W Zelowie i okolicach (powiat łódzki) dzisiaj
„Cztery lata temu, dzięki naszym skromnym siłom i pomocy Bożej, odnowiliśmy kościół im. Gustawa Adolfa w Zelowie (gazeta „Heimatbote” w numerze 8/1950 opublikowała zdjęcie tego kościoła, który został poświęcony dopiero w 1936 roku – przyp. red.) i udało nam się osiągnąć jeszcze więcej niż zniszczono w 1945 roku, ponieważ zainstalowaliśmy również oświetlenie elektryczne i oszkliliśmy okna w wieży. Wielu naszych wrogów podziwia naszą pracowitość i poświęcenie. Jest ich tak wielu i mają własny i nasz majątek – a nie robią nic w swoich kościołach. Dziękujemy Panu, że pomógł nam tak bardzo, że od kilku lat mamy już nasz własny, ukochany kościół. Największą radość sprawia mi nauczanie młodzieży. Dziękuję Bogu, że daje mi do tego ochotę i pomaga mi w tym, ponieważ sam nie byłbym w stanie tego zrobić. Całkiem przypadkowo znalazłem w starej szafie książkę z przykładami kazań, która bardzo mi się przydaje. W ostatnie święta Bożego Narodzenia otrzymałem od pana pastora w prezencie książkę „Kazania na nabożeństwa dla dzieci”, która sprawiła mi ogromną radość, ponieważ nie muszę już sam układać kazań i oszczędza mi to wysiłku. Dwa lub trzy razy w miesiącu na nabożeństwo przychodzi pastor z Piotrkowa, który za każdym razem prowadzi również spotkania młodzieżowe, lekcje religii i przygotowuje młodzież do bierzmowania. Wszystko, łącznie z nabożeństwem, odbywa się w języku polskim. Nie wiem, czy jest to nakaz z góry. Również w kościele reformowanym znany jest tylko język polski.
Z jeszcze jednego szczególnego powodu trudno jest tutaj prowadzić nabożeństwa w języku niemieckim. Nasze dzieci i młodzież słabo rozumieją niemiecki, ponieważ od 1945 roku prawie wszystkie pracowały u polskich rolników lub gdzie indziej, gdzie przez kilka lat nie słyszały ani jednego niemieckiego słowa i nie mogły chodzić do szkoły. Nasz pastor kilka razy prowadził spotkania młodzieżowe w języku niemieckim i niektórzy zgłosili, że rozumieją niemiecki w zaledwie 50 procentach. Utracona ojczyzna językowa! Poza tym nasza młodzież trzyma się razem, a pastor ostrzega nas przede wszystkim, abyśmy nie chodzili do katolickich stowarzyszeń. Sam przyznaje: „Możemy być dumni z tego, że jesteśmy ewangelikami!”
Nasz pastor, który mieszka w Piotrkowie, oprócz Piotrkowa i Zelowa opiekuje się również Kleszczowem. Jednak parafia jest bardzo mała, a połączenia komunikacyjne do niej są bardzo słabe. Bełchatów liczy zaledwie 22 dusze. W Pawłowie nie mieszka już ani jeden Niemiec, a tych kilku, którzy nie wyjechali, mieszka teraz u nas w Zelowie/Pozdzenicach, które obecnie należy do Zelowa, a tym samym również do Bełchatowa. Nasza parafia Zelów liczy obecnie około 300 dusz.
In Zelow und Umgegend (Bezirk Lodz) heute
"Vier Jahre ist es her, daß wir mit unseren schwachen Kräften und Gottes Hilfe die Zelower Gustav-Adolf-Kirche (der "Heimatboten" hatte in Nr. 8/1950 das Bild dieser erst 1936 eingeweihten Kirche gebracht - d. Red.) renoviert haben und noch mehr schaffen konnten als 1945 zerstört wurde, denn wir haben auch elektrisches licht angelegt und die Fenster im Turm verglast. Viele von den Feinden bewundern unseren Fleiß und Opfer. Ihrer sind so viele und haben eigene und unsere Vermögen - und schaffen nichts in ihren Kirchen. Wir danken dem Herrn, daß er uns soweit geholfen hat, daß wir nun schon einige Jahre unsere eigene liebe Kirche haben. Ich selbst habe am Jugendunterricht die größte Freude. Ich danke Gott, daß Er mir lust dazu gibt und hilft auf diesem Wege, denn von allein könnte ich es nicht tun. Ganz zufällig fand ich in einem alten Schrank ein Buch mit Predigtbeispielen, das mir sehr dienlich ist. Vergangene Weihnachten bekam ich als Geschenk von Herrn Pastor das Buch "Predigten für Kindergottesdienste", das mir die allergrößte Freude bereitet hat, brauche ich doch nun nicht selbst die Predigten zusammensetzen, und ist mir die Mühe erspart. Zum Gottesdienst erscheint zwei- oder dreimal im Monat ein Pastor aus Petrikau, der jedes Mal auch Jugendbund, Religions- und Konfirmandenunterricht abhält. Alles, auch der Gottesdienst wird in polnischer Sprache gehalten, ich weiß nicht, ob es Vorschrift von oben ist. Auch in der reformierten Kirche kennt man nur die polnische Sprache.
Es ist noch aus einem besonderen Grunde schwierig, hier eine kirchliche Stunde in deutscher Sprache abzuhalten. Unsere Kinder ·und Jugendlichen nämlich verstehen schlecht deutsch, waren sie doch ab 1945 fast alle bei polnischen Bauern oder sonstwo im Dienst, wo sie einige Jahre hindurch kein deutsches Wort hörten und zur Schule auch nicht gehen durften. Jugendbund hielt unser Herr Pastor einige Male in deutscher Sprache und da meldeten sich einige, daß sie Deutsch kaum zu 50 Prozent verstehen. Verlorene Muttersprache!! Sonst hält unsere Jugend sehr zusammen, vor allem warnt uns Herr Pastor; daß wir nicht in katholische Gesellschaften gehen. Er bekennt selbst: "Wir können stolz darauf sein, daß wir Evangelische sind!"
Unser Pastor, der seihen Wohnsitz in Petrikau hat, betreut außer Petrikau und Zelow noch Kleszczow. Doch ist die Gemeinde sehr klein und die Verkehrsverbindung nach dort äußerst schlecht. - Belchatow zählt bloß noch 22 Seelen. In Pawlow wohnt kein einziger Deutscher mehr, die paar, die nicht rausgefahren sind, wohnen jetzt bei uns in Zelow/Pozdzenice gehört heute gleichfalls zu Zelow, somit auch Belchatow. Unsere Gemeinde Zelow zählt zur Stunde noch etwa 300 Seelen.
-1.jpg)
Kościół jest używany do dzisiaj, ale rzadko, gdyż zostało już tylko kilku parafian. Większość Niemców, którzy pozostali po wojnie w Zelowie, wyjechała do RFN w latach 70-tych w ramach tzw. łączenia rodzin. Dzieci tych, którzy pozostali wchodzili w związki małżeńskie z katolikami lub ewangelikami reformowanymi (potomkami Czechów) i już nie kultywowali religii przodków.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za informacje, pozdrawiam!
Usuń