Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katastrofa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katastrofa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 sierpnia 2021

Gałkówek - Kolej - Katastrofa - Ilustrowana Republika -Głos Polski

     Smutna historia, która miała miejsce na stacji kolejowej w Gałkówku..

Zamieszczam poniżej dwa artykuły zamieszczone w gazetach: Ilustrowana Republika i Głos Polski.


Ilustrowana Republika. 1929-01-24 R. 7 nr 24


                                           Echa katastrofy kolejowej.

                          Dyżurny ruchu stacji Gałkówek skazany przez sąd.


W dniu 30 lipca ub. roku stacja Galkówek była widownią strasznej katastrofy kolejowej, która pociągnęła za sobą kilka ofiar w ludziach i straty materialne. O godzinie 11 wieczorem ze Słotwin wyruszył pociąg towarowy w kierunku Gałkówka. Gdy pociąg znajdował się już w odległości kilkuset metrów od Gałkówka, maszynista Aleksander Wiktorowski zauważył, że semafor był opuszczony. Momentalnie wstrzymał bieg lokomotywy. W tym samym czasie ze stacji Gałkówek wyruszał drugi pociąg towarowy w kierunku Slotwin. Dyżurny ruchu stacji Galkówek Saturnin Biały oświadczył maszyniście tego pociągu Józefowi Piotrowi Wigdorowiczowi iż tor jest wolny, podczas gdy na tych samych szynach zatrzymał się w pobliżu stacji pociąg zdążający ze Słotwin. Maszynsta Wigdorowicz ruszył w drogę całą parą i wskutek panujących ciemności dopiero w odległości kilku metrów zauważył pociąg, stojący na tym samym torze i już nie mógł zahamować lokomotywy. Nastąpiło straszne zderzenie. Rozległ się ogłuszający HUK DRUZGOTANYCH WAGONÓW i przeraźliwy krzyk nieszczęśliwych kolejarzy, którzy nie zdążyli wyskoczyć z pociągu. Hamulcowy Józef Molicki, który w chwili, gdy nastpiła katastrofa znajdował się na brzegu drugiego wagonu, został zmasakrowany. Z pod zdruzgotanego wagonu wvdobyto 

                               KRWAWE STRZĘPY CIAŁA LUDZKIEGO.

Kilku innych kolejarzy doznało ciężkich obrażeń cielesnych. Przewieziono ich do szpitala. Gdy wieść o katastrofie dotarła do Gałkówka, dyżurny ruchu Białv pobiegł do zawiadowcy stacji p. Pyszkowskiego, któremu zameldował o zderzeniu i przyznał się, że zapomniał skierować pociąg towarowy ze Slotwin na inny tor. Na miejsce katastrofy zjechała specjalna komisja śledcza, która przeprowadziła skrupulatne dochodzenie. Ustalono przedewszystkiem straty poniesione przez skarb państwa. Pięć wagonów zostało zdruzgotanych, obie lokomotywy zaś poważnie uszkodzone. Po ukończeniu dochodzenia Biały został natychmiast aresztowany. W dniu wczorajszym znalazł się on przed sądem okręgowym, który sprawę tę rozważał pod przewodnictwem sedzego Kozłowskiego w asyście sędziów Fajta i Tauberszlaka. Biały na sprawę twierdził z całą stanowczością, że uczynił wszystko, co do niego należało. — Byłem tego dnia strasznie przepracowany — tłumaczył sie — przepuściłam przez Gałkówek 80 pociągów, a prócz tego musiałem jeszcze doglądać kasy. To była praca ponad moje siły. Świadkowie naogól zeznawali nieprzychylnie dla oskarżonego. Prokurator Mandecki w swem przemówieniu domagał się surowej kary. Sąd skazał Białego na rok i 6 miesięcy więzieńia z pozbawieniem praw, zaliczając mu areszt prewencyjny,  




Głos Polski : dziennik polityczny, społeczny i literacki. 1929-01-24 R. 12 nr 24



piątek, 13 sierpnia 2021

Generał Sikorski - Gibraltar - Katastrofa - Katyń - Litzmannstädter Zeitung - 1943

 Ciekawy artykuł z Litzmannstädter Zeitung o tragicznej w skutkach katastrofie Generała Sikorskiego. Tak tę katastrofę widziała strona niemiecka... Tajemnicza śmierć naszego Wodza pozostanie na zawsze tajemnicą...


    Brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa donosi, że były generał Sikorski rozbił się w brytyjskim bombowcu, którym leciał z Gibraltaru. Samolot rozbił się na ziemi, zabijając córkę Sikorskiego. Ten niegroźny, spreparowany raport nabiera szczególnego smaku, jeśli zestawi się go z faktem, że krótko wcześniej podano informację o zabiciu Sikorskiego, że Sikorski padł ofiarą zamachu. 

    W obecnej sytuacji jest całkiem jasne, że sprzeczne doniesienia są typowym manewrem maskującym i że Sikorski został wyeliminowany przez brytyjskie służby specjalne. Po ujawnieniu masowego mordu na dziesięciu tysiącach polskich oficerów w Katyniu, Sikorski, jako szef polskiej organizacji emigracyjnej w Anglii, odważył się zażądać zbadania tej sprawy, czym naraził się na ogromną niepopularność nie tylko wśród brytyjskich i amerykańskich plutokratów, ale jeszcze bardziej w osobie Stalina. Jeśli weźmie się pod uwagę nagonkę na Sikorskiego w ostatnich tygodniach, to nie trzeba długo szukać tych, którzy mieli palący interes w śmierci Sikorskiego, a szybko wymyśla się wypadek lotniczy, którego nikt nie może i nie musi zweryfikować. Dziwne okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, że było to celowe rozbicie samolotu, bowiem dziwnym jest, że wszyscy polscy pasażerowie bez wyjątku zginęli, natomiast pilot, który ewidentnie działał na zlecenie brytyjskich służb specjalnych, oraz pozostali członkowie załogi uratowali się skacząc na spadochronach. Można tylko podziwiać niewielką wyobraźnię, jaką Secret Service uważa za niezbędną. Wszakże francuski gubernator Chlappe też "miał wypadek" w ten sposób podczas swojego lotu do Syrii. Sikorski i tzw. szef sztabu generalnego, generał Klimecki, który zginął w tym samym czasie, to nic innego jak ostatnie ofiary Katynia. Generał Władysław Sikorski urodził się 20 maja 1881 roku w okolicach Sandomierza w dzisiejszej Generalnej Guberni. Podczas wojny światowej był członkiem Legionu Piłsudskiego, który walczył u boku mocarstw centralnych przeciwko Rosji. 

     W 1921 r. Piłsudski mianował go szefem Sztabu Generalnego, a w 1922 r. został premierem i ministrem spraw wewnętrznych, którą to funkcję pełnił do 1923 r. Od 1924 do 1925 r. był ministrem wojny. W późniejszym okresie Sikorski coraz bardziej odwracał się od swojego dawnego dowódcy w stronę narodowców, którzy widzieli w nim nadchodzącego człowieka (nowego przywódcę). W 1928 r., zdymisjonowany przez Piłsudskiego, generał wyjechał do Paryża. Po klęsce Polski, Sikorski został "Naczelnym Wodzem Armii Polskiej" i "premierem" polskiego emigracyjnego "rządu" we Francji, Anglii. Podobnie jak jego poprzednicy i następcy, Sikorski jako premier był przeciwnikiem niemieckiej grupy etnicznej w Polsce, która za jego rządów była szykanowana, tak jak przedtem i potem. Bardzo ambitny, "mały generał" (Sikorski był niskiego wzrostu) wierzył, że może być następcą Piłsudskiego. Stąd jego sprzeciw wobec Marszałka i później.



     Das britische Luftfahrtministerium meldet, der ehemalige General Sikorski sei mit einein britischen Bomber, den er von Gibraltar aus zu einem Pluge benutzt habe, abgestürzt. Das Flugzeug sei am Boden zerschellt, wobei auch Sikorskis Tochter den Tod fand. Diese harmlose frisierte Meldung bekommt Ihren besonderen Beigeschmack, wenn man dagegenhält, daß kurz zuvor gemeldet worden war, daß Sikorski einem Mordanschlag zum Opfer gefallen sei. Nach Lage der Dinge ist es ganz klar, daß es sich bei den widerstreitenden Meldungen um ein typisches Vertuschungsmanßver handelt und daß Sikorski vom englischen Geheimdienst beseitigt worden ist. Sikorski als der Chef der polnischen Emigrantenorganisation in England hatte es nach Bekanntwerden des Massenmordes an Zehntausend polnischen Offizieren in Katyn gewagt, eine Untersuchung des Falles zu fordern und auch damit nicht nur bei den britischen un us-ameriknnischen Plutokraten, sondern noch weit mehr bei Stalin äußerst unbeliebt gemacht. Man braucht, wenn man das Treiben gegen Sikorski in den letzten Wochen berücksichtigt, nicht lange nach denen zu suchen, die am Tode Sikorskis ein brennendes Interesse hatten, und ein Flugzeugunfall, den kein Mensch nachprüfen kann und darf, ist schnell erfunden. Die merkwürdigen Umstände beweisen deutlich, daß es sich um einen absichtlich herbeigeführten Absturz der Maschine gehandelt hat, denn es ist doch sonderbar, daß die polnischen Insassen ausnahmslos zu Tode kamen, während sich der offensichtlich im Auftrag des englischen Geheimdienstes handelnde Pilot mit den weiteren Mitgliedern der Besatzung durch Fallschirmabsprung gerettet haben. Man staunt nur über das geringe Man von Phantasie; das der Secret Service glaubt aufwenden zu müssen. Iat doch der französische Gouverneur Chlappe seinerzeit gleichfalls auf dem Fluge nach Syrien auf diese Weise „verunglückt". Sikorski und mit ihm der sogenannte Generalstabschef General Klimecki , der gleichzeitig den Tod fand, sind nichts anderes als die letzten Opfer von Katyn. General Wladyslaw Sikorski ist am 20. Mai 1881 bei Sandomir im heutigen Generalgouvernement geboren. Im Weltkrieg war er Mitglied der Pilsudskischen Legion, die an der Seite der Mittelmächte gegen Rußland kämpfte. 1921 wurde er von Pilsudski zum Chef des Generalstabes berufen und 1922 zum Ministerpräsidenten und Innenminister bestimmt, welches Amter bis 1923 bekleidete. Von 1924 bis 1925 war er Kriegsminister. In der Folgezeit wandte sich Sikorski immer mehr von seinem einstigen Kommandanten ab und den Nationalen zu, die in ihn den kommenden Mann sahen. 1928 von Pilsudski verabschiedet, ging der General nach Paris. Nach der Niederwerfung Polens wurde Sikorski „Oberbefehlshaber des polnischen Heeres " und „Ministerpräsident" der polnischen Emigranten-„Regierung" in Frankreich, England. Wie seine Vorgänger und Nachfolger war Sikorski als Ministerpräsident ein Gegner der deutschen Volksgruppe in Polen, die unter seiner Regierung genau so drangsaliert wurde, wie vorher und nachher. Sehr ehrgeizig, glaubte der „kleine General" (Sikorski war niedrigen Wuchses) Pilsudskis Nachfolger werden zu können. Daher seine Opposition dem Marschal gegenüber und spater.  


piątek, 27 października 2017

Muzeum - Gałkówek - Skarżysko Kamienna - Kolej - St.Mazurowski - Piotrków - 1919-27 - cz.8

Otrzymałem miły e-mail dotyczący albumu który prezentowałem na moim blogu:

Muzeum - Gałkówek - Skarżysko Kamienna - Kolej - 1919-27 - cz.1-7.

Pozwolę sobie zamieścić jego treść:

Witam !!
Nazywam się Antoni Jarosław Okoński i mieszkam w Gliwicach .Przypadkowo przeglądając internet natknąłem się na album dotyczący mojego św. pamięci pradziadka inż. Stefana Piotra Mazurowskiego ,który był Naczelnikiem II Oddziału drogowego kolei Radomskiej w Skarżysku- Kamiennej ,następnie Wice Dyrektorem kolei Wileńskiej .Co ciekawe, album, który Pan zaprezentował jest prawie dokładnie taki sam jakim dysponuję w moich zbiorach rodzinnych . Mój ma okładkę zieloną, złoconą ,obrzeża również złocone a  na pierwszej stronie widnieje  piękny orzeł w koronie poniżej koło z wagonu kolejowego na torze kolejowym (grafika ).  Z tego wniosek ,że były zrobione przynajmniej dwa .Jeden otrzymał mój pradziad Stefan Mazurowski a drugi zapewne gdzieś pozostał .Moje pytanie jest takie : Czy Pan ma informację skąd pochodzi ten egzemplarz ,który jest w Państwa zbiorach ????  Dysponuje obszernym materiałem zdjęciowym ,dokumentacyjnym ,publikacjami i wycinkami z gazet z okresu poczynań  zawodowych mojego pradziadka, etc.Tak więc moglibyśmy wymienić się rożnymi informacjami.

pozdrawiam

Antoni Jarosław Okoński

Dodatkowo zamieszczony był numer telefonu Pana Antoniego. Zadzwoniłem, bardzo miła rozmowa, dla mnie tym bardziej, że potwierdziła się słuszność zamieszczanych materiałów na moim blogu. Także to, że "pomagam" Kolegom z Muzeum w Gałkówku, gdyż ich zbiory nie są dostępne dla ogółu, chociaż mam nadzieję, że poprzez reklamę przyciągnę więcej odwiedzających! Oczywiście zadzwoniłem do Dominika Trojaka z zapytaniem o historię tego albumu. Niestety, odpowiedź jakiej się spodziewałem.., ten album jest od dawna w Muzeum, prawdopodobnie za czasów Pani Leokadii Marciniak. Niestety Pani Leokadia odeszła na zawsze, ale Dominik obiecał, że popyta, być może!
Jak wspomniał, ponad 15 % społeczeństwa Gałkówka była związana z koleją, jest więc nadzieja.

Podaję informację która znajduje się na:

K! Welecja - Archiwum Korporacyjne - Archiwum i Muzeum Polskich ...

www.archiwumkorporacyjne.pl/index.php/muzeum-korporacyjne/.../k-welecja/


Pod numerem 478:
Stefan Piotr Mazurowski, (17 czerwca 1875 - po 1924) z Piotrkowa, s. Ferdynanda i Władysławy z ks. Massalskich, uczeń Szkoły Przemysłowej w Łodzi, student i absolwent Wydziału Inżynieryjnego PR 1895-1901, pracował jako pomocnik naczelnika dystansu na Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, inż. miejski w Piotrkowie 1911-19, wicedyrektor kolei państwowych w Wilnie, od 1902 prezes Uniwersytetu Ludowego w Ząbkowicach, członek sejmiku powiatowego i Rady Miejskiej w Skarżysku, naczelnik Wydziału Drogowego PKP 1924, działacz społeczny, m.in. prezes Towarzystwa Kulturalnego Polskiego w Piotrkowie, prezes Sokoła, prezes Związku Inżynierów Kolejowych w Radomiu, przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Szkół Technicznych, członek Zarządu Bratniej Pomocy Byłych Uczestników Walk o Niepodległość.

 

sobota, 30 września 2017

Muzeum - Gałkówek - Skarżysko Kamienna - Kolej - Katastrofa - Deutsche Bundesbahn - cz.2

W tym albumie, na samym końcu zostały wklejone dwa zdjęcia pokazujące katastrofę kolejową. Na pierwszym dobrze widoczny napis na wagonie towarowym: Deutsche Bundesbahn Halle 644. Na wywróconej lokomotywie numer 98 884. Na drugim zdjęciu pokazana ta sama lokomotywa już po ustawieniu na szynach. Żołnierz, mniej prawdopodobne, że jest mundurowy pracownik kolei, mało rozpoznawalny. Opaska na ręce mało czytelna, być może jest to swastyka. Dalsze rozpracowywanie tych zdjęć pozostawiam fachmanom z tematu kolejnictwa. Proszę o info.

                        Z tyłu obu zdjęć stempel fotografa: F.Jedlitzka A 614 Thannhausen.