wtorek, 16 października 2018

Judaika - Kwestia żydowska w Polsce - Adwokat - Wspomnienia - Łódź - Piotrków - Wojsko - Prokuratura - cz.8



                   Jako jednodniowy dowódca plutonu, nie miałem zamiaru robić dochodzenia w stosunku do żołnierza nie z mojej drużyny i tak mu się upiekło, bowiem owo "zacięcie" się postarzałego karabinu było wierutnym kłamstwem, nie mówiąc już o tym, że był na bagnety, przy którym i tak się nie strzela (używa się tylko granatów ręcznych).
                   Gdy w szóstym dniu II wojny światowej ewakuowałem się z Łodzi do Warszawy konną rolwagą, jedynym dezerterem w nowiutkim umundurowaniu, ale bez broni, jakiego tego dnia i nocy spotkałem na drodze, a który przysiadł się na rolwagę, był żołnierz, niestety pochodzenia żydowskiego.
                   Tutaj nasuwa mi się myśl, jak to nigdy nie wiadomo (szczególnie widać to na wojnie), co lepiej zrobić. Jeden człowiek postępuje rozsądnie i w rezultacie traci na tym, podczas gdy drugi czyni oczywiście głupstwo, które w rezultacie wychodzi na dobre. I tak np. na tę wojną (1939r.) poszli tylko "głupi" Żydzi, którzy służyli w wojsku i powołani zostali jako rezerwiści, podczas gdy "mądrzy" nie służyli w wojsku, na wojnę nie poszli i siedzieli w domu. W rezultacie "głupi" Żydzi dostali się do niewoli, przesiedzieli wojnę w "Stalagach" i "Oflagach", z których ich Wehrmacht wydać nie chciał, bojąc się retorsji aliantów i w ten sposób przeżyli wojnę, a "mądrzy" Żydzi zostali przez hitlerowców wymordowani.
                   W czasie I-ej wojny światowej ludność żydowska, korzystając z możliwości porozumienia się z Niemcami, gdyż żargon jest skażony głównie mową niemiecką, chętnie z nimi współpracowali i gdyby nie zbrodniczy antysemityzm Hitlera, miałby z niej w Polsce życzliwych pomocników. Udział Żydów w partyzantce w czasie II-ej wojny światowej był aktem rozpaczy, bowiem ludzie ci, nie mieli już nic do stracenia. Zachowanie się ludności żydowskiej w 1939 r. przy wkraczaniu Armii Czerwonej na wschodnie tereny państwa Polskiego, było podobne jak w 1920r. Inteligencja pochodzenia żydowskiego, była głównym organizatorem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, gdyż polska inteligencja, w ograniczonej większości zachowywała się, w pierwszych latach, biernie lub wręcz nieżyczliwie. Szczególnie zapamiętali sobie Polacy udział i zachowanie się osób pochodzenia żydowskiego w Ministerstwie Bezpieczeństwa i w podległych mu agendach, oraz nader liczny udział w sądach wojskowych, szafujących szczodrze wyrokami śmierci dla niekomunistycznych członków ruchu oporu.
                     Drugim najważniejszym obowiązkiem obywatela jest płacenie podatków. Nikt nie lubi płacić podatków i każdy stara się, aby obciążyło go możliwie jak najmniej, ale to co robiła w tej sprawie ludność żydowska, przekraczało granice przyzwoitości i było oczywistym sabotażem. Z tą kwestią zetknąłem się osobiście jako aplikant adwokata Stefana Cygańskiego, który był kontraktowym pełnomocnikiem Prokuratorii Generalnej na Łódź. Wyjaśniam, że Prokuratoria Generalna (nie mylić z Prokuraturą), była adwokatem Skarbu Państwa w sprawach cywilnych. Przeważnie były to tak zwane sprawy wyłącznie, polegające na tym, że osoba trzecia występowała o zwolnienie z pod zajęcia i licytacji przedmiotów, zajętych za długi, a w tym wypadku za zaległe podatki dłużnika.

                                                          - ciąg dalszy nastąpi -

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza