wtorek, 23 grudnia 2025

Lipno Parafia - Kościół ewangelicki - Der Heimatbote - 1/1969 - cz.1

 


                        Parafia ewangelicko-luterańska w Lipnie i jej stuletni kościół

                                                        Lipno stało się centrum

Ze względu na swoje położenie w centrum regionu Dobrzyń, miasto Lipno stało się centrum całego regionu. Po utworzeniu sejmów regionalnych, sejm zebrał się tylko raz w 1492 roku w Dobrzyniu. Od tego momentu obrady odbywały się już w Lipnie. Przyczyniło się to wprawdzie do rozwoju miasta, ale nadal pozostawało ono ubogą miejscowością. A rozrzucone po drugiej stronie rzeki stodoły nadawały mu rolniczy charakter. Z raportu z 1652 roku wynika, że miasto uległo znacznemu upadkowi. Skarżono się, że mieszkańcy wyjeżdżają na wieś, domy stoją puste, a wolne miejsca i podwórka porastają chwasty. Mieszkańcy miasta skarżą się, że szlachta i starosta przywłaszczają sobie pola, łąki i lasy należące do mieszczan. W 1789 roku miasto liczyło zaledwie 98 domów. Tylko 55 z nich było w miarę dobrym stanie, a 43 były w złym stanie i pokryte strzechą.

Na początku XIX wieku liczba mieszkańców i domów stale rosła. Podczas gdy w 1800 r. Lipno liczyło zaledwie 480 mieszkańców i 88 drewnianych domów, w 1810 r. liczba mieszkańców wynosiła już 1590 osób, a liczba domów 224. W ciągu niecałych 15 lat liczba mieszkańców wzrosła prawie dwukrotnie. W 1825 r. wynosiła już 3008 osób. Natomiast liczba domów wzrosła tylko nieznacznie i osiągnęła wówczas 282. Budowano teraz większe domy.

Nowe domy z bali wzniesiono na ówczesnym terenie łąkowym, położonym między dwiema równoległymi ulicami, Dobrzyńską – dziś Bieruta – i Gdańską – dziś Mickiewicza. Na południu, za górą św. Antoniego, powstało nowe miasto z dużym rynkiem, na którym odbywały się targi bydła. Na północy, za dużym stawem młyńskim, powstała nowa dzielnica, zamieszkana przez robotników i rzemieślników. W 1864 r. Lipno liczyło już 4532 mieszkańców. W tym samym roku istniała tu fabryka octu, 3 małe fabryki cykorii, 1 browar, 2 cegielnie, 1 młyn wodny z tartakiem i 6 wiatraków. Stały one na wzgórzach wokół miasta i pracowicie obracały skrzydłami. Kiedy wiał wiatr, ich głośne stukanie kół wypełniało miasto nie tylko w dzień, ale także w nocy, ponieważ młynarze musieli liczyć się z wiatrem. Z biegiem czasu wszystkie te wiatraki, a także młyn wodny, zniknęły, a ich miejsce zajęły cztery młyny parowe.

Lipno nie osiągnęło wysokiego rozwoju gospodarczego, ponieważ dwa sąsiednie miasta, Włocławek i Toruń, miały na nie bardzo hamujący wpływ. Miały one znacznie korzystniejsze położenie względem linii kolejowej i Wisły, dzięki czemu handel i przemysł mogły się tam silnie rozwijać. Lipno leżało spokojnie i sielankowo w ziemi dobrzyńskiej.

Dopiero podczas I wojny światowej miasto uzyskało połączenie kolejowe dzięki kolejce lokalnej, która sunęła przez pola i wioski, a jej mała lokomotywa rozbrzmiewała daleko swoim przenikliwym gwizdem:

Małą kolejką

chętnie wszyscy jeżdżą!

Przez góry i doliny jedzie...

Później została przebudowana na kolej szerokotorową, która łączyła Lipno z Rypinem, Płockiem, Warszawą, a także Toruniem. Dzięki temu miasto się powiększyło, ponieważ na północy powstała dzielnica dworcowa, a przy drodze do Skempe tzw. „dzielnica biednych” z małymi domkami i chatami. W ostatnich latach w Lipnie powstało również wiele nowych budynków, dzięki czemu obecnie mieszka tu około 8000 osób.

                                                     Najpierw szkoła i dom modlitwy

Teraz chciałbym pokrótce omówić niemieckie osady w powiecie Lipno. Ich historia sięga XVIII wieku; Niemcy, którzy się tu osiedlili, pochodzili z różnych części Niemiec, między innymi z Wirtembergii. Wśród pierwszych wpisów w księgach kościelnych w Lipnie można było przeczytać na przykład taki akt ślubu: „Dzisiaj odbyło się połączenie węzłem małżeńskim kawalera N. N. z panną N. N. z Wirtembergii”.

Pierwszym zadaniem kolonistów było zawsze wyznaczenie działki pod szkołę. Gdy tylko osadnicy częściowo zagospodarowali swoją ziemię i zbudowali prowizoryczne gospodarstwa, na tej działce szkolnej budowali dom modlitwy i szkołę. Pierwsze budynki szkolne były proste i małe. Zazwyczaj składały się tylko z pokoju dla nauczyciela-kantora, małej kuchni i sali lekcyjnej. Na jednym końcu znajdowała się sala modlitewna, w której osadnicy gromadzili się w niedziele i święta, aby uczestniczyć w nabożeństwach i czerpać z Bożego słowa nową siłę do swojej ciężkiej codziennej pracy.

Nabożeństwa odprawiał nauczyciel-kantor. Był on członkiem społeczności osadników, zazwyczaj rzemieślnikiem, stolarzem, krawcem, szewcem lub tkaczem. Społeczność była zbyt uboga, aby móc mu zapewnić wystarczające wynagrodzenie. Musiał on również prowadzić małe gospodarstwo rolne na terenie szkoły i dodatkowo zarabiać na utrzymanie swojej zazwyczaj licznej rodziny, wykonując swój zawód. Warsztat często urządzano w sali lekcyjnej, gdzie oprócz pracy rzemieślniczej w miesiącach zimowych prowadził również „szkołę”.

Latem dzieci były potrzebne w domu, mniejsze do pilnowania zwierząt, a starsze do wszelkich prac w gospodarstwie i na polu. A nauczyciel kantora, zwany „nauczycielem szkolnym”, w okresie żniw sam chodził z kosą na ramieniu do większych osadników i pomagał w koszeniu zboża, aby również tutaj coś zarobić. W tamtych czasach nauczyciel szkolny musiał ciężko walczyć o byt.

                                                                                  *

Osadnicy zrzeszali się wprawdzie w poszczególnych gminach kantoralnych, ale mimo to byli jak owce bez pasterza. Rozproszonym społecznościom osadników brakowało więzi, która by je łączyła: duchowego centrum, parafii i pastora, który sprawowałby nad nimi opiekę duszpasterską. Sytuacja była podobna do tej w pierwszych dziesięcioleciach na Wołyniu lub w okolicach Łodzi.

                                                                   (Ciąg dalszy nastąpi)


Kościół ewangelicko-luterański w Lipnie przy Nowym Pierścieniu w cichą zimową noc. Kościół stał tak spokojnie, kiedy w mroźne i śnieżne dni stycznia 1945 roku musieliśmy na zawsze opuścić miasto i kraj.
Die ev.-luth. Kirche in Lipno am Neuen Ring in stiller Winternacht. So friedlich stand die Kirche da, als wir in den kalten und schneereichen Januartagen 1945 die Stadt und das Land für immer verlassen mußten.


               Die evangelisch-lutherische Kirchengemeinde Lipno und ihre 100 jährige Kirche                             

                                                              Lipno wurde Mittelpunkt

Wegen ihrer Lage in der Mitte des Dobriner Landes wurde die Stadt Lipno zum Mittelpunkt des ganzen Landes. Nach der Bildung der Länder-Sejme kam der Sejm nur noch einmal im Jahre 1492 in Dobrzyn zusammen. Von da an schon in Lipno. Dies trug zwar zur Entwicklung der Stadt bei, aber sie blieb dennoch ein ärmlicher Ort. Und die Scheunen, die zerstreut auf der anderen Seite des Mien lagen, gaben ihr ein landwirtschaftliches Aussehen. Aus einem Bericht des Jahres 1652 ist ein starker Verfall ersichtlich. Es wird geklagt, daß die Einwohner aufs Land abwandern, die Häuser verlassen dastehen und die freien Plätze und Höfe von Unkraut überwuchert sind. Die Stadtbewohner klagen, daß Adel und Starost sich Aecker, Wiesen und Wälder aneignen, die Bürgern gehören. Im Jahre 1789 hatte die Stadt nur 98 Häuser. Davon waren nur 55 in einigermaßen gutem Zustand und 43 im schlechten und mit Stroh gedeckt.

Zu Anfang des 19. Jahrhunderts aber wuchs die Einwohnerzahl und die Zahl der Häuser stetig. Während 1800 Lipno kaum 480 Einwohner und 88 Holzhäuser zählte, betrug 1810 die Einwohnerzahl schon 1590 Seelen und 224 Häuser. Die Einwohnerzahl stieg in knapp 15 Jahren auf fast das Doppelte. Denn 1825 erreichte sie schon 3008 Köpfe. Dagegen stieg die Zahl der Häuser nur ganz gering und hat damals 282 erreicht. Es wurden jetzt größere Häuser gebaut.

Die neuen Blockhäuser errichtete man auf dem damaligen Wiesengelände, das zwischen den beiden parallel laufenden Straßen lag, der Dobrzyner - heute B i e r u ta - und der Gdanska - heute M i c k i e w i c z a. Im Süden, hinter dem heiligen Antonsberge, entstand die Neustadt mit einem großen Marktplatz, auf dem die Viehmärkte stattfanden. Im Norde, hinter dem großen Mühlenteich, entstand ein neuer Stadtteil, der von Arbeitern und Handwerkern bewohnt wurde. 1864 zählte Lipno bereits 4532 Einwohner. In demselben Jahre bestanden hier eine Essigfabrik, 3 kleine Zichorienfabriken, 1 Brauerei, 2 Ziegeleien, 1 Wassermühle mit einem Säg~werk und 6 Windmühlen. Diese standen auf den Anhöhen ringsum und drehten geschäftig ihre Flügel. Wenn der Wind wehte, erfüllten sie mit ihrem lauten Räderklappern die Stadt nicht nur bei Tage, sondern auch bei Nacht, da ja die Windmüller mit dem Wind rechnen mußten. Im Laufe der Zeit verschwanden alle diese Windmühlen sowie auch die Wassermühle, und an ihre Stelle traten vier Dampfmühle.

Zu einem hohen gewerblichen Aufstieg kam Lipno nicht, da die beiden Nachbarstädte Wloclawek und Thorn äußerst hemmend wirkten. Sie hatten eine viel günstigere Lage cm der Bahn und Weichsel und daher konnten sich dort Handel und Gewerbe stark entwickeln. Lipno lag still und vertr~umt im Dobriner Land.

Erst im 1. Weltkrieg erhielt die Stadt Bahnverbindung durch eine Kleinbahn, die durch Felder und Dörfer zockelte, wobei die kleine Lok ihre schrillen Pfiffe weithin erschallen ließ:

Mit der kleinen Bimmelbahn

gerne alle Menschen fahr'n!

Ueber Berg und Tal zieht sie dahin...

Sie wurde später zu einer Breitspurbahn umgebaut, die Lipno mit Rypin, Plock, Warschau und auch Thorn verband. Dadurch vergrößerte sich die Stadt, denn im Norden entstand das Bahnhofsviertel und an der Straße nach Skempe das sogenannte "Armenviertel" mit kleinen Häuschen und Hütten. In den letzten Jahren sind in Lipno auch zahlreiche Neubauten errichtet worden, 50 daß heute hier etwa 8000 Menschen leben.

                                                Zuerst das Schul- und Bethaus

Nun komme ich kurz auf die deutschen Siedlungen des Kreises Lipno zu sprechen. Sie gehen auf das 18. Jahrhundert zurück; die Deutschen, die sich hier niederließen, stammten aus allen Teilen Deutschlands, so auch aus Württemberg. Unter den ersten Eintragungen in den Lipnoer Kirchenbüchern konnte man zum Beispiel solch einen Trauakt lesen: "Heute wurde der Junggesell N. N. mit der Jungfrau N. N. aus Württemberg kopuliert."

Das erste Anliegen der Kolonisten war immer, daß sie ein Grundstück als Schulland bestimmten. Sobald die Siedler ihr Land auch nur teilweise urbar gemacht hatten und Gehöfte notdürftig errichtet waren, bauten sie auf diesem Schulland ein Bet- und Schulhaus. Die ersten Schulhäuser waren schlicht und klein. Meist enthielten sie nur eine Stube für den Kantorlehrer, dazu eine kleine Küche und Klassenstube. Auf dem einen Ende war der Betsaal, in welchem sich die Siedler an den Sonn- und Feiertagen zu den Gottesdiensten versammelten, um sich aus Gottes Wort neue Kraft für ihr so schweres Tagewerk zu holen.

Die Gottesdienste wurden vom Kantorlehrer gehalten. Dieser war aus der Siedlergemeinde, meist ein Handwerker, Tischler, Schneider, Schuster oder Leinwandweber. Die Gemeinde war zu arm, um ihm ein ausreichendes Gehalt zahlen zu können. Und 50 mußte er auch auf dem Schulland eine kleine Landwirtschaft betreiben und mit seinem Handwerk zusätzlich etwas für den Unterhalt seiner meist großen Familie verdienen. Die Werkstatt wurde oft im Klassenraum aufgeschlagen, wo er neben seiner Handwerksarbeit in den Wintermonaten auch zugleich die "Schulmeisterei" betrieb.

Im Sommer wurden die Kinder zu Hause benötigt, die kleineren zum Hüten und die größeren zu allerlei Arbeiten auf dem Hofe und Felde. Und der Kantorlehrer, "Schulmeister" genannt, ging ja selbst zur Erntezeit, die Sense geschultert, zu den größeren Siedlern und half beim Getreidemähen, um auch hier etwas zu verdienen. Hart mußte sich damals der Schulmeister durchs Leben schlagen.

                                                                                *

Die Siedler schlossen sich zwar zu einzelnen Kantoratsgemeinden zusammen, aber sie waren dennoch wie Schafe ohne Hirten. Es fehlte diesen zerstreut liegenden Siedlergemeinden das bindende Band, das sie zusammenschloß : der geistliche Mittelpunkt, die Kirchengemeinde und der Pastor, der sie seelsorgerlich betreute. Es war ähnlich wie in den ersten Jahrzehnten in Wolhynien oder im Lodzer Raum.

                                                                (Wird fortgesetzt)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz