Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młyn wodny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młyn wodny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2025

Młyn wodny - Linda k. Zgierza - Ruda Bugaj - Okup k. Łasku - Volksfreund Kalender - 1930

Bardzo ładne ryciny młynów wodnych z terenów woj. łódzkiego zamieszczone w Volksfreund Kalender z 1929 i 1930 roku.

                                                 Stary młyn w Lindzie koło Zgierza

Volksfreund_Kalender_1929a.




Volksfreund_Kalender_1930a.pdf

                                    Wczesna wiosna w Rudzie koło Aleksandrowa


Źródło: Wikipedia: Ruda-Bugaj –Powstała prawdopodobnie w 2 połowie XIV wieku jako kolonia Ruda. Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych o tej wsi pochodzi z 1444 r. W końcu XVIII wieku (od 1782 r.) była wraz z sąsiednią wsią Brużyca Wielka głównym w okolicy skupiskiem kolonistów z Niemiec wyznania ewangelickiego, którzy pod kierunkiem pastora Fryderyka Tuve w 1799 r. zbudowali tu drewniany zbór. Straciła znaczenie po założeniu miasta Aleksandrów Łódzki.

                                                         Młyn w Okupie koło Łasku



Źródło: Wikipedia - Młyn Okup – młyn wodny nad Grabią wybudowany w drugiej połowie XIX w., rozebrany po 1951 r. Był zlokalizowany na terenie wsi Okup Mały w powiecie łaskim w województwie łódzkim.

Młyny usytuowane na prawym brzegu Grabi w sąsiedztwie osady Okup Fabryczny istniały od niepamiętnych czasów. Ostatni z istniejących młynów był wybudowany w drugiej połowie XIX w. jako budynek drewniany, parterowy, z dachem dwuspadowym krytym gontami. Wkrótce dach pokryto dodatkowo papą. Początkowo był poruszany kołem wodnym podsiębiernym, a następnie (od 1918 r.) - turbiną wodną. Posiadał 2 pary kamieni młyńskich (zastąpionych następnie 2 parami walców), perlak, żubrownik, jagielnik i urządzenia czyszczące. W okresie II wojny światowej był z krótkimi przerwami czynny. W okresie PRL-u został upaństwowiony, lecz po krótkim okresie podjęto decyzję o rozebraniu młyna. Zachował się budynek młyńskiego spichlerza, który stanowi atrakcję turystyczną.

W sąsiedztwie dawnego młyna przebiega turystyczny Szlak Młynów Nad Grabią.

sobota, 4 marca 2023

Będków - Rodzina Lipińskich - Grobla - Młyn wodny - Wolbórka - Państwowe Tomaszów Maz.

 

Bohaterów tych zdjęć doskonale pamiętam... Jak mały chłopiec przylatywałem z leszczynową wędką zrobioną przez mojego drugiego "tatę", Mietka Grzybczyńskiego nad Groblę, tzn. do Lipińskich! Cudowne chwile, kiedy już znajdowałem się nad tą cudowną wodą, nadziewaną jak kasza skwarkami starymi palami wystającymi co kilka metrów z wody. To były pozostałości po młynie wodnym. Kiedy ryby nie brały skakałem na głębie razem z kumplami, przednia zabawa. Państwo Lipińscy ze spokojem, nie zawsze z dobrymi minami akceptowali nasze łobuzerstwa. Wspominam ich z czułością i rozrzewnieniem. Kilka lat temu byłem umówiony z Dzidkiem ich synem. Chciałem z nim porozmawiać, obiecał mi, że dostarczy mi rodzinne zdjęcia... Czekałem na niego ponad 3 godziny na stawach w Czarnocinie, nie dojechał... Tydzień później dowiedziałem się, że zmarł..., było mi bardzo smutno. Czy jest ktoś jeszcze z rodziny Lipińskich, kto posiada takie zdjęcia? Wielka szkoda, żeby temat tej rodziny zniknął, jak zniknęła możliwość dojścia na to rozlewisko, "dzięki" nowemu właścicielowi. 

1. Lipińska Jadwiga Michalina, ur. 17.08.1910 w Grobli, rodz. Józef i Józefa, 

2. Lipiński Leon-Józef, ur. 29.03.1915 w Młyn Grobla, rodz. Józef i Józefa.







wtorek, 3 stycznia 2023

Kotliny - Młyn wodny - Adolf Wolski - Nekrolog - Heimatbote -7/1961

 

    Dzięki Beate, która przysłała mi mnóstwo ciekawego materiału, znalazłem w lipcowym numerze Heimatbote (1961) nekrolog Adolfa Wolskiego! Tego samego Wolskiego o którym dużo pisałem w temacie Kotlin. Otóż, był on właścicielem jednego z dwóch młynów wodnych w Kotlinach. Niestety pożar który wybuchł 8 stycznia 2017 roku zniszczył ten zabytkowy kompleks (dwa zdjęcia na samym dole).... Pożarł był finałem zagłady, od 1945 roku młyn i zabudowania ulegały dewastacji, szabrowano wszystko co się tylko dało...

Małżeństwo Wolskich (Otylia i Adolf) z synami Horstem i Harrym przy grobie mamy Adolfa, Kathariny Wolski. 


Tylko trud i praca były twoim życiem

Bóg dał ci odpoczynek!

Do wszystkich przyjaciół i znajomych ze starej ojczyzny

że w dniu 3. 5. 1961 nasz drogi i oddany mąż, ojciec, brat i wujek

                                                  ADOLF WOLSKI

zmarł nagle i niespodziewanie na atak serca w 67 roku życia.

zawał serca w Dresden-Radebeul.

W najgłębszym bólu:

Lidia Wolska z domu Lembke

Anita, Harry i Horst jako dzieci

Wdowa Ottilie Abraham z domu Wolskl

(Krefeld, Friedrichstraße 41)

Siostry EIli Kurtz i Charlotte Naber

Dawniej Kozice koło Łodzi

Nur Müh und Arbeit war Dein Leben



Nur Müh und Arbeit war Dein Leben

Ruhe hat Dir Gott gegeben!

Allen Freunden und Bekannten aus der alten Heimat

teilen wir mit, daß am 3. 5. 1961 unser lieber und treusorgender Gatte, Vater, Bruder und Onkel

                                                  ADOLF WOLSKI

im 67. LebensJahr plötzlich und unerwartet an einem

Herzinfarkt in Dresden-Radebeul verstorben ist.

In tiefer Treuer:

Lidia Wolski geb. Lembke

Anita, Harry und Horst als Kinder

Witwe Ottilie Abraham geb. Wolskl

(Krefeld, Friedrichstraße 41)

Nichten EIli Kurtz u. Charlotte Naber

Früher Kozice bei Lodz



DODANO:

W Heimatbote z kwietnia 1955 roku zamieszczono nekrolog informujący o śmierci Kathariny Wolskiej matk Adolfa Wolskiego (zdjęcie u góry pokazuje grób Katheriny.


Dnia 2 lutego 1955 roku, w biblijnym wieku 84 lat, po krótkiej chorobie, zmarła nasza kochana, serdeczna matka, babcia i prababcia wdowa 

                                                   Katharina Wolski, z domu Rufenach 

                                                  dawniej z Kozickiego Młyna koło Łodzi.

Opłakujemy zmarłych: jej syn Adolf Wolski z żoną, córka wdowy Ottilie Abraham, z domu Wolski teściowa Hulda Wolski, z domu Arnt (syn Rudolf Wolski i córka Berta Blau zginęli w Polsce w 1945 w Polsce) oraz 7 wnuków i 5 prawnuków. 

                                                                                                         Harlotte Naber

     


                                                                                       


Im biblischen Alter von 84 Jahren ging am 2. 2. 1955 nach kurzer Krankheit in Dresden-Radebeul unsere inniggeliebte, herzensgute Mutter, Groß- und Urgroßmutter heim, die Witwe 

                                              Katharina Wolski, geb. Rufenach 

                                                früher Mühle Kozice bei Lodz.

Um die Entschlafene trauern: ihr Sohn Adolf Wolski und Frau

Tochter Witwe Ottilie Abraham, geb. Wolski Schwiegermutter Hulda Wolski, geb. Arnt (Sohn Rudolf Wolski und Tochter Berta Blau kamen

1945 in Polen um). sowie 7 Enkel und 5 Urenkel

Spruch: 1. Mose 24, 56

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Łódzki Dziennik Urzędowy. 1919-11-18 R. 1 no 72

Wolski Wilhelm zamieszkały w Kotlinach, ·pow. Łódzki, gmina Czarnocin, zagubił, paszport niemiecki i bilet na broń, wyd. przez Prezyd. Policji Państwowej w Łodzi. Znalazca proszony o zwrot powyższego za wynagrodzeniem do Adolfa Mogdaus. Nowo-Zarzewska 14. 


niedziela, 1 stycznia 2023

Skarb w Kotlinach - Powstanie Styczniowe - H.Milnikel

     Kotliny, piękna wieś pełna zieleni, rzeczka Miazga prowadzi swoje wody do małego zalewu. Dużo pisałem o ciekawej historii tej wsi, młynach wodnych, walkach podczas pamiętnej Bitwy o Łódź jesienią 1914 roku, skarbie schowanym w młyńskiej turbinie przez niemieckiego właściciela Wolskiego. Ile w tym było prawdy, trudno osądzać. Podobno w każdej plotce jest troszeczkę prawdy!

    Mój dobry Kolega z Andrzejowa Horst Milnikel, "dokarmia" mnie coraz to nowymi materiałami, jednak ten dotyczący moje gminy robi na mnie wrażenie. Kto nie lubi opowiadań o zakopanych skarbach? W tych okolicach, do dziś dnia trwają poszukiwania rosyjskiego depozytu w złocie carskiej armii w okolicach Gałkówka-Justynowa.

    Teraz zapraszam czytelników na relację Horsta:

                             KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939 ROKU.

    Pana Frydrycha z Andrespola poznałem dzięki temu, że w latach 80-tych ubiegłego wieku budując dom, nie można było ze stolarki budowlanej i nie tylko, praktycznie niczego.

    Okna udało mi się kupić, natomiast drzwi nie. Nie mając innego wyjścia kupiłem deski, następnie zacząłęm szukać stolarza, który przerobiłby je drzwi. Takim to sposobem poznałem pana Frydrycha.

    Okazało się, że oboje lubimy historię i poruszyliśmy temat kampani wrześniowej. Pan Frydrych był żołnierzem polskiej armii. Jego oddział cofał się przed naporem nacierających Niemców, ostatecznie dostali się do niewoli rosyjskiej i zostali internowani. Wszystko na początku wyglądało obiecująco; polscy żołnierze, chyba cały pułk piechoty, rozlokował się obozowiskiem. Dostarczono im jedzenie, względną opiekę i o dziwo, żadnych rosyjskich straży!

Po kolacji, kolega pana Frydrycha powiedział:

- to mi się nie podoba. Oni są za uczynni, to nie wróży niczego dobrego. 

- nie wiem co ty zrobisz, ale ja uciekam.

Pan Frydrych był podobnego zdania. Ponieważ jak wcześniej wspomniał nie było radzieckich straży, była ciemna noc, więc oddalili się niepostrzeżenie. Uszli niewiele więcej niż 1 kilometr, kiedy doszły do nich narastające szelesty, dziwne dźwięki. Ukryli się w zagajniku.Po niedługim czasie ujrzeli przechodzącą "sotnię" wojsk radzieckich. Wszystko stało się jasne. Podjęli słuszną decyzję.

    Nie wiem w jakiej to wydarzyło się miejscowości i co to był za pułk piechoty. W każdym bądź razie byli tam polscy mieszkańcy. Pomogli im, przekazali cywilne ubrania i tak idąc polnymi drogami nocą dotarli szczęśliwie do granicy Polski. 

Po wojnie szukali kolegów z tego pułku, niestety nikt nie przeżył......


Czy takie drzewo rosło w Kotlinach, któż to wie?... Historia po trosze podobna do książki Kornela Makuszyńskiego - Szatan z siódmej klasy!



                                                      KOTLINY - SKARB 

    Druga historia dotyczy skarbu odnalezionego w Kotlinach. Jako stolarz z zawodu, wiedział co w tej branży się dzieje.

    W Kotlinach w okresie międzywojennym, a może trochę wcześniej pewien gospodarz poczynił inwestycje które przekroczyły jego możliwości biednego rolnika. Nikt nie wiedział skąd ma tyle pieniędzy?

    Dopiero po latach sprawa się troszeczkę wyjaśniła. Na polu tego gospodarza rosło ogromne drzewo. Nie wiadomo czy to wichura, czy starość drzewa, czy też właściciel świadomie je ściął. Okazało się, że pień zwalonego drzewa był w środku spróchniały, a w tej ogromnej dziupli znajdował się ludzki szkielet. Były też przy nim kosztowności i pieniądze.

    Ludzie spekulowali, skąd wziął się człowiek w tej dziupli, kim był? Najbardziej prawdopodobna wersja była taka:

W czasie trwania Powstania Styczniowego 1863 roku przez Kotliny przechodził kurier, który wiózł pieniądze i kosztowności, które pochodziły ze składek polskiego społeczeństwa na wsparcie Powstańców. Albo był ścigany przez Kozaków, albo ujrzał zbliżający się kozacki patrol. Ukrył się w dziupli, była zima i zamarzł w niej...

Andrzejów  16.12.2022                                                                     H.M. "Pastuch"

Kotliny – wieś w Polsce na obszarze województwa łódzkiego, w powiecie łódzkim wschodnim, w gminie Brójce. Położona jest nad Miazgą. Wieś ma charakter rozproszony i dzieli się na następujące jednostki: Kotliny Kotliny Folwark Kotlinki Osada Kozica Wikipedia

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Kotliny, ein wunderschönes Dorf voller Grün, der Fluss Miazga führt sein Wasser in eine kleine Lagune. Ich habe viel über die interessante Geschichte dieses Dorfes geschrieben, über die Wassermühlen, die Kämpfe während der denkwürdigen Schlacht von Lodz im Herbst 1914, den Schatz, den der deutsche Besitzer Wolski in der Mühlenturbine versteckt hat. Wie viel Wahrheit darin steckt, ist schwer zu beurteilen. Anscheinend ist an jedem Gerücht ein bisschen Wahrheit!

    Mein guter Kollege aus Andrzejów, Horst Milnikel, "füttert" mich ständig mit neuem Material, aber das über meine Gemeinde beeindruckt mich. Wer mag keine Geschichten über vergrabene Schätze? In diesem Gebiet geht die Suche nach den Goldvorkommen der russischen Zarenarmee in der Gegend von Galkowek-Justynów bis zum heutigen Tag weiter.

     Ich lade die Leser nun zu Horsts Bericht ein:


                             DER SEPTEMBERFELDZUG VON 1939.


    Ich habe Herrn Frydrych von Andrespol kennen gelernt, weil es in den 1980er Jahren beim Bau eines Hauses praktisch unmöglich war, etwas aus Holz und mehr zu bekommen.

    Es ist mir gelungen, Fenster zu kaufen, aber keine Türen. Da ich keine andere Wahl hatte, kaufte ich Bretter und machte mich auf die Suche nach einem Schreiner, der sie zu Türen umbauen konnte. So habe ich Herrn Frydrych kennen gelernt.

    Es stellte sich heraus, dass wir uns beide für Geschichte interessierten, und wir diskutierten über die Septemberkampagne. Herr Frydrych war Soldat in der polnischen Armee. Seine Einheit befand sich auf dem Rückzug vor dem Ansturm der vorrückenden Deutschen; schließlich wurden sie von den Russen gefangen genommen und interniert. Zunächst sah alles vielversprechend aus; die polnischen Soldaten, wahrscheinlich ein ganzes Infanterieregiment, hatten ihr Lager aufgeschlagen. Sie wurden verpflegt, relativ gut versorgt und hatten überraschenderweise keine russischen Wachen!

Nach dem Abendessen sagte der Kollege von Herrn Frydrych:

- Das gefällt mir nicht. Sie sind zu hilfsbereit, das verheißt nichts Gutes. 

- Ich weiß nicht, was du tun wirst, aber ich werde weglaufen.

Herr Frydrych vertrat eine ähnliche Auffassung. Da es, wie er bereits erwähnte, keine sowjetischen Wachen gab und die Nacht dunkel war, konnten sie sich unbemerkt entfernen. Sie hatten kaum mehr als einen Kilometer zurückgelegt, als sie zunehmend raschelnde, seltsame Geräusche hörten. Sie versteckten sich in einem Wäldchen und sahen bald eine "Sotnia" sowjetischer Truppen vorbeiziehen. Alles wurde klar. Sie hatten die richtige Entscheidung getroffen.


    Ich weiß nicht, in welchem Dorf dies geschah und um welches Infanterieregiment es sich handelte. Auf jeden Fall gab es dort polnische Einwohner. Sie halfen ihnen, gaben ihnen zivile Kleidung und so erreichten sie nachts auf unbefestigten Wegen glücklich die polnische Grenze. 

Nach dem Krieg suchten sie nach ihren Freunden aus diesem Regiment, leider hat niemand überlebt......

                                                 KOTLINY - SCHATZ 


     Die zweite Geschichte handelt von einem Schatz, der in Kotliny gefunden wurde. Als gelernter Schreiner wusste er, was in diesem Geschäft vor sich ging.

     In Kotliny hatte in der Zwischenkriegszeit oder vielleicht schon etwas früher ein Bauer Investitionen getätigt, die seine Mittel als armer Bauer überstiegen. Niemand wusste, woher er so viel Geld hatte?

     Erst Jahre später wurde die Sache ein wenig klarer. Auf dem Feld dieses Bauern wuchs ein riesiger Baum. Ob es ein Sturm war, das hohe Alter des Baumes oder ob der Besitzer ihn absichtlich gefällt hatte, war nicht bekannt. Es stellte sich heraus, dass der Stamm des umgestürzten Baumes innen verrottet war, und in diesem riesigen Hohlraum lag ein menschliches Skelett. Er hatte auch Wertgegenstände und Geld bei sich.

    Die Leute spekulierten, woher der Mann in der Höhle gekommen war, wer er war? Die wahrscheinlichste Version war diese:

    Während des Januaraufstands 1863 kam ein Kurier durch die Kotliny, der Geld und Wertgegenstände aus den Spenden der polnischen Bevölkerung zur Unterstützung der Aufständischen bei sich hatte. Er wurde entweder von Kosaken gejagt oder sah eine Kosakenpatrouille auf sich zukommen. Er versteckte sich in einer Höhle, es war Winter und er fror dort....

Andrzejów 16.12.2022                                                                       H.M. "Shepherd"

Kotliny - ein Dorf in Polen im Gebiet der Woiwodschaft Łódź, im Kreis Łódź Ost, in der Gemeinde Brójce. Sie liegt am Miazga-Fluss. Das Dorf hat einen verstreuten Charakter und gliedert sich in die folgenden Einheiten: Kotliny Kotlinki Folwark Kotlinki Osada Kozica Wikipedia              

 

piątek, 21 października 2022

Będków - Czarnocin - Drzazgowa Wola - Lubiatów - Wolbórka - Młyny - 1938

     Tak opisywano rzekę Wolbórkę i młyny nad jej brzegami 84 lata temu.... Jak obecnie wygląda ta niegdyś piękna i rybna rzeka? - komu to przeszkadzało?


ORZECZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO z dnia 14 stycznia 1938 r. Nr. RR. V-3a/191/37

w sprawie podziału lewobrzeżnych dopływów Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki rzeki Pilicy na obwody rybackie. 

                                                RZEKA WOLBÓRKA

                                      Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.1

    Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od mostu na drodze ze wsi Czarnocin do wsi Zamość i do dolnej krawędzi mostu kolejowego na linii Piotrków-Koluszki. Do tego obwodu włącza się dolny bieg rzeki Miazgi do urządzeń piętrzących młyna Kotlinki wraz ze stawem młyńskim przy młynie Praszka.

Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Czarnocin i Brójce powiatu łódzkiego oraz gminy Będków powiatu brzezińskiego.

                                       Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.2

     Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od dolnej krawędzi mostu kolejowego na linii Piotrków-Koluszki do śluzy młyna wodnego Remiszewice wraz ze stawem młyńskim przy tym młynie. Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Czarnocin powiatu łódzkiego.

                                        Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.3

     Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od śluzy młyna wodnego Remiszewice do północnej granicy gruntów majątku Drzazgowa Wola wraz ze stawem młyńskim przy młynie Grobla. Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Będków powiatu brzezińskiego.

                                        Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.4

     Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od północnej granicy gruntów majątku Drzazgowa Wola do kopca położonego na lewym brzegu rzeki Wolbórka przy południowej granicy gruntów Drzazgowa Wola wraz ze stawem młyńskim przy młynie Drzazgowa Wola. Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Będków powiatu brzezińskiego.

                                         Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.5

     Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od kopca położonego na lewym brzegu rzeki Wolbórka przy południowej granicy gruntów Drzazgowa Wola do południowej granicy majątku Lubiatów na prawym brzegu rzeki wraz ze stawem młyńskim przy młynie Lubiatów. Do obwodu tego włącza się prawobrzeżne stare rzeczysko Wolbórki od rozwidlenia przy wsi Ceniawy do połączenia z rzeką Wolbórką powyżej młyna Lubiatów. Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Bogusławice, powiatu piotrkowskiego i gminy Będków powiatu brzezińskiego.

                                         Obwód rybacki rzeki Wolbórki  Nr.6

    Obwód ten obejmuje obszar biegu rzeki Wolbórki od południowej strony majątku Lubiatów na prawym brzegu rzeki do śluzy młyna wodnego Nieborów wraz ze stawkami młyńskimi przy młynach Bogusławice, Krzykowice, Zawada i Nieborów. Do obwodu tego włącza się dolny bieg rzeki Moszczanki od jej ujścia do rzeki Wolbórki do śluzy młyna Kafar. Opisany obwód rybacki leży w obrębie gminy Bogusławice powiatu piotrkowskiego i gminy Łazisko powiatu brzezińskiego.



     

wtorek, 16 sierpnia 2022

Młyn wodny Kozica - Kotliny - Akt zgonu - 1858


Młyn Kozica - temat który interesuje nie tylko mnie, także Pana Marka. Poprzednie akty zgonu które wstawiałem na blogu z Kozicy, nie musiały być tą Kozicą z Kotlin. Nazwisko Torno czy też Reich to potwierdzają. Tym razem jestem przekonany, że to jest "nasza" Kozica z gminy Brójce!

Działo się w Pabianicach dnia siódmego, dziewiętnastego czerwca, roku tysiąc osiemset pięćdziesiątego ósmego, o godz. 5 po południu stawili się Jan Krauze, okupnik w Kotlinach zamieszkały, lat 35 mający i Krystyan Müller parobek z Młyna z Kozicy, lat 24 mający i oswiadczyli nam, że w Młynie Kozica w dniu 17 bieżącego miesiąca o godz. 3 po południu umarł Fryderyk Birochel, dziecko, syn Daniela i Doroty z Müllerówl, małżonków Birochel, młynarzy zmarłych, przy wuju w Młynie Kozica zostają lat siedem mający. Po przekonaniu  się o zejściu Fryderyka Birochel, akt został przeczytany i podpisany....



 

środa, 10 sierpnia 2022

Kotliny - Karpin - Gmina Brójce - Młyn wodny - Lewin - Akt zgonu - 1852

 

DOROTA LEWIN Z D. NETZEL.

AKT ZGONU:

Świadkowie: Schnidel Krzysztof, okupnik z Kotlin, lat 53, Drewitz Krzysztof, młynarz z Kotlin, 58 lat.

Oświadczyli, że: w Kotlinach dnia 23 grudnia 1852 roku zmarła:

DOROTA LEWIN Z D. NETZEL,

wdowa, była młynarka, urodzona w Schneidemühl (Piła), z rodziców z imienia nieznanych., lat 79, zostawiwszy po sobie 5 dzieci: syna Mateusza i cztery córki: Karolina zam. Dielerbach, Zuzanna zam. Meier, Anna zam. Drewitz, Fryderyka zam. Schnidel. Świadkowie są nie piśmienni.




wtorek, 9 sierpnia 2022

Karpin - Brójce - Młyn wodny - Lewin - 1850 - cz.2

 

Ciąg dalszy sagi młynarzy z Karpina. Dużo nowych nazwisk!

Tym razem rok 1850. 

Akt zejścia:

Działo się Pabianicach dnia 11 (23) grudnia 1850 roku o godzinie drugiej po południu stawili się Schenzel Jan nauczyciel szkoły elementarnej w Bukowcu, lat 41, tamże zamieszkały i Wildemann Marcin, okupnik, zamieszkały w Bukowcu, lat 51 i oświadczyli nam, że w Karpinie dnia 21 mieisąca bieżącego o godz. dziesiątej wieczór  umarł Krzysztof Lewin, wieczysty dzierżawca młyna Karpin, urodzony w Rososzycach z zmarłego Andrzeja Lewina, byłego młynarza w Karpinie i jego tamże zamieszkałej małżonki Doroty z Netzlerów, lat 51 mający, pozostawiwszy po sobie prócz żony Luizy z Sonnburgów sześcioro dzieci. Czterech synów: Ludwika, Ferdynanda, Augusta i Wilhelma, dwie córki: Amalia i Paulina.





niedziela, 7 sierpnia 2022

Kotliny - Kozica - Młyn wodny - Rokiciny - Pabianice - Akt zgonu - cz.2

 Następny materiał dotyczący Kozicy. 

W moim pojęciu Kozica znajdowała się na terenie gminy Brójce, dokładniej w Kotlinach. Wątpliwości powstały po komentarzu mojego szanownego znajomego Marka P. , który zasiał pewne wątpliwości.  W prywatnej korespondencji napisał m.in.

..."niczego nie sugeruję, ale ta Kozica coś mi tu nie pasuje, proszę zauważyć, rzecz dzieje się w Pabianicach ( rzeczywiście są u ewangelików w Pabianicach akty dotyczące osób z naszej gminy w tych latach), gdyby ten Reich był rzeczywiście z Rokicin, no to prawie sąsiad młynarz. Ale on i drugi zgłaszający Torno są z Rokicia, a to już kawał drogi, nazwisko zmarłego Jerke też takie niemiecko brzmiące, raczej to nikt z ich rodzin co sami poświadczają, gdyby to był jakiś krewny to by mogło tłumaczyć że pofatygowali się do "naszej" Kozicy. W akcie ani słowa o lokalizacji Kozicy. Znam wiele nazw młynów z tamtych czasów z okolic Łodzi, Rzgowa, Pabianic, ale o Kozicy nic nie kojarzę oprócz naszej. Być może to o pobliskie Koziny chodziło ( jakiś mały przysiółek). Nie bardzo mam teraz czas, ale żeby się upewnić trzeba byłoby przejrzeć akta metrykalne z Kurowic, by sprawdzić czy w tych latach już nazwa Kozica występowała"... 

    Szanując olbrzymią wiedzę Pan Marka powstrzymuję się z opinią. Każdy nowy dokument dotyczący tych tematów ma wielką wartość. Być może przyjdzie czas kiedy znajdziemy właściwą odpowiedź!

Być może ktoś z czytelników chciałby coś dodać?

Streszczenie tego aktu:

Młyn Kozica

Pabianice dnia 6 kwietnia 1847 roku stawili się Marcin Reich  młynarz z Rokicin, tam zamieszkały, lat 78 i Jan Jatzur?, okupnik z Łasku, lat 65 oswiadczyli, że w Młynie Kozica dnia piątego  miesiąca bieżącego o godzinie dziewiątej rano umarł GOTTLIEB REICH, młynarz, lat 36, syn Maryana Reich i matki Luizy z d. Beyer, pozostawiwszy po sobie żonę Rozynę z d. Wanik?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Das folgende Material über Kozica. 

Meines Wissens lag Kozica in der Gemeinde Brójce, genauer gesagt in Kotliny. Zweifel kamen nach einem Kommentar meines geschätzten Freundes Mark P. auf. der einige Zweifel gesät hat.  In einer privaten Korrespondenz schrieb er u.a..

.. "Ich will nichts unterstellen, aber dieses Kozica-Ding passt mir hier nicht, wohlgemerkt, die Sache spielt sich in Pabianice ab (in der Tat gibt es bei den Evangelischen in Pabianice Akten, die Leute aus unserer Gemeinde in jenen Jahren betreffen), wenn dieser Reich wirklich aus Rokiciny war, nun, er ist fast ein Nachbarmüller. Aber er und der andere Antragsteller Torno kommen aus Rokicin, was weit weg ist, der Nachname des verstorbenen Jerke ist auch deutsch klingend, es ist unwahrscheinlich, dass es jemand aus ihren Familien ist, was sie selbst bezeugen, wenn es ein Verwandter war, könnte es erklären, dass sie zu "unserem" Kozica gingen. In der Urkunde steht kein Wort über den Standort von Kozica. Ich kenne viele Namen von Mühlen aus dieser Zeit aus der Gegend von Łódź, Rzgów, Pabianice, aber an Kozica kann ich mich nicht erinnern, außer an unsere. Vielleicht ging es um das nahe gelegene Koziny (ein kleiner Weiler). Ich habe jetzt keine Zeit, aber um sicher zu sein, müsste man in den metrischen Aufzeichnungen von Kurowic nachsehen, ob der Name Kozica in jenen Jahren bereits vorkam...". 


    Aus Respekt vor dem enormen Wissen von Herrn Mark verzichte ich auf eine Stellungnahme. Jedes neue Dokument zu diesen Themen ist von großem Wert. Vielleicht wird die Zeit kommen, in der wir die richtige Antwort finden werden!

Vielleicht möchten einige Leser etwas hinzufügen?

Zusammenfassung dieses Rechtsakts:

Mühle Kozica

Pabianice, am 6. April 1847 erschienen Marcin Reich, Müller aus Rokiciny, dort wohnhaft, 78 Jahre alt, und Jan Jatzur, Besatzer aus Łask, 65 Jahre alt, und bezeugten, dass GOTTLIEB REICH, Müller, 36 Jahre alt, Sohn von Maryan Reich und seiner Mutter Louisa, geb. Beyer, am 5. des laufenden Monats um 9 Uhr in der Mühle in Kozica gestorben ist und seine Frau Rosina, geb. Wanik?

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

The following material concerning Kozica. 

It was my understanding that Kozica was located in the Brójce municipality, more precisely in Kotliny. Doubts arose after a comment by my esteemed friend Mark P. , who sowed some doubts.  In a private correspondence he wrote, among other things.

... "I am not suggesting anything, but this Kozica something doesn't fit me here, please note, the thing is happening in Pabianice ( indeed there are at the Evangelicals in Pabianice acts concerning people from our municipality in those years), if this Reich was really from Rokiciny, well, he is almost a neighbouring miller. But he and the other applicant Torno are from Rokicin, which is a long way away, the surname of the deceased Jerke is also German-sounding, it is unlikely to be anyone from their families, which they themselves attest, if it was a relative it could explain that they went to "our" Kozica. There is not a word in the deed about the location of Kozica. I know many names of mills from that time from the area of Łódź, Rzgów, Pabianice, but I don't remember anything about Kozica except ours. Perhaps it was about the nearby Koziny (some small hamlet). I don't really have the time now, but to be sure, one would have to look at the metric records of Kurowic to see if the name Kozica was already present in those years...". 

Respecting Mr Mark's enormous knowledge I refrain from an opinion. Every new document on these subjects is of great value. Perhaps the time will come when we will find the right answer!

Perhaps some readers would like to add something?

Summary of the act:

Kozica Mill

Pabianice, on 6 April 1847 Marcin Reich, miller from Rokiciny, resident there, aged 78, and Jan Jatzur, occupier from Łask, aged 65, appeared and testified that GOTTLIEB REICH, miller, aged 36, son of Maryan Reich and his mother Louisa, née Beyer, died at Kozica Mill on the 5th of the current month at 9 a.m., leaving behind his wife Rosina, née Wanik?




czwartek, 4 sierpnia 2022

Karpin - Brójce - Młyn wodny - Lewin - 1830 - cz.1

    Piękny kawałek historii mojej gminy Brójce. Karpin, historyczne miejsce i wieś z dawnych czasów, jak i okresu 1 W.Ś., został zapomniany... Znikają jak kamfora stare domu, po przebudowie drogi wojewódzkiej Kurowice- Tomaszów, zniknęły zakręty doprawadzające swoje wody do młyna w Kotlinach... od wielu lat już go nie było w otoczeniu, po ostatniej rozbiórce, deski z tego młyna, przeznaczono na budowę miejscowej remizy OSP. Remiza także zakończyła swój żywot. Jedynie takie dokumenty  nie giną...

Wieś Karpiń

9/1830

    Działo się w Pabianicach dnia dwudziestego piatego stycznia, przedpołudniem o godzinie jedenastej roku tysiąc osiemset trzydziestego. Stawili się KRZYSZTOF LEWIN młynarz z Karpina mający lat trzydzieści dwa i FERDYNAND NITRSCHE? lokalny Kościelny Gminy Ewangelickiej, mający lat 65 i oświadczyli nam, że w Karpinie dnia dwudziestego czwartego stycznia roku bierzącego, zrana o godzinie czwartej zmarła:

JULIANNA MARYANNA LEWIN

córka Krzysztofa Lewin do aktu stawającego i iego małżonki ANNY MARYI Z SZTENKÓW  maiąca trzy tygodnie, godzin .... cztery. Krzysztof Lewin pisać nie umie. Po przeczytaniu ... ... ... o zejściu

JULIANNY MARYANNY LEWIN. AKT  stawającym przeczytany i podpisany został.


Karpin – wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie łódzkim wschodnim, w gminie Brójce. Wikipedia

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ein schönes Stück Geschichte in meiner Gemeinde Brójce. Karpin, ein historischer Ort und ein Dorf aus alten Zeiten, sowie aus der Zeit des 1. Weltkrieges, wurde vergessen.... Die alten Häuser verschwinden wie Kampfer, nach dem Umbau der Woiwodschaftsstraße Kurowice-Tomaszów sind die Kurven, die das Wasser zur Mühle in Kotliny führen, verschwunden.... Die Mühle gibt es schon seit vielen Jahren nicht mehr; nach dem letzten Abriss wurden die Bohlen aus dieser Mühle für den Bau des örtlichen Feuerwehrhauses verwendet. Auch die Feuerwache ist am Ende ihrer Lebensdauer angelangt. Nur solche Dokumente sind nicht verloren....


Karpin - ein Dorf in Polen in der Woiwodschaft Łódzkie, östlicher Kreis Łódzkie, in der Gemeinde Brójce. Wikipedia

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A beautiful piece of history in my municipality of Brójce. Karpin, a historical place and village from the old times, as well as from the period of the 1st World War, has been forgotten.... The old houses are disappearing like camphor, after the reconstruction of the Kurowice-Tomaszów voivodeship road, the bends supplying its waters to the mill in Kotliny have disappeared.... It has not been around for many years; after the last demolition, the planks from this mill were used to build the local fire station. The fire station has also come to the end of its life. Only such documents are not lost....

Karpin - a village in Poland located in Łódzkie Voivodeship, eastern Łódzkie County, Brójce Municipality. Wikipedia






wtorek, 2 sierpnia 2022

Kotliny - Kozica - Młyn wodny - Rokiciny - Pabianice - Akt zgonu - 1829 - cz.1

Kotliny - Kizica, dzięki rzeczce Miazdze, obfitował w dwa młyny wodne. W tym dokumencie jest opisany przypadek śmierci czeladnik młynarskiego, Daniela Jerke, czeladnika profesji młynarskiej w wieku 26 lat. 

MŁYN KOZICA

NR. AKT 52/1829 ROK              

     Działo się w Pabianicach, dnia jedenastego grudnia przed południem o godzinie dziesiątej roku tysiąc osiemset dwudziestego dziewiątego. Stawili się Marcin Reich? - młynarz z Rokicinach zamieszkały, lat 49 mający i Bogumił ...., młynarz w Pabianicach zamieszkały, lat 26 mający i oświadczyli, że dniu czternastym bieżącego miesiąca, w wieczór o godzinie dziesiątej w Kozicy umarł Daniel Jerke?, czeladnik profesji młynarskiej i że o jego krewnych nic nie wiadomo, lat 26 liczący.

    Po przekonaniu się naocznie po ujściu się Daniela Jerkem, Akt ten przeczytany stawającym i podpisany został. Marcin Reich pisać nie umie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kotliny - Kozica, dank des Flusses Miazga, war reich an zwei Wassermühlen. Dieses Dokument beschreibt den Tod von Daniel Jerke, einem Müllergesellen im Alter von 26 Jahren. 


KOZICA-MÜHLE


NR. URKUNDE 52/1829              


     Abgehalten in Pabianice am elften Dezember vor zwölf Uhr mittags um zehn Uhr des Jahres eintausendachthundertneunundzwanzig. Anwesend waren Marcin Reich? - Müller, wohnhaft in Rokiciny, 49 Jahre alt, und Bogumił ...., Müller, wohnhaft in Pabianice, 26 Jahre alt, und teilte mit, dass am vierzehnten des laufenden Monats, abends um zehn Uhr in Kozica, der Müllerlehrling Daniel Jerke, 26 Jahre alt, verstorben ist und nichts über seine Angehörigen bekannt ist.


    Nach dem Tod von Daniel Jerke wurde diese Urkunde den Anwesenden vorgelesen und unterzeichnet. Marcin Reich kann nicht schreiben.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Kotliny - Kozica, thanks to the Miazga river, was rich in two water mills. This document describes the death of Daniel Jerke, a journeyman miller at the age of 26. 


KOZICA MILL


NR. DEED 52/1829              

     Held in Pabianice, on the eleventh day of December before noon at ten o'clock in the year one thousand eight hundred and twenty-nine. Present were Marcin Reich? - a miller living in Rokiciny, aged 49, and Bogumił ...., a miller living in Pabianice, aged 26, and stated that on the fourteenth of the current month, in the evening at ten o'clock in Kozica, Daniel Jerke, an apprentice miller, died, and nothing is known about his relatives, aged 26.

     Having witnessed the death of Daniel Jerke, this deed was read to those present and signed. Marcin Reich cannot write.


Kotliny – wieś w Polsce na obszarze województwa łódzkiego, w powiecie łódzkim wschodnim, w gminie Brójce. Położona jest nad Miazgą.

Wieś ma charakter rozproszony i dzieli się na następujące jednostki[1]:

  • Kotliny
  • Kotliny Folwark
  • Kotlinki
  • Osada Kozica

We wsi znajduje się zbiornik retencyjny na Miazdze, drewniany młyn o napędzie wodno-elektrycznym oraz pomnik przyrody: klon pospolity o obwodzie pnia 345 cm[1].

Początkowo wieś nazywała się „Kotlina” od swojego położenia w dolinie rzeki Miazgi. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1576 roku i umiejscawia ją w parafii w Będkowie[1].

W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do ówczesnego województwa łódzkiego. - Wikipedia.




poniedziałek, 30 maja 2022

Młyn wodny - Bechcice - August Fihma - Śmierć - Tydzień - 1900

Tydzień. 1900-02-11 R. 28 Nr 6

Zmelony. W gminie Lutomiersk, d. l lutego w młynie Augusta Fihma we wsi Bechcice, spotkała śmierć sołtysa ze wsi Leśnicy, gminy Wodzierady. Krawczyk, mieląc kaszę perłową, omiatał kurz około perlaka. w pozie siędzącej, a z tyłu tymczasem dostała się pola jego długiej bundy pomiędzy koło i tryby, które wciągnęły nieszczęśliwego pomiędzy siebie, gniotąc mu żebra i przełamując krzyż i prawą nogę. Młyn stanął. Z pomiędzy trybów wydobyto pogniecionego bez życia. Krawczyk pozostawił żonę i 7 dzieci, z których 4 małoletnie. Donosi o tem "Goniec". 

                                            Młyn wodny w Bechcicach.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gefräst. In der Gemeinde Lutomiersk ist am 1. Februar in der Mühle von August Fihm im Dorf Bechcice der Bürgermeister des Dorfes Leśnica in der Gemeinde Wodzierady gestorben. Krawczyk, der Perlengrütze mahlte, fegte im Sitzen den Staub um den Perlak herum, und in der Zwischenzeit geriet ein Feld seines langen Bündels zwischen das Rad und die Zahnräder, die den unglücklichen Mann dazwischen zogen, seine Rippen quetschten und ihm das Kreuz und das rechte Bein brachen. Die Mühle steht still. Ein zerknitterter, lebloser Mann wurde zwischen den Zahnrädern hervorgezogen. Krawczyk hinterließ eine Frau und 7 Kinder, davon 4 minderjährig. Dies wurde von "Goniec" berichtet. 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Milled. In the commune of Lutomiersk, on the 1st of February, in the mill of August Fihm in the village of Bechcice, met with the death of the mayor of the village of Leśnica, commune of Wodzierady. Krawczyk, grinding pearl groats, was sweeping the dust around the perlak. in a sitting pose, and in the meantime a field of his long bundle got between the wheel and the cogs, which pulled the unfortunate man between them, crushing his ribs and breaking his cross and right leg. The mill stopped. A crumpled lifeless man was pulled out from between the cogs. Krawczyk left a wife and 7 children, 4 of them minors. This was reported by "Goniec".

niedziela, 29 maja 2022

Bechcice - Młyn wodny - Osadnictwo niemieckie - Litzmannstädter Zeitung - 1944

    

Litzmannstädter Zeitung mit dem amtlichen Bekanntmachungen für Stadt und Kreis Litzmannstadt. 1944-02-24 Jg. 27 nr 55

      

                     Nie ustawaj w wysiłkach na rzecz Wielkiej Kroniki Lokalnej! 

     Wszystkie artykuły dotyczące historii lokalnej na naszym Wschodzie, który nie został jeszcze całkowicie zgermanizowany, mają za zadanie stymulować, odświeżać wspomnienia, krótko mówiąc, dostarczać budulca do lokalnej kroniki, która jest niezbędna w każdej wyzwolonej społeczności. Zapisywanie historii wsi to obowiązek honorowy, ponieważ jest to niemiecki dokument kulturowy i twórczy. Nie należy zapominać, że spisywanie niemieckiej tradycji na wyzwolonym Wschodzie jest także podziękowaniem dla naszych wyzwolicieli. W tym sensie wracamy do starej heskiej osady Bechcice koło Nertal z życzeniem: "Tylko udostępnijcie ją dla wielkiej lokalnej kroniki! Obraz czysto niemieckiej kolonii nie byłby pełny, gdybyśmy nie wspomnieli, że pobliski młyn wodny również zawsze był w niemieckim posiadaniu. I tak 75-letni ojciec Scharmann mógł nam powiedzieć, że w Bechcicach, gdzie znajdowały się 22 niemieckie gospodarstwa heskie, nigdy nie osiedlił się żaden Polak. Wieś Babice, która również jest zamieszkana przez osadników heskich i nie należy, jak Bechcice, do powiatu łaskiego, lecz do Litzmannstadt-Land za pobliską granicą powiatową, zawsze była blisko związana, co miało również wpływ na zawieranie małżeństw między wioskami. Niegdyś w każdej z zagród było krosno, które stanowiło niezbędny element gospodarstwa domowego rolnika. A kiedy w wiosce kolonistów trudno było "prząść jedwab" przy ograniczonych zasobach żywności ornej, rodziny chłopskie tkały dla firm z Litzmannstadt jako pracę domową, do której dostarczano im osnowę i wątek. W starych aktach małżeństwa, w książkach i na nagrobkach znaleźliśmy nazwy miejscowości, które były tak samo typowe dla Hesji, jak nazwiska rodowe. Grabenau, Eudorf, Niederolm, Arnsheim, Elbenrod to przykłady imigracji głównie z Górnej Hesji, z części dawnego Wielkiego Księstwa Hesji-Darmstadt. Według tych nazw miejscowości, to właśnie z powiatu Alsfeld, położonego na skraju gór Vogelsberg, pochodziła większość bechcickich kolonistów. W międzyczasie udowodniono, że majątek w Bechcicach był w posiadaniu niemieckim już około 1800 r. i należał do dwóch pokoleń rodziny Menge, która prawdopodobnie również pochodziła z terenów Hesji. W ten sposób zamyka się pierścień dawnej niemieckiej fundacji wiejskiej Bechcice. Stary Scharmann mógł poczynić następujące istotne spostrzeżenie na temat zachowania niemieckiego charakteru swojej wsi: "Są tu nawet ludzie, którzy potrafią jeszcze przysięgać w dobrym języku heskim. Pytanie, czy jest to zaleta, zostało oddalone mądrym zdaniem: "Najważniejsze, że zawsze nazywają rzeczy po imieniu! Najstarszy heski osadnik wspominał jeszcze z rozrzewnieniem swoją młodość w Litzmannstadt, które kiedyś było jeszcze całkiem sporą wioską. Opowiadał, jak zatrzymał się z zaprzęgiem krów swojego ojca - kolejnym typowo heskim dziedzictwem chłopskim - na środku "Petrikauer" (dzisiejsza Adolf-Hitler-Strasse), która była wówczas otoczona jedynie parterowymi domami. To było dawno temu, ale tylko pozornie, nawet nie 70 lat temu. oe .



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                   Nur weiter machen für Die große Ortschronik! 

Alle heimatkundlichen Artikel in unserem noch restlos einzudeutschenden Osten haben den höheren Zweck, anzuregen, die Erinnerung aufzufrischen, kurz gesagt, Bausteine herbeizutragen, für die jeder befreiten Gemeinde unerläßlichen Ortschronik. Die Dorfgeschichte aufzuzeichnen ist eine Ehrenpflicht, weil sie ein deutsches Kultur- und Schaffensdokument bedeutet. Es ist nicht zu vergessen, daß das schriftliche Niederlegen der deutschen Tradition im befreiten Osten auch ein Dank an unsere Befreier ist in diesem Sinne kommen wir auf die alte Hessensiedlung Bechcice bei Nertal mit dem Wunsch zurück: Nur welter machen für die große Ortschronik! Das Bild einer rein deutschen Kolonie wäre nicht vollständig, wollte man nicht erwähnen, daß auch die nahe Wassermühle sich stets in deutschem Besitz hielt. Und so konnte der 75jährige Vater Scharmann uns mitteilen, daß in Bechcice mit seinen noch 22 deutschen Hessenhöfen nie ein Pole ansässig wurde. Zu der ebenfalls von hessischen Siedlern bewohnten Ortschaft Babice, die nicht wie Bechcice zum Kreis Lask, sondern über die nahe Kreisgrenze hinweg zu Litzmannstadt-Land gehört, bestanden von jeher enge Beziehungen, die sich auch durch Heirat von Dorf zu Dorf auswirkten. Einststand in jedem der Gehöfte ein Webstuhl, der ja früher unbedingt zu einem Bauernhaushalt gehörte. Und als man im Kolonistendorf mit der begrenzten Ackernahrung kaum „Seide spinnen" konnte, da webten die Bauernfamilien für Litzmannstädter Betriebe, als Heimarbeit, wobei ihnen Kette und Schuß geliefert wurden. In alten Heiratsurkunden wie in Büchern und auf Grabsteinen fanden wir Ortsnamen vor, die ebenso typisches Hessenland bedeuten wie die Familiennamen. Grabenau, Eudorf, Niederolm, Arnsheim, Elbenrod sind Beispiele dafür, daß die Einwanderung vornehmlich aus Oberhessen, aus einem Teil des früheren Großherzogtums Hessen-Darmstadt kamen. Und zwar war es nach diesen Ortsbezeichnungen der Kreis Alsfeld am Rande des Vogelsberges, aus dem die meisten der Bechcicer Kolonisten kamen. Inzwischen wurde nachgewiesen, daß auch das Gut Bechcice schon um 1800 in deutschem Besitz war und zwei Generationen einer Familie Menge gehörte, die vermutlich auch aus dem Hessenland kam. So schließt sich der Ring der alten deutschen Dorfgründung Bechcice. Der alte Scharmann konnte noch bedeutungsvoll zur Erhaltung der landsmännischen Eigenart in seinem Wohnort feststellen: „Hier gibtes sogar noch Leute, die auf gut Hessisch kräftig fluchen können." Die Frage, ob dies ein Vorteil sei. wurde mit dem weisen Satz abgetan: „Hauptsache, daß sie dabei stets das Kind beim richtigen Namen nennen!' Von dem ältesten Hessensiedler war noch die Jugenderinnerung aufschlußreich, die er an das einst noch ganz dörfliche Litzmannstadt hatte. Er sprach davon, wie er mit dem Kuhgespann seines Vaters — auch ein typisch hessisches Bauernerbteil — mitten auf der damals nur von einstöckigen Häusern umgebenen „Petrikauer " (heutige Adolf-Hitler-Straße ) gehalten habe. Lang ist,s her, aber nur scheinbar, noch nich t einmal 70 Jahre.    oe .
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                            Just keep going for The Great Local Chronicle! 
     All articles on local history in our East, which has yet to be completely Germanised, have the higher purpose of stimulating, refreshing memories, in short, of providing building blocks for the local chronicle that is indispensable to every liberated community. Recording the history of a village is a duty of honour, because it is a German cultural and creative document. It should not be forgotten that writing down the German tradition in the liberated East is also a way of thanking our liberators. In this sense, we return to the old Hessian settlement of Bechcice near Nertal with the wish: "Only make it more accessible for the great local chronicle! The picture of a purely German colony would not be complete if we did not mention that the nearby water mill has always been in German possession. And so the 75-year-old father Scharmann was able to tell us that no Pole ever settled in Bechcice with its 22 German Hessian farms. The village of Babice, which is also inhabited by Hessian settlers and does not belong to the Lask district like Bechcice, but to Litzmannstadt-Land across the nearby district border, has always had close ties, which also had an effect through marriages from village to village. At one time there was a loom in each of the homesteads, which used to be an essential part of a farmer's household. And when it was hardly possible to "spin silk" in the colonists' village with the limited arable food, the peasant families wove for Litzmannstadt businesses, as home work, whereby warp and weft were supplied to them. In old marriage certificates as well as in books and on gravestones, we found place names that were just as typical of Hesse as the family names. Grabenau, Eudorf, Niederolm, Arnsheim, Elbenrod are examples of immigration mainly from Upper Hesse, from a part of the former Grand Duchy of Hesse-Darmstadt. According to these place names, it was the district of Alsfeld on the edge of the Vogelsberg mountains from which most of the Bechcice colonists came. In the meantime, it has been proven that the Bechcice estate was also already in German possession around 1800 and belonged to two generations of a Menge family, who presumably also came from the Hessian region. Thus the ring of the old German village foundation of Bechcice is closed. The old Scharmann was able to make the following significant observation about the preservation of the German character of his village: "There are even people here who can still swear in good Hessian. The question of whether this was an advantage was dismissed with the wise sentence: "The main thing is that they always call a spade a spade! The oldest Hessian settler still had a revealing memory of his youth in Litzmannstadt, which was once still quite a village. He spoke of how he had stopped with his father's cow team - another typical Hessian peasant heritage - in the middle of the "Petrikauer" (today's Adolf-Hitler-Strasse), which was then surrounded only by single-storey houses. It was a long time ago, but only apparently, not even 70 years ago. oe .

środa, 14 lipca 2021

Sereczyn - Czyżeminek - Młyn wodny - Volksfreund-Kalender - 1937

      Często przejeżdżam koło "Osady rybackiej Sereczyn", także wielokrotnie zjadąłem tam smaczną rybkę. Wiele lat temu z moim przyjacielem Ryszardem Świtliockim zwiedzaliśmy te tereny od historycznej strony. Byliśmy koło resztek fundamnetów młyna wodnego (w części Sereczyn należał do rodziny Świetlickich). Teraz, przy okazji innych poszukiwań w archiwach, znalazłem w 

Volksfreund-Kalender für Stadt und Land auf das Jahr 1937

ciekawy artykuł poświęcony właśnie Sereczynowi i Czyżeminkowi! Niestety, tłumaczenie tekstu pisanego gotykiem przewyższa moje możliwości. Dlatego pozwalam sobie zaprezentować jedynie dwa zdjęcia, jakże ciekawe!






                                                    Młyn ze stawem w Sereczynie.

Sereczyn, zwany też Czyryczynem to dawna osada nad Dobrzynką, leżąca dziś w granicach Pabianic. To jedna z „najdzikszych” części miasta. Oddzielony od gwarnego i ciasnego Bugaju Lasem Miejskim, Sereczyn jest jakby z innego świata.

Przed wojną był tu folwark ze stawami rybnymi i młynem. W czasach PRL urządzono tu PGR. Młyn został rozebrany w latach 90, XX wieku, dziś pozostały jedynie jego pozostałości w postaci fundamentów, grobli i przepustu pod drogą.*

* - Żródło, tekst i zdjęcia na dole: 

Powiat Pabianicki Sereczyn










czwartek, 31 stycznia 2019

Straschin - Straszyn - Pranschin - Prędzieszyn - Młyn wodny - Zdjęcia - 1919-72 - cz.2

Luźne karty z albumu, w których są wklejone zdjęcia z lat 30-tych XX wieku z Neumühl - Namyślina (dosłownie Nowy Młyn), Straschin - Straszyna i Pranschin - Prędzieszyna.- cz.2


Materiał pochodzi z Wikipedii:
Straszyn (niem. Straschin, kaszb. Straszino lub Straszënò) – duża wieś w Polsce położona w województwie pomorskim, w powiecie gdańskim, w gminie Pruszcz Gdański nad Radunią poniżej Jeziora Straszyńskiego, przy skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 222 z drogą ekspresową nr S6 oraz na trasie nieczynnej linii kolejowej Pruszcz GdańskiŻukowoKartuzyLębork. Transport publiczny obsługiwany jest w większości przez operatora wybranego przez gminę (obecnie Przewozy Autobusowe Gryf), ponadto przez autobusy przewoźników komercyjnych, dzięki którym miejscowość posiada połączenia autobusowe z Gdańskiem, Pruszczem Gdańskim oraz Starogardem Gdańskim.
Straszyn Prędzieszyn – nieczynny przystanek osobowy i ładownia w Straszynie, w województwie pomorskim, w Polsce.








                                                         Straszyn - mój rodzinny dom

środa, 30 stycznia 2019

Neumühl - Namyślin - Młyn wodny - Kościół - Wehrmacht - Zdjęcia - 1933-36 - cz.1


      Luźne karty z albumu, w których są wklejone zdjęcia z lat 30-tych XX wieku z Neumühl - Namyślina (dosłownie Nowy Młyn), Straschin - Straszyna i Pranschin - Prędzieszyna. Jest ich kilkanaście, stanowią obecnie piękną pamiątkę z tamtych lat. W tej części zamieszczam zdjęcia z obecnego Namyślina. Ważnym wątkiem na tych zdjęciach jest młyn (najprawdopodbniej wodny). Z tyłu zdjęć ręczne zapisy. Możliwość zakupu tych zdjęć. Na Wikipedii jest opis Namyślina:
      Namyślin – wieś w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie myśliborskim, w gminie Boleszkowice, nad rzeką Myślą. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gorzowskiego.