wtorek, 23 grudnia 2025

Lipno Parafia - Kościół ewangelicki - Der Heimatbote - 2/1969 - cz.2

                                                Założenie gminy i pierwszy kościół

W miarę jak w ciągu lat między Wisłą a Drwęcą powstawały kolejne niemieckie osady, w 1793 roku założono ewangelicko-luterańską gminę Lipno. Jej pierwszym duszpasterzem został pastor P a s t e n a c y. Początkowo mieszkał on w osadzie Białowierzyn, położonej 4 km na południe od miasta. Czy miał tam również miejsce do sprawowania nabożeństw, czy też po prostu odprawiał je w salach modlitewnych gmin kantoralnych, pozostaje tajemnicą przeszłości. Być może miał on tylko bardzo skromne mieszkanie, podobnie jak później jego sąsiad, pastor T a c h t e r m a n n  w Ossuwce, który mieszkał w jednym pokoju w wiejskim domu i musiał przechodzić przez kuchnię gospodarza, aby dostać się do swojego pokoju.

Niemieckie rodziny nadal przybywały do miasta Lipno. Wśród nich byli farbiarze tkanin, tacy jak Musalf, Gutekunst, Blechert i inni, którzy wkrótce zgromadzili pokaźny majątek. Postanowiono więc przenieść siedzibę pastora właśnie tutaj.

Pastor Pastenacy kupił dwa domy na skraju Nowego Pierścienia, gdzie wówczas stał jeszcze potężny wiatrak, którego długie skrzydła obracały się na wietrze. Jeden z nich został zaadaptowany na plebanię. Teraz członkowie parafii mieli znacznie łatwiejszy dostęp do pastora. Ponieważ nowa parafia nie miała kościoła, postanowiono wkrótce go zbudować. Miejsce budowy wybrano pomiędzy dwoma zakupionymi domami.

I tak powstał pierwszy kościół – skromna świątynia z wieżyczką dachową, która ledwo wystawała ponad dachy okolicznych domów. Ale srebrzystym dźwiękiem mały dzwonek wzywał stamtąd do modlitwy i chwalenia Boga.

Zdjęcie tej świątyni widzieliśmy w grudniowym numerze Heimatboten na stronie 7. Wkradł się tam jednak błąd. Zdanie „Poświęcony dokładnie 100 lat temu” odnosi się bowiem do drugiego kościoła, który stoi do dziś przy Nowym Ringu w Lipnie i został poświęcony 8 grudnia 1868 roku. Pierwszy kościół jest znacznie starszy i po wybudowaniu drugiego został przekształcony w dom parafialny.

                                                                       Drugi kościół

„Gdy w mieście i okolicy osiedlało się coraz więcej Niemców, skromny kościół okazał się zbyt mały. Nie był w stanie pomieścić wiernych w dni świąteczne. Konieczne było więc zakupienie działki przy plebanii, aby wybudować nowy kościół.

Działka była piaszczystym wzgórzem i najpierw trzeba było ją zrównać i wyrównać. W tym celu pastor podczas nabożeństwa wezwał rolników, aby przyjechali z końmi i wozami, i wyznaczył na to konkretny dzień. Wzywając ich, nie miał najmniejszego pojęcia, że wybierając ten dzień, popełnił wielki błąd. Miało się to jednak okazać właśnie tego konkretnego dnia. Kiedy bowiem tego ranka leżał jeszcze w łóżku, już o świcie z wszystkich stron zjeżdżały się wozy chłopskie z miasta Lipno. Kiedy wstał, aby wyjrzeć przez okno na plac budowy kościoła, nie wierzył własnym oczom: na całej działce budowlanej stały ciasno upakowane wozy chłopskie, a część z nich nawet na Nowym Pierścieniu. Również młynarz z Neuen Ring patrzył zdziwiony, drapiąc się za uszami pokrytymi mąką, ze swojego wysokiego młyna na wiele wozów, które sterczały ciasno ustawione wokół jego młyna. Zastanawiał się, co rolnicy tu robią, skoro nie był to dzień jarmarku. Ojciec autora tych słów był wśród nich jako 15-letni chłopiec z koniem i wozem. Wtedy pastor zawołał do tłumu, że część wozów powinna wrócić do domu i przyjechać ponownie następnego dnia. Ale nikt nie chciał wracać do domu. Każdy chciał być pierwszym przy rozpoczęciu budowy nowej świątyni.

Dzięki takiemu zapałowi budowa kościoła postępowała szybko. 8 grudnia 1868 roku świątynia została poświęcona.

Wyświęcenie 8 grudnia 1868 r. miał przeprowadzić superintendent diecezji Plocker, dr teologii Ignaz von Boerner. Jednak gdy przybył przez Włocławek, na Wiśle panowały tak silne lody, że nie mógł przeprawić się łodzią. Musiał zawrócić i zrezygnować z wyświęcenia.

Pastorzy, którzy przybyli na wielką uroczystość, nie wiedzieli, co mają zrobić. W ten sposób lokalny duchowny Rondthaler, budowniczy nowego kościoła, dokonał jego poświęcenia. Musiał szybko improwizować kazanie i zacytował słowa z Ewangelii Łukasza 19, 5: „Dziś muszę zatrzymać się w twoim domu”. Nad portalem umieścił tablicę z datą poświęcenia.

Kościół poświęcony 100 lat temu do dziś stanowi ozdobę miasta Lipno. Swoją wysoką, spiczastą wieżą góruje nad miastem i rozciąga się daleko na płaskie tereny, przez które wije się rzeka Mien niczym wąska srebrno-niebieska wstęga, napędzając koła kilku młynów wodnych. Podniosłym widokiem było zawsze, gdy trzy dzwony rozbrzmiewały melodyjnym akordem nad miastem i okolicą.

Organy w tym kościele są darem braci Walter. Ołtarz i ambona są białe i bogato zdobione złotem. Wzrok każdego, kto wchodzi do świątyni, kieruje się najpierw na duży obraz ołtarzowy namalowany olejem, przedstawiający Chrystusa na krzyżu. Nad ołtarzem świeci okrągłe okno z pięknymi witrażami, z barankiem paschalnym pośrodku.

Po poświęceniu nowego kościoła stary został przebudowany na dom parafialny. Znajdowała się tu sala lekcyjna niemieckiej szkoły, mieszkanie kantora, sala dla konfirmantów i kancelaria kościelna. Mały dzwonek przeniesiono na cmentarz miejski, gdzie z wieżyczki nad domem grabarza ogłaszał pogrzeby zmarłych.

                                                            (ciąg dalszy nastąpi)                                      

                                  Ołtarz kościoła ewangelicko-luterańskiego w Lipnie

Kto może policzyć wszystkich, którzy klękali przed tym ołtarzem, aby przyjąć Komunię Świętą?!

                                           Der Altar der ev.-luth. Kirche in Lipno

Wer kann all diejenigen zählen, die an diesem Altar gekniet haben, um das Heilige Abendmahl zu empfangen?!

                                             Gemeindegründung und erste Kirche

Als im Laufe der Jahre zwischen Weichsel und Drewenz noch mehr deutsche Siedlungen entstanden, wurde im Jahre 1793 die evangelisch-lutherische Gemeinde Lipno gegründet. Ihr erster Seelsorger wurde Pastor  P a s t e n a c y.  Er hatte anfangs seinen Wohnsitz in der 4 Kilometer südlich der Stadt gelegenen Siedlung Bialowierzyn. Ob er dort auch einen gottesdienstlichen Raum hatte oder lediglich in den Betsälen der Kantoratsgemeinden Gottesdienste hielt, deckt der Schleier der Vergangenheit in stilles Schweigen. Möglich, daß er nur ein ganz bescheidenes Unterkommen hatte, wie später sein Nachbar, Pastor  T a c h t e r m a n n  in Ossuwka, der in einem Bauernhaus nur eine Stube bewohnte und zudem noch durch die Küche des Bauern gehen mußte, um in sein Zimmer zu gelangen. 

Noch und noch kamen deutsche Familien auch in die Stadt Lipno. Unter ihnen waren Tuchfärber wie Musalf, Gutekunst, Blechert und andere, die es bald zu einem ansehnlichen Vermögen brachten. Und so entschloß man sich, den Wohnsitz des Pfarrers nach hier zu verlegen.

Pastor Pastenacy kaufte am Rande des Neuen Ringes, auf dem damals noch eine wuchtige Windmühle stand und ihre langen Flügel im Winde drehte, zwei Häuser. Eines davon wurde als Pfarrhaus eingerichtet. Es war nun für die Gemeindeglieder viel einfacher, den Pfarrer zu erreichen. De ober die neue Gemeinde ohne Kirche war, wurde beschlossen, diese bald zu bauen. Den Bauplatz erwählte man zwischen den beiden gekauften Häusern. 

Und so wurde die erste Kirche errichtet - ein schlichtes Gotteshaus mit einem Dachreitertürmchen, das kaum über die umliegenden Hausdächer hinausschaute. Aber mit silberhellem Klang rief das kleine Glöcklein von dort oben zur Andacht und zum lobe Gottes.

Das Bild dieses Gotteshauses sahen wir in der Dezembernummer des Heimatboten auf der 7. Seite. Es hatte sich da auch ein Fehler eingeschlichen. Die Zeile "Vor genau 100 Jahren eingeweiht" trifft nämlich erst auf die zweite Kirche zu, die noch heute am Neuen Ring in Lipno steht und am 8. 12. 1868 ihre Einweihung erlebte. Jene erste ist viel älter und wurde nach dem Bau der zweiten zum Gemeindehaus umgebaut.

                                                                   Die zweite Kirche

"Als sich in der Stadt und Umgebung immer mehr Deutsche ansiedelten, erwies sich die schlichte Kirche als viel zu klein. Sie konnte an Festtagen die Gläubigen nicht mehr fassen. Und so mußte ein Grundstück gekauft werden, das am pfarrhaus log, um eine neue Kirche zu bauen.

Des Grundstück war ein sandiger Hügel und mußte erst abgetragen und eingeebnet werden. Hierzu rief der Pastor in einem Gottesdienst die Bauern auf, mit pferd und Wagen zu kommen, und er bestimmte dazu einen Tag. Und hier, bei diesem Aufruf, ahnte er es nicht im geringsten, daß er mit diesem einen Tag einen großen Fehler beging. Das sollte er aber noch an diesem bestimmten einen Tag erfahren. Denn als er an diesem Tagesmorgen noch im Bett lag, da rollten schon in aller Herrgottsfrühe von allen Seiten die Bauernwagen der Stadt Lipno zu. Als er aufstand, um aus dem Fenster auf den Kirchbauplatz zu schauen, da traute er seinen Augen nicht: Auf dem ganzen Baugrundstück standen dicht gedrängt die Bauernwagen, ein Teil sogar auf dem Neuen Ring. Auch der Windmüller auf dem Neuen Ring schaute verdutzt und sich hinter den mehlbestaubten Ohren kratzend von seiner hohen Bockmühle auf die vielen Wagen, die da dichtgedrängt um seine Mühle standen. Er wunderte sich, da es doch gerade kein Jahrmarktstag war, was die Bauern hier wollten. Der Vater des Schreibers dieser Zeilen war als 15 jähriger Junge mit pferd und Wagen unter ihnen. Nun rief der Pastor in die Menge, daß ein Teil der Wagen nach Hause fahren und am nächsten Tage wiederkommen sollte. Aber keiner wollte heimfahren. Jeder wollte der erste beim Beginn des neuen Kirchbaues sein.

Bei solchem Eifer schritt der Kirchbau auch schnell voran. Am 8. Dezember 1868 konnte das Gotteshaus eingeweiht werden.

Die Einweihung am 8. 12. 1868 sollte eigentlich der Superintendent der Plocker Diözese, D. theol. Ignaz von Boerner, vollziehen. Als er aber über Wloclawek anreiste, war dort aus der Weichsel ein so starker Eisgang, daß er mit dem Kahn nicht übergesetzt werden konnte. Er mußte umkehren und auf die Einweihung verzichten.

Die zu der großen Feier erschienenen Pastoren wußten nicht, was sie tun sollten. So kam es dazu, daß der Ortsgeistliche Rondthaler, Erbauer des neuen Gotteshauses, dieses auch einweihte. Er mußte geschwind eine Predigt "vom Zaun brechen", und nahm dazu das Wort aus Lukas 19, 5: "Ich muß heute in deinem Hause einkehren". Ueber dem Portal befestigte er eine

Tafel mit dem Einweihungsdatum.

Die vor 100 Jahren eingeweihte Kirche ist noch heute eine Zierde der Stadt Lipno. Mit ihrem hohen spitzen Turm schaut sie weit über die Stadt hinaus ins flache Land, durch welches sich der Fluß Mien wie ein schmales silberblaues Band dahinschlängelt und das Räderwerk einiger Wassermühlen in Bewegung setzt. Erhebend war es immer, wenn die drei Glocken im melodischen Akkord über die Stadt und das Land läuteten.

Die Orgel dieser Kirche ist ein Geschenk der Brüder Walter. Der Altar und die Kanzel sind weiß und tragen reichliche Goldverzierungen. Der Blick eines jeden, der das Gotteshaus betritt, wird zuerst auf das in Oel gemalte große Altarbild gelenkt, das Christus am Kreuz darstellt. Ueber dem Altar leuchtet in schönen Glasfarben das runde Fenster mit dem Osterlamm in der Mitte.

Nach der Einweihung der neuen Kirche wurde die alte zum Gemeindehaus umgebaut. Hier befand sich dann der Klassenraum für die deutsche Schule, die Wohnung für den Kantorlehrer, der Konfirmandensaal und die Kirchenkanzlei. Die kleine Glocke wurde auf den Stadtfriedhof gebracht, wo sie vom Türmchen auf dem Totengräberhaus die Verstorbenen zu Grabe läutete. 

                                                                        (Fortsetzung folg)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz