Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratując Pamięć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratując Pamięć. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2017

Seminarium "Cmentarze - milczący świadkowie historii" - Łódź - Ratując Pamięć - Profesor Woźniak -cz.1

Minęły zaledwie dwa tygodnie od zakończenia naszego Seminarium, a na Facebooku ukazuje pierwszy materiał! Ja wiem kto za tym wszystkim stoi, nie chcę tego ukrywać, nie pozwolę aby Hania i Marcin Szurczakowie byli w podziemiu! To oni przygotowali dla większej publiczności nagranie z wykładu profesora doktora habilitowanego Krzysztofa Woźniaka, wykładowcy Uniwersytetu Łódzkiego. Bardzo Wam dziękuję, zawstydziliście Poznań, ponad rok czekamy na podobne materiały z międzynarodowego Sympozjum.., bezskutecznie. Wracając do wykładu, znakomite wystąpienie, słucham powtórnie z zapartym tchem!
Zapraszam na poniższy link, następne wykłady - wypowiedzi, będą zamieszczane cyklicznie.
Uwaga! Zaczynamy publikować zapis filmowy naszego seminarium. Nie możemy wydać go w postaci książki, znaleźliśmy jednak inną drogę - YouTube:) Dziś: prelekcja profesora K. Woźniaka. Miłego oglądania https://youtu.be/WTF72Qp-OEg

                                      Profesor Woźniak podczas swojego wystąpienia.


wtorek, 14 lutego 2017

Cmentarz ewengelicki - Nowice - Neudorf - Świdnica - Józef Rainsz

Mroźna zima trwająca od 7 tygodni, spowodowała, że zamieszczam mało informacji o cmentarzach ewangelickich. Wiem, ze w innych regionach Polski, śniegu jak na lekarstwo, w przeciwieństwie do Łodzi i okolic. Przeglądając fora na Facebooku, znalazłem  n:



 http://www.labiryntarium.pl/.../514-nowicecmentarz.html

Strona informacyjna o działalności Stowarzyszenia Labiryntarium.pl - miłośników historii, zabytków,…
labiryntarium.pl|Od: Matthias
znalazłem doskonały materiał na zimowe dni. Bohaterem jest Pan Józef Rainsz, który od wielu lat zajmuje się cmentarzem ewangelickim w:
Nowice (niem. Neudorf)
gmina : Jaworzyna Śląska
powiat : Świdnica
województwo : dolnośląskie
Czytają i oglądając materiał zdjęciowy, nie dawałem wiary, że z zarośniętego, zdewastowanego cmentarz można zrobić takie cudo !
Cytat z artykułu, niech będzie potwierdzeniem mojej opinii:
" Wiele akcji ratowania poniemieckich cmentarzy widzieliśmy. Tu odkrzaczono, tam odchwaszczono, gdzie indziej nawet podniesiono płyty nagrobne i oparto o drzewa... W następnym roku, jeśli akcja nie ma kontynuacji, wszystko wraca do "normy". Jednak to, co zobaczyliśmy w Nowicach, spowodowało klasyczne opadnięcie szczęki. Jeden człowiek, od siedmiu lat, bez pomocy władz, instytucji, organizacji, wspólnot etc., wykonał ogromną pracę. A jak sam powiada, do zrobienia jeszcze bardzo dużo.
Idąc na kolejny cmentarz poniemiecki, człowiek przygotowany jest na "zwyczajny" jego wygląd. Zakrzaczony, zachwaszczony, z przewróconymi nagrobkami, rozbitymi płytami, otwartymi grobowcami i zwalonymi murami... Ale nie w Nowicach w gminie Jaworzyna Śląska w powiecie świdnickim. Mało ludzi tu przychodzi bo Nowice są na uboczu, a cmentarz na uboczu tego ubocza. Kilka kroków przed wejściem na cmentarz wydawało się, że jest już polski. Główna aleja czysta, z daleka widać na grobach kwiaty i znicze".
Myślę, ze jest to wzorcowy materiał do naśladownictwa i podziwu !!
Mój cmentarzyk w Bukowcu to mały pikuś, mimo wszystko jestem nie miego dumny. Serdecznie wszystkich zapraszam do zapoznania się z tym niesamowitym materiałem!



sobota, 21 stycznia 2017

Andrzej Korościel - Cmentarz ewangelicki - Pasieka - Izbica - Ratując Pamięć - cz.2

Pisałem o Andrzeju Korościelu, inwalidzie, grobersie, który sam, latami walczył z przyrodą, z ludzką znieczulicą... Sam oczyścił, przywrócił godność spoczywającym na cmentarzu ewangelickim. mieszkańcom wsi Pasieka, w gminie Izbica !
                                  Pan Andrzej Korościel - zdjęcia z Ratując Pamięć...

Dzwoniłem do Gminy Izbica, przeprowadziłem długą, wydawałoby się owocną rozmowę z jednym z pracowników..., płonne nadzieje.. Sam siebie winię, gdyż Hania Szurczak podjęła akcję pisania kartek, listów z podziękowaniem do Pana Andrzeja. Pan Andrzej, nie posiada telewizora, nie kupuje gazet, brak mu telefonu, to była jedyna możliwość kontaktu.., zawaliłem, przepraszam....
Zbulwersowała mnie treść w tej części wywiadu:
A.K. Parę lat temu przyjechała kobieta. Uciekła po wojnie do Niemiec. Mówiła dobrze po polsku. Tu leży jej dziadek.
I jak ona zareagowała na widok cmentarza?
A.K. Nie wierzyła, że zrobiłem tu wszystko sam. Siedziałem akurat pod kasztanowcem. Myślała, że tak sobie odpoczywam. Powiedziała „szukamy swoich przodków”. Nie podała nawet nazwiska.
Czy kiedy zrozumiała, że to pan opiekuje się cmentarzem, zaproponowała jakąś pomoc?
A.K. Dała mi 7 euro.
A czy później kontaktowała się jeszcze?
A.K. Nie, nie widziałem jej ani nikogo innego. Była wtedy z synem.
Kiedy to było?
A.K. Chyba ze cztery lata temu.

Straszne, straszne, straszne..., nic więcej nie chcę pisać na temat tej "hojnej" Niemki...
Jednak, jest drugi wątek w tym temacie, otóż:
wiemy doskonale, jakie legendy krążą o pomocy pieniężnej Rządu Niemiec, czy też od osób prywatnych przyjeżdżających w odwiedziny do Polski. W moim Bukowcu, był to temat NUMER JEDEN. Myślę, że tak samo jest w całej Polsce, bo, kto może poświęcać setki godzin pracując na cmentarzu, zużywać swoje narzędzia, kupować materiały, bez pieniędzy, tak zwyczajnie GRATIS ?!
To nie mieści się w głowie, ...a jednak, przeczytajcie ten wywiad na profilu RATUJĄC PAMIĘĆ, autorstwa Hani Szurczak. Warto!

Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego
Pamiętacie, jak serca internautów podbijała historia pana Andrzeja Korościela? Może zatem zechcecie poznać ciąg dalszy...http://cmentarzeewangelickie-lodzkie.kylos.pl/rp_wywiad_ako…
 

sobota, 14 stycznia 2017

Wojciech Wochna - W sprawie historycznej Metryki Łaznowskiej Woli - Rocznik Łódzki - 2015

Mam przyjemność zaprezentować pracę Pana Wojciecha Wochy pod tytułem: W sprawie historycznej Metryki Łaznowskiej  Woli -  Rocznik Łódzki - 2015. 
http://roczniklodzki.uni.lodz.pl/roc…/Rocznik_Lodzki_63.pdf…




                                                              Wojciech Wochna

SILVA RERUMWojciecha Wochny

www.wwochna.republika.pl/


Dwukrotnie czytałem ten znakomity materiał, doskonałe zdaję sobie sprawę, ile trudu kosztowało tego napisanie! Profesjonalna praca, wczoraj nie omieszkałem zadzwonić do autora i bezpośrednio pogratulować. Jednocześnie poinformowałem Wojtka, że zamieszczając ją na moim blogu, będzie możliwość zaprezentowania jej większemu gronu czytelników, a w szczególności mieszkańców Gminy Rokiciny.
Równocześnie, chcę zareklamować profil na Facebooku:
Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego
Pani Hania Szurczak jest mentalnie związana z tymi okolicami, jej przodkowie ze strony Mamy urodzili się w Łaznowskiej Woli:
W Łaznowskiej Woli urodziła się i prawdopodobnie tam też zmarła Wilhelmina Wudel, z domu Wudel, rocznik 1842. Zmarł, prawdopodobnie też tam, jej mąż, Krzysztof Wudel, rocznik 1837. Zajmuję się historią, przeprowadza bardzo ciekawe wywiady z osobami, które zajmują się renowacją cmentarzy ewangelickich na terenie całej Polski. Zapraszam zatem na ten ciekawy profil!
Pani Hania Szurczak napisała na swoim profilu:
Moi Drodzy, ponieważ ostatnie materiały Andrzeja, dotyczące historii Łaznowskiej Woli były niezwykle poczytne, proponuję dziś lekturę interesującego artykułu, który pojawił się w Roczniku Łódzkim z 2015 roku. Mówię tu o artykule pana Wojciecha Wochny, zatytułowanym „W sprawie historycznej metryki Łaznowskiej Woli”.(strony: 207 - 220) Ze zdumieniem odkryłam, że sprawa nazwy miejscowości może być tak zawiła. Ba! Rozwikłanie zagadki, opierające się na analizie całej masy tekstów źródłowych, może przynieść bardzo wymierne i ważkie wnioski. Na przykład taki: „W miejscu powstawania Łaznowskiej Woli nie mogło być żadnej wcześniejszej (zamieszkałej) wsi polskiej, tym bardziej, że przed powstaniem Grömbachu nazwa Łaznowska Wola nie istniała”. Jeśli zainteresował Was ten wniosek i chcielibyście poznać jego źródło – polecam lekturę artykułu. http://roczniklodzki.uni.lodz.pl/roc…/Rocznik_Lodzki_63.pdf…

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Ratując Pamięć - Wywiad - Damian Kruczkowski - Cmentarz ewangelicki - Stowarzyszenie FRYDHOF

Następny z wywiadów pracowitej Hani Szurczak! Tym razem "przesłuchiwany" był Damian Kruczkowski, którego osobiście poznałem dzień wcześniej. Mogłem zapoznać się po przeczytaniu wywiadu, więcej o jego działalności. W bezpośredniej rozmowie, to ja byłem "dominatorem", gadałem, gadałem jak stara przekupka, już taki jestem.., wiedziałem zresztą, że Hania dobrze rozpracuje Damiana. Jednym słowem, wspaniały społecznik, regionalista, historyk, doskonały organizator ! Warto przeczytać ten ciekawy wywiad.
Dodatkowo zapraszam na najnowsze dzieło Uli Karolczak i Damiana:
Stowarzyszenie F R Y D H O F

                             Ula i Damian - Łaznowska Wola - Cmentarz ewangelicki.
                  Ula i Damian - Bukowiec - Cmentarz ewangelicki.
Piątek:) Zapraszam - Damian Krukowski powiedział: "Zajmujemy się cmentarzami ewangelickimi, ponieważ są one jedyną pamiątką po grupie ludzi, których już nie ma. (...) Przecież to osadnicy olęderscy sprawili, że sporą część terenów w dolinie Warty udało się w ogóle zasiedlić. I z tego powodu należy im się pamięć i szacunek." http://cmentarzeewangelickie-lodzkie.kylos.pl/rp_wywiad_dkr…

środa, 14 grudnia 2016

Cmentarz ewangelicki - Ratując Pamięć - H.Szurczak - J.Widerski - Wywiad - Stawiszyn - Harcerstwo - Judiaka

Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego

Następny wywiad Hani Szurczak, z Panem Jerzym Widerskim, mieszkańcem Stawiszyna. W tym wywiadzie pojawiają się dwa nowe wątki, harcerstwo i cmentarz żydowski. Reszta podobna do innych cmentarników, podobne problemy, podobna znieczulica władz...Ciekawy wywiad, zapraszam:

Cierpliwość nagrodzona! Zapraszam do przeczytania wywiadu z panem Jeszy Widerskim, który zamyka naszą rozmowę takim zdaniem:"O ile chcecie nam pomóc, to proszę zainteresować Gminę Żydowską we Wrocławiu losem cmentarza w Stawiszynie. Tak, jak wspomniałem wcześniej, obecnie według prawa nie ma dojścia do cmentarza. Teren cmentarza tak okrojono, że działka cmentarna została pomiędzy posesjami bez dojścia. Lada moment i teren cmentarza zostanie pewnie zagarnięty..." Pan Jerzy ocalił cmentarz ewangelicki, teraz walczy o żydowski. Czy pozostanie z tym sam? http://cmentarzeewangelickie-lodzkie.kylos.pl/rp_wywiad_jwi…



niedziela, 11 grudnia 2016

Ratując Pamięć - Osadnictwo olęderskie - Rocznik Łódzki - T.Figlus

Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego
Tradycyjnie, na Ratując Pamięć, znajdujemy ciekawe wywiady lub recenzje. Tym razem jest nakierowanie na artykuł Tomasza Figlusa, w Roczniku Łódzkim. Interesujący materiał na przykładzie  wsi olęderskich na ziemi łęczyckiej i sieradzkiej. Potwierdzają się moje spostrzeżenia dotyczące mojego regionu. W tym samym okresie (początek XIX wieku), na wschód od Łodzi sprowadzili się osadnicy niemieccy. Tereny na których się osiedlali były mało atrakcyjne rolniczo, lub całkowicie zalesione, także podmokłe. W przypadku Bukowca i pobliskich wsi, pozostał kraszewski las, który z nim graniczy. Cała powierzchnia lasu okolona fosą, obsadzona bukami i dębami. Także wewnątrz lasu można zobaczyć wspaniałe okazy tego gatunku drzew, w przeciwieństwie do innych terenów na których króluje sosna. W tym że lesie pozostały ślady stawów rybnych, w okresie międzywojennym były także miejskimi kąpieliskami, brak regulacji i dbania jest widoczny obecnie…
Okazuje się, że nie tylko na terenie województwa łódzkiego, osadnicy byli fachowcami, którzy przyczyniali się do rozwoju gospodarczego terenów rolnych. Wspominałem o tym na moim blogu: "Nekielskie Olędry (książka-praca zbiorowa pod redakcją Jerzego Osypiuka".

Cytaty z Rocznika Łódzkiego: 
"Koloniści sprowadzani byli z uwagi na posiadane umiejętności melioracji terenów zalewowych i wysoką kulturę rolną."- strona 145.
"Kolejnym zagadnieniem istotnym z punktu widzenia genezy i lokalizacji
wsi olęderskich na obszarze Polski Środkowej są uwarunkowania przyrodnicze i gospodarcze funkcjonowania tego typu osad. Otóż kolonizacja olęderska immanentnie związana była na badanym obszarze z zagospodarowaniem pustek osadniczych (zniszczonych i opuszczonych gospodarstw), zajmowaniem nieużytków, w tym terenów podmokłych oraz karczowaniem lasów w celu zdobycia nowych terenów rolnych. Czynniki fizjograficzne wydają się zatem szczególnie istotne z punktu widzenia zrozumienia specyfiki osadnictwa olęderskiego. Jednocześnie wysoka kultura rolna oraz umiejętności agrotechniczne sprowadzanych chłopów dawały szansę intensywnego rozwoju gospodarczego wsi".- strona 148.

Ratując pamięć - Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego

Dziś, by tradycji stało się zadość, proponuję drobną recenzję. Czekam na dokończenie wywiadu, a w międzyczasie polecam Waszej uwadze artykuł, który ukazał się w Roczniku Łódzkim w 2014 roku. Mowa o tomie LXII. Artykuł pióra Tomasza Figlusa nosi tytuł „Wsie olęderskie w Polsce Środkowej. Uwagi na temat zróżnicowania morfogenetycznego na tle rozwoju osadnictwa”.  

http://roczniklodzki.uni.lodz.pl/rocz…/Rocznik_Lodzki_62.pdf (dla leniwych str.143)
 


Do pobrania w formacie pdf http://roczniklodzki.uni.lodz.pl/rocz…/Rocznik_Lodzki_62.pdf (dla leniwych str.143)




.