniał od listopada 1939 r. W tym czasie obsadzono stanowiska (załoga obozu) batalionami Strzelców Krajowych. Regularna działalność rozpoczęła się 28 lutego 1940 r. Numer poczty polowej – 31686 – przydzielono obozowi 14 kwietnia 1940 r.
W lutym 1942 r. otwarto nową siedzibę obozu w Offenburgu. Obóz w Offenburgu posiadał następujące filie:
  • Malschbach (przypuszczalnie wcześniejszy obóz główny). Ten obóz rozwiązany został po 14 grudnia 1944. (dokładnej daty jeszcze nie ustalono).
  • Straßburg, oznaczany jako Stalag V C/Z. Ten obóz rozwiązany został pomiędzy 12 stycznia i 22 kwietnia 1944 (dokładnej daty jeszcze nie ustalono)..
  • Wildbad
  • Wildberg[a][b].
Więziono tu łącznie maksymalnie 30 000 jeńców wojennych z następujących państw: Polska, Belgia, Francja, Związek Radziecki, Jugosławia, Włochy, Wielka Brytania


              20-XI.42 r. Kochany Braciszku! Byliśmy bardzo niespokojni Twoim długim milczeniem. Piasłam do Zosi i Hani z zapytaniem, czy mają od Ciebie jakie wiadomości, ale prędzej przyszedł list od Ciebie niż od nich. Ty najmniej pamiętasz o nas i Twoje listy są naszą pociechą. Dzięki Bogu jesteśmy wszyscy zdrowi, dzieci rosną ładnie, Gusio już się zaczyna uczyć pisać, a Stasiowe wszystkim go naśladuje, Ci powiadam, trudno z nimi czasem wytrzymać. Hania miała do nas przyjechać, zapowiadała się , 15-ym ...., w rezultacie ani jej, ani listu od niej nie ma. Pisałam do niej i bardzo prosiłam ażeby przysłała  nam przekazaną paczkę dla Ciebie, tak bardzo chcieliśmy posłać co na Święta, do dziś nie ma......................................................................................................................
czy może Ty sam przyślesz kiedy..........................................................................................................
Twój list tak nam się podobał, ......................................................... (ta część listu brakuje, ubytek)...
...............................................................................................................................................................
moi to ostatni, spędzi je zdrowo Kochany Wujeczku  i pomyśl o nas, bo i my podobni jak Ty. - bez domu! Całuję Cie mocno i pozdrawiam wraz z mężem i Gunim.
                 Tak Kochany nasz Stefcio! Długo czekaliśmy na Twój list, ale i Ty się pewnie niepokoisz naszym milczeniem, trochę w tym i winy Hani, bo prosiłyśmy ją o przekaz na paczkę do Ciebie, ale daremnie, list nadszedł, ale najważniejszej rzeczy przekazu brak,, bardzo się tym zmartwiliśmy, bo chcieliśmy Ci taką małą niespodziankę na święta zrobić, może Ty sam nadeślesz nam przekaz?
                 U nas nic nowego, znowu święta zawiodły, ale to może już ostatnie z dala od swoich domów, dzieciarnia chowa się zdrowo i dla niej przydałyby się lepsze czasy. Na razie więc przyjmij serdeczne życzenia - spełnienia najgorętszych pragnień - Kazia, Zbych i Staś.



                                                                                   




                                                                                                                          

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza