Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojsko Polskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojsko Polskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2026

Jan Kawnik - Monte Cassino - Brójce - 19 pułk ułanów - cz.3

W naszej gminie Brójce, w mojej ocenie zbyt mało mówi się, czy też pisze o bohaterach którzy walczyli, czy też ginęli walcząc o wolność naszej Ojczyzny.

Dlatego, bardzo się cieszę, że Jan Szulec (mieszkaniec Brójec), poświęcił osobie Jana Kawnika ten artykuł. Przyznam, że nic wcześniej nie wiedziałem o żołnierzu spod Monte Cassino. Nie tylko ja, nie ma żadnej publikacji, najmniejszej broszury która by informowała o żołnierzach walczących podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku (Józef Pabis z Wandalina, Władysław Klima z Pałczewa, rozstrzelany w 1941 roku w Wiskitnie Ludwik Jankiewicz), czy też mieszkańcach naszej gminy, którzy ginęli w obozach koncentracyjnych podczas niemieckiej okupacji.

Na stronie MonteCassino.eu można pod numerem 9556 znaleźć informację o naszym bohaterze:

Kompletny spis ok. 29.000 żołnierzy 3 Dywizji Strzelców Karpackich opracowany na podstawie 2-tomowego dzieła " Trzecia Dywizja Strzelców Karpackich 1942-1947 ",
wyd. Londyn 1991 r.
 

Opracowali: Jerzy Hykiel i Janusz Stankiewicz

Żołnierze 3 Dywizji Strzelców Karpackich
1942 - 1945

9556. KAWNIK Jan - - 1914/230 uł. 7. p. uł. lub.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Obozy wojskowe zorganizowana na Powołżu w rejonie Buzułuku. 8 września 1941 r.  wstąpił do wojska Polskiego, jako żołnierz gen. Andersa, najpierw przebywał  w Buzułuku, a później wyjechał do Azji Centralnej, do Uzbekistanu. Tam zobaczył mnóstwo umierających na tyfus i dezynterię Polaków. W sierpniu 1942 r. jako żołnierz II Korpusu ląduje w Persji gdzie przechodzi kurs strzelecki, a następnie wyjeżdża do Iraku. Tam kilkukrotnie wozi premiera Władysława Sikorskiego. 4 lipca 1943 r.  w zamachu bombowym w samolocie ginie gen. Sikorski.

"-nie chciał oddać dowództwa w ręce angielskie. Żołnierze uwielbiali go. Gdy zginął oficerowie nie przejęli się, ale żołnierze, kobiety i dzieci - płakały. Był dla nas jak ojciec". - nadmienia Kawnik.


Z Iraku pan Jan wyjeżdża do Syrii, gdzie przechodzi ćwiczenia wysokogórskie. Z Syrii udaje się do Palestyny, a następnie do Egiptu, w styczniu 1944 r.  z całą 3 Dywizją Strzelców Karpackich wpływa do portu Taranto we Włoszech. Za kilka miesięcy będzie walczył pod Monte Cassino. Zanim do tego dojdzie uczy się walki wręcz. Jako członek patrolu bierze udział w obezwładnieniu wartowników niemieckich i wreszcie Monte Cassino - góra leżąca w masywie górskim ciągnącym  się w poprzek półwyspu.

Od marca próbowały zdobyć Monte Cassino dywizje alianckie, w tym Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Francuzi, Kanadyjczycy, a nawet Hindusi. Bezskutecznie, 11 maja 1944 r. ruszyli Polacy. Ogień nieprzyjacielski jednak okazał się silniejszy.

Strzaskani, porwani, wykrwawieni wrócili na na podstawy wyjściowe natarcia. Morderczy bój trwał do 18 maja 1944 r. Prawie tysiąc zabitych, około trzech tysięcy rannych - taki był bilans strat.

"To było piekło nas ziemi"- mówi Kawnik o bitwie pod Monte Cassino.

Po kilkudniowym odpoczynku, bierze udział w następnych walkach. 16 sierpnia zostaje ranny w głowę i nogę. Po wyjściu ze szpitala ponownie trafia tam 15 września 1944 r. z raną postrzałową ramienia. Po opuszczeniu szpitala walczy dalej we Włoszech aż do kwietnia 1945 r.

W dniach 9-21.04.1945 r bierze udział w wyzwoleniu Boloni i tutaj kończy się jego szlak bojowy.

2 maja poddał się we Włoszech ze swoimi armiami feldmarszałek Albert Kesselring. Tydzień później, 8 maja bezwarunkowa skapitulowała hitlerowska Rzesza.

Z Włoch wyjeżdża Kawnik do Anglii. Jako żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, służy w Wojsku Polskim do 12 maja 1947 r.

Za udział w wojnie został odznaczony Krzyżem Monte Cassino, Gwiazdą za Wojnę 1939-45, Gwiazdą Italii, Medalem Wojska Polskiego, odznaką 3 DSK.

Wrócił do Polski w 1947 roku. Tutaj nie witano go kwiatami, nie grały fanfary, nie było owacji. Gdy wszedł do pociągu w Gdańsku, jadącego do Łodzi, konduktor nie pozwolił mu wejść do przedziału, całą drogę przestał na korytarzu. - "ty nie jesteś nasz, ty jesteś kapitalista" - oświadczył konduktor.

Dopiero w latach 70 uznano go za "swojego". 17.04.1974 r. został odznaczony Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r. 

17.12.1975 r. Krzyżem Kawalerskim Orderem Odrodzenia Polski i 12.01.1980 r. Medalem za udział w Wojnie obronnej 1939.

Żyje ich już niewielu, cichych, czasami bezimiennych weteranów minionej wojny. 60 rocznica zakończenia 2 Wojny Światowej to doskonała okazja, aby ich odszukać. Nie są komiksowymi bohaterami, jak, nie przymierzając, porucznik Kloss, czy komandos Rambo, o czym szczególnie powinny wiedzieć dzieci i młodzież, bezkrytycznie zapatrzona w niezwykłe wyczyny papierowych postaci typu Rambo. Jednym z nich jest Jan Kawnik, pełen żołnierskiego honoru, jedyny mieszkający w gminie Brójce uczestnik walk o Monte Cassino. Walczył o wolną Polskę, a gdy wrócił do niej, w ciszy przeżywał swój ból, bowiem o honorze (o ironio losu) kazano mu zapomnieć. Pan Jan nie był herosem, nie był wybitnym dowódcą, był zwykłym żołnierzem, ale był jednym z tych, co walczyli o to, żeby nasze dzieci mogły beztrosko bawić się, a dorośli żyć w pokoju, abyśmy mogli mówić i pisać po polsku.

                                                                                                   Jan Szulec.


Jan Kawnik zmarł 17 kwietnia 2003 roku w wieku 89 lat i spoczął na cmentarzu w Kurowicach. Cześć jego pamięci.





środa, 27 maja 2026

Jan Kawnik - Monte Cassino - Brójce - 19 pułk ułanów - cz.2

Kawnik jednak nie zdjął munduru, lecz z częścią rozbitków ruszył do obrony Warszawy. W tym czasie ZSRR anektował wschodnie rejony Polski. Na wieść o tym, po dwudniowych walkach w obronie Warszawy, ruszył na południowy wschód 25.09.1939 r., koło Hrubieszowa walczył z żołnierzami Armii Czerwonej. W czasie tego boju został ranny i trafił do niewoli radzieckiej.

We wrześniu 1939 r. do niewoli radzieckiej zostało wzięte ok. 200 tys. żołnierzy polskich, w tym ok. 15 tys. oficerów. Kawnik był jednym z nich. We wrześniu trafił do szpitala wojskowego w Brodach. Po wyjściu ze szpitala został skierowany do obozu pracy przymusowej i musiał ciężko pracować przy budowie drogi Lwów - Kijów (W tym czasie, na rozkaz Stalina, członkowie NKWD - bez przedstawienia jakichkolwiek zarzutów strzałem w tył głowy, pozbawili życia ponad 10 tys. polskich oficerów).

22.05.1941 r.  wojska niemieckie uderzyły na ZSRR. Tego dnia zaczęła się mordercza ucieczka przed wojskiem niemieckim. Poganiani przez sowietów na przemian z marszem i biegiem, dzień i noc, przez kilkanaście dni gnali w stronę Moskwy. W okolicach Moskwy przebywał do sierpnia 1941 r.

Na mocy układu Sikorskie - Majski z 30 lipca 1941 r. , 12 sierpnia Prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało dekret o udzieleniu amnestii " wszystkim obywatelom Polski pozbawionych wolności na terytorium ZSRR". Dwa dni później, 14 sierpnia podpisano polsko-radziecką umowę wojskową w sprawie zorganizowania armii polskiej w ZSRR. Dowódcą armii został generał Władysław Anders. "Byłem niedożywiony i wycieńczony do tego stopnia, że ledwo widziałem na oczy i prawie nie mogłem chodzić. Gdy do obozu przyjechał pułk. Wiśniewski i oświadczył, że na mocy amnestii możemy wstępować do armii polskiej - nikt nie wierzył w te słowa"- wspomina pan Jan.





środa, 20 maja 2026

Jan Kawnik - Monte Cassino - Brójce - 19 pułk ułanów - cz.1

 Wśród moich kolegów Radnych często rozmawiamy o ludziach którzy zasłużyli się trwale w historii naszej gminy Brójce. Jednym z lubiących historię jest Radny Heniu Zawada. Wspomniał on nie tak dawno temu o mieszkańcu Brójec, który brał czynny udział w bitwie pod Monte Cassino. Obiecał mi przesłać artykuł prasowy dotyczący Jana Kawnika. Jan Kawnik nie jest jedynym bohaterem w naszej gminie, jest całe grono mieszkańców którzy walczyli: o odzyskanie niepodległości w 1918 roku, w wojnie polsko-bolszewickiej, jak i na frontach 2 Wojny Światowej. Byli odznaczani za bohaterstwo i rany Krzyżami Virtuti Militari. Zbyt mało się o nich wspomina, wielka szkoda. Uważam, że w szkołach na terenie naszej Gminy powinno się wspominać ich bohaterstwo.  Wczoraj, Henio wysłał mi skany z gazety "Wieść gminna" z lipca 1995 roku, za które bardzo dziękuję, postanowiłem zamieścić całość na moim blogu, zapraszam:

                                            ŻYJE ICH JUŻ NIEWIELU....

                                 JEDNYM Z NICH JEST JAN KAWNIK

8 maja tego roku obchodziliśmy 50 rocznicę zakończenia II Wojny Światowej - najstarszliwszej ze wszystkich wojen. Trwała prawie 6 lat i pochłonęła dziesiątki milionów istot ludzkich. A zaczęła się 1.09.1939 r. agresją hitlerowskich Niemiec na Polskę. Najważniejsze zadanie w wojnie przeciwko Polsce powierzono GA "Południe" (8,10,14 armia) dowodzonej przez gen. Gerda von Rundstadta. Uderzając ze Śląska, Moraw i Słowacji, GA "Południe" ruszyć miała ku Warszawie i osiągnąć Wisłę między ujściem Bzury i ujściem Wieprza. To właśnie 1.09.1939r. Jan Kawnik, żołnierz 19 pułku Wołyńskiej Brygady Kawalerii pułk. dypl. Juliana Filipowicza, stoczył pierwszą bitwę z żołnierzami 10 armii niemieckiej. Ale zacznijmy od początku.

Urodził się 14.03. 1914r. w Białaczowie. w 1936r. ożenił się i zamieszkał w Brójcach a rok później został powołany do wojska Polskiego 4.11.1937r. rozpoczął służbę w 15 pułku ułanów w Ostrogu na Wołyniu. Nauka frechtunku, strzelania i inne zajęcia wypełniały mu służbę. Kiedy liczył już dni do wyjścia, w sierpniu 1939 r. - w obliczu wojny z Niemcami - zostaje wraz z całą jednostką przewieziony w okolice Częstochowy. W rejonie Mokrej, miejscowości koło Częstochowy, w nocy z 30 na 31 sierpnia skoncentrowano siły Wołyńskiej Brygady kawalerii. Pod Mokrą pan Jan przeszedł swój chrzest bojowy.

                                           Jan Kawnik w mundurze ułańskim - Ostróg 1938

 Wspominając ten dzień powiedział:

"Pierwszego września o świcie przed frontem brygady pojawił się niemiecki pododdział rozpoznawczy 4 dywizji pancernej. Ostrzelani przez nas Niemcy bez strzału wycofali się. Ok. 8,00 nastąpiło pierwsze natarcie. Po krótkiej walce ogniowej Niemcy pozostawiając kilka rozbitych czołgów wycofali się. Ok. godz. 10,00 powtórzyli atak z identycznym skutkiem. O godz. 13 ruszyło zmasowane natarcie ponad 50 czołgów. Przerywają pierwszą linię obrony, czołgi wdarły się na polanę i ruszyły na stanowiska naszej artylerii - rozpoczął się pojedynek artylerii z czołgami. Wtedy z pomocą naszym kanonierom przybył pociąg pancerny. Walczyliśmy do godz. 16,00. Tracąc kilkadziesiąt czołgów Niemcy wycofali się. O zmroku opuściliśmy Mokrą, aby zająć pozycję nad Wartą. W następnych dniach walczył pod Wartą. Wobec groźny okrążenia brygada przekroczyła rzekę i ruszyła w stronę Łodzi, gdzie na wschód od tego miasta miała zająć pozycje obronne. W czasie przemieszczania, koło Tuszyna zostali ostrzelani przez Niemców i skierowali się w stronę Kraszewskiego lasu. Wtedy dostał pozwolenie od dowódcy i wstąpił do swojego domu. Nie zagościł długo w Brójcach, przywitał się z żoną, pospiesznie zjadł posiłek i ruszył dalej. Na rozkaz Naczelnego Wodza brygada poszła bronić Warszawy. Koło Nowego Dworu Mazowieckiego stoczyli walkę z potężną siłą armii niemieckiej. W rezultacie czego jednostka została zdruzgotana i dowódca pułk. Józef Petkowski rozwiązał 19 pułk ułanów.

Brójce – wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie łódzkim wschodnim, w gminie Brójce. Wieś ma charakter wielodrożnicy: do właściwych Brójec usytuowanych wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 714 włączono jednorzędową dawną wieś Józefów położoną wzdłuż drogi do Wygody. Wikipedia

                                                            - ciąg dalszy nastąpi - 


sobota, 16 maja 2026

Będków - Skarby przeszłości - Lenarczyk - Łabęcka

 W ubiegłą środę na zaproszenie Agnieszki pojechałem z moją Elą do Będkowa. Cel naszego spotkania był wiadomy, rozmowy o historii! Oprócz Agnieszki Łabęckiej, obecna była jej Mama i Marek, cała trójka urodzona w Będkowie!

Wspaniałe kilka godzin zeszło na wspominkach i opowieściach o tym dawnym, lepszym Będkowie!. 

Na drugi dzień zadzwoniła Agnieszka, że przypomniała sobie, iż kilka lat temu była obecna przy rozbiórce starego drewnianego domu rodziny Lenarczyków. Wśród rzeczy przeznaczonych do utylizacji znalazła zdjęcia i dokumenty pisane po rosyjsku (najstarszy z połowy XIX wieku!) Wzięła je na szczęście ze sobą i zapomniała o nich. Nasze spotkanie przyczyniło się, że te "będkowskie skarby" powtórnie się ukazały w dziennym świetle! Dziękuję Agnisiu, wykonałaś wspaniałą pracę ratując przed niechybnym zniszczeniem te wspaniałości! 

Zdjęcia są wspaniałe, stroje ludowe są unikalne, młodzież szkolna w skromnych ale gustownych ubraniach.

Obecnie, dwa ostatnie zdjęcia są wstawione na Facebooku "Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Będkowskiej", być może ktoś rozpozna na nich swoich przodków?






środa, 4 marca 2026

Julian Mazaraki - Edward Hordliczko - Gmina Brójce - Garwolin - Virtuti Militari

 

Na Facebooku znalazł się bardzo ciekawy materiał dotyczący rodziny kapitana Juliana Mazaraki, majora wojsk polskich, uczestnika powstania listopadowego, szlachcica herbu Newlin. Smaku dodaje informacja związana z moją gminą Brójce! Cieszę się bardzo z każdej informacji o znanych i zasłużonych mieszkańcach naszej gminy. To nie pierwszy tak ciekawy dokument który wyszukał Marek P., myślę, że nie ostatni! Marek dostarczył wcześniej obszerne materiały dotyczące dwóch innych mieszkańców naszej gminy odznaczonych Krzyżami Virtuti Militari! Z pewnością są jeszcze inne godne prezentacji osoby zasłużone dla naszej gminy Brójce!

14 lutego 1831 roku polskie serca zabiły mocniej. Pod Stoczkiem korpus gen. Józefa Dwernickiego rozbił elitarną jazdę rosyjską gen. Geismara. Choć wszyscy pamiętamy o szarży ułanów, to zwycięstwo miało też swoich technicznych mistrzów.
Jednym z nich był major Julian Mazaraki, dowódca półbaterii rakietników konnych.
Tak o roli artylerii i rakietników Mazarakiego pisano w relacjach z pola walki:
"Kapitan Mazaraki z niezachwianym spokojem ustawiał swoje przyrządy pod ogniem nieprzyjacielskim. Pierwsze salwy rakietowe uderzyły w sam środek dywizji Geismara, co stało się hasłem dla naszych do uderzenia na bagnety i lance. Widok rakiet z sykiem przelatujących nad głowami przeraził konie i wprowadził zamieszanie, którego ułani nasi świetnie potrafili użyć."
Dzięki takim oficerom jak Mazaraki, Powstanie Listopadowe nie było tylko zrywem serca, ale walką profesjonalistów, którzy potrafili rzucić wyzwanie największej armii świata.
🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️🇵🇱⚔️
Julian Mazaraki (1801-1897) - major wojsk polskich, uczestnik powstania listopadowego, szlachcic herbu Newlin. W grudniu 1830 r. wstąpił do służby w 1. Pułku Ułanów (3. dywizjon). Przeszedł szlak bojowy z korpusem gen. Józefa Dwernickiego, walcząc m.in. pod Nową Wsią i Boremlem. Szczególną sławę zyskał jako artylerzysta w bitwie pod Stoczkiem, gdzie wykazał się wyjątkowym męstwem, za co został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Był właścicielem majątku Kotuszowa, a w późniejszym okresie administrował majątkiem Brójce pod Łodzią. W 1834 r. w Warszawie poślubił Apolonię Julię Szturm, świadkiem na ich ślubie był Ignacy Hordliczka. Doczekał się licznego potomstwa: dwóch synów (Edmunda i Władysława) oraz dziewięciu córek (m.in. Józefiny, Heleny, Wandy i Zofii). Jego córka, Józefina, w 1859 r. poślubiła Edwarda Hordliczkę, współwłaściciela huty szkła „Czechy”. Julian utrzymywał z zięciem bardzo serdeczne relacje i był częstym gościem, a u schyłku życia domownikiem w osadzie Czechy. Zmarł w 1897 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Garwolinie, obok grobowca rodziny swojego zięcia Edwarda Hordliczki i swojej córki Józefiny.


📸 Fot. Rodzina Hordliczków ok. 1870 r. W drugim rzędzie nad dziećmi siedzą od lewej: Julian Mazaraki, Józefina Hordliczka z d. Mazaraki i Edward Hordliczka.
Archiwum Agnieszki Drążewskiej.

Zdjęcie w kolorze jest dziełem mojego przyjaciela Kacpra z Brzezin, dzięki wielkie!


Mój dobry znajomy Marek P., wspaniały archiwista, w szczególności badający historię gminy Brójce przysłał mi dodatkowe informacje, za które bardzo dziękuję!

Andrzej tak uzupełniająco, spojrzałem dzisiaj do geneteki, Julianowi rodzi sie pierwsze dziecko w Brójcach w roku 1842, wcześniej w 1840 były urodziny w opoczyńskim, a więc 1840-42 to czas kiedy pojawia się w Brójcach. Urodziny ostatniego dziecka odnotowane w 1857, w 1859 mamy ślub w Kurowicach Edwarda Hordliczko x Józefa Mazaraki. W 1868 umiera w Brójcach Tekla Mazaraki, matka Juliana, czyli przynajmniej do 1868 administrowali majątkiem Brójce, a jako ciekawostka, zgłaszającymi śmierć Tekli byli; Bartłomiej Zawada i Franciszek Kupa. Pozdrawiam.


56 Brójce Zofija Mazaraka

Działo się w wsi Kurowicach dnia szóstego (osiemnastego) Maja tysiąc Ośmset czterdziestego drugiego roku o godzinie jedenastej przed południem stawił się W.P. Julian Mazeraki, Dzierżawca Klucza Brójce w wsi Brójce zamieszkały lat trzydzieści dwa mający w obecności Ludwika Relickiego Wójta tejże Gminy lat czterdzieści dwa, tudzież Wiktora Strzembosz possessora wsi Woli Rakowej lat dwadzieścia pięć mających oba dwa w wsi Brójcach zamieszkałych i okazał nam dziecię płci żeńskiej urodzone w wsi Brójcach dnia trzynastego bieżącego miesiąca i roku o godzinie jedenastej w nocy z jego małżonki W.P. Julii z Szturmów Mazarakiej lat trzydzieści dwa mającej i dzieciu temu na chrzcie świętym odbytym w dniu dzisiejszym nadane zostało imię Zofija a rodzicami jego chrzestnymi z wyż rzuzony Ludwik Relicki i Apolonia Relicka obydwoje małżonkowie z Brójec.

Akt ten stawającym i świadkom przeczytany przez nas i tychże został podpisany.

Zespół: 1535d / Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Kurowicach
Jednostka: 1842 / UMZ-1842
Katalog: Urodzenia
Lata: 1842




24 Brójce

Edward Hordliczko Kawaler z panną Józefą Mazaraką

Działo się w wsi Kurowicach dnia dwudziestego pierwszego Listopada tysiąc ośmset pięćdziesiątego dziewiątego roku o godzinie dziesiątej przed południem. Wiadomo czyni iż w przytomności świadków Wielmożnego Alezandra Mazarakiego, byłego Naczelnika Wydziału Komisyi Skarbu lat siedemdziesiąt dwa mającego zamieszkałego w Mieście Warszawie - i Wielmożnego Jana Strzembosa Dziedzica wsi Woli Kamienny lat sześćdziesiąt mającego i tam też zamieszkałego w obwodzie Opoczyńskim Guberni Radomskiej - Na dniu dzisiejszym zawarte zostało religijne Małżeństwo pomiędzy Wielmożnym Edwardem Hordliczko Kawalerem lat trzydzieści óśm mającym, urodzonym urodzonym w wsi Czyżewa parafii Czyżew w Czechach, a zamieszkałym w wsi Trąbki parafii Garwolnia na Dziedzictwie w Powiecie Łukowskim Guberni Podlaskiej synem niegdyś Antoniego i Józefy z Felbrynów. Małżonków Hordliczków – Wielmożną Józefą Mazaraki panną lat dwadzieścia dwa mającej, urodzonej w wsi Jankowie parafii Sławno w powiecie Opoczyńskim, a zamieszkałą w wsi Brójcach przy rodzicach, Córką Juliana i Julii ze Sturmów Małżonków Mazaraki Administratorów Dóbr Donacyinych Brójce – Małżeństwo to poprzedziła izdna zapowieda w dniu trzydziestym października roku bieżącego w Kościele parafialnym Kurowice i Garwolnia. Zaź od dwóch zapowiedzi ogłoszenia zostali uwolnieni przez Konsystorza Foralnego Piotrkowskiego pod dniem dwudziestego pierwszego Października roku bieżącego. (numer przekreślony) Przez Konsystorza Foralnego w Janowie pod dniem dwudziestego piątego października także roku bieżącego No…(numer przekreślony).  Nowi małżonkowie Oświadczają iż żadnej umowy przed ślubnej niezawarli. Obrzęd ten religijny dopełniony przez księdza Bartłomieja Kreszczyńskiego proboszcza parafii Kurowice. –

Akt ten stawającym i świadkom pisać umiejących odczytany przez Nas stawających i świadków własnoręcznie podpisany został.

Zespół: 1535d / Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Kurowicach
Jednostka: 1859 / UMZ-1859
Katalog: Małżeństwa
Lata: 1859

Akt zgonu Tekli Mazaraki. Niestety nie jestem w stanie przetłumaczyć tego dokumentu....

Zespół: 1535d / Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Kurowicach
Jednostka: 1868 / UMZ-1868
Katalog: Zgony
Lata: 1868

GROBONET - wyszukiwarka osób pochowanych. Cmentarz Parafii Przemienienia Pańskiego w Garwolinie