Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Gałków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Gałków. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 sierpnia 2022

Borowa - Wilhelmswalde - Szkoła - Ferie ziemniaczane - Muzeum w Gałkowie - 1933 - cz.4

     Ferie ziemniaczane - cóż to takiego? Od mojego już nieżyjącego taty, usłyszałem o takich feriach. W jego rodzinnej wsi Rogowcu (gmina Kleszczów) zwalniano uczniów na jesienne zbiory. Koniec września początek października to okres wykopków. Dawniej nie było maszyn, były motyki. Ciężka, bardzo ciężka praca od świtu do nocy, trzeba było się spieszyć. Ziemniaki (czy też kartofle) nie mogły czekać. Był to podstawowy produkt do przeżycia do następnego roku. Co prawda na początku XIX wieku, ziemniaki hodowano dla świń, w szczególności macior, wierząc, że ziemniaki powodują większą ilość warchlaków. To się zmieniło, wielodzietne rodziny starały się zebrać ich jak najwięcej. Dlatego także w Borowej praktykowano ferie kartoflane. Dzieci pomagały przy wykopkach, nie było innego wyjścia. Myślę, że w sąsiedzkich wsiach także praktykowano ten zwyczaj, może ktoś o tym słyszał?

Zamieszczam skany dwóch pism Edmunda Brauna, nauczyciela w Borowej:

18.9.1933 No. 23.

                                                                                        Do 

                                                                                        Pana Inspektora Szkolnego w Brzezinach.


                                                           Protokuł.

       W dni 18 września r.b. zebrała się Opieka Szkolna tutejszej szkoły w sali szkolnej w sprawie przerw w lekcjach skutek robót jesiennych w polu i postanowiła na ogólne żądanie ludności wsi przerwać lekcje od 20 września do dnia 2 października włącznie. 

                                                                                     Opiekun: W. Gust.

                                                                                     Nauczyciel Edmund Braun

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

  3.X.1933 No. 27                                                                                   Do

                                                                                     Dozoru Szkolnego gm. Gałkówek

                                                                                     w Gałkowie.

     Niniejszym komunikuję Dozorowi Szkolnemu iż w dniu 3 października r.b. kończą się ferie kartoflane w szkole z językiem wykładowym niemieckim w Borowie. 4 października więc musi rozpocząć się nauka. Ponieważ klasa w dniu dzisiejszym dopiero trynkuje się, nie można lekcji w tej klasie w dniu jutrzejszym rozpocząć. Z powodu tego Opieka Szkolna wyżej wspomnianej szkoły prosi Dozór Szkolny o natychmiastowy przyjazd do Borowy celem oglądania klasy i powzięcia stosownej uchwały. W przeciwnym razie Opieka Szkolna zmuszona będzie zawiadomić o tem Pana Inspektora Szkolnego

                                                                                Opieka Szkolna: W. Gust, G. FRydenstab.

                                                                                Nauczyciel: Edmund Braun.




Borowa - Wilhelmswalde - Szkoła Powszechna - Muzeum w Gałkowie - cz.3

     Jak już wcześniej wspominałem, jestem w posiadaniu zeszytu pisanego ręcznie przez nauczyciela Szkoły w Borowej Edmunda Brauna. W tej części zamieszczę serię ZAŚWIADCZEŃ,  o uczniach z tej szkoły. Liczę, że niejedna osoba odnajdzie swoich bliskich w tych dokumentach:

1. Do Zarządu Publicznej Szkoły Powszechnej w Grabinie. (sygn. 4.I.1932r. - No.1).

    Rich.. Karol, syn Karola, ur. 9.3.1921 do dnia 21.1.1931 uczęszczał do szkoły powsz. w Borowie.

    i był w trzecim oddziale.

2. Friedenstaub Alfed?, syn Adolfa, ur. 12.2.1919r w Borowie, do dnia 21.12.1931r, uczęszczał do

    tutejszej szkoły i był w trzecim oddziale. - (sygn. 9.I.1932r. - No. 2).

3. Do Zarządu Publicznej Szkoły Powszechnej w Małczewie. (sygn. 21.I.1932r. - No. 3).

    Himmel Alicja, ur. w grudniu 1918, córka Olgi Himmel, od 18.1.1932r. uczęszczała do tutejszej

    szkoły w Borowie.

4. Do Zarządu Publ. Szkoły Powszechnej w Justynowie.(sygn. 30.1.1932r. No.4)

    Drews Irma, córka Adolfa i Elzy, od dnia 12 do 23 stycznia uczęszczał do szkoły w Borowie.

5. Do zarządu Publicznej szkoły Powszechnej w Justynowie. (sygn. 12.2.1932r. No. 5).

    Wilk Harry, syn Jana, ur. 5.5.1924r. do dnia 6.2.1932r. uczęszczał do szkoły w Borowie.-1 oddział.

6. Do Zarządu Publ. Szkoły Powsz. w Leosinie. (sygn. 26.2.1932r, No. 7.)

    Leder Adolf, syn Gustawa ur. 24.51920r., od dnia 10.1.1932r. uczęszczał do szkoły w Borowie.

. Do Zarządu Publ. Szkoły Powszechnej w Bukowcu. (sygn. 28.2.1932r. No. 8).

    Kühler Frida, córka niezamężnej Idy Kihler w dniu dzisiejszym przyjęta została do tutejszej szkoły. 

    


Borowa - Wilhelmswalde - Okręt "Dar Szkoły Polskiej" - Muzeum w Gałkowie - cz.2

    Uczniowie Szkoły Powszechnej w Borowej brali udział w zbiórce pieniędzy na okręt "Dar Szkoły Polskiej". Zebrano co prawda jedynie 2,50 złotego, jednak ślad pozostał. Prawdopodobnie po zakończeniu zbiórki sprzedaży znaczków (z problemami) pieniądze przekazano na "Dar Pomorza".

Do sprzedaży były 3 znaczki o nominałach: 5, 10 i 20 groszy. 





Źródło: Krotoszyński Orędoqwnik Powiatowy - 1934.
Źródło: Aukcja Antykwaryczna 2021.


Borowa - Wilhelmswalde - Dary - Muzeum w Gałkowie - cz.1

     Muzeum im. L. Marciniak w Gałkowie wzbogaciło się o nowe materiały dotyczące Borowej - Wilhelmswalde. Małżeństwo zamieszkałe właśnie w Borowej przekazało znalezione na strychu kilka broszur jak i zeszyt nauczyciela 1 klasowej Publicznej szkoły Powszechnej w Borowie, gmina Gałkówek za 1932 rok. Wspaniały materiał badawczy, który uzupełnia niewielką wiedzę o tej wsi. W następnych odcinkach zamieszczę większość materiałów pisanych ręcznie przez nauczyciela Edmunda Brauna (nie jestem spokrewniony) w tym zeszycie. 

    Wielkie podziękowania należą się anonimowym mieszkańcom Borowej za dar (zdjęcie poniżej z Rajdu Rowerowego - Śladami Wilhelmswalde-Borowa) jak i Dominikowi Trojakowi za udostępnienie tego materiału!

1. Zeszyt dotyczący Szkoły Publicznej z Borowej - 1932 rok.

2. Broszura dot. szpitala ewangelickiego w Łodzi - St. Johannis Krankenhaus.

3. Gimnazjum Niemieckie w Łodzi - klasa 5 - rok 1941 - 42 - Gertruda Braun.
4. Miejska Szkoła Handlowa w Łodzi - J. francuski - Gertruda Braun.

5. Zadania ortograficzne i językowe dla szkół w j. niemieckim - Wyd: Księgarnia Ruppert Łódź.

6. Kwiatkowski - Nauka francuskiego - Wyd.: Książnica - Atlas - Lwów - Warszawa 1930

7. Hrynkiewicz - Żanimstwa pa radio - Białoruski - Wyd. Wilno Biełaruskaje Krynicy - 1927.

8. Słowniczek niemiecko-rosyjski dla żołnierzy - 1942


rz


 











niedziela, 1 marca 2020

Gałków - Justynów - Wielki wybuch - Skład amunicji - Muzeum w Gałkowie - 1944 - cz.2

 Każde z tych 3 zdjęć jest ciekawsze jedno od drugiego. Jest to ich premiera na forach! Oczywiście dzięki Dominikowi i Jankowi z Muzeum w Gałkowie Dużym.
    Jak już wspominałem wcześniej, podczas moich wywiadów z mieszkańcami Bukowca, ten temat był poruszany.
Kazimierz Banach:
-...." W związku z bombardowaniami, pan Kazimierz wspomina o zbombardowaniu fabryki prochu w Justynowie:
- tę fabrykę to ruskie samoloty zbombardowały, u nas to tak wszystko fruwało, odłamki, że nie można było wytrzymać. To była niemiecka prochownia, zbombardowali ją nocą, tam były pokopane takie głębokie rowy. Niemcy na wypadek bombardowania przetrzymywali tam amunicję, ale ruski wywiad dobrze działał, tak że i te rowy zbombardowali. Słyszałem, że tam mnóstwo ludzi zginęło, ruski wywiad dobrze wyczuł.
Po wojnie przejęli to Polacy. Też produkowali tam broń"....

Jadwiga Frydrych:
..."W Gałkówku była niemiecka fabryka prochu (prochownia) i amunicji, pracowali w niej Niemcy z Bukowca, także Polacy. Nie wiem co się tam stało, czy ktoś specjalnie coś zrobił, w każdym bądź razie nastąpił w niej wielki wybuch, krótko przed wyzwoleniem. Wiem, że zginęło tak kilku ludzi, tak strasznie biło, a tutaj w Bukowcu w domach to szyby wylatywały. Był taki podmuch, że na naszym podwórku, na dębach stare liście zrywało! Nasi Niemcy to ze strachu wszystkie pouciekali, chowali się w lesie kraszewskim. Jak później tam poszliśmy, ujrzeliśmy olbrzymie doły, takie, że w każdy weszłyby nasze dwa domy. Leżało wokół dużo mosiężnych łusek, my jako dzieci zbieraliśmy je, bo skupowali je na skupie złomu. Tata nam zabronił, gdyż bał się, że wdepniemy na jakiś niewypał, ale mówiliśmy mu, że będziemy uważać, każdy chciał zarobić troszkę pieniędzy"...



                                                   Prawda, weszły by ze dwa domy...




sobota, 29 lutego 2020

Gałków - Justynów - Wielki wybuch - Skład amunicji - Muzeum w Gałkowie - 1944 - cz.1



    Jedno w tej całej historii jest pewne. „28 lipca 1944 r. o godzinie 11.55 nastąpił pierwszy wybuch" - tak wspomina to wydarzenie pan Zbigniew Głażewski.
    O wielkim i tragicznym w skutkach wybuchu na terenie niemieckich składów amunicji na terenie Gałkowa dowiedziałem się podczas moich wywiadów z mieszkańcami Bukowca. Każdy z żyjących, będących w tamtych dniach  nawet pośrednim świadkiem tego wydarzenia wspominał z przejęciem. Bukowiec od miejsca katastrofy znajduje się o dobre kilka kilometrów, jednak w większości domów powylatywały szyby. To świadczy o mocy i sile eksplozji. 
    Czytając materiały w tym temacie, nie napisano jednoznacznie, kto stał za tym wybuchem, dywersją. Wskazuje się, że mogła to być akcja grupy dywersyjnej AK z Łodzi, dywersja na miejscu (mniej prawdopodobna), ładunek wybuchowy zrzucony z samolotu, czy też samozapłon... 
     Porażające skutki tego wybuchu świadczą o ilości ofiar, zginęło ponad 40 robotników polskich, ukraińskich jak i niemieckich żołnierzy. Jeszcze więcej było rannych. 
     Będąc kilka dni temu na terenie Muzeum w Gałkowie Dużym, z rąk kolegów Dominika i Janka otrzymałem grzecznościowo do zaprezentowania na moim blogu unikalnych zdjęć z tego wybuchu! Te zdjęcia powiększone, na specjalnej planszy można oglądać na terenie Muzeum, do czego serdecznie namawiam wszystkich!
     Także dokładny opis tego wybuch prezentuje Dominik Trojak w 



W końcu lipca 1944 r. nastąpił wielki wybuch w Składnicy Amunicji, który spowodował śmierć 50 osób, a 300 ranił. Las, po tym wybuchu, został „nafaszerowany” ...
     Prezentuję w tej części dwa najbardziej ciekawe według mnie zdjęcia pokazujące ogrom i tragizm tego wydarzenia.




        W centralnej części zdjęcia widoczne ofiary wybuchu i ekipy przeszukujące zgliszcza.



                         Widoczna siła wybuchu - zniszczony na setkach metrów las.