Cmentarz górski w powiecie płockim
W powiecie płockim/Schröttersburgu leży polska wieś Proboszczewice. W pobliżu tej wsi znajdowała się niegdyś spora niemiecka osada. W wyniku migracji niemieckich rolników do innych regionów Polski osada ta skurczyła się do zaledwie 5 rolników. Jednak u rolnika Minde urządzili oni dużą izbę, która służyła jako skromna sala modlitewna. Tutaj kantory z pobliskich kantonów Karwosieki i Bronowo odprawiali czasami nabożeństwa dla małej gminy. W pobliżu wsi i kościoła katolickiego znajdował się cmentarz niewielkiej pozostałej gminy ewangelickiej. Wysoki piaskowy pagórek, na którym został założony, był prawdopodobnie jedną ze szwedzkich fortyfikacji, które znajdują się w okolicy Proboszczewic. Dzięki wysokiemu krzyżowi cmentarnemu rozciągał się stąd daleki widok na okolicę. Tutaj niewielka gmina przenosiła swoich zmarłych i składała ich do grobu. Protestanci ci należeli do parafii w Płocku. Pastor rzadko jednak przyjeżdżał, aby odprawić nabożeństwo lub pochować zmarłego.
W Niedzielę Zaduszną, kiedy nasze myśli ponownie wracają przez rozległe krainy do utraconej ojczyzny, aby spocząć przy grobach naszych bliskich, niektórzy z nas w duchu staną na tym małym cmentarzu na wzgórzu. Na tym tak osobliwie położonym cmentarzu zapadła cisza. Nikt nie przychodzi tu, aby pielęgnować mogiły. Tylko surowa i mokra listopadowa burza wieje w tych dniach wokół małego cmentarza na wzgórzu i śpiewa w nielicznych krzewach smutną pieśń żałobną dla tych, którzy tu spoczywają. Ale kiedy jesienne mgły unoszą się z okolicznych łąk i otulają go gęstą szarą zasłoną, a biały szron osiada na suchych trawach – wtedy panuje tu całkowita cisza, tak głęboka, że słychać bicie zegara wieczności.
O t t o La n g e
Ein Bergfriedhof im Kreise Plock
Im Kreise Plock/Schröttersburg liegt das polnische Kirchdorf Proboszczewice. Ganz in der Nähe dieses Dorfes lag einst eine ansehnliche deutsche Siedlung. Durch die Abwanderung der deutschen Bauern in andere Gegenden Polens war diese Siedlung bis auf 5 Bauern zusammengeschmolzen. Sie hatten aber noch beim Bauern Minde eine große Stube als schlichten Betsaal eingerichtet. Hier hielten die Kantoren aus den unweit gelegenen Kantoraten Karwosieki und Bronowo manchmal der kleinen Gemeinde einen Gottesdienst. Dicht am Dorf und der katholischen Kirche lag der Friedhof der kleinen evangelischen Restgemeinde. Der hohe Sandhügel, auf dem er angelegt war, war wahrscheinlich eine von den Schwedenschanzen, die es hier um Proboszczewice gibt. So schaute er mit seinem hohen Friedhofskreuz weit ins Land. Hier trug die kleine Gemeinde ihre Entschlafenen hinauf und bettete sie zur letzten Ruhe. Diese Evangelischen gehörten zur Pfarrgemeinde Plock. Der Pastor kam aber nur selten, um ihnen einen Gottesdienst zu halten oder einen Verstorbenen zu Grabe zu geleiten.
Am Totensonntag, da unsere Gedanken über die weiten Lande wieder zurück in die verlorene Heimat eilen, um dort an den Gräbern unserer Lieben zu weilen, da werden manche im Geist auf diesem kleinen Bergfriedhof stehen. Es ist sehr still auf diesem so eigenartig gelegenen Friedhof geworden. Niemand kommt hier herauf, um die Grabhügel zu pflegen. Nur der rauhe und naßkalte Novembersturm weht in diesen Tagen um den kleinen Bergfriedhof und singt in den wenigen Sträuchern denen, die hier ruhen, sein wehmütiges Klagelied. Wenn aber die Herbstnebel aus den umliegenden Wiesen heraufsteigen und ihre dichten grauen Schleier um ihn legen und der weiße Rauhreif sich auf die dürren Gräser legt - dann ist es hier ganz still, so still, als hörte man den Stundenschlag der Ewigkeit.
O t t o La n g e
Źródło:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz