Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyrk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyrk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2022

Kołomyja - Kresy - Rodzina Chomiak - Bolesław Śliwiński - Fotografie - Teatr Śląski - 1931- cz.4

 W części III przedstawiałem dwa zdjęcia związane z cyrkiem i Mikołajem Chomiakiem. Nie mogłem znaleźć informacji na temat Cyrku Szapito i dlatego napisałem do Bolesława, czy ma więcej informacji w tym temacie. Oto odpowiedź: 

Witaj drogi Andrzej!

Potwierdzenia oficjalnego tego faktu związanego z cyrkiem nie mamy, bo kiedy Mikołaj Chomiak w 1945 roku został aresztowany przez „nkwd”, to z domu zabrali dosłownie wszystko. Rok później jego żona Rozalia Chomiak „wykupiła” swojego męża i rodzinny fotoalbum. Te zdjęcia z cyrku pochodzą właśnie z tego albumu. Ale teściowa moja i jej brat śp. Bogdan Chomiak (były zastępca dyrektora Teatru Śląskiego w Katowicach) tak mówili. Co ciekawe cyrk ten przyjeżdżał specjalnie do Mikołaja Chomiaka żeby odnawiać uprząż dla koni i obroże dla psów. Pewną informacją jest również to, że cyrk ten dał w Kołomyi dwa przedstawienia, a dziadek z Rodziną byli gośćmi honorowymi. Po tych przedstawieniach pojechał bezpośrednio na tourne do Stanów Zjednoczonych.


Bogdan Chomiak, kierownik techniczny Teatru Śląskiego, były tancerz Teatru II Armii W.P., od roku 1947 nieprzerwanie związany z Katowicami, odznaczony medalami wojennymi, Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz Złota Odznaką "Zasłużonemu w rozwoju województwa katowickiego".

sobota, 26 marca 2022

Kołomyja - Kresy - Bolesław Śliwiński - Fotografie - Cyrk Szapito - 1931- cz.3

 Jeśli Kołomyja to i Bolesław Śliwiński! Pomalutku otwierają się archiwa jego rodziny. Tym razem przesłał dwa cudowne zdjęcia dziadka ze strony swojej żony. Tylko podziwiać i pozazdrościć, ze przetrwały do naszych czsów!

Oto wpis pod zdjęciami Bolesława Śliwińskiego:

Dziadek żony  Mikołaj Chomiak (ten z lewej z wąsami) wykonał zamówienia na uprząź dla koni i obroże dla psów Wiedeńskiego cyrku Szapito.




czwartek, 18 listopada 2021

Łódź - Litzmannstadt - Słonie na łódzkich ulicach - Cyrk Althoff - Litzmannstädter Zeitung - 1944

 

Litzmannstädter Zeitung mit dem amtlichen Bekanntmachungen für Stadt und Kreis Litzmannstadt. 1944-06-19 Jg. 27 nr 171

    W tych dniach zbiórka uliczna na rzecz Niemieckiego Czerwonego Krzyża jest nie tylko środkiem do dobrego celu: nie tylko małym rewanżem ojczyzny za bohaterstwo i poświęcenie żołnierza niemieckiego - jest także dowodem jedności i zjednoczenia Niemców oraz świadectwem tego, że w dniach, w których wojna o wolność i przyszłość narodu niemieckiego zbliża się do punktu kulminacyjnego, a tym samym do rozstrzygnięcia, naród niemiecki jest w pełni świadomy swoich obowiązków. W wiernym spokoju naród niemiecki oczekuje na decyzję, pracę i poświęcenie. Dowiodły tego również przedwczorajsze i wczorajsze zbiórki uliczne. Różne imprezy przyczyniły się do wzrostu ogólnego wyniku, a także zapewniły relaks i dobrą rozrywkę wszystkim, którzy wzięli w nich udział. Już w sobotę zbiórkę rozpoczęły występy zespołu żandarmerii polowej. Pod batutą starszego sierżanta Niewerta, zespół dał koncert przed budynkiem poczty głównej i zagrał skoczną muzykę marszową. Tu również uruchomiono puszki kwestarskie. 

    Niedzielny poranek rozpoczął się paradą cyrku Althoff. Zorganizowane przez dyrekcję cyrku i magazyn branżowy "Der deutsche Handel" w DAF, wzięli w nim udział artyści i zwierzęta. Procesja wiodła głównymi ulicami miasta i spotkała się z radosnym przyjęciem, zwłaszcza przez towarzyszące jej dzieci. Konie, prowadzone przez stajennych w kolorowych trykotach lub dosiadane przez Amazonki we wspaniałych mundurach, wielbłądy i olbrzymy świata zwierząt, słonie, stanowiły piękny widok, gdy mijały długie rzędy gapiów, które ustawiały się na ulicach lub oblegały okna. Artyści w dorożkach lub obok orszaku zajęci byli przyjmowaniem napływających monet; ich puszki do zbierania zapełniały się szybciej niż można się było spodziewać. Ich kapelusze również musiały zostać użyte do zbierania datków. Wesołości procesji dodawały dźwięki kapeli cyrkowej. Wyciągnięto aparaty fotograficzne, a nawet ustawiono sprzęt filmowy, aby uchwycić nie tak powszechny obraz. Kolejna przejażdżka na grzbietach kucyków i słoni dała wszystkim jeszcze jedną okazję do zabawy, a także przyniosła sporo pieniędzy.  



    In diesen Tagen ist die Straßensammlung für das Deutsche Rote Kreuz nicht nur Mittel zu einem guten Zweck: nicht nur eine kleine Gegenleistung der Heimat für das Heldentum und den Opfermut des deutschen Soldaten — m diesen Tagen ist sie auch ein Beweis der Einigkeit und Geschlossenheit der Deutschen und ein Zeugnis dafür, daß in den Tagen, in denen der Krieg um die Freiheit und Zukunft dp.s deutschen Volkes seinem Höhepunkt und damit der Entscheidung zustrebt, das deutsche Volk sich seiner Pflichten voll bewußt ist. In gläubiger Ruhe sieht der deutsche Mensch der Entscheidung entgegen, arbeitet und opfert. Auch die vorgestrige und gestrige Straßensammlung hat das bewiesen. Die verschiedenartigen Veranstaltungen trugen noch zur Erhöhung des Gesamtergebnisses bei, darüber hinaus vermittelten sie allen, die daran teilnahmen, Entspannung und gute Unterhaltung. Bereits am Sonnabend wurde die Sammlung durch Darbietungen eines Musikzuges der Feldgendarmerie begonnen. Unter Stabführung des Oberfeldwebels Nievert konzertierte, der Musikkörper vor dem Gebäude der Hauptpost und brachte flotte Marschmusik zu Gehör. Die Sammelbüchsen traten auch hier in Tätigkeit. 

    Zirkusleitung und der Fachschalt „Der deutsche Handel" in der DAF. veranstaltet, nahmen Artisten und Tiere daran teil. Quei durch die Hauptverkehrsstraßen der Stadt führte der Zug, der das jubelnde Entzücken zumal der Kinder hervorrief, die ihn begleiteten. Sie boten ein schönes Bild, so die Pferde, von Stallknechten in buntem Dreß geführt oder von Amazonen in prächtigen Uniformen geritten, die Kamele und die Riesen der Tierwelt, die Elefanten, die an den langen Reihen Schaulustiger, die überall die Straßen säumten oder die Fenster belagerten, vorbeizogen. Die Artisten in Droschken oder neben dem Zug hatten zu tun, die Münzen, die ihnen entgegenströmten entgegenzunehmen; ihre Sammelbüchsen waren schneller als erwartet gefüllt. Auch ihre Hüte mußten dazu herhalten, die Spenden aufzunehmen. Das klingende Spiel der Zirkuskapelle unterstrich noch die Fröhlichkeit des Umzugs. Fotoapparate wurden gezückt und selbst Filmgeräte wurden aufgestellt, um das nicht alltägliche Bild festzuhalten. Das anschließende Reiten auf den Rücken der Ponys und Elefanten gab jedermann noch einmal Gelegenheit zur Freude und brachte gleichfalls nicht wenig ein.