Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina Janowskich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina Janowskich. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 listopada 2021

Łódź - ul.Sucha 5 - Litzmannstadt Cimberweg - Rodzina Janowskich - Hajzler - Okupacja

      Historia jednego z domów w Łodzi przy ulicy Suchej 5. (Zimberweg - Cimberweg). Byłem tam tylko raz jedyny jako chłopak mojej przyszłej żony Eli, tam mieszkała jej babcia Marianna Janowska-Walczak. Zdjęcia pochodzą z archwium mamy mojej żony, Ireny Janowskiej-Hajzler. Są to zjęcia rodzinne, również kolegów i koleżanek. To był czas okupacji, mroczny czas, jednak trzeba było żyć. jak widać na zdjęciach, również cieszono się, grano na instrumentach. Tych ludzi już nie ma wsród nas, niechaj żyją na zdjęciach! Dom w którym mieszkała moja rodzina dawno temu zniknął, obecnie stoją bloki... Zniknęła również krówka, która dostarczała mleko dla rodziny i sąsiadów, zniknął piękny przydomowy ogródek...





                                          Z prawej Marianna i Józef Janowscy.

                                                  Irena Janowska - Hajzler









czwartek, 7 lutego 2019

Józef Janowski - Wola Łokotowa - Popień - Łódź ul. Kilińskiego 118 - Dowód Osobisty - cz.3

      Jedno z niewielu zdjęć związanych z dziadkiem Janowskim, które zachowały się z Woli Łokotowej.
Józef Janowski z czwórką przyjaciół:
F.Karaszewskiego, B.Wydrychiewicza, ? Lebiedzińskiego, K.Lisiaka. Zdjęcie wykonano 5 maja 1917 roku.



Prezentuję kompletny dowód osobisty Józefa Janowskiego wydany 30 marca 1922 roku.






niedziela, 6 stycznia 2019

Józef Janowski - Irena Janowska - Łódź ul.Sucha 5 - Okopy - 2 wojna światowa - cz.2

      Bardzo dobrze, że zachował się dowód osobisty Dziadka Józefa Janowskiego - dzięki temu dokumentowi mogłem w pierwszej części dość szczegółowo podać dane o nim.
      I to by było na tyle, brakuje mi wiadomości, zdjęć czy też dokumentów z późniejszego okresu. Moja Teściowa w zasadzie wracała tylko do jednego wątku związanego z jej tatą....


 Józef Janowski - zdjęcie zrobione na początku 1939 roku, pochodzi z książeczki ubezpieczeniowej.
    

     Okres niemieckiej okupacji - Ukochana córka Józefa, Irenka urodziła się 21 marca 1928 roku, więc miała 11 lat w momencie rozpoczęcia 2 wojny światowej. Nie była jak tysiące troszeczkę starszych łodzianek skierowana na roboty do rzeszy ze względu na swoją niepełnoletność. Jednak, począwszy od 1944 roku każda para rąk była potrzebna do kopania okopów, zarówno młodzi i starzy łodzianie byli kierowani do wykonywania takich robót . Sukcesy wojsk niemieckich na wschodnim froncie skończyły się bezpowrotnie, okupanci przewidywali, którymi drogami żołnierze niemieccy będą się wycofywać. I któregoś dnia Irenka musiała opuścić swój dom rodzinny w Łodzi przy ulicy Suchej 5. To była wielka tragedia w szczególności dla jej Taty.. Dla niego była mgnieniem wiosny, przecież się urodziła w dniu powitania tej pory roku... Gdy ją zabrano bardzo cierpiał, pisał listy do niej (niestety nie zachowały się. Jedyną pamiątką tamtych czasów jest kartka imieninowa, która wypisał i wysłał 16 października 1944 roku:
..." Kochana Dziecino i Curuchno nasza na dzień 20.XI.44 r. W Dniu Twoich Imienin zasyłamy ci i składamy Najserdeczniejsze Życzenia Życzliwości.
                                                                      Kochające Tatuś i Mamusia
                                                   Całujemy Cię mocno w twarz Kochana Buziuchna




      Nie miał żadnego wpływu na sytuację, którą spotkała jego córkę... - i tutaj następuję najważniejszy moment całej historii. Styczeń 1945 roku, jego córka w centrum zawieruchy wojennej. Zacięte walki cofających się niemieckich wojsk z idącą jak walec hordą sowieckich żołnierzy, zupełny brak wiadomości od ukochanej córki. O wyczynach "wyzwoleńczych wojsk radzieckich" wiedzieli wszyscy, gwałty na kobietach, rabunki...Strach, co może spotkać jego ukochaną córeczkę nie pozwalał mu spokojnie spać. Z pewnością dotarła do rodziców wiadomość od córki, że wraca w kierunku Łodzi.
      Zima na przełomie 1944/45 roku była wyjątkowo ciężka, silne opady śniegu, mrozy poniżej -20 stopni nie przeszkodziły Józefowi w tym, aby wyjść z domu i na oślep ruszyć piechotą w kierunku Częstochowy. Moja Teściowa za każdym razem kiedy opowiadała tą historię, mówiła, że to było przeznaczenia, tak musiało się wydarzyć... W każdym bądź razie ojciec i jego ukochana córeczka spotkali się na pabianickiej szosie.. - tysiące ludzi idących w obu kierunkach, szukanie jednej osoby w takich chaotycznym tłumie to jak szukanie igły w stogu siana...Drogi pełne trupów, zabitych koni, zniszczonych czołgów, samochodów i taki sukces!
     Płacz, radość i uściski nie miały końca.. , znów byli razem!

                  Ukochana Córeczka Irenka Janowska - zdjęcie z dedykacją z 4 marca 1942 roku.

     Niestety, nie na długo..., Józef wyszedł w swoją ostatnią podróż w samej marynarce, mróz jak wcześnie pisałem odbił piętno na jego zdrowiu. Kiedy dotarli do swojego domu, miał już silną gorączkę, przyplątało się zapalenie płuc...
     Próbowano go leczyć, jednak brak odpowiednich lekarstw i silny obrzęk płuc spowodował, ze Józef Janowski zmarł pod koniec stycznia 1945 roku.. Został pochowany na starym cmentarzu na Zarzewie.
     Moja Teściowa do końca swoich dni, a przeżyła 85 lat, tęskniła za swoim ukochanym Tacie.. Często nas denerwowało, kiedy mówiła, że w momencie jego śmierci, jej życie straciło sens, nie ma dla kogo żyć.., a przecież dochowała się wnucząt, prawnucząt...
     Teraz, kilka lat po jej śmierci, zrozumiałem, że ich miłość była wielka, jej marzenia spotkania się z nim się spełniła. Spoczywają w jednym grobie ,wspólnie z Tatą Józefem i Mama Marianną...
    








piątek, 4 stycznia 2019

Józef Janowski - Wola Łokotowa - Popień - Łódź ul. Kilińskiego 118 - cz.1

       Od dawna miałem się zabrać do opisania historii rodziny ze strony mojej Żony Elżbiety Braun. Schodziło, schodziło, cały czas jeśli wspominałem, opisywałem wątki rodzinne, to była rodzina Pachniewiczów czy też Braunów.
       Największym problemem jest to, że nie za dużo wiem w tym temacie..., tak niestety zeszło..
       Postaram się odświeżyć moją pamięć, bo warto.. - Józef Janowski urodził się 14 lutego 1891 roku w Woli Łokotowej, ze związku małżeńskiego Franciszki i Michała Janowskich. Wola Łokotowa należała do Gminy Popień powiat Brzeziny. Od 1953 roku Gmina Popień zmieniła nazwę na Jeżów. Najprawdopodobniej była to rodzina rolnicza i jak tysiące innych wyemigrowała do Łodzi. Od samego początku zamieszkali w Łodzi przy ulicy Kilińskiego 118 mieszkania 8. Właścicielem tej kamienicy był Bronisław Tyszer, sam budynek nie zmienił się do naszych czasów.
       Jak poznał swoją przyszłą żonę Mariannę Lisowską nie potrafię powiedzieć.. Marianna mieszkała w Łodzi przy ulicy Suchej 5 (Widzew), urodziła się w Wojnowicach (*1) 20 października 1904 roku. W tym momencie jest biała plama.., zero informacji.
       Odniosę się do zdjęcia ślubnego - idę o duży zakład, że mało kto może poszczycić się muszką ślubną pana młodego! Tak, jestem w jej posiadaniu, minęło ponad 92 lata od tej uroczystość! Mogę tylko podziękować jego córce, a mojej nieżyjącej już Teściowej Irenie Janowskiej - Hajzler, że odkładała pamiątki swojej rodziny!!
       Inna pamiątka, jakże związana z Józefem to jego brzytwa! - zachowała się nie tylko ona, także kompletny futerał!
       O innych pamiątkach będę wspominać w następnych odcinkach, jest ich troszeczkę!
       Także dalszy ciąg dotyczący Józefa janowskiego (mojego dziadka) w następnej części, zapraszam.


                            Zdjęcie Józefa Janowskiego z dowodu osobistego - 20 marca 1922 roku.

                               Zdjęcie ślubne Marianny i Józefa Janowskich - 21.XI.1925 rok.

                              Muszka weselna Józefa Janowskiego z 21 listopada 1925 roku!





1* - Wikipedia: Wojnowice – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie średzkim, w gminie Miękinia. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa wrocławskiego.