Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2024

Judaika - Niemieckie pochodzenie - Wiedeń - 1943

 Takie były czasy... (dokument z mojego domowego archiwum) - jeden podpis decydował o śmierci lub życiu człowieka....

Transkrypcja.

Minister Rzeszy i Wódz

Kanclerz Rzeszy 

                                                                                   Berlin W8, 15 kwietnia 1943 r.

                                                                                   Vosstrasse 6

                                                                                   Obecnie w kwaterze polowej


      Führer zdecydował, że niemieckie pochodzenie pani Anny Devaux, urodzonej 20 listopada 1882 r. w Wiedniu, nie jest kwestionowane przez tymczasową przynależność jej niemieckiego dziadka ze strony matki Jakoba Flehnera do żydowskiej gminy wyznaniowej, co stanowi odstępstwo od przepisów prawnych.



Abschrift.

Der Reichsminister und Chef

Der Reichskanzler                                            Berlin W8, den 15. April 1943

                                                                         Vosstrasse 6

                                                                         z. Zt. Feldquartier

 

    Der Führer hat entschieden, dass die deutschblütige Abstammung der Frau Anna Devaux, geboren am 20. November 1882 in Wien, durch die vorübergehende Zugehörigkeit ihres deutschblütigen Grossvaters mütterlicherseits Jakob Flehner, zur jüdischen Religionsgemeinschaft in Abweichung von den gesetzlichen Bestimmungen nicht in Frage gestellt wird.


niedziela, 1 stycznia 2023

Łódź - Wiedeń - Włóczęgostwo - Areszt - Ebay

 

Z aukcji internetowej Ebay.

Włóczęgostwo - dawniej za to szło się do więzienia...., biedny, smutny człowiek.

     Mężczyzna na zdjęciu powyżej przebywa w areszcie w komendzie policji powiatu cesarsko-królewskiego w Boli za włóczęgostwo. Podaje, że nazywa się Adolf Wolsky i urodził się 1 kwietnia 1874 roku w Łodzi w Polsce rosyjskiej, jest kawalerem, katolikiem, z zawodu piekarzem. Ma 168 centymetrów wzrostu, brązowe włosy, podobne oczy, blond wąsy, mówi mieszanką rosyjskiego i polskiego, łamanym niemieckim.
    Wszelkie użyteczne informacje na temat jego tożsamości należy przesyłać do wydziału policyjnego administracji okręgu cesarsko-królewskiego w Boli lub do redakcji "Interessantes Blatt", Wiedeń, I., Schulerstraße 22.


     Bei der Polizeiabteilung der k. k. Bezirkshauptmannschaft in Bola befindet sich der oben abgebildete Mann wegen Landstreicherei in Haft. Derselbe gibt an, Adolf Wolsky zu heißen und am 1. April 1874 in Lodz in Russisch-Polen geboren, ledig, katholisch und von Beruf Bäcker zu sein. Er ist 168 Zentimeter hoch, hat braune Haare, ebensolche Augen, blonden Schnurrbart, spricht ein Gemisch von Russisch und Polnisch, gebrochen Deutsch.
    Zweckdienliche Mitteilungen zur Feststellung seiner Identität sind an die Polizeiabteilung der  k. k. Bezirkshauptmannschaft in Bola, aber an die Redaktion des "Interessanten Blattes", Wien, I., Schulerstraße 22, zu richten.

sobota, 26 stycznia 2019

Żołnierz L.W.P. - Armia Czerwona - Grupa "Wilka" - Urząd Bezpieczeństwa - Życiorys - Głowno - cz.4

      Ostatnia część dotyczące kapitana L.W.P. - kilka dokumentów nie nadaje się do prezentacji. Dodam, troszeczkę dodatkowych danych:
1 - Stopień wojskowy : porucznik lotnictwa
2.- Wykształcenie: inżynier Bud.Lot. i Spec.  - szkoły: Gimnazjum, Instytut Bud.Lot., Centralna
      Szkoła Pol.-Wych., WUML.
3. - Odznaczenia:
    - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski - Rada Państwa 1972.
    - Złoty Krzyż Zasługi - Rada Państwa 1966.
    - Złoty Medal Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny - MON 1973
    - Srebrny Medal Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny - MON 1968
    - Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju - MON 1967
    - Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Cywilnej - Prezes Rady Ministrów 1977
    - Złote Odznaczenie - Zasłużony Działacz LOK - Zarząd Główny LOK 1969
    - Srebrne i Brązowe Odznaczenie - Zasłużony Działacz LOK - Zarząd Woj. LOK 1965
    - Odznaka 25 Lecia LOK -1969
    - Złota Odznaka Czł. Bryg. Pracy Socjalistycznej XXV.
4. - Kariera wojskowa i zawodowa:
   
5. - Więzienia podczas okupacji:


 6. - Okupacja - uzyskanie wolności:

7. - Kariera wojskowa i praca po wojnie:

Jest ciekawy dokument podpisany przez ppłk.rezerwy J.Marchewę, który stwierdza m.in., że:
.... znam jeszcze z okresu 1945 roku, gdy służył na terenach zachodnich. Następnie spotkałem się z nim na terenie powiatu opoczyńskiego woj.kieleckie, gdzie .... jako żołnierz - brał udział w walce z bandami. Pamiętam, że od połowy listopada 1946 roku, do połowy lutego 1947 roku, ..... był na tamtejszym terenie i brał udział w operacji likwidacji bandy "Wilka". Był kontuzjowany i cierpiał już wtedy na niedowład kończyn dolnych. Wiadomym mi jest również, że .... przez szereg lat leczył kontuzję doznaną na skutek prowadzenia walk, ze zbrojnym podziemiem, przeciwstawiającym się władzom Polski Ludowej.....
     

piątek, 25 stycznia 2019

Żołnierz L.W.P. - Armia Czerwona - Grupa "Wilka" - Urząd Bezpieczeństwa - Życiorys - Głowno - cz.3


    Następnie przewieziony w okolice Lancendorfu, lecz nie dowieziony już do żadnego obozu, bowiem w połowie kwietnia 1945 roku Armia czerwona wyzwoliła Wiedeń i okolice Wiednia. I tak z oddziałami Armii Czerwonej w Agit Oddziale, obsługując wóz propagandowy poprzez Czechy, okolice Wrocławia przybyłem do Koszalina, gdzie przekazano mnie do Armii Polskiej do K.B.W. , do informacji. Tam w siedzibie pełnomocnika Rządu Polskiego, płk. Borkowskiego najpierw w ochronie Szefa Wojewódzkiej Informacji, następnie pod koniec 1945 roku, odkomenderowany do zorganizowania Powiatowego Urzędu Informacji w Szczecinku.
    Po zorganizowaniu Powiatowego Urzędu Informacji w Szczecinku w kwietniu 1946 roku odkomenderowany do Centralnej Szkoły politycznej w Łodzi. Po ukończeniu C.Sz.P. pozostawiony w Łodzi do ochrony Organów Ministra Matuszewskiego, a imiennie Dyrektora departamentu Społeczno Politycznego, Towarzysza Siwka.
    Następnie od listopada 1946 roku do lutego 1947 roku udział w akcjach przy likwidacji bandy "Wilka"*. Od 1947r. do 1956r. po demobilizacji praca w cywilu na kierowniczych stanowiskach. Od 1956 powołany do służby w Ludowym Wojsku Polskim w W.Z. Mat 3 w Głownie, następnie w połowie 1959r. w J.W. 2563 w Jarocinie jako inżynier budowy lotnisk. Służbę zawodową jako oficer zawodowy kończę z końcem 1961 roku ze względu na odnowienie się dolegliwości po kontuzji i innych nabytych w czasie wojny, tak że od 1962r. zwolniony zostaję L.W.P. ze względu na stan zdrowia otrzymując drugą grupę inwalidztwa na trwałe i rentę wojskową z pierwszego portfela, a więc bardzo skromną, do roku 1970 nie wystarczającą wówczas nawet na wyżywienie rodziny składającej się z 4 osób...

* - odnośnie Oddziału "Wilka" - to co znalazłem na ten temat pod:

IPN Ld 0121/274, Analiza udziału MO w akcji ... - Wybory 1947


wybory1947.pl/download/102/372/Ld0121274011-018.pdf


 



 

Żołnierz W.P. - Armia Czerwona - NKWD - Gestapo - Radziecka Partyzantka -- Zdołbunów - Kresy - Wiedeń - Łódź - Życiorys - Głowno - 1939-1941 - cz.2


    Na danym terenie, dowódcy Tow. Bujczak, Kowalenko i "Kostia" którego nazwiska nikt nie znał, oraz były sekretarz Rajkomu Konsomołu w Zdołbunowie na terenie Szepetówki Tow. Gorbatiuk, w Dniepropietrowsku Tow. Rudiew z Charkowa.
    Ze względu na to, iż intensywnie byłem poszukiwany przez gestapo na terenie Zdołbunowa i okolic wobec tego przesłany zostałem w 1943 roku do Ruchu Oporu Radziecko - Polskiego do Lwowa, do grupy płk. Lubicza (Lawalerów?) i  punkty kontaktowe we Lwowie na ulicy Jakuba Strzemy 5 i na Kleparowie.
    Podczas kolejnego powrotu z Dniepropietrowska do Lwowa aresztowany w połowie 1943 roku przez gestapo w Brodach, przewieziony do Lwowa i więziony przez gestapo w więzieniu Cela nr.2, współtowarzysze polityczni w tej celi Ormianie - ojciec i syn Tarasiewiczowie skazani już wówczas na karę śmierci za ukrywanie ludzi z partyzantki Radzieckiej, następnie Tow. Drebut z Drohobycza, inż. Lisowski ze Lwowa, innych nazwisk współwięźniów ze Lwowa nie pamiętam. W styczniu 1944 roku podczas kolejnego przewozu większej grupy więźniów z więzienia na przesłuchanie w gestapo, spowodowano zator przy targowicy we Lwowie i odbiło całą grupę 7 czy 8 więźniów przez kogo i jaką organizację podziemną do dziś nie wiem. Wiem, że mnie i dwóm jeszcze osobom jacyś cywile kazali uciekać, innych zabrali owi cywile ze sobą.



    Po tym gdy zgłosiłem się na punkt kontaktowy na ul. Jakuba Strzemy, niezwłocznie odesłano mnie do Piastowa, a potem na inną trasę z innymi zadaniami w Ruchu Oporu. Odtąd przewoziłem już nie papiery, lecz żywych ludzi spalonych w Kraju - drogą na Wiedeń, a niejednokrotnie i jeszcze dalej. Mój pseudonim wówczas "Tolek". Kurjerstwo moje i powierzonych mi ludzi odbywało się już całkowicie na lewych dokumentach, których dostarczycielem był ktoś w Gminie Ożarów, nazwiska nie pamiętam, kto dostarczał np. oryginalne kenkarty, inne dokumenty otrzymywałem w ówczesnej Firmie Budowlanej Plihala na ulicy Mazowieckiej w Warszawie, na trasie Warszawa - Lwów - Wiedeń. W Firmie Budowlanej Lange we Lwowie i Łodzi na ulicy Tuszyńskiej, na trasę Łódź - Lwów - Wiedeń. W Drogerii Bloch - Lange we Lwowie na trasę Lwów - Wiedeń - Frume.
     Na początku sierpnia 1944 roku na skutek wsypy i aresztowania inż. Bruchy we Lwowie i innych w Piaskowie i Łodzi zgarnęła mnie znów gestapo w Wiedniu, gdzie więziony byłem w więzieniu gestapo na Elisabeth - Promenade Cela Nr.21 w Wiedniu do kwietnia 1945 roku.

                                                                 - ciąg dalszy nastąpi - 
   
    

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Muzeum Wojny - Wiedeń - Zamach w Sarajewie - cz.1

Przed dwoma laty pisałem o zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda Habsburga i jego małżonkę 28 czerwca 1914 roku. Nie przypuszczałem, że będę mógł zobaczyć samochód, którym książęca para jechała tego dnia w Sarajewie, także pistolety zamachowców! Prezent w postaci wyjazdu do Wiednia, zafundowała nasza córka Magdusia. Nie chcę opisywać wspaniałego czasu jaki spędziliśmy przez te kilka dni, skupię się na wizycie w muzeum. Znajduje się ono w olbrzymim budynku byłego arsenału z połowy XIX wieku. Bilety kosztują 8 Euro dla dorosłych i 6 Euro dla emerytów. Zapłaciliśmy dodatkowo 2 Euro za możliwość fotografowania. Ja, jak zwykle pechowiec, zarobiłem dwa ostrzeżenia. Po wykonaniu kilku zdjęć, zostałem poinformowany przez pilnującego eksponatów, że nie wolno używać aparatów z lampą błyskową..., chodził za mną jak cień, chwilę po tym "przejęła" mnie ochrona w damskich wykonaniu.. Okazało się, że nie wolno mi nosić na plecach podręcznego plecaka...Być może byłem podobny do taliba, plecak nosiłem w ręce..., co to zmieniło sytuację nie mogłem zrozumieć...
Ważne, że miałem możliwość zobaczenia naocznie rzeczy, które stały się powodem wybuchu 1 Wojny Światowej.., jeden zamach, który kosztował życie ponad 9 milionów istnień ludzkich, w tym 500 tysięcy polaków...

                           Oliwkowoszara sportowa limuzyna marki Gräf & Stift

                                                           Pistolety zamachowców.