wtorek, 24 lutego 2015

Artykuły dotyczące bitwy łódzkiej - część 32

Odcinek 32 moich materiałów na temat bitwy łódzkiej z czasopism: Nowy Kurjer Łódzki, Nowa Gazeta Łódzka i Rozwój z okresu 18.08 – 31.12.1914.  
Słownictwo i stylistykę zachowałem w oryginalnej pisowni.
 



Nowy Kurjer Łódzki – 2 listopada 1914 roku.

Sieradz wolny ! - dziś o godz. 6 z rana, pierwsze oddziały wojsk rosyjskich wkroczyły zwycięsko do ewakuowanego od niemieckiego najazdu Sieradza. Przybyłych wojaków ludność witała owacyjnie. W kilku miejscach ustawiono stoły z poczęstunkiem. Raczono żołnierzy gorącą herbatą, częstowano papierosami, rozdawano chleb. Jak nas dochodzą nie sprawdzone jeszcze wieści, uciekające z Łodzi wojska niemieckie, spotkała między Łaskiem i Sieradzem ogromna klęska. Nacierające gwałtownie wojska rosyjskie ogromnym ruchem oskrzydlającym, odcięły Niemcom odwrót i wzięły ich we dwa ognie. Zmuszeni przyjąć walkę na dwa fronty, Niemcy po rozpaczliwej obronie poddali się. W ręce zwycięzców wpadło ponad 70 dział, ogromny obóz i parki lotnicze i telegraficzne. O ile sprawdzi się ta pogłoska, Łódź będzie miała sposobność po raz trzeci oglądać armaty niemieckie, lecz teraz jako zdobycz wojenną.

Łowicz – po zajęciu Łowicza, Niemcy natychmiast spalili obydwa dworce kolejowe: kaliski i wiedeński. Jak wszędzie, tak i tutaj, Niemcy pospiesznie zajęli się rekwizycją bydła, podwód, węgla, siana, owsa, słomy itp. Zarząd miasta spoczywał w rękach Komitetu Obywatelskiego z p. L. Gołębiowskim na czele. Wszelkie wieści o tym, jakoby miasto zostało zniszczone podczas bombardowania, są fałszywe. Straty stosunkowo są niewielkie. Na rynku końskim, od wybuchu szarpnela spłonął dom Polkowskiego.

Łódź – Nowa Gazeta Łódzka, od dni kilku przestała wychodzić.



Rozwój Łódź – 2 listopada 1914



Łódź – stosunek łodzian do Rosjan – przybyłe do Łodzi wojska rosyjskie zachwycone są przyjęciem, jakie spotkało ich przyjęcie ze strony łodzian. Żołnierze są po prostu rozchwytywani przez mieszkańców. Każdy chce w jakikolwiek sposób okazać swą sympatię, dla dzielnych wojaków. Nawet najbiedniejsi sobie od ust odejmują, aby tylko obdarować żołnierza. Mamy do zanotowania wypadek, gdy jakaś staruszka zdjęła z palca obrączkę srebrną i dała ją żołnierzowi, przepraszając, że nie ma nic więcej. Syn jej powołany został z innymi na pole walki, lecz nie doczekała się go. Poległ w obronie ojczyzny, na polach mazurskich pod Mławą.



Okradzenie generała niemieckiego – dopiero teraz, po wyjściu Niemców z Łodzi jesteśmy w możności podania do wiadomości ogółu o sensacyjnej i nie w mniejszym stopniu zuchwałej kradzieży, której ofiarą padł generał-leutnant von Liebert. 
de.wikipedia.org/wiki/Eduard_von_Liebert 

                                                    home.comcast.net/~jcviser/aka/liebert.htm

Z lokalu komendantury skradziono mu, w niewyjaśniony dotąd sposób 18 medali i orderów, stanowiących dziś rzadkie, po części okazy, jak n.p. niektóre ordery wielkowładców afrykańskich. Zabrano również generałowi 800 marek w banknotach i kilka fotografii. Zarządzone śledztwo wyjaśniło, iż skradzione przedmioty powędrowały do Zduńskiej Woli, skąd jeden ze znanych policji paserów przewiózł je z powrotem do Łodzi, w celu spieniężenia. Przedmioty te dostały się w ręce Milicji Obywatelskiej, która czyni starania u władz rosyjskich, by pozwolono by ordery i medale te ofiarować, łódzkiemu Muzeum Nauki i Sztuki.

 Pocztówka zamieszczona powyżej, pokazuje teren wojny i zniszczenia w Prusach Wschodnich, jest warta pokazania.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza