Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konfirmacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konfirmacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 grudnia 2025

Półwiosek - Ślesin - Konin - Konfirmacja - Niemieckie osadnictwo - Der Heimatbote - 7/1966

 

A oto wspomnienie z dawnych czasów – na wsi

                                                   Letni festyn w powiecie konińskim

Święta katolickie były w Polsce do 1939 r. świętami państwowymi, więc również ewangelicy mieli w te dni wolne od pracy. Mogli oni spędzać te dodatkowe dni wolne na swój sposób, co miało miejsce zwłaszcza w przypadku święta św. Piotra i Pawła, obchodzonego 29 czerwca. W tym dniu wiele gmin ewangelickich organizowało swoje letnie festyny lub festyny misyjne. Przypomnieliśmy już o tym w naszym numerze 6/63, kiedy opublikowaliśmy zdjęcie z takiego festynu misyjnego w Sompolnie.

Dzisiaj przedstawiamy zdjęcie z Półwioska Starego koło Ślesina, powiat koniński. Jest to zdjęcie z obchodów Dnia Matki 29 czerwca 1935 r., kiedy to po raz pierwszy obchodzono Dzień Matki w dniu św. Piotra i Pawła. Zdjęcie przesłała nam nasza rodaczka Alma Simms, 3509 Spangenberg, Gemeindeberg 497. Pisze ona:

„Było to piękne święto, niezapomniane dla wszystkich, którzy w nim uczestniczyli. Rodzina Juliusa Prietza z Półwioska Nowego i Heinrich Prietz w znacznym stopniu przyczynili się do organizacji uroczystości. Zaproszono chóry z Szyszyner Holland i Półwioska oraz pastora Philippa Kreutza z małżonką. Pastor Kreutz chętnie przyjeżdżał do Półwiosek. Był bardzo lubiany wszędzie, również przez Polaków, którzy chętnie słuchali jego kazań w języku polskim”.

Niektórzy z osób widocznych na zdjęciu: w pierwszym rzędzie u góry kantor E. Schmidt z Janowa, powiat Konin; w drugim rzędzie po prawej stronie kantor i dyrygent chóru J. Rothenbusch; w trzecim rzędzie po lewej stronie w białym ubraniu panna G. Rothenbusch oraz państwo P. Kreutz. Najstarszą uczestniczką była 80-letnia pani Prietz z wnukiem na kolanach (po prawej stronie).

Do chóru z Szyszyner Holland należeli: panna Steinbring, dwaj bracia Steinbring, pan Marcinkowski i panna Marcinkowski, dwie siostry Schönrok, panna Alma Lück, dwie siostry Littwitz, dwie siostry Stewin, pan Steinbring, pan Pubantz, pan Steinbarth.

Chór z Półwioska Starego: panna R. Simms, Alma Simms i jej brat R. Simms, L. Hartwig i Sg. Hartwig, dwie siostry Ott. i M. Hortwig, H. Prietz, E. Prietz, dwie siostry Meier i Klawitter.

Alma S. pisze na końcu: „Mieszkam w pięknej Hesji z jej górami, które są cudowne, ale jeszcze piękniejsze było Półwiosek nad jeziorem! 

                                       Och, niezapomniana ojczyzno! 

                                       Pozostaniesz nam na zawsze bliska!

                                       Jesteśmy związani z twoimi polami,

                                       gdzie las i jezioro śpiewają nam pieśń.

                                       Choć czas zadał nam ciężkie rany –

                                       nasze serca słuchają dźwięków ojczyzny!


Półwiosek Stary – wieś w Polsce położona we wschodniej części województwa wielkopolskiego, w powiecie konińskim, w gminie Ślesin nad wschodnim brzegiem Jeziora Mikorzyńskiego. Wieś jest siedzibą sołectwa Półwiosek Stary. Wikipedia

Półwiosek Nowy – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie konińskim, w gminie Ślesin. W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa konińskiego. W 2012 r. zmieniono urzędowo nazwę miejscowości z Nowy Półwiosek na Półwiosek Nowy. Wikipedia




Und hier eine Erinnerung an früher - auf dem Lande

                                   Ein Sommerfest im Kreise Konin

Die katholischen Feiertage waren in Polen bis 1939 Staatsfeiertage und so ruhte auch bei den Evangelischen on solchen Tagen die Arbeit. Sie konnten diese zusätzlichen Ruhetage auf ihre Weise gestalten, was insbesondere mit dem Peter-Pauls-Tag, dem 29. Juni, geschah. An diesem Tag veranstalteten viele evangelische Gemeinden ihre Sommerfeste bzw. Missionsfeste. Wir erinnerten bereits in unserer Nr. 6/63 daren, als wir die Aufnahme eines solchen Missionsfestes in Sompolno veröffentlichten.

Heute bringen wir ein Bild aus Półwiósek Stary bei Slesin, Kreis Konin. Es ist die Aufnahme der Muttertagsfeier am 29. Juni 1935, da wurde also einmal der Muttertag am Peter-Pauls-Tage gefeiert. Unsere Landsmännin Alma Simms, 3509 Spangenberg, Gemeindeberg 497, sandte uns dos Bild. Sie schreibt:

"Es war ein schönes Fest, unvergeßlich für die, welche da anwesend waren. Familie Julius Prietz in Półwiósek Nowy und Heinrich Prietz haben viel zur Gestaltung beigetragen. Die Chöre aus Szyszyner Holland und Półwiósek waren geladen und Pastor Philipp Kreutz mit seiner Gattin. Pastor Kreutz kom gerne nach Półwiósek. Er war sehr beliebt überall, auch bei den Polen, die gern seine Predigten in polnischer Sprache hörten."

Einige der auf dem Bilde Dargestellten: In der 1. Reihe oben Kantor E. Schmidt aus Janowo, Kr. Konin; in der 2. Reihe ganz rechts Kantor und Chorleiter J. Rothenbusch; in der dritten Reihe nach links in weiß Frl. G. Rothenbusch und Frau und Herr P. Kreutz. Als älteste Teilnehmerin die 80 jährige Frau Prietz mit ihrem Enkelchen auf dem Schoß (ganz rechts).

Zu dem Chor aus Szyszyner Holland gehörten: Frl. Steinbring, 2 Brüder Steinbring, Herr Marcinkowski und Frl. Marcinkowski, 2 Schwestern Schönrok, Frl. Alma Lück, 2 Schwestern Littwitz, 2 Schwestern Stewin, Herr Steinbring, Herr Pubantz, Herr Steinbarth.

Der Chor aus Półwiosek Stary: Frl. R. Simms, Alma Simms und ihr Bruder R. Simms, L. Hartwig und Sg. Hartwig, 2 Schwestern Ott. und M. Hortwig, H. Prietz, E. Prietz, 2 Schwestern Meier und Klawitter. 

Alma S. schreibt: am Schluß: "lch wohne im schönen Hessenland mit seinen Bergen, sie sind wunderbar, doch schöner noch war Półwiósek am See! O, unvergessenes Heimatland! Es bleibt

uns ewig nah!

Mit deinen Fluren sind wir verbunden,

wo Wald und See ein Lied uns rauschen.

Schlug uns die Zeit auch schwere Wunden -

dem Heimatklang die Herzen lauschen!


Półwiosek Stary – ein Dorf in Polen, gelegen im östlichen Teil der Woiwodschaft Großpolen, im Landkreis Konin, in der Gemeinde Ślesin am östlichen Ufer des Mikorzyński-Sees. Das Dorf ist Sitz der Gemeinde Półwiosek Stary. Wikipedia

Półwiosek Nowy – ein Dorf in Polen, gelegen in der Woiwodschaft Großpolen, im Landkreis Konin, in der Gemeinde Ślesin. In den Jahren 1975–1998 gehörte der Ort administrativ zur Woiwodschaft Konin. Im Jahr 2012 wurde der Name des Ortes offiziell von Nowy Półwiosek in Półwiosek Nowy geändert. Wikipedia

                                                              

poniedziałek, 1 grudnia 2025

Konfirmacja - Maślaki - Butterholland - Konin - Der Heimatbote - 3/1965

 

                                                   Z rodzinnej parafii w Koninie

Jest to grupa konfirmantów, a nie cały rocznik. Rocznik liczył około 60 konfirmantów w Koninie i 25 do 30 w Maślakach (Butterholland). Przed konfirmantami i konfirmantkami z liczącej 4000 duszy parafii w Koninie widzimy w pierwszym rzędzie od lewej do prawej siedzących:

przewodniczącego rady kościelnej J. Fiedlera z Lizawy, przewodniczącego rady kościelnej Adolfa Heina z Wólki, pastora Roberta Badke i jego żonę, kantora parafialnego i kierownika kancelarii Arthura Wittmeiera, nauczyciela Alwina Kufeldta z Wenglewer Holland, przewodniczącego rady kościelnej Hermanna Henninga z Wenglewer Holland.

Parafia w Koninie została założona w 1826 roku. Nazwiska pastorów, którzy pełnili tu swoją posługę do 1940 roku, to: Hinz, HenkeI, LöffIer, Badke. Ostatnim kantorem był Arthur Wittmeier. Do gminy Konin przynależała filia Butterholland (Maślaki), która również liczyła 2500 dusz. Gmina ta stała się niezależna kilka lat przed wojną; jej pierwszym pastorem był Jakob Rossnagel, który następnie przeniósł się do Kutna.

Ostatnimi członkami rady parafialnej parafii w Koninie do 1939/40 r. byli: l. Laube, Konin; pani Saenger, Konin; Adolf Mikolajewski, Bielawy; Friedrich Czarse, Heilsdorf; właściciel ziemski Karl Kunde, Wenglewer Holland; Julius Fiedler, Lizawy; Julius Polei, Pontnower Holland; Adolf Hein, Neu Tscharkow; A. Schultz, Briesener Holland; oraz pan Arnhold Borowo. Przed wojną kantorem był: kantor gminny A. Wittmeier, Konin; nauczyciel Alex Batke, Swiecia; nauczyciel Alwin Kufeldt, Wenglewer Holland; Graumann, Bielawy; Robert Frost, Briesener Holland; Kneisler, Pontnower Holland; Thebus, Dombrowa.

W filii Butterholland ostatnio jako przewodniczący kościoła działali: właściciel majątku Adolf Lutzer, A. Petzke, Ad. Penno, H. Fiedler, Martin-Brzozogaj, Thielmann i Schielke. Jako kantorzy: Kanwischer w Genovefa, Ed. Steinke w Brzozogaj, Baumann w Butterholland. A teraz powróćmy do zdjęcia: kto się rozpoznaje?

Konfirmanci i konfirmantki w Koninie/Warta/ - Konfirmandinnen und Konfirmanden in Konin/Warthe


                                              Aus der Heimatgemeinde Konin

Es ist dies eine Gruppe von Konfirmanden, nicht ein voller Jahrgang. Ein Jahrgang umfaßte etwa 60 Konfirmanden in Konin und 25 bis 30 in Butterholland. Vor den Konfirmandinnen und Konfirmanden aus dem Bereich der 4000 Seelen zählenden Gemeinde Konin sehen wir in der 1. Reihe von links nach rechts sitzend:

Kirchenvorsteher J. Fiedler aus Lizawy, Kirchenvorsteher Adolf Hein aus Wolka, Pastor Robert Badke und Frau, Gemeindekantor und Kanzleileiter Arthur Wittmeier, lehrer Alwin Kufeldt aus Wenglewer Holland, Kirchenvorsteher Hermann Henning, Wenglewer Holland.

Die Gemeinde Konin ist 1826 ins leben gerufen worden. Die Namen der Pastoren, die bis 1940 hier gewirkt haben, waren: Hinz, HenkeI, LöffIer, Badke. Der letzte Kantor war Arthur Wittmeier. Der Gemeinde Konin angeschlossen war die Filialgemeinde Butterholland (Maslaki), die ebenfalls 2500 Seelen zählte. Diese Gemeinde ist einige Jahre vor dem Kriege selbständig geworden; ihr erster eigener Pastor war Jakob R o s s n a g e l, der dann nach Kutno ging.

Die letzten Kirchenvorsteher der Gemeinde Konin bis 1939/40 waren: l. Laube, Konin; Frau Saenger, Konin; Adolf Mikolajewski, Bielawy; Friedrich Czarse, Heilsdorf; Gutsbesitzer Karl Kunde, Wenglewer Holland; Julius Fiedler, Lizawy; Julius Polei, Pontnower Holland; Adolf Hein, Neu Tscharkow; A. Schultz, Briesener Holland; und Herr Arnhold Borowo. Die Vorkriegskantoren waren: Gemeindekantor A. Wittmeier, Konin; lehrer Alex Batke, Swiecia; lehrer Alwin Kufeldt, Wenglewer Holland; Graumann, Bielawy; Robert Frost, Briesener Holland; Kneisler, Pontnower Holland; Thebus, Dombrowa.

Im Filial Butterholland waren zuletzt als Kirchenvorsteher tätig: Gutsbesitzer Adolf Lutzer, A. Petzke, Ad. Penno, H. Fiedler, Martin-Brzozogaj, Thielmann und Schielke. Als Kantoren: Kanwischer in Genovefa, Ed. Steinke in Brzozogaj, Baumann in Butterholland. Und nun zum Foto zurück: Wer erkennt sich wieder?


wtorek, 30 lipca 2024

Andrzejów - Konfirmacja - Niemieckie osadnictwo - Die Zeit im Bild - 1934

 



                                                         Konfirmacja w Andrzejowie
Tegoroczni konfirmanci zostali pobłogosławieni 8 kwietnia w Andrzejowie koło Łodzi. Na zdjęciu: Pastor Ostermann w otoczeniu bierzmowanych chłopców i dziewcząt.


Konfirmation in Andrzejow

In Andrzejow bei Lodz wurden am 8. April die diesjährigen Konfirmanden eingesegnet. Auf dem Bild: Pastor Ostermann inmitten der konfirmierten Knaben ind Mädchen.


sobota, 14 października 2023

Katarzynów - Der Heimatbote - Konfirmacja - Osadnictwo niemieckie - 2.1980

 

Następne zdjęcie z okolic Koluszek dzięki Beate!

Źródło: Der Heimatbote 2/1980.


KONFIRMACJA W KATARZYNOWIE KOŁO KOLUSZEK PONAD 35 LAT TEMU (28.5.1944)

Dziękujemy Pani Ilse Petryk z domu Fischbuch, dawniej Słotwiny, obecnie Kilworty/Kanada, za przesłanie tego zdjęcia. - Kto się rozpoznaje?

Kto pamięta nazwisko pastora?





Ein weiteres Foto aus dem Koluszki-Gebiet dank Beate!

Quelle: Der Heimatbote 2/1980.


KONFIRMATION IN KATARZYNOW BEI KOLUSZKI VOR ÜBER 35 JAHREN (28.5.1944)

Für die Zusendung danken wir Frau Ilse Petryk geb. Fischbuch, früher Slotwiny, jetzt Kilworty/Kanada. - Wer erkennt sich wieder?

Wer erinnert sich noch an den Namen des Pastors?

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

DER HEIMATBOTE 7/1977

Z NOWEGO-KATARZYNOWA  I  ŻAKOWIC POWIAT  BRZEZINY.

Widzimy ligę młodzieżową i chór z tych miejscowości, sfotografowanych ponad 50 lat temu (około 1924 roku). Kto jeszcze rozpoznaje się na tym zdjęciu? W środku górnego rzędu nauczyciel Kleiber, a w środku dolnego rzędu nauczyciel, kierownik młodzieży i chóru Lindner. Zdjęcie zrobione przed budynkiem szkoły.



AUS NEU-KATARZYNOW UND ZAKOWICE KREIS BRZEZINY.

Wir sehen den Jugenbund und Chor aus diesen Orten, aufgenommen vor über 50 Jahren (etwa 1924). Wer erkennt sich darauf noch wieder? In der Mitte der oberen Reihe Lehrer Kleiber und in der Mitte der untere Reihe Lehrer, Jugend -und Chorleiter Lindner. Aufnahme auf dem Schulhaus.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Der Heimatbote - 7/1978


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Der Heimatbote - 7/1979

86. urodziny w dniu 5.7. Pani Olga Petrich, z domu Lutzer, Nadefeld 11, 48 Bielefeld 16, urodzona w Katarzynowie.

Geburstag 86 am 5.7. Frau Olga Petrich , geb. Lutzer, Nadefeld 11, 48 Bielefeld 16, geb. in Katarzynow.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 29 grudnia 2022

Olechów - Szkoła - Niemieckie osadnictwo - Horst Milnikel - cz.3

     Lata powojenne były bardzo trudne, szczególnie finansowo. Uczniowie ubrani byli bardzo skromnie. Nikt nie słyszał o markowych ciuchach. Na rozpoczęcie nauki w szkole dostałem nowy tornister, tektura oklejona granatowym materiałem. Okazało się, że połowa uczniów 1-klasy miała takie same tornistry.


                                      Bohater wspomnień - Horst Milnikel - rok 1956


    Nie było długopisów, tylko wieczne pióra i zwykłe pióra z metalową stalówką. Stoliki (ławki) były dwuosobowe, pośrodku otwór na kałamarz z atramentem.

    Szkoła miała własną bibliotekę, szczególnie z lekturami. Pierwszą książkę którą przeczytałem, to była "W pustyni i puszczy" Henryka Sienkiewicza., następnymi były  "Samotny biały żagiel" Walentina Katajewa i :"Jak hartowała się stal" Mikołaja Ostrowskiego.

    W szkole działało kółko teatralne. W zimę przyjeżdżało kino objazdowe. Filmy wyświetlane były w dużej klasie murowanego budynku.    Na boisku sportowym znajdującym się pomiędzy szkołą i cmentarzem odbywały się festyny. Najważniejszym z nich była zawsze festyn z okazji 1 maja. Pamiętam z tego tyle, że na ciężarówkę (bez plandeki), na której były ustawione ławki, wsiadało nas tyle, ile tylko się dało. Wozili nas po okolicy... Każdy był zadowolony, bo pierwszy raz jechał samochodem.

    Jeszcze jedno wspomnienie: idać do szkoły z grupą kolegów, znalazłem metalową cygarniczkę. W szkole był już radiowęzeł. Ogłoszono, że dyrektor szkoły zgubił srebrną rodową cygarniczkę. Wszyscy spojrzeli na mnie. Poszedłem do kancelarii i oddałem zgubę. Dostałem plik pieniędzy. Były to pierwsze jakby zarobione pieniądze. Jekież było zdziwienie dorosłych. W Andrzejowie, w żelaznym sklepie kupiłem komplet aluminiowych widelcy. 

    Potwierdziły się słowa znanego polityka PIS:

"Polacy uczyli Francuzów posługiwać się widelcem, skoro dzieci mają już taką potrzebę".

    Często wracało się ze szkoły łąkami wzdłuż "Kipy" obok lasu Muszyńskiego (Komendanta Olechowa) do domu.

Kipa i lasek między Olechowem i Augustowem to jedyne "wzgórza" w okolicy. Tam była możliwość zjazdu na sankach i nartach. Narty były poniemieckie Kandachery, albo swojej roboty. Obok kipy był staw, tam zimą graliśmy w hokeja. Kije hokejowe - zakrzywiona gałąź, krążęk - odpowiedniej wielkości kamień polny.

    Kipa to nasyp ziemny usypany ze spadkiem. Miała to być druga górka rozrządowa do formowania składów pociągów towarowych. Pierwsza była była gotowa w latach okupacji. Kiedyś na tej działającej górce rozrządowej, wypadł klin i cysterna ze spirytusem uderzyła w stojący wagon i się uszkodziła. Spirytus lał się strumieniami. Okolicznym mieszkańcom udało się uratować znaczną część zawartości cysterny.

Ps. Kipa ciągnęła się obok torów kolejowych, równolegle do ul. Zakładowej os nr. 100 do nr. 80. W latach 90-tych zrównano ją z ziemią - zniknęła.

Łódź 18.12.2022                                                Horst Milnikel "Pastuch"

Szkoła w Olechowie - 1956 - Wyjazd kadry nauczycielskiej i uczniów do Warszawy na otwarcie Trasy W-Z.

Grupa uczniów klasy VII z e szkoły w Olechowie - 1956 rok. Zdjęcie zrobiono przed Pałacem Kultury i Nauki w warszawie. Stoją od lewej: Paluch Zbigniew, Syska, Słowińska, Urbaniak, Horst (autor wspomnień), Taszczewska, Leśniewska i Janicka

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Die Nachkriegsjahre waren sehr schwierig, vor allem in finanzieller Hinsicht. Die Studenten waren sehr bescheiden gekleidet. Niemand hatte je etwas von Designerkleidung gehört. Zum Schulanfang bekam ich eine neue Schultasche aus Pappe, die mit marineblauem Stoff bezogen war. Es stellte sich heraus, dass die Hälfte der Schüler der 1. Klasse die gleiche Schultasche hatte.
Es gab keine Kugelschreiber, nur Füllfederhalter und gewöhnliche Stifte mit Metallfedern. Die Tische (Bänke) waren zweisitzig und hatten in der Mitte ein Tintenfass.

    Die Schule verfügte über eine eigene Bibliothek, die vor allem Lesebücher enthielt. Das erste Buch, das ich las, war "In Wüste und Wildnis" von von Henryk Sienkiewicz, gefolgt von "Einsames weißes Segel" von Valentin Katayev und "Wie Stahl sich selbst härtet" von Nikolai Ostrovsky.

    An der Schule gab es eine Theater-AG. Im Winter kam ein Wanderkino. Die Filme wurden in einem großen Klassenzimmer des Backsteingebäudes gezeigt.    Die Feste wurden auf dem Sportplatz zwischen der Schule und dem Friedhof abgehalten. Das wichtigste dieser Feste war immer das 1. Mai-Fest. Ich erinnere mich daran, dass so viele von uns wie möglich auf den Lastwagen (ohne Plane) stiegen, auf dem die Bänke aufgestellt waren. Sie fuhren uns durch die Gegend... Alle waren glücklich, denn es war das erste Mal, dass sie mit einem Auto fuhren.

    Eine weitere Erinnerung: Als ich mit einer Gruppe von Freunden zur Schule ging, fand ich eine Zigarrenkiste aus Metall. In der Schule gab es bereits eine Radiostation. Es wurde bekannt gegeben, dass der Direktor der Schule die silberne Rhodium-Zigarrenkiste verloren hatte. Alle sahen mich an. Ich ging zum Standesamt und gab den verlorenen Gegenstand ab. Ich habe einen Haufen Geld erhalten. Es war das erste Geld, das ich verdient zu haben schien. Die Erwachsenen waren überrascht. In Andrzejów habe ich in einem Eisenwarengeschäft einen Satz Aluminiumgabeln gekauft. 

    Die Worte eines bekannten PIS-Politikers wurden bestätigt:

"Die Polen haben den Franzosen beigebracht, wie man mit einer Gabel umgeht, da die Kinder bereits das Bedürfnis haben, dies zu tun.

    Es war üblich, von der Schule über die Wiesen entlang der "Kipa" in der Nähe des Muszyński-Waldes (Kommandantur von Olechów) nach Hause zu gehen.

Kipa und der Wald zwischen Olechow und Augustow waren die einzigen "Hügel" in diesem Gebiet. Dort war es möglich, Schlitten zu fahren und Ski zu laufen. Die Skier waren von deutschen Kandachern oder von ihnen selbst hergestellt. Neben dem Kipa war ein Teich, auf dem wir im Winter Hockey spielten. Hockeyschläger - ein gebogener Ast, ein Puck - ein entsprechend großer Feldstein.

    Eine Kipa ist ein Erdwall, der mit einer Böschung versehen ist. Dies sollte der zweite Rangierhügel für die Zusammenstellung von Güterzügen sein. Die erste wurde in den Jahren der Besatzung fertiggestellt. Auf diesem Rangierbahnhof ist einmal ein Keil herausgefallen, und ein mit Spiritus beladener Tankwagen ist auf einen stehenden Waggon aufgefahren und wurde beschädigt. Die Geister strömten in Strömen aus. Den Anwohnern gelang es, einen Großteil des Inhalts des Tankwagens zu bergen.

Ps. Die Kipa erstreckte sich neben den Bahngleisen, parallel zur Zakładowa-Straße von Nr. 100 bis Nr. 80. In den 1990er Jahren wurde sie dem Erdboden gleichgemacht - sie verschwand.

Łódź 18.12.2022 Horst Milnikel "Schafhirte"



Olechów - Szkoła - Niemieckie osadnictwo - Horst Milnikel - cz.2

 W aktach metrykalnych kościoła katolickiego w Mileszkach znalazłem nazwiska nauczycieli i dokumenty dotyczące Szkoły Elementarnej w Olechowie:

- 1818 rok  - Bogumił Pietrowski - nauczyciel z Olechowa.

- 1827 rok  - Bogumił Pietrowski - nauczyciel z Olechowa - lat 54.

- 1839 rok  - Andrzej Marski - nauczyciel z Rydzyn. 

- 1855 rok -  Olechów - Akt ślubu: w obecności świadka Ludwika Marskiego nauczyciela z Olechowa

                     lat 36.

- 1857 rok  - Stawił się Ludwik marski, nauczyciel Szkoły Elementarnej w Olechowie, lat 38 mający.

Dalsze poszukiwania były utrudnione, ponieważ akta metrykalne musiały być pisane w języku rosyjskim.


Po wojnie szkoła dysponowała trzema budynkami:

1. Budynek murowany z czerwonej cegły, a w nuim:

   - kancelaria

   - dwa pomieszczenia klasowe.

 Dodatkowo była też mała stodułka i szopa. 

Studnia zakryta kołem żeliwnym, takim jak od sieczkarni. To był napęd pompy do wody. W czasie przerw lekcyjnych, przypadkowi uczniowie byli angażowani do pompowania wody. Woda była tłoczona do zbiornika na strychu.

2. - Naprzeciwko szkoły murowanej był sad owocowy dyrektora szkoły. Obok budynek drewniany      .             jednoklasowy. Była też kuchnia do sporządzania posiłków. W wakacje dzieci miały półkolonie w               godz. 8 -16.

3. - Trzeci budynek szkolny był trzy posesje dalej w kierunku Augustowa, też jednoklasowy. 

Na przeciwko był sklep spożywczy p. Syski. Dalej w kierunku Augustowa była kuźnia czynna do lat 60-tych p. Bartoszewskiego.

                Szkoła w Olechowie - Eugenia Werk (dół-pierwsza z lewej) - lata 1938-39?


Zdjęcie z lat 70-tych przekazane przez p. Zofię Pawelczyk. W tle obecny budynek szkoły, a obok stare budynki szkoły.


In den metrischen Aufzeichnungen der katholischen Kirche in Mileszki fand ich die Namen der Lehrer und Unterlagen über die Grundschule in Olechów:

- 1818 - Bogumił Pietrowski - Lehrer aus Olechów.

- 1827 - Bogumił Pietrowski - Lehrer aus Olechów - 54 Jahre.

- 1839 - Andrzej Marski - Lehrer aus Rydzyn. 

- 1855 - Olechów - Heiratsurkunde: in Anwesenheit des Zeugen Ludwik Marski Lehrer aus Olechów - Alter 36.

- 1857 - Ludwik Marski, Lehrer an der Volksschule in Olechów, 38 Jahre alt, erscheint.

Weitere Recherchen wurden dadurch erschwert, dass die metrischen Aufzeichnungen in russischer Sprache verfasst werden mussten.

Nach dem Krieg hatte die Schule drei Gebäude:

1. ein rotes Backsteingebäude, und in nuim:

    - ein Büro

    - zwei Klassenzimmer.

Außerdem gab es noch eine kleine Scheune und einen Schuppen. 

Ein mit einem gusseisernen Rad abgedeckter Brunnen, wie der eines Feldhäckslers. Dies war der Antrieb für die Wasserpumpe. In den Schulpausen wurden zufällig ausgewählte Schüler zum Wasserpumpen eingesetzt. Das Wasser wurde in einen Tank auf dem Dachboden gepumpt.

2 - Gegenüber der Backsteinschule befand sich der Obstgarten des Schulmeisters. Daneben befand sich ein Holzgebäude mit einem einzigen Klassenzimmer. Es gab auch eine Küche für die Zubereitung von Mahlzeiten. Während der Sommerferien hatten die Kinder von 8 bis 16 Uhr eine Halbschule.

3 - Das dritte Schulgebäude befand sich drei Grundstücke weiter in Richtung Augustow, ebenfalls ein einklassiges Gebäude. 

Gegenüber befand sich der Lebensmittelladen von Herrn Syska. Weiter in Richtung Augustów gab es eine Schmiede, die bis in die 1960er Jahre geöffnet war und Herrn Bartoszewski gehörte.

Olechów - Szkoła - Niemieckie osadnictwo - Horst Milnikel - cz.1

 Myślałem, że poleniuchuję w starym roku, nic nie będę zamieszczać na blogu... Gdzie tam, przed południem telefon od Horsta: przyjedź, mam nowości! Jak można odmówić starszemu o parę wiosen Koledze, zakręconemu jak mało kto w historii regionu. Bałem się spotkać u niego w domu (epidemia grypy), więc ustaliliśmy (jak szpiedzy) spotkać się na parkingu Biedronki w Andrespolu. Mowa była krótka, wymieniliśmy się skoroszytami - ja oddałem wczesniej zamieszczone materiały jego autorstwa - on przekazał mi "świeżynki". 

    Jestem pod wrażeniem tego co mi przesłał:

1. historia szkoły ze świetnymi zdjęciami w Olechowie.

2. historia szkoły w Wiskitnie.

3.  historia o skarbie w Kotlinach gminy Brójce.

Zaczynam od Olechowa, zapraszam!

                       HISTORIA SZKOŁY ELEMENTARNEJ W OLECHOWIE.

  Pierwsza informacja o Szkole Elementarnej w Olechowie datowana jest na 1800 rok. Na pewno była to szkoła drewnia trzyklasowa.Nauka trwała od zakończenia prac polowych jesienią do wiosny, czyli do rozpoczęcia wiosennych prac polowych.

   Uczono dzieci pisania. Nauczyciel otrzymywał mieszkanie, utrzymywał się z pieniędzy rodziców uczniów uczęszczających do szkoły i z pracy przydomowym sadzie. W niedziele i dni świąteczne  pełnił rolę pastora (księdza), był też kantorem, grając na instrumencie muzycznym podczas nabożeństw.

    Do szkoły uczęszczały dzieci z Olechowa Dużego i Małego oraz a Augustowa. Dzieci z sąsiedniego Janowa miały swoją szkołę. Polskich dzieci był niewielki procent, będąc w tej szkole musiały oczywiście uczyć się po niemiecku.

Po 1918 roku, po odzyskaniu przez Polskę Niepodległości, nauczanie musiało być prowadzone w języku polskim. Korzyścią było to, że uczniowie byli dwujęzyczni. 

    Nie wiem, czy w latach niemieckiej okupacji mogły w tej szkole uczyć się polskie dzieci. Trzeba by zapytać zapytać rodzinę Stolarzy z Olechowa, którzy w tym czasie mieli dzieci w wieku szkolnym. Po wyzwoleniu dzieci niemieckojęzyczne, przez kilka lat nie mieli praw do uczęszczania do szkoły...

               Przed szkołą w Olechowie, Eugenia Werk - ur. w 1928 roku - lata 1938-39.

                                   Olechów - przed murowaną szkołą - Konfirmanci - 1937-38?

Ich dachte, ich würde das alte Jahr faul verbringen und nichts in den Blog schreiben.... Von wegen, kurz vor Mittag ein Anruf von Horst: Komm, ich habe Neuigkeiten! Wie kann man zu einem Kollegen, der ein paar Federn älter ist, nein sagen, wenn er eine Wendung nimmt, wie es sie in der Geschichte der Region nur selten gegeben hat? Ich hatte Angst, ihn zu Hause zu treffen (Grippeepidemie), also vereinbarten wir (wie Spione) ein Treffen auf dem Biedronka-Parkplatz in Andrespol. Die Rede war kurz, wir tauschten Aktenordner aus - ich übergab ihm das Material, das er zuvor gepostet hatte - er übergab mir die "Frischlinge". 


    Ich bin sehr beeindruckt von dem, was er mir geschickt hat:


1. die Geschichte der Schule mit tollen Fotos in Olechów.


2. die Geschichte der Schule in Wiskitno.


3. die Geschichte des Schatzes in Kotliny in der Gemeinde Brójce.


Ich komme aus Olechów, Sie sind herzlich willkommen!


                       GESCHICHTE DER GRUNDSCHULE IN OLECHÓW.


   Die ersten Informationen über die Volksschule in Olechów stammen aus dem Jahr 1800. Der Unterricht dauerte vom Ende der Feldarbeit im Herbst bis zum Frühjahr, d. h. bis zum Beginn der Feldarbeit im Frühjahr.

   Den Kindern wurde das Schreiben beigebracht. Der Lehrer erhielt eine Wohnung, die er mit dem Geld der Eltern der Schüler, die die Schule besuchten, und durch die Arbeit im Hinterhof-Obstgarten finanzierte. An Sonn- und Feiertagen fungierte er als Pfarrer (Priester) und spielte als Kantor ein Musikinstrument während der Gottesdienste.

    Die Schule wurde von Kindern aus Olechów Duży und Mały sowie aus Augustów besucht. Die Kinder aus dem benachbarten Janow hatten ihre eigene Schule. Die polnischen Kinder machten einen kleinen Prozentsatz aus, denn in dieser Schule mussten sie natürlich auf Deutsch lernen.

   Nach 1918, als Polen seine Unabhängigkeit wiedererlangte, musste der Unterricht in polnischer Sprache stattfinden. Der Vorteil war, dass die Schüler zweisprachig waren. 

   Ich weiß nicht, ob polnische Kinder in den Jahren der deutschen Besatzung diese Schule besuchen konnten. Man müsste die Familie Stolarz aus Olechów fragen, die zu dieser Zeit schulpflichtige Kinder hatte. Nach der Befreiung durften deutschsprachige Kinder mehrere Jahre lang nicht zur Schule gehen....

sobota, 17 grudnia 2022

Neu Sulzfeld - Nowosolna - Konfirmacja 1933 - Heimatbote 3/1966

 Piękne zdjęcie z Nowosolnej, specjalnie wpisałem imiona i nazwiska bohaterów tego zdjęcia, bowiem szukający swoich bliskich znajdą po wpisaniu hasła.

Heimatbote 3/1966

Bierzmowanie w starej ojczyźnie

     Są to zgromadzeni w 1933 roku w parafii Nuesulzfeld/Nowosolna koło Łodzi. Ich pastor Heinrich Böttcher zginął w międzyczasie tragicznie 17 sierpnia 1960 roku (wypadek samochodowy). Na zdjęciu widzimy m.in. Theodora Schama, Otto Zollera, Adolfa Abla, Otto Hoffmanna, Johanna Himmela, Roberta Neringa, Richarda Hinza, Roberta Zimmermanna, Roberta Werka. Oprócz pastora Böttchera, dwie bliźniaczki sługi kościelnego Gustava Graumanna, druga Amanda Abel, Lidia Kist, Amalie Jeß, Olga Schrot - Nadawca zdjęcia, Ldsm. Otto Scham (6462 Heiler Ladestraße 3), pisze: "Nasi Neusulzfeldczycy patrzą w przeszłość, gdy rozpoznają się tutaj na zdjęciu. Są teraz w kwiecie wieku, odkryli swoje smutki i troski, ale też przyjazne strony życia. Oni, jak każdy z nas, chcą pielęgnować pamięć o dzieciństwie i młodości, o ziemi naszych rodziców i dziadków.



Konfirmation in der alten Heimat

     Es sind die Eingesegneten des Jahres 1933 in der Gemeinde Nuesulzfeld/Nowosolna bei Lodz. Ihr Pastor Heinrich Böttcher ist inzwischen am 17.8.1960 auf tragische Weise ums Leben gekommen (Auto-Unfall) - Auf dem Bild sehen wir u. a. Theodor Scham, Otto Zoller, Adolf Abel, Otto Hoffmann, Johann Himmel, Robert Nering,Richard Hinz, Robert Zimmermermann, Robert Werk. Neben Pfarrer Böttcher der beiden Zwillingsmädchen des Kirchendieners Gustav Graumann der weiteren Amanda Abel, Lidia Kist, Amalie Jeß, Olga Schrot - Der Uebersender des Bildes, Ldsm. Otto Scham (6462 Heiler Ladestraße 3), schreibt: "Unsere Neusulzfelder schauen auf ihre Vergangenheit zurück, wenn sie sich hier auf dem Bilde wie dererkennen. Sie stehen heute in den besten Lebensjahren, haben ihren Kummer und ihre Sorgen, aber auch freundliche Seiten des Lebens entdeckt. Sie wie wir alle wollen das Gedenken an unsere Kindheit und Jugend, an das Land unsere Eltern und Großeltern, stets in Ehren halten".



wtorek, 15 stycznia 2019

Marienwerder - Kwidzyń - Konfirmacja - Marta Szlaftt - Ewangelicy - 1890

    Kontenerowe znalezisko - Pamiątka z Konfirmacji Marty Szlaftt, urodzonej 13 sierpnia 1876 roku. Świadectwo zostało wypisane w Marienwerder - Kwidzyń 26 czerwca 1890 roku. Piękna pamiątka.