Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowosolna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowosolna. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2025

Niewypały - Nowosolna - Express Ilustrowany - 1948

 

Express Ilustrowany. 1948-01-31 R. 3 nr 31

                           TRZEJ CHŁOPCY ROZERWANI POCISKIEM

                         WSTRZĄSAJĄCY WYPADEK W NOWOSOLNEJ

Wstrząsający wypadek wydarzył się wczoraj, około godz. 2-ej po południu, we wsi Nowosolna pod Łodzią.

Kilku chłopców znalazło w polu pocisk artyleryjski, który przynieśli za stodołę i przystąpili do rozbierania go. W trakcie tego nastąpiła eksplozja. Pocisk rozerwał się, zabijając na miejscu 18-letniego Stanisława Rychlika oraz 3-letniego Mariana Gniewicza, który siedział obok i przypatrywał się tyej "zabawie".

Brat Stanisława Rychlika 15-letni Szczepan został śmiertelnie ranny odłamkami pocisku. W stanie agonalnym, z oberwanymi nogami i wypłyniętym okiem, przewiózł chłopca do szpitala łódzkiego lekarz pogotowia miejskiego z Łodzi.

Rozpacz rodziców, którzy w tak tragiczny sposób utracili swe dzieci, jest bezgraniczna. Na miejscu rozgrywały się dantejskie sceny. Matka Rychlików usiłowała popełnić samobójstwo.

Trzy lata minęły już od zakończenia działań wojennych na naszym terenie, a mimo to w dalszym ciągu na podwórzach, na placach, śmietnikach, w polu i.t.d. leżą niewypały, które stwarzają wielkie niebezpieczeństwo dla ludności, a zwłaszcza dla dzieci i młodzieży.

Już niejednokrotnie władze przeprowadzały zbiórki niewypałów i wiele ich usunięto i zniszczono. Władze nie mogą jednak  wiedzieć, że na terenie tego a tego zabudowania leży pocisk czy bomba. Dlatego też wielokrotnie zwracano się z apelem do ludności, aby we własnym interesie komunikowała o niewypałach, celem ich zabrania.

Niestety jednak, nie wszyscy zastosowali się do tego apelu i w rezultacie co pewien czas dowiadujemy się o tak strasznych wypadkach.



środa, 14 lutego 2024

Gmina Brójce - Czarnocin - Wiskitno - Nowosolna - Straty wojenne - Dziennik Łódzki - 1948

 Bardzo ciekawy materiał z pierwszych lat powojennych. Szokują mnie dane dotyczące zwłaszcza gminy Brójce. 

"Podczas okupacji wysiedlono 95 proc. ludności, zniszczono 171 domów mieszkalnych i 472 budynki gospodarcze".

Każde z tych 3-ech danych w mojej wiedzy jest mijające się z prawdą, może ktoś mnie olśni w tym temacie.


Dziennik Łódzki. 1948-08-18 R. 4 nr 228 [właśc. 227]


Co słychać w łódzkim powiecie. Rzut oka na 12 gmin i 3 miasta

Powiat łódzki po zatwierdzeniu Wielkiej Łodzi został bardzo znacznie uszczuplony terenowo i składa się obecnie z 12 gmin wiejskich, 3 miejskich i wydzielonego miasta Zgierz.
Wojna i okupacja wyrządziły poważne szkody gospodarcze, zwiększone masowym wysiedlaniem. Po wyzwoleniu trzeba było wielkich wkładów finansowych i pracy, aby zagoić doznane rany.
Z "biegu" auta, spójrzmy na poszczególne gminy i miasta powiatu.

BROJCE. Podczas okupacji wysiedlono 95 proc. ludności, zniszczono 171 domów mieszkalnych i 472 budynki gospodarcze. Z tego odbudowano dotychczas 123 budynki mieszkalne i 289 gospodarczych. Duży wkład wniosła gmina w budowę zdewastowanego szkolnictwa. Na terenie gminy czynnych jest 10 oddziałów ochotniczej straży ogniowej.

CZARNOCIN. Gmina wyszła stosunkowo obronną ręką z okresu okupacji. Wyremontowano 4 szkoły i dom nauczycielski. Zakupiono materiały na budowę szkoły w Biskupinie. Otwarto przedszkole i bibliotekę gminną. Zbudowano nową szosę w Zawodziu. długości 600 m.

WISKITNO. Mimo położenia przy granicy Łodzi. gmina jest w 75% proc. rolniczą Reszta ludności pracuje w fabrykach łódzkich. Gmina doprowadziła do stanu używalności 3 szkoły w budynkach własnych. Część wsi Wiskitno została zelektryfikowana i zradiofonizowana.

NOWOSOLNA. Z 4.216 mieszkańców połowę stanowią repatrianci, osadzeni na gospodarstwach poniemieckich. 30 procent ludności jest elementem napływowym z całego kraju, gdyż przed wojną gmina nieomal całkowicie zamieszkana była przez kolonistów niemieckich.

"Żywa torpeda" - Narodowy Fundusz Obrony - Kurjer Łódzki - 1939

 Poświęcenie i miłość do Ojczyzny! 

Kurjer Łódzki. 1939-05-17 R. 38 nr 135


                                      RYCERSKI DUCH MŁODYCH ORLĄT

                                 11-letnia dziewczynka chce być "żywą torpedą"

                  Młodzież szkół powszechnych w pierwszym szeregu ofiarności.


Do redakcji "Kuriera Łódzkiego" przyszła 11-letnia Maria Gruszczyńska, uczennica 4-ej klasy szkoły powszechnej, zgłaszając gotowość przyjęcia na siebie roli "żywej torpedy" w razie wybuchu wojny.

    11-letnia Marysia decyzję swą powzięła sama, nie pytając nawet o zgodę rodziców. Twierdzi, że w tak ważnej sprawie ona tylko może decydować. Uważa się zresztą za dostatecznie dorosłą, aby spełnić tak ważkie zadanie, gdyby zaszła potrzeba.

    Współpracownik nasz odwiedził rodzinę pp. Gruszczyńskich, zamieszkałych przy ul. Tuszyńskiej 55. Tutaj ustalił, że bracia małej Marysi 25-letni Napoleon i 27-letni Alfred już uprzednio wyrazili gotowość ofiarowania się Ojczyźnie w razie wojny jako "żywe torpedy".

    Gdy ojciec 11-letniej Marysi dowiedzieli się o wizycie swej córeczki w naszej redakcji oświadczył, że nie wiedział nic o jej zamiarze, ale sam jako były wojskowy (chorąży W.P.) żołnierz z czasów wielkiej wojny, gotów jest pójść w ślady swych dzieci.

     Ochotniczych deklaracyj "żywych torped" zanotowano w ostatnich dniach bardzo wiele, zgłoszenie się jednak małoletniej dziewczynki urasta do znaczenia symbolu.

     Łódzkie dzieci szkół powszechnych fundują samolot. Odmawiają sobie bułki na drugie śniadanie, poświęcają swoje oszczędności zebrane na książeczki "ciułaczy", odmawiają sobie przyjemności, aby każdy grosz oddać na Fundusz Obrony Narodowej.
     Te orle pisklęta, wśród których przoduje dziś 11-letnia Marysia Gruszczyńska, aż nadto nie lękają się niczego. Są wprost zuchwałe. Ich drobne ręce są równie mocne jak ręce dorosłych mężczyzn, ich małe pięści są tak samo twarde jak pięści każdego dorosłego Polaka, a duch ich - jedno jest tylko porównanie:
     To jest wielki, rycerski duch młodych orląt!
W okresie od końca marca br. do 1 maja br. na cele dozbrojenia armii wielką ofiarność wykazały dzieci szkół powszechnych powiatu łódzkiego, które zarówno na POP jak i na FON oraz na ścigacz im. wicepremiera Kwiatkowskiego ofiarnie i chętnie oddawały swoje grosze.
W dalszej części tego artykułu jest lista szkół, w których zbierano pieniądze, jest ona bardzo długa, dlatego zamieszczam jedynie bliskie mi miejscowości:
- Publiczna szkoła powszechna stopnia II-go w Andrzejowie złożyła na FON 52 zł. i 70 groszy, subskrybowała 2 bony na POP oraz na scigacz 10 zł.
- Publiczna szkoła powszechna stopnia II-go w Nowosolnej  złożyła na POP 60 zł., na FON 12 zł, na FOM 10 zł., oraz na ścigacz im. Kwiatkowskiego 12 zł i 65 groszy.
- Publiczna szkoła powszechna stopnia I-go w  Olechowie zakupiła 1 bon POP.
Nauczycielstwo niektórych szkół powszechnych w powiecie łódzkim przekazało jednocześnie zadeklarowane na POP sumy na cele FON a mianowicie:
- 11 szkół powszechnych gm. Brójce i gm. Nowosolna 3.800 zł.

Nie sposób nie podkreślić w tej wielkiej akcji zasług nauczycielstwa polskiego szkół powszechnych. O ich obywatelskiej pracy można mówić tylko z najwyższym entuzjazmem!