wtorek, 13 stycznia 2026

HORST MILNIKEL - OLECHÓW - WSPOMNIENIA - WYJAZD W GÓRY - CZ.2

                  HORST MILNIKEL - OLECHÓW - WSPOMNIENIA  - WYJAZD W GÓRY

Po ukończeniu zawodówki, podjąłem pracę w Janowie. Była to Baza Remontowa Transformatorów. Po kilku miesiącach pracy, chciałem troszeczkę wypocząć, wyjeżdżając w Tatry. Plecak i mapę pożyczył mi kolega Witek Matuszewski. Buty robocze zastąpiły górskie "pionierki".

Moim celem tej wyprawy było zdobycie Brązowej Odznaki Górskiej. Aby ją zdobyć należało zbierać pieczątki ze schronisk do których się dotarło. Dotarcie do tych miejsc, również szczytów górskich było wyceniane w punktach.

Wykupiłem książeczkę "autostopowicza", wyszedłem na drogę i tak przy sporym szczęściu, jadąc okazjami dotarłem pod wieczór do Zakopanego.

Jeden z kierowców który mnie wiózł, zapytał czy mogę go poczęstować papierosem. Ja rzuciłem palenie w wieku 12 lat, ale na wszelki wypadek kupiłem w Łodzi paczkę amerykańskich Camenów. Poczęstowałem go, a on zdziwiony pyta:

- Dlaczego masz papierosy, skoro nie palisz?!

Odpowiedziałem mu, że mam je przy sobie na taką właśnie okazję!

W Zakopanem zanocowałem u Bacy w stodole. Z rana rozpocząłem wędrówkę szczytami od prawa do lewa. Po tygodniu doszedłem do podnóża Kasprowego. Jeszcze między pomiędzy zaliczyłem Muzeum Lenina w Poroninie., za które premia punktowa stanowiła przynajmniej 20% wszystkich punktów.

Po powrocie pojechałem do Łodzi i w siedzibie PTTK otrzymałem BRĄZOWA ODZNAKĘ WYSOKOGÓRKĄ. Odznaka wszystkim się podobała i byłem z niej bardzo dumny.

Zimą postanowiłem pojechać do Wisły na narty na 2 tygodniowe wczasy. Pogoda dopisywała, śniegu nie brakowało. Trzy dni przed zakończeniem turnusu, nadwyrężyłem kostkę i musiałem pauzować.

Na szczęście znalazła się opiekunka i nie nudziliśmy się. Ta kobieta miała męża narkomana i ten pobyt w górach był dla niej wytchnieniem od smutnej rzeczywistości.

Przy rozstaniu powiedziała:

- Pokaż mi tę odznakę. - odkręciła nakrętkę, wzięła ją w dłonie mówiąc, że nie odda mi jej, będzie ona przypominała chwile, które razem spędziliśmy. 

Cóz miałem począć, zgodziłem się....

                                                                                                Horst Milnikel

                                                                                                Andrzejów 2025


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz