Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Heath. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alan Heath. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 czerwca 2021

Będków - Żydzi - Getto - Cmentarz żydowski - Ghetto - Jüdischer Friedhof - Alan Heath

 

     Nie spodziewałem się, że w ostatnim czasie zostało zamieszczone tyle informacji o Będkowie i mieszkańcach wyznania mojżeszowego. Moje poszukiwania mają związek z wizytą Alana Heatha w Będkowie. Bardzo zainteresowała go historia będkowskich Żydów, Bardzo mu pomogła rozmowa z Markiem Zającem, na którego działce znajduje się MYKWA(1), pozostałośc po Bóżnicy. Alan poświęcił bardzo dużo czasu na filmowanie starych domów  i placu na którym znajduje się budynek OSP. Zainteresowała go tragiczna historia Rodziny Mantajów i związane z tym wydarzenia na tym rynku.

    Myślę, że w niedługim czasie na jego profilu Youtubowym będziemy mogli zobaczyć ciekawy materiał filmowy.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Ich habe nicht erwartet, dass in letzter Zeit so viele Informationen über Bêdkow und seine jüdischen Einwohner gepostet wurden. Meine Forschung steht im Zusammenhang mit Alan Heaths Besuch in Bêdkow. Er war sehr an der Geschichte der Juden von Bêdkow interessiert und ein Gespräch mit Marek Zaj±c, auf dessen Grundstück sich ein MYKWA(1), die Überreste der Synagoge, befindet, half ihm sehr. Alan verbrachte viel Zeit damit, alte Häuser und den Platz zu filmen, auf dem sich das OSP-Gebäude befindet. Er interessierte sich für die tragische Geschichte der Familie Mantaj und die damit verbundenen Ereignisse auf diesem Platz.


    Ich denke, dass wir in naher Zukunft interessantes Filmmaterial auf seinem Youtube-Profil sehen werden.





                                      Alan Heath podczas filmowania w Będkowie.



Pierwsi przedstawiciele wyznania mojżeszowego pojawili się w Będkowie w XVIII wieku. Ich obecność w mieście związana była z dzierżawą karczmy. Właścicielem miejscowości był wówczas Kościół. Przypuszczalnie dlatego też żydowscy karczmarze po wygaśnięciu dzierżawy musieli opuścić miasto.

Dopiero w XIX w. w Będkowie powstało niewielkie skupisko żydowskie. W 1827 r. liczyło ono 67 osób, co stanowiło 9% ogółu mieszkańców. Będkowska społeczność żydowska podlegała gminie w Ujeździe. Miasteczko nigdy nie osiągnęło wyraźnego wzrostu gospodarczego, a w 1870 r. w ogóle utraciło prawa miejskie. Była to zatem społeczność uboga, zajmująca się głównie drobnym handlem oraz rzemiosłem[1.1]. W 1857 r. w miejscowości mieszkało 248 Żydów (41% ogółu mieszkańców)[1.2]

Warunki egzystencji i zajęcia zawodowe będkowskich Żydów nie uległy diametralnej zmianie po zakończeniu I wojny światowej. Zatem w dalszym ciągu zajmowali się handlem oraz rzemiosłem. Handlowano końmi, zbożem, bydłem oraz także drobnymi artykułami spożywczymi. W 1921 r. ludność żydowska w osadzie liczyła 228 osób, co stanowiło 33% ogółu mieszkańców[1.3].

Niewiele informacji zachowało się również o losach będkowskich Żydów w okresie okupacji niemieckiej. Wiadomo, że w 1939 r. było ich tu 228[1.4]. W osadzie nie zostało utworzone getto (mój przypisek: Getto było na terenie posiadłości Wojciecha Pachniewicza); prawdopodobnie wszyscy przedstawiciele tutejszej społeczności żydowskiej zostali wywiezieni do Tomaszowa Mazowieckiego (mój przypisek: Żydzi swoją ostatnią drogę przeszli do Skrzynek - stacji kolejowej). Jeszcze w kwietniu 1942 r. Niemcy zamordowali we wsi 6 Żydów (2)






BĘDKÓW

Cmentarz żydowski w Będkowie jest położony około 1 km na południowy wschód od centrum wsi, na skraju lasu, na działce geodezyjnej nr 887 (współrzędne 51.578301, 19.773938).

Data założenia cmentarza nie jest znana, prawdopodobnie powstał w XIX w., wraz z rozwojem miejscowej społeczności żydowskiej. Jego istnienie wzmiankowano w 1876 r. w związku z procesem trzech mieszkańców Będkowa, oskarżonych o rozkopanie grobu i wykorzystanie zwłok do praktyk zabobonnych.

 

"W trakcie prowadzenia tego śledztwa, wykryło się drugie przestępstwo - mianowicie pogwałcenia grobu w skutek zabobonu. I tak tenże Mielczarek, Walszczyk i owczarek Szydłowski przyznali, że pewnej nocy udali się na cmentarz żydowski w osadzie Będkowie, z zamiarem wykopania jakiego trupa, następnie ugotowania go, ażeby otrzymanym stąd rosołem polewać owce, dla dobrego ich chowu, - a jednocześnie celem Mielczarka była chęć wykierowania Szydłowskiego na dobrego owczarza.

Po przybyciu na cmentarz Mielczarek i Walaszczyk odkopali jedną mogiłę, wydobyli z niej trupa dziecka żydowskiego, M. zabrał go w przyniesiony worek - i wszyscy powrócili do domu. Nazajutrz Mielczarek wygotował z trupa tego rosół i takowym pokropił owce".

Cmentarz uległ daleko posuniętej dewastacji. Nagrobki zostały wykorzystane przez niektórych okolicznych mieszkańców do budowy domów oraz mostków na rowach melioracyjnych. Widoczne są relikty ogrodzenia w postaci fragmentów wału kamiennego.

Obiekt nie jest wpisany do rejestru zabytków, nie posiada Karty Cmentarza. Pożądane byłoby: ustawienie tablicy informacyjnej, oznaczenie granic, podjęcie działań na rzecz odzyskania wywiezionych nagrobków.

tekst: K. Bielawski


1. - Mykwa (Mykwe) (hebr. מקווה) –w judaizmie zbiornik z bieżącą wodą dla osób i naczyń, które zaciągnęły jakiegoś rodzaju nieczystość rytualną. Obmycie w mykwie dokonuje się przez całkowite zanurzenie. Obmywane są także naczynia nowo nabyte. Kąpiel w mykwie odbywali także neofici, jako element obrzędu przyjęcia do synagogi. Wikipedia

2.-  Historia społeczności - Będków - Wirtualny Sztetl

3.- Historia społeczności - Będków - Wirtualny Sztetl (mapa)

4. -Cmentarz żydowski w Będkowie Jewish cemetery in Bedkow

 w

wtorek, 1 czerwca 2021

Łaznowska Wola - Grömbach - Cmentarz ewangelicki - Groby wojenne - Alan Heath

     Dlaczego zabrałem Alana do Łaznowskiej Woli? Nie tylko od Dominika dowiedziałem się, że jest zainteresowany grobami wojennymi z okresu obu wojen. To potwierdziło się także podczas porannej rozmawy z samym Alanem. Łaznowska Wola, piękny, zadbany cmentarz ewangelicki, widoczne ślady prac podczas ostatniej wizyty fanów tej nekropolii. Oprowadziłem Alana opowiadając troszeczkę o nim i o historii samej wsi. "Załapał" klimaty, oprócz sporej ilości grobów z okresu 1 Wojny Światowej, wspomniałem mu o zbiorowej mogile żołnierzy niemieckich z okresu zima-wiosna 1944/45 roku, kiedy z pobliskich pól zwożono zamarznięte ciała żołnierzy (podobno jest ich ponad 100).

Po zakończeniu naszego zwiedzania, Alan przeprosił mnie, informując, że teraz zacznie swoje "filmowanie", trwało to dobre 30 minut. Ja w tym czasie napawałem się cudownym zapachem kwiatów które w dziesiątkach tysięcy pokrywały krzewy przy drodze wiodącej na cmentarz,! 

    Alan był bardzo zadowolony z tej wizyty, obiecał, że w niedługim czasie na Youtube pojawi się film o tej nekropolii.









Bukowiec - Cmentarz ewangelicki - Wstydliwa wizyta - Alan Heath

     Minęło zaledwie kilka godzin od naszego spotkania w Muzeum w Gałkówku, kiedy Alan zadzwonił do mnie pytając czy możemy się spotkać u mnie, bo interesują go tematu które poruszyłem podczas naszej rozmowy. Oczywiście przystałem na jego propozycję, mimo tego, że świętowałam od bardzo dawna oczekiwany przyjazd naszej Córki. Nie liczyłem, że to spotkanie będzie trwało od godziny 9,30 do 17,00! Cóż, tak to jest, jak spotka się dwóch "wariatów" głodnych historii!

    Najpierw posiedzieliśmy w mojej jaskini, ustaliliśmy plac tego dnia. Chciałem pokazać jak najwięcej, więc w grafiku znalazło się oczywista zwiedzanie mojego Bukowca, następnie Kurowic (kościół), Łaznowskiej Woli (cmentarz) i jak staczy sił Będkowa!

    W tej części skupię się na Bukowcu. Pokazałem mu najciekawsze miejsca, szkołę poniemiecką, fabrykę pończoch Paschkego i oczywiście cmentarz ewangelicki.

    Wstyd, naprawdę wstydziłem się wprowadzając do na ten teren... Zarośnięty, zaniedbany, porażka...Musiałem mu wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje, czy wszystko zrozumiał,  przyjął do wiadomości, mam wątpliwości...Proszę uwierzyć, że miałem ochotę jak najszybciej zniknąć, a tak kochałem to miejsce, któremu poświęciłem prawie 5 lat mojej ciężkiej pracy! Cały czas świdrują mnie słowa "a teraz my będziemy",efekty widać....









Ten napis znaleziony na Facebooku dedykuję pewnej grupie wpływowych osób na terenie mojej Gminy Brójce...

Muzeum w Gałkówku - Wystawa - Tajemnice ukryte na strychu - Alan Heath

     Całym "winowajcą" jest jak zwykle Dominik! Dwa tygodnie temu podaczas rozmowy telefonicznej przekazał mi informację, że przyjeżdża do ich Muzeum w Gałkówku Anglik, który będzie chciał nakręcić film na Youtubie. Anglik był, film nakręcił:

GAŁKÓWEK

Battle of Łódź 1914 : Museum at Gałkówek

79 wyświetleń
Data premiery: 21 maj 2021

W ostatnią niedzielę, Dominik ze swoimi Kolegami, otworzył podwoje Muzeum, wystawą:

"Tajemnice ukryte na strychu" - wystawa, muzeum znów otwarte !

     Oczywiście chciałem tam być, i byłem, nie tylko ja sam, przyjechała również moja Żona i Córka która po długiej przerwie spowodowanej Covid-19 oodwiedziła rodzinne progi! Byliśmy pod wielkiem wrażeneniem pracy włożonej przez grupę Kolegów z Gałkówka, a także eksponatami tam wystawianymi!

     Podczas rozmowy Dominik wspomniał, że Anglik przyjedzie rowerm koło południa. Muszę się przyznać, że miałem ochotę się nim spotkać, Domik obiecał, że zadzwoni do mnie powiadamiając mnie o tym fakcie. 

     Pogoda tego dnia była wspaniała, wracając w kierunku Bukowca postanowiliśmy pospacerować przy stawach w Justynowie. Podczas powrotu do samochodu, "zatarasowałem" ścieżkę pewnemu rowerzyście. Jestem głuchy jak pień, widziałem tylko miły gest ze strony przejeżdżającego, natomiast moja Ela, usłyszał jego słowa i powiedziała mi, że to chyba ten Anglik jedzie w stronę Gałkówka na skróty (ten akcent!).Jak każda kobieta, lepiej widzi, lepiej słyszy, tak, to był on, Alan Heath 

Alan Heath - jeden z najpopularniejszych youtuber'ów caravaningowych i nie tylko!

!

     Spotkanie w Muzeum pochłonęło nas obydwu, jakbyśmy się znali od lat! Tak to jest z historykami-histerykami! Co dalej się wydarzyło, w następnym materiale!




                                Podczas pierwszego naszego spotkania w Muzeum w Gałkówku.


                       Gospodarz Dominik witający gości, tym razem moją Córkę Magdusię!


           Wspaniałe eksponaty znalezione w starym Domu Parafialnym, naprawdę było co podziwiać!