KONSTANTYNÓW KOŁO ŁODZI
Podobnie jak wiele innych wsi i miast środkowej Polski, Konstantynów powstał na początku XIX wieku. Pierwszymi osadnikami w Konstantynowie w latach 1816–1818 było ośmiu niemieckich sukienników z Ozorkowa. Po nich przybyła grupa sukienników bezpośrednio z Niemiec. W ten sposób Konstantynów stał się wkrótce prawdziwym miastem sukienniczym, podobnym na przykład do Zgierza lub Przedacza na Pojezierzu Kujawskim. Jednak nie trwało to długo: już w 1831 roku pojawili się pierwsi tkacze bawełny, którzy całkowicie wyparli sukienników, a w 1838 roku cech sukienników sam się rozwiązał.
Jeśli chodzi o miejscowości w okolicy, wiadomo, że Konstantynów już około 1820 roku miał swoją nazwę, nadaną na cześć rosyjskiego wielkiego księcia Konstantyna; W tym czasie istniały już wioski Bechcice, które miały ciężką gliniastą glebę, Nowy-Stanisławów, które w przeciwieństwie do już istniejącego Starego-Stanisławowa miało glebę stałą, a także Babice, Babiczki, Krzywiec oraz po drugiej stronie Ner Florentynów, Kajetanów i Józefow.
Osada Konstantynów, którą jej założyciele pierwotnie, biorąc pod uwagę cały kompleks, zamierzali uczynić miastem, które miało stać się jak największym miastem – to pragnienie oczywiście się nie spełniło – otrzymała w 1826 roku swój kościół ewangelicki. Była to okazała budowla, piękny dom Boży z 600 miejscami siedzącymi. Wieżę można było zobaczyć z Łodzi i Lutomierska. Wszyscy Niemcy z Konstantynowa przyczynili się do budowy kościoła, ponosząc niemal bezprecedensowe koszty. Właściciel wszystkich ziem między Łodzią a Lutomierskiem, szlachcic Okołowicz z Krzywca, sam przekazał na ten cel znaczną darowiznę w postaci drewna i materiałów. Należy wspomnieć, że to właśnie ten sam szlachcic zapoczątkował imigrację Niemców do tego regionu poprzez swoją reklamę. Jego zamysłem było zagospodarowanie tych miejscami dość jałowych i piaszczystych terenów poprzez osiedlenie się na nich pracowitych osadników. I rzeczywiście – później mógł być zadowolony z Niemców!
Do kościoła dołączyła plebania, szkoła i dom parafialny. Liczba mieszkańców wzrosła z 2000 w 1850 r. (w tym czasie przybyło 800 niemieckich katolików) do ponad 5000, z czego około 70% stanowili Niemcy. W 1914 r. liczba mieszkańców osiągnęła 12 000. 15 fabryk i zakładów mechanicznych zatrudniających około 3000 pracowników nadało miastu charakterystyczny wygląd. Jednak kilka razy los surowo ingerował w ten spokojny rozwój. Warto przypomnieć powstanie listopadowe z lat 1830/31, którego fale dotarły aż tutaj, zwłaszcza że Konstantynów został nazwany na cześć następcy tronu wielkiego księcia Konstantyna, a następnie powstanie styczniowe z 1863 roku, w wyniku którego mieszkańcy Konstantynowa w 1869 roku stracili na 50 lat prawa miejskie i zostali przyłączeni jako miasteczko targowe do gminy Rszew, a w końcu I wojna światowa. Już w 1914 roku piękny kościół został strawiony przez płomienie. Był to ciężki cios dla członków gminy! Nabożeństwa mogły być teraz odprawiane tylko w prowizorycznie urządzonej sali fabryki Meißnera.
(ciąg dalszy nastąpi)
KONSTANTYNÓW BEI LODZ
Wie viele andere Dörfer und Städte Mittelpolens ist auch Konstantynow eine Gründung des beginnenden 19. Jahrhunderts. Acht deutsche Tuchmacher aus Ozorkow waren die ersten, die sich um die Jahre 18.16bis 1818 in Konstantynow niederließen. Ihnen folgten eine Anzahl Tuchmacher die direkt aus Deutschland kamen. So war Konstantynow bald eine regelrechte Tuchmacherstadt, ähnlich wie beispielsweise auch Zgierz oder Przedecz auf der Kujawischen Seenplatte. Doch das blieb nicht lange so: schon 1831 kamen die ersten Baumwollweber, sie verdrängten die Tuchmacher ganz und gar und 1838 löste sich die Tuchmacherinnung von selbst auf.
Über die Ortschaften der Gegend verlautet_ im einzelnen, daß Konstantynow bereits um 1820 seinen ·Namen hatte und zwar genannt nach dem russischen Großfürsten Konstantin; dann bestanden bereits die Dörfer Bechcice, das schweren Lehmboden hatte, Neu-Stanislawow, das' im Unterschied zu dem bereits bestehenden Alt-Stanislawow durchweg Standboden hatte, ferner Babice, Babiczki, Krzywiec und jenseits des Ner Florentynow, Kajetanow und Jozefow.
Die Siedlung Konstantynow, die sich die Gründer ursprünglich, der ganzen Anlage nach, als eine Stadt gedacht hatten, die möglichst eine Großstadt werden sollte - dieser Wunsch hat sich freilich nicht erfüllt - bekam im Jahre 1826 ihre evangelische Kirche. Es war dies ein großzügiger Bau, ein schönes Gotteshaus mit 600 Sitzplätzen. Den Turm konnte man bis von Lodz und Lutomiersk aus sehen. Die Konstantynower Deutschen haben alle mit fast beispiellos hohen Opfern zu dem Kirchenbau beigetragen. Der Besitzer der ganzen Ländereien zwischen Lodz und Lutomiersk, der Adelsherr Okolowicz auf Krzywiec, selbst stiftete eine beträchtliche Holz- und Materialspende dazu. Hierbei muß erwähnt werden, daß derselbe Adelsherr die Einwanderung der Deutschen in diese Gegend überhaupt erst durch seine Werbung in Gang gebracht hat. Sein Gedanke dabei war gewesen, die stellenweise recht unfruchtbaren und sandigen Landstriche hier durch die Ansetzung von fleißigen Siedlern zu kultivieren. Und in der Tat - er konnte nachher mit den Deutschen zufrieden sein!
Zur Kirche gesellte sich das Pfarrhaus, das Schulhaus und das Gemeindehaus. Die Bevölkerung stieg von 2000 um 1850 (um diese Zeit kamen 800 deutsche Katholiken hinzu) auf allmählich mehr als 5000, von denen etwa 70 % Deutsche waren. 1914 war eine Einwohnerzahl von 12000 erreicht. 15 Fabriken und mechanische Betriebe mit etwa 3000 Arbeitern gaben damals der Stadt ihr Gepräge. In die friedliche Aufwärtsentwicklung hat freilich einige Male auch das Schicksal mit rauher Hand eingegriffen. Erinnert sei an den Polenaufstand (die "Powstanie listopadowe") von, 1830/31, dessen Wogen selbst bis hierher hineinschlugen, nämlich schon deswegen, weil Konstantynow ja nach dem Großfürsten-Thron-folger Konstantin seinen Namen hatte, dann der Januar-Aufstand von 1863, in dessen Gefolge die Konstantynower 1869 für 50 Jahre die Stadtrechte verloren und als Marktflecken an die Gemeinde Rszew angegliedert wurden, und schließlich der I. Weltkrieg. Gleich im Jahre 1914 wurde damals das schöne Gotteshaus ein Raub der Flammen. Ein schwerer Schlag für die Gemeindeglieder ! Die Gottesdienste konnten jetzt nur noch in einem notdürftig hergerichteten Saal der Meißnerschen Fabrik abgehalten werden.
(Schluß folgt)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz