czwartek, 5 lutego 2026

Rodzina Krause (Kraus) - Andrespol - Łódź - Ceramika - cz.3

Nadzwyczajny talent synów niepiśmiennych Krystiana i Ludwiki Kraus (Krause) może budzić podziw.

Jan w wieku 21 lat zostaje właścicielem fabryki w Andrespolu produkującej kafle piecowe. O 14 lat młodszy brat Christian Adolf wyemigrował do Łodzi i również jako młody człowiek zostaje fabrykantem. Zakłada wspólnie z Bolesławem Grodzickim Fabrykę: Tkalnię, Farbiarnię Wykańczalnię Tkanin.

Jednak w tej części chciałbym przedstawić postać Jana Krause. Nie chciał iść w ślady swoich rodziców zostając jednym z wielu ciężko pracujących na roli. Otwiera zakład zajmujący się produkcją kafli piecowych. W początkowej fazie produkuje kafle do budowy ok. 200 kompletnych pieców. Jednak nie osiadł na laurach i za zarobione pieniądze kupuje na terenie wsi Chojny (obecnie dzielnica Łodzi) kilka hektarów ziemi. W łódzkiej gazecie "Tydzień" z 28 lipca 1895 roku zamieszczono:

P. Krauze pod Łodzią parceluje swój majątek Chojny, a parcelacyja ta odbywa się w ten sposób, że p. Krauze sporządził plan, który obejmuje cały jego majątek, podzielony tak, ażeby po częściowem rozprzedaniu go, utworzył z czasem przedmieście Łodzi. W tym celu wyznaczone zostało miejsce na rynek, wytknięto ulice, a parcele stanowią place, na których wznoszone mogą być domy i zabudowania gospodarcze, przy których dadzą się urządzać mniejsze i większe ogródki. Szacunek tych placów różny; wszelako nie niższy od rs. 300, a nie wyższy nad rs. 500. Więcej niż połowę tych placów już rozkupiono.

Także na Chojnach zostaje właścicielem cegielni, a od 1895 roku młyna parowego we wsi Nowa Rokita (Nowe Rokicie?)

                                       Zdjęcie ze zbiorów Pani Anny Gajewskiej


Jednak nie zaniedbuje swojej fabryki w Andrespolu. Po 20 latach od jej powstania zatrudnia ponad 20 robotników zdecydowanie zwiększając produkcję kafli jakże potrzebnych do budowy pieców w każdym domu. O jego pracowitości i zaangażowaniu świadczą liczby. Po 1910 roku zatrudnia już 100 robotników w większości miejscowych, produkując kafle do budowy  3.000 piecy. Znacznie powiększa teren swojej firmy na ul. Andrzeja do powierzchni 3 hektarów. Powiększa także asortyment swoich wyrobów. Zaczyna produkować płytki ścienne jak i podłogowe. Przeglądając międzywojenną prasę można znaleźć wiele ogłoszeń reklamujących jego wyroby. Otwiera także swoje sklepy firmowe w Bydgoszczy, Chorzowie, Gnieźnie czy też Warszawie (źródło: Zduńskie Opowieści - Maciej Burdzy). Wydaje także bogaty katalog w którym reklamuje wzory kafli i płytek. 

W latach 40-tych zakład Jana Krause w dalszym ciągu się rozwijał, w szczytowym okresie zatrudnienie wzrosło do ponad 400 robotników.

W okupacyjnej gazecie Litzmannstädter Zeitung z 15 sierpnia 1943 roku ukazał się obszerny artykuł o fabryce w Andrespolu pod tytułem: Kiedy mały "Segerkegel" wygina się w piecu. Małą jego część przedstawiam: 

...." Już ponad 50 lat temu rozsławił wieś Andrespol jako siedzibę swojej fabryki poprzez produkcję dachówek. Ród Krause należał do pierwszych niemieckich imigrantów pod koniec XVIII wieku. Początkowo z prostej gliny występującej w okolicach Andrespola formowano - i wypalano - kafle piecowe, aż w końcu zaczęto produkować tak zwane "kafle berlińskie". Dachówki berlińskie, te jasne, białe, można było wydobyć za pomocą glinki szamotowej. To jednak sprawiło, że niemieckie pionierskie prace z obcego niegdyś kraju wróciły na wielki niemiecki rynek. Z punktu widzenia niemieckiej reklamy jest dość odkrywcze, że w normalnych czasach z około 40 milionów dachówek potrzebnych rocznie w Rzeszy, u bram Litzmannstadt produkowano trzy do czterech milionów. Produkcja takich kafli do pieców i ścian ma wiele wspólnego z ogólną produkcją ceramiki i porcelany. Po pierwsze, glina z dodatkami nadaje się do ugniatania, a tym samym jest gotowa do obróbki, poprzez zawiesinę w swego rodzaju korycie, poprzez dodanie wody i przemieszanie jej przez mieszadło. Następnie do akcji wkracza wycinarka do gliny, aby w prosty sposób uzyskać poszczególne elementy do obróbki, która może odbywać się poprzez formowanie ręczne lub w formach gipsowych"....

Po roku 1945 Ceramikę dotknęły dwie katastrofy..., huragan który zniszczył dachy kilku budynków a później nacjonalizacja i wymuszona emigracji najbliższych z rodziny Jana i Florentyny z Polski. Komuniści skutecznie "zniszczyli" Ceramikę, która latami dawała godziwe zarobki setkom mieszkańców Andrespola.

Ze związku Jana i Florentyny urodziło się troje dzieci: Gerhard Bruno urodzony w 1896 roku, Jan Waldemar urodzony w 1899 roku i Gertruda Emilia Luiza urodzona w 1901 roku. Dwa akty urodzin: Gertrudy i Gerharda. pisane po rosyjsku poniżej.

                        Akt urodzenia: Gerhard Bruno urodzony w 1896 roku
Zespół: 1565d / Akta stanu cywilnego Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Jana w Łodzi
Jednostka: 1896 / UMZ-1896


Akt urodzenia: Gertruda Emilia Luiza urodzona w 1901 roku. Zespół: 1565d / Akta stanu cywilnego Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Jana w Łodzi
Jednostka: 1901 / UMZ-1901





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz