Funkcjonariusze Inspektoratu w Widzewskiej Manufakturze.
Niedawno grupa wysokich rangą funkcjonariuszy Inspektoratu złożyła wizytę w zakładach włókienniczych Widzewska Manufaktura. . Goście zwiedzili fabrykę pod przewodnictwem konsula Maxa Kona.
Funkcjonariusze Inspektoratu w Widzewskiej Manufakturze.
Niedawno grupa wysokich rangą funkcjonariuszy Inspektoratu złożyła wizytę w zakładach włókienniczych Widzewska Manufaktura. . Goście zwiedzili fabrykę pod przewodnictwem konsula Maxa Kona.
To była najprawdopodobniej najzwyklejsza "rozwałka"...
Historia jednej fotografii.. Na Facebooku jest ciekawa strona Łódzki Wehikuł Czasu, którego członkiem jestem do dosyć dawna. Wstawiam tam fotografie z mojego archiwum. Tym sposobem poznałem jednego z administratorów strony, Panią Jolę. Wiedziała, że jestem w posiadaniu zdjęć Alfreda Kissa, prosiła o ich udostępnienie na stronie. Trwało do bardzo długo, w końcu postanowiłem kilka z nich wstawić. Prawdziwy Stary Widzew, autorstwa Alfreda Kissa, zdjęcie sygnowane. Nie spodziewałem się, że wzbudzi takie zainteresowanie. Nie minęło 48 godzin a swoje zadowolenie wykazało 300 osób, dodając jeszcze 32 komentarze! Zapraszam serdecznie czytelników na Łódzki Wehikuł Czasu, można tam znaleźć prawdziwe perełki starej Łodzi, także komentarze które poszerzają naszą wiedzę o tym pięknych Mieście!
Postanowiłem co ciekawsze z nich zamieścić poniżej:
Domy robotnicze na Widzewie. - Alfred Kiss i Rode - Nr.12------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- mieszkałam tam moja koleżanka,mieli ogródki hodowali kurki,króliki,warzywka ,ja je pamiętam do połowy lat 70-tych.
- To jest miejsce gdzie teraz stoi Lidl. Teraz Piłsudskiego. Kiedyś przez Armii Czerwonej. Pamiętam te domy. Na Niciarnianej stały takie same, ale na tym zdjęciu nie ma ulicy Niciarnianej.
To jest najprawdopodobniej rząd domków po zach. stronie ul. Niciarnianej. Obiektyw aparatu skierowany na południe, ukazuje rząd 7 domków, a kończy kadr domek stojący przy ulicy Bawełnianej. Fotografia musi pochodzić sprzed maja 1942 roku.
- Takich domków było 6 rzędów ja mieszkałam w 3 rzędzie od ul.Niciarnianej teraz tam stoi biurowiec.
- Mieszkałam w takim przy Armii Czerwonej do 1978 roku
-
Notesik, a w nim kilkanaście wierszy pisanych kobiecą ręka począwszy od 10 września 1939. Najprawdopodobniej autorką jest GenowefaKądziela. Są tutaj wątki łódzkie - dokładnie Widzew, myślę, że wiersze nie były nigdzie publikowane. Lucynka była instruktorem harcerstwa, organizowała obozy harcerskie na terenie całej Polski, także w przygranicznym Ujściu (jest w wierszu)
PIOSENKA O PIĘCIU MARYNARZACH
Raz na bridgea, kpiąc na straże,
Walą w Widzew marynarze,
Marynarze (każdy marynarkę miał),
Każdy nosił marynarkę
W kabzie spluwę z latarką
W Biberweg und andern Strassen się mieszkali. (ul. Józefa – mój przypisek)
I ten pierwszy, co był wielki,
W nocy wyrzekłbyś” „Duch wielki”,
Co to głową łamał drzewka, wiele mógł;
Wciąż więc on schylony chadzał,
Bo inaczej dach zawadzał
I od tego trochę w głowie nie dość miał.
Miał on starą mandolinę;
Wtedy można wziąć i linę
I omotać chwata – on by grał;
Związać nawet mandolinę
Nie pomoże nawet krzynę
Zapaleniec taki już ci był.
I ten drugi w papilotach,
Co to myślał wciąż o wzlotach,
Co po deszczu w włosach kręćka miał;
Miał on spękane skrzypce.
Rzępolił dolec-semplice…
Tak wirtuoz grę czarował, kogo chciał.
Tylko, gdy minął tak od ucha,
Nie miał szczęścia, ten co słuchał,
No bo… watę w uszy musiał kłąść.
Lecz junak się nie przejmował,
Tylko wiersze deklamował,
Bo do tego wielki talent miał.
Szedł ten trzeci, ten we średni,
ten z postaci niepośledni.
Ten z kawałów wszystkich groźny był;
„Bez most” zawsze szedł „przez czapki”,
„Z mrozu rozgrzewał” swe łapki;
Takim ci stylistą srogim był.
I ten czwarty, ten najmniejszy,
Ten od „baka” najskłonniejszy,
Tego hazard toczył jak ten czart;
Tenby w „oko” grał tygodnie,
Byle wygrać choćby spodnie.
Tą zaletą świecił wkoło wraz.
I ten piąty, ten najmłodszy,
Co w miłości był najsłodszy,
Co to w karty szczęście straszne miał;
Żeby stać się więcej starym,
Nosił zawsze okulary
No i… karty by w rewirze w bridgea grać.
Tych to oto pięć junaków,
Tych z Widzewa pięć chłopaków
Wali nocą raz do swego kątka.
Każdy ma tam swą dziewczynkę
„Silną” albo „Koniczynkę”;
Rasa klasa to słodkie dziewczyny.
Jest tam słodka Mimi mała,
Co na ósmą zdążyć chciała.
Jest tam Solo kruczo-czarna, niby noc…
Z tą historia tajna cała:
W ciążby imponować chciała,
„Mogę improwizować” wszędzie woła.
Jest tam Carmen w ogniach cała,
Co by chłopca wciąż kochała
Tylko, że myśl ciągle w Ujściu błądzi.
Bawi się też cała szajka,
Pić by chciała rum „Jamaika”,
Bo do rzeczy trzech to pociąg ma:
Primo-pociąg do „Silmiaków”
Drugie – do bridgeów i baków
Tertio – pić na umór, co się da.
Aż raz rzecz się straszna stała
Wacha chłopców zabrać chciała
Idą chłopcy smutni, jako noc…
A wtem….
Idą chłopcy weseli z powrotem
Bawią. Grają znowu marynarze
Gorą z wesołości hucznej jasne twarze…
I ten pierwszy co był wielki,
Co wyrzekłbyś, że „duch wszelki”
I tern drugi co po deszczu w włosach kręćka miał
I ten trzeci, ten stylista
I ten czwarty, ten bridgeista
I ten piąty, co mu hazard duszę żarł.
Bardzo smutne, lecz prawdziwe...😡
Zapewne kościół Podwyższenia św. Krzyża. :) Zdjęcie zrobiono na boisku Towarzystwa Cyklistów Łódzkich
To pewnie jest strzelnica KS "WiMa" przy dawnej Szosie Rokicińskiej
Cezary, chyba na skwerze przy Czernika (te rowy) https://www.google.com/.../@51.7601471,19.../data=!3m1!1e3