WSPOMNIENIE
Dzisiaj
mija rok od śmierci naszej Przyjaciółki Marty Kołaczkowskiej – Bochenek. Zmarła
31 grudnia 2024 roku w jednym ze szpitali w Hanowerze. Martę poznaliśmy dzięki
hobby jej męża Andrzeja na jednym ze związkowych jezior w okolicach Hanoweru na
początku lat 90-tych. Wędkarstwo połączyło nasze rodziny, trudno zliczyć
wyjazdy, noce spędzone nad wodą. Także spotkania w naszych domach.
Zarówno
Marta jak i Andrzej starali nie wspominać ostatnich lat przed wyjazdem na
obczyznę. Marta była aktywną primabaleriną Opery Narodowej, Andrzej w TVP
prowadził swój cykliczny program. Stan Wojenny zmienił wszystko w ich życiu.
Andrzej odmówił założenia wojskowego munduru i występu w nim na ekranach. Reżim
Jaruzelskiego wygnał Andrzeja do Katowic, zabierając mu jego stałe programy.
Również Marta odczuła grozę degradacji. Decyzja o emigracji nie była łatwa,
jednak konieczna. Otrzymali bilety w jedną stronę. Jako nieliczni otrzymali
azyl w RFN. Zamieszkali w uroczym zakątku na obrzeżach Hanoweru – Benthe.
Andrzej mimo podeszłego wieku został cenionym programistą komputerowym, Marta
uczyła przez długie lata w szkole baletowej w Padeborn. Co roku odbywały się na
scenie miejscowego teatru przedstawienia jej uczniów. Mieliśmy szczęście i
przyjemność być zaproszeni na jeden z tych spektakli.
Nasz
powrót do Polski wiązał się z rozstaniem. Jednak nie zapominali o nas, na każde
święta wysyłali do nas piękne karty świąteczne. Często dzwoniliśmy do siebie,
zapraszając ich do naszego domu w Bukowcu.
Brak
czasu i wizyty w Warszawie u mamy Andrzeja, Heleny Kołaczkowskiej nie pozwalały
na spotkania. Mama Helena zmarła w 2018 roku w wieku 102 lat. Jako ciekawostkę
podam, że była autorką tekstu słynnej warszawskiej piosenki o odbudowie
zniszczonej Stolicy „Na prawo most, na lewo most”, wielkiego przeboju
śpiewanego również przez Alinę Janowską i Irenę Santor. Była autorką tekstów
kilkunastu znanych piosenek.
Krótkie
wizyty w Warszawie dzielili również na spotkania z rodziną Daniela
Olbrychskiego.
Jednak
doczekaliśmy się kilku wizyt naszych Przyjaciół w Bukowcu. Był to miło spędzony
czas przy wspaniałym hiszpańskim winie przywiezionym przez naszych Przyjaciół i
wspominkach minionych lat.
Już
wtedy Andrzej walczył z nieuleczalną chorobą, niestety 5 października 2020 roku
zmarł w Hanowerze. Jego pożegnanie odbyło się w Warszawie, spoczął na
cmentarzu Wólce Węglowej. Miałem szczęście wspomnieć przy jego urnie o
naszych latach przyjaźni, po wcześniejszej mowie pożegnalnej Daniela
Olbrychskiego.
Marta odwiedziła nas w miesiąc po pogrzebie Andrzeja, spędzony wspólnie tydzień pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Mieliśmy dalekosiężne plany…, niestety szybko postępująca choroba zniweczyła nasze marzenia. Martusia odeszła 31 grudnia w wieku 84 lat. Jej pogrzeb odbył się 5 września w Warszawie, na cmentarzu Komunalnym Północnym.
Ps. Byli oni teściami zmarłej w tym roku Joasi Kołaczkowskiej - Kabaret Hrabi..
Owocem jej ostatniej u nas wizyty była jej
dedykacja w przepięknym albumie Zofii Nasierowskiej i Agnieszki Osieckiej
"Fotonostalgia" - znani i lubiani w obrazie i anegdocie w którym na
stronach 26-27 są piękne zdjęcia Marty i jej charakterystyka:
Kochani!
Elu
i Andrzeju...
Życie
nas zbliżyło przez ryby, a mój znak Zodiaku to RYBY.
Chyba
Przeznaczenie chciało coś przez to powiedzieć...
Dzięki
Wam za to, że byliście ze mną w najtrudniejszym okresie i czasie mojego życia!
Teraz
została mi już tylko miłość do tańca.
Kochajcie
się, to NAJWAŻNIEJSZE. On by WAM to samo powiedział.
Wasza Marta
10
lipca - miesiąc PO... 2021
Martusia
i Andrzejek na zawsze pozostaną w naszej pamięci!
Ps.
Byli oni teściami zmarłej Joasi Kołaczkowskiej.
Krótka wzmianka o
Andrzeju:
Andrzej Kołaczkowski -
Bochenek urodził się 10 czerwca 1940 roku w Warszawie. Był absolwentem
Uniwersytetu Warszawskiego, zakończył studia z dyplomem magistra socjologii,
mieszkając w RFN był aktywnym dziennikarzem i podróżnikiem. Swoje teksty
publicystyczne zamieszał na łamach niezależnego portalu dziennikarskiego im.
Stefana Bratkowskiego. Był autorem 3 książek poświęconych pielgrzymkom do
Santiago de Compostela: "Nie idź tam człowieku!", "Santiago de
Compostela" i "Santiago de Compostela" - poradnik pielgrzyma. Po
50 latach twardego ateizmu podczas swojej podróży do Santiago de
Compostela zmienił radykalnie swoje spojrzenie na wiarę.
Marta
Bochenek przemknęła przez scenę Teatru Wielkiego jak frenetyczna błyskawica.
Pamiętam jak środowisko baletowe ogłosiło sensację, jaką było pojawienie się
Marty Bochenek, i z jakim uczuciem podniecenia szło się na "Don
Kichota", żeby obejrzeć ją w roli Mercedes. To były czasy, kiedy pisano
też o wybitnych artystach i dziełach solidnie, długachne recenzje. Kiedy
przyszła tedy premiera "Pożądania" Bacewiczówny - gdzie Marta
Bochenek grała rolę Śmierci - czcionki aż wypuczały się od zachwytów. Marta
Bochenek jednak , z wielkim fasonem, wcześnie wycofała się z zawodu, zabrała
się z powodzeniem za choreografię, a później przeniosła się do Niemiec, gdzie
wykłada, pracuje, ma dom i .świetnie jej się dzieje. Mimo to koledzy dobrze o
niej mówią.
Informacje o Marcie:
Post Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa im. Olgi Sławskiej-Lipczyńskiej w Poznaniu
Primabalerina, choreografka, pedagog, do sekcji H naszego Stowarzyszenia przystąpiła w 1971 roku, rekomendowana przez wybitnych polskich tancerzy – Witolda Grucę i Zdzisława Nardellego. Zmarła w wieku 84 lat.
Warszawianka, przed ukończeniem średniej szkoły baletowej w Poznaniu pracowała przez kilka miesięcy w tamtejszym Polskim Zespole Tańca. W marcu 1961 została zaangażowana do Opery Warszawskiej (później: zespół Teatru Wielkiego Opery i Baletu), gdzie przez wiele lat stworzyła pamiętne role w spektaklach takich jak Giselle, Pan Twardowski, Świtezianka, Jezioro łabędzie, Romeo i Julia, Harnasie, Kopciuszek, Święto wiosny… W 1968 roku założyła Warszawską Grupę Baletową Jeunesses Musicales (zwróciła uwagę krytyków choreografią do Musica sinfonica in tre movienti Grażyny Bacewicz). Do opowieści o Romeo i Julii wróciła w 1970, gdy Bernadetta Matuszczak poświęciła bohaterom kameralną operę – Bochenek przygotowała wszystkie układy taneczne. Kolejne jej znaczące choreografie to kompozycje Henryka Czyża, Krzysztofa Komedy, Jerzego Maksymiuka, Krzysztofa Pendereckiego, Kazimierza Serockiego, by wymienić tylko kilku. Peer Gynt, wystawiony w Operze Śląskiej w Bytomiu, gdzie w latach 1978-1981 kierowała zespołem baletu, przyniósł jej nagrodę „Złotej Maski” – jedyne wyróżnienie, jakiego się doczekała. Marta Bochenek współpracowała również z TVP, realizując choreografie do spektakli Teatru Telewizji, recitali i programów rozrywkowych, oraz z filmem – jej autorstwa są sceny taneczne w Akademii pana Kleksa Krzysztofa Gradowskiego czy w Palace Hotel Ewy Kruk.
„Pozostawiła po sobie nie tylko piękno w tanecznej ekspresji, ale także wzór zaangażowania i pasji, które inspirowały kolejne pokolenia artystów” – żegnał ją zespół Opery Śląskiej.
taniecPOLSKA:
Marta Bochenek – tancerka i choreografka, przez lata związana z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie.
W 1960 roku ukończyła Państwową Średnią Szkołę Baletową w Poznaniu.
Następnie podjęła pracę w zespole baletowym Państwowej Opery w Warszawie (od 1962 roku – Teatru Wielkiego w Warszawie).
W latach 1961–1973 występowała w takich spektaklach jak: Giselle (Batylda), Kamienny kwiat (Drogi kamień), Świtezianka (Dziewczyna), Zaczarowana oberża, Święto wiosny (Dziewczyna), Syn marnotrawny (Dziewczyna), Trójkątny kapelusz (Dziewczyna), Temat z wariacjami (Cztery Temperamenty) (Dziewczyna), Don Kichot (Mercedes, Driada), Jezioro łabędzie (Łabędź), Oczekiwanie (Pani), Ad hominem (Dziewczyna A, solistka), Halka (solowa partia baletowa), Orfeusz (Furia), Pan Twardowski (Czarna kotka, Czarownica, Panna, Karczmarka), Harnasie (Siostra Pana Młodego), Kopciuszek (Macocha), Romeo i Julia (w Tarantelli), Pożądanie (Śmierć).
Współpracowała z Warszawską Grupą Baletową, działającą w ramach polskiej sekcji międzynarodowej organizacji młodzieży muzycznej Jeunesses Musicales. W 1969 roku zwróciła na siebie uwagę choreografią do utworu Grażyny Bacewicz Musica sinfonica in tre movimenti.
W 1970 roku stworzyła układy taneczne do opery kameralnej Julia i Romeo do muzyki Bernadetty Matuszczak. W kolejnych latach opracowała choreografie do takich kompozycji jak: Metafrazy Jerzego Maksymiuka (1971), Etiudy baletowe Krzysztofa Komedy (1975), Swinging music Kazimierza Serockiego (1975) oraz Capriccio (1975) i Kwartet smyczkowy (1975) Krzysztofa Pendereckiego. Jest też autorką choreografii do opery kameralnej Henryka Czyża Inge Bartsch (1982).
Po zakończeniu pracy w Teatrze Wielkim w Warszawie kierowała baletem Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego (1973–1974). W 1978 roku objęła kierownictwo zespołu baletowego Opery Śląskiej. W latach 80. po odejściu z Opery Śląskiej, pracowała w teatrach dramatycznych i kontynuowała współpracę z telewizją.
Stworzyła także choreografie do oper, takich jak Król Roger (Opera Wrocławska, 1982) i Traviata (Teatr Wielki w Poznaniu, 1983).
Jej dorobek twórczy obejmuje choreografie w przedstawieniach Teatru Telewizji, m.in. Bliźniak Zdzisława Gozdawy i Wacława Stępnia w reżyserii Lecha Wojciechowskiego (1975) oraz Lizystrata w reżyserii Antoniego Halora (1978). Stworzyła również sceny taneczne do filmów Palace Hotel (1977) i Akademia Pana Kleksa (1983).
W 1979 roku w Katowicach otrzymała „Złotą Maskę” w plebiscycie „Wieczoru”.
W stanie wojennym wyjechała do Niemiec, gdzie pozostała aktywna jako pedagożka tańca.
Zmarła 31 grudnia 2024 roku.
.jpg)
.jpg)
-1.jpg)


-1.jpg)
-1.jpg)


-1.jpg)