Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obóż Pracy dla Dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obóż Pracy dla Dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2022

Obóz Pracy dla Dzieci - Łódź - "Kinderheim" Litzmannstadt - Dokumenty - cz.3

 

Tragiczne i ciężkie czasy nadeszły dla dzieci niearyjskich, ponieważ z góry skazane były one na zniszczenie i zagładę. Potwierdzało O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. w Łodzi w książce pt. „Dziecko polskie w latach wojny i okupacji hitlerowskiej 1939-1945” na stronie 5. Hitlerowcy oprawcy dążyli do zrealizowania tego celu w najbardziej okrutny sposób, pod oficjalną etykietą „Kinderheim”. Przecież dla małych dzieci nie były konieczne zasieki z drutów kolczastych. Wystarczyło niszczyć przez głodzenie, bicie, pracę czy też przez wstrzykiwanie fenolu w ramach „14 f 13”.

W „Kinderheimach” w Łodzi przy ulicach: Brzeźnej 1/3, Karolewskiej 51, czy Kopernika 36 był personel niemiecki cywilny i mundurowy. Zakłady te były często penetrowane przez rozmaite organa partyjne i S.S. Obowiązkowa nauka języka niemieckiego, przy równoczesnym zakazie używania języka polskiego. Wydzielane głodowe racja żywnościowe. Stałe straszenie nas rozstrzelaniem. Częste bicie i rozmaite wymyślne kary stosowane pod byle pretekstem. Zmuszanie do pracy ponad siły w wieku dziecięcym. Pozbawienie wszelkich praw oraz opieki lekarskiej. Przetrzymywanie długotrwałe w ciągłej izolacji od polskiego otoczenia. Zakłady nasze do końca okupacji były objęte akcją pod kryptonimem „14 f 15”.

Skutkiem niemieckiej „opieki wychowawczej” było krańcowe wyczerpanie fizyczne u większości z nas. Wiele różnych chorób nabytych w „Kinderheimach” pozostawiło trwałe ślady na naszym zdrowiu. Wielu z nas bezpośrednio po wyzwoleniu musiało leczyć się przez kilka lat w sanatoriach. Wykazywaliśmy duże opóźnienie w rozwoju umysłowym i fizycznym. Wygląd nasz był odstraszający. Takie były skutki „opieki wychowawczej” i stosowania przez hitlerowców różnych form eksterminacji wobec nas, polskich dzieci w „Kinderheimach”.

Zgodnie z konwencją zgromadzenia Ogólnego O.N.Z. z 1948 r. , a ratyfikowaną przez Polskę w 1950 r. były to zbrodnie przeciwko ludzkości i to szczególnie okrutne, bo dokonane na małych dzieciach.

Zastanawia fakt, że mimo bardzo licznych opracowań naukowych i książek wydawanych przez O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N w Łodzi, oraz przez Główną Komisję Badań Zbrodni w Warszawie i przez takich znanych autorów jak mgr. J.Kacperska, R.Hrabar, czy dr. Cz. Pilichowski, gdzie wyszczególniane są wymieniane przez nas „Kinderheimy” jako miejsca eksterminacji polskich dzieci w czasie okupacji hitlerowskiej. Mimo, ze żyje jeszcze kilkudziesięciu więźniów tych obozów, bezpośrednich świadków zbrodni przeciwko narodowi polskiemu – obozy te nie znalazły dotychczas w oficjalnym wykazie O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N - czyli w „czarnej księdze”, gdzie widnieją inne ośrodki zbrodni hitlerowskiej w Polsce. Jest sprawą bez precedensu, że my ofiary zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości w okresie okupacji hitlerowskiej, zmuszeni jesteśmy do osobistego dochodzenia i udowadniania oczywistej prawdy, niepodważalnych faktów zbrodni hitlerowskiej, opisywanych wcześniej prze Komisję Badania Zbrodni i przedstawianych na procesach nr 8 i nr 9 w Norymberdze jako dowody przeciw zbrodniarzom wojennym wobec opinii społecznej całego świata. W czasie poszukiwań dokumentów i dowodów i dowodów eksterminacji natrafiamy na dziwne i niezrozumiałe przeszkody ze strony pracowników Urzędów które z racji swojej funkcji winny pomagać nam w dochodzeniu prawdy. Odnosimy wrażenie, że jakieś rozgrywki polityczne przeszkadzają nam i utrudniają udowodnienie niepodważalnych faktów. W książce R.Hrabara pod tytułem „Jakim prawem” na stronie 19 czytamy: „Pracownik służby społecznej, obeznany doskonale z zagadnieniem, pełen szczerego entuzjazmu, społecznik z krwi i kości, W.Pietruszka odnalazł i zabezpieczył ważną kartotekę dziecięcą Urzędu Rasy i Osadnictwa S.S. w Łodzi, z numerowanymi dziećmi na fotografiach”. Wiemy doskonale, że nam wszystkim robiono takie zdjęcia. Szukamy w Archiwum łódzkim, nie ma. Do Archiwum w Warszawie jeździliśmy kilkakrotnie. Znalazły się tylko sporadycznie. Gdzie są pozostałe? W Archiwum w Warszawie pouczono nas, że w tych sprawach powinniśmy zgłaszać się bezpośrednio w Łodzi do O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N.

Tu spotkało nas wielkie rozczarowanie.

Pan A. G. bez żenady oświadcza, że: „to wasze składanie podań i zwracanie się do nas, to jedna wielka pomyłka”. Próbujemy się bronić, że przecież Ustawa Sejmowa z dnia 24.01.1991 r. o kombatantach Art. 8 ustawy 2 pkt. 3 mówi” na to p. G. przerywa” jesteście w błędzie – nas do niczego nie obliguje żadna ustawa” i w przypływie „szczerości” dodaje: „co wy chcecie? - przecież żyjecie, a jak was Niemiec raz uderzył w twarz to jeszcze nie była eksterminacja”. Pan G. zupełnie zapomniał co opisywał w swoich książkach pod szyldem O.K.B.Z.H. w Łodzi.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Für nicht-arische Kinder brachen tragische und harte Zeiten an, da sie von vornherein zur Vernichtung und Ausrottung verurteilt waren. Dies wurde vom O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N. in Lodz in seinem Buch "Polnisches Kind in den Jahren des Krieges und der Nazi-Besetzung 1939-1945" bestätigt. "Das polnische Kind in den Jahren des Krieges und der Nazi-Besatzung 1939-1945" auf Seite 5. Die Nazi-Folterer verfolgten dieses Ziel auf grausamste Weise, unter dem offiziellen Etikett "Kinderheim". Schließlich waren Stacheldrahtverhaue für kleine Kinder nicht notwendig. Es genügte, sie durch Aushungern, Schlagen, Arbeiten oder durch die Injektion von Phenol im Rahmen von "14 f 13" zu vernichten.

    In den "Kinderheimen" in Lodz auf der Straße: Brzeźna 1/3, Karolewska 51 oder Kopernika 36 befanden sich deutsche Zivilisten und Uniformierte. Diese Einrichtungen wurden häufig von verschiedenen Partei- und SS-Organen unterwandert. Hungerrationen. Wir wurden ständig damit bedroht, erschossen zu werden. Häufige Schläge und verschiedene ausgeklügelte Bestrafungen unter jedem Vorwand. In der Kindheit waren wir gezwungen, über unsere Kräfte hinaus zu arbeiten. Entzug aller Rechte und der medizinischen Versorgung. Langfristige Inhaftierung in ständiger Isolation von der polnischen Umwelt. Bis zum Ende der Besatzungszeit liefen unsere Einrichtungen unter dem Codenamen "14 f 15".

    Das Ergebnis der deutschen "Erziehungspflege" war bei den meisten von uns eine extreme körperliche Erschöpfung. Die vielen verschiedenen Krankheiten, die in den Kinderheimen erworben wurden, haben bleibende Spuren in unserer Gesundheit hinterlassen. Viele von uns mussten unmittelbar nach der Befreiung mehrere Jahre lang in Sanatorien behandelt werden. Wir waren in unserer geistigen und körperlichen Entwicklung stark zurückgeblieben. Unser Aussehen war abstoßend. Das waren die Auswirkungen der "erzieherischen Betreuung" und der verschiedenen Formen der Vernichtung, die die Nazis gegen uns polnische Kinder in den "Kinderheimen" einsetzten.

    Gemäß der Konvention der Generalversammlung der O.N.Z. von 1948 Nach der Konvention der Generalversammlung der O.N.Z. von 1948, die von Polen 1950 ratifiziert wurde, handelt es sich um Verbrechen gegen die Menschlichkeit, die besonders grausam sind, weil sie an kleinen Kindern begangen werden.

    Es ist verwunderlich, dass trotz zahlreicher wissenschaftlicher Studien und Bücher, die von der O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N in Lodz und von der Hauptkommission für die Untersuchung von Verbrechen in Warschau sowie von so bekannten Autoren wie J. Kacperska, R. Hrabar oder Dr. Cz. Pilichowski veröffentlicht wurden, die von uns erwähnten "Kinderheime" als Orte der Vernichtung polnischer Kinder während der Nazi-Besatzung angegeben werden. Obwohl mehrere Dutzend Häftlinge dieser Lager, die unmittelbare Zeugen der Verbrechen gegen das polnische Volk sind, noch am Leben sind, wurden diese Lager noch nicht in die offizielle Liste der O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N. aufgenommen - d.h. in das "Schwarzbuch", in dem andere Zentren der Naziverbrechen in Polen aufgeführt sind. Es ist beispiellos, dass wir, die Opfer der Verbrechen des Völkermords und der Verbrechen gegen die Menschlichkeit während der Nazi-Besatzung, gezwungen sind, die offensichtliche Wahrheit, die unbestreitbaren Tatsachen der Nazi-Verbrechen, die zuvor vom Untersuchungsausschuss für Verbrechen beschrieben und bei den Nürnberger Prozessen Nr. 8 und Nr. 9 als Beweis gegen die Kriegsverbrecher der öffentlichen Meinung der ganzen Welt vorgelegt wurden, persönlich zu untersuchen und zu beweisen. Bei unserer Suche nach Dokumenten und Beweisen für die Vernichtung stoßen wir auf seltsame und unverständliche Hindernisse seitens der Mitarbeiter der Ämter, die uns aufgrund ihrer Funktion bei der Suche nach der Wahrheit helfen sollten. Wir haben den Eindruck, dass einige politische Spielchen im Weg stehen und es schwierig machen, die unbestreitbaren Fakten zu beweisen. In dem Buch von R. Hrabar mit dem Titel "Mit welchem Recht" lesen wir auf Seite 19: "W. Pietruszka, ein Sozialarbeiter aus Fleisch und Blut, der mit dem Thema bestens vertraut ist, fand und sicherte eine wichtige Kinderkartei des S.S. Rasse- und Siedlungsamtes in Lodz mit nummerierten Kindern auf den Fotos". Wir wissen sehr wohl, dass solche Fotos von uns allen gemacht wurden. Wir suchen im Archiv in Łódź, aber es gibt keine. Wir haben das Archiv in Warschau mehrmals besucht. Sie wurden nur gelegentlich gefunden. Wo sind die anderen? Im Archiv in Warschau wurden wir angewiesen, dass wir uns in diesen Angelegenheiten direkt in Lodz bei O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N. melden sollten.

Hier erlebten wir eine große Enttäuschung.

    Herr A. G. erklärt dies ohne Verlegenheit: "Ihre Bewerbung, mit der Sie sich an uns wenden, ist ein großer Fehler". Wir versuchen uns zu verteidigen, dass immerhin das Gesetz des Parlaments vom 24.01.1991 über Veteranen, Art. 8 Akt 2 Pkt. 3 sagt" oben. G. unterbricht: "Sie irren sich - wir sind durch kein Gesetz verpflichtet, irgendetwas zu tun", und in einem Anflug von "Ehrlichkeit" fügt er hinzu: "Was wollen Sie? - Du lebst noch, und wenn dich ein Deutscher einmal ins Gesicht geschlagen hat, war das keine Ausrottung". Herr G. hat völlig vergessen, was er in seinen Büchern unter dem Banner von O.K.B.Z.H. in Łódź beschrieben hat.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tragic and hard times came for non-Aryan children, as they were doomed in advance to destruction and extermination. This was confirmed by the O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N. in Lodz in its book entitled "Polish Child in the Years of War and Nazi Occupation 1939-1945". "The Polish child in the years of war and Nazi occupation 1939-1945" on page 5. The Nazi torturers pursued this goal in the most cruel way, under the official label of "Kinderheim". After all, barbed wire entanglements were not necessary for small children. It was enough to destroy by starving, beating, working or by injecting phenol as part of "14 f 13".

    In the "Kinderheims" in Lodz on the streets: Brzeźna 1/3, Karolewska 51, or Kopernika 36 there were German civilian and uniformed personnel. These institutions were often penetrated by various party and S.S. organs. Starvation rations. We were constantly threatened with being shot. Frequent beatings and various elaborate punishments applied under any pretext. Forced to work beyond our strength in childhood. Deprivation of all rights and medical care. Long-term detention in permanent isolation from the Polish environment. Until the end of the occupation, our institutions were under the code name "14 f 15".

    The result of the German "educational care" was extreme physical exhaustion in most of us. The many different illnesses acquired in the "Kinderheims" left permanent marks on our health. Many of us had to be treated in sanatoriums for several years immediately after liberation. We were severely retarded in our mental and physical development. Our appearance was repulsive. Such were the effects of the "educational care" and the various forms of extermination used by the Nazis against us Polish children in the "Kinderheims".

    According to the convention of the General Assembly of the O.N.Z. of 1948 According to the Convention of the General Assembly of the O.N.Z. of 1948, ratified by Poland in 1950, these were crimes against humanity, and particularly cruel because they were committed against small children.

    One is puzzled by the fact that in spite of numerous scientific studies and books published by O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N in Lodz, and by the Main Commission for the Investigation of Crimes in Warsaw and by such well-known authors as J. Kacperska, R. Hrabar, or Dr. Cz. Pilichowski, where the "Kinderheims" mentioned by us are specified as places of extermination of Polish children during the Nazi occupation. In spite of the fact that several dozen prisoners of these camps, direct witnesses of crimes against the Polish nation, are still alive, these camps have not yet been included on the official list of the O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N - that is, in the "black book" where other centres of Nazi crimes in Poland are listed. It is unprecedented that we, the victims of crimes of genocide, crimes against humanity during the Nazi occupation, are forced to personally investigate and prove the obvious truth, the indisputable facts of the Nazi crimes, previously described by the Crime Investigation Committee and presented at the Nuremberg Trials No. 8 and No. 9 as evidence against the war criminals to the public opinion of the whole world. In the course of our search for documents and evidence of the extermination we encounter strange and incomprehensible obstacles on the part of the employees of the offices which, by virtue of their function, should be helping us in our search for the truth. We get the impression that some political games are getting in the way and making it difficult to prove the indisputable facts. In R.Hrabar's book titled "By What Right" on page 19 we read: "A social service worker, perfectly familiar with the issue, full of sincere enthusiasm, a social worker in flesh and blood, W.Pietruszka found and secured an important children's file of the S.S. Race and Settlement Office in Lodz, with numbered children in the photographs". We know very well that such photographs were taken of all of us. We look in the Archive in Łódź, but there are none. We went to the Archive in Warsaw several times. They were found only occasionally. Where are the others? In the Archive in Warsaw we were instructed that in these matters we should report directly in Lodz to O.K.B.Z. P.N.P. I.P.N.

Here we met with a great disappointment.

    Mr. A. G. without embarrassment declares that: "this application of yours and addressing us is one big mistake". We are trying to defend ourselves, that after all the Act of the Parliament from 24.01.1991 about veterans, art. 8 act 2 pkt. 3 says" on top. G. interrupts" you are wrong - we are not obliged by any law to do anything" and in the burst of "honesty" he adds: "what do you want? - You are still alive, and if a German hit you in the face once, it wasn't extermination". Mr G. has completely forgotten what he described in his books under the banner of O.K.B.Z.H. in Łódź.



piątek, 27 maja 2022

Obóz Pracy dla Dzieci - Łódź - "Kinderheim" Litzmannstadt - Dokumenty - cz.2

 

Stowarzyszenie Dzieci Polskich

Eksterminowanych i Wynaradawianych

przez III Rzeszę w 1939-45 r.

w trakcie rejestracji.

Siedziba tymczasowa:

Mieczysław Radosławski

Łódź …………………….

……………………………


                                                                                  Główna Komisja Badania Zbrodni

                                                                                  Przeciw Narodowi Polskiemu I.P.N.

                                                                                  Warszawa…………………………



                                                             W N I O S E K


W imieniu grupy osób, które jako małe dzieci w czasie okupacji hitlerowskiej zostały zrabowane przez hitlerowców, osadzone w „Kinderheimach” w Łodzi i poddani zostali eksterminacji i wynaradawianiu, występujemy z wnioskiem o oficjalne uznanie „Kinderheimów” w Łodzi przy ulicach:

1. Erhard Patzerstrasse 75 – Brzeźna 1/3

2. Albrecht – Thaer – Strasse 51 – Karolewska 51

3. - Kopernika 36

za ośrodki eksterminacji polskich dzieci, gdzie w czasie okupacji hitlerowskiej dokonano wielokrotnie zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni ludobójstwa, według kwalifikacji Konwencji Zgr. Og. O.N.Z. z dnia 9.12.1948 roku ratyfikowanej przez Polskę w 1950 roku i zarejestrowanie tych miejsc martyrologii małych dzieci polskich do oficjalnego wykazu ośrodków zbrodni hitlerowskiej przeciwko narodowi polskiemu.


                                             U Z A S A D A N I E N I E


     W okresie okupacji hitlerowskiej w latach 1939-45 roku, jako małe dzieci byliśmy w ramach „branki” zabierani z domów rodzinnych lub z polskich sierocińców osadzani w „Kinderheimach” na terenach przyłączonych do III Rzeszy, w tym w Łodzi. Oficjalnie na niemieckim szyldzie były to „domy dziecka”, a w rzeczywistości były to ośrodki eksterminacji i wynaradawiania polskich dzieci. Charakteru „Kinderheimów” w Łodzi nie należy oceniać na podstawie jego oficjalnej nazwy, lecz na podstawie stanu faktycznego, stosowanej praktyki i rzeczywiście realizowanych celów. W oparciu o te przesłanki obiektywnie przyjąć należy że „Kinderheimy” w Łodzi miały charakter obozów koncentracyjnych w takim znaczeniu, w jakim określa je prawo międzynarodowe i orzecznictwo norymberskie, z tym że były one przeznaczone dla małych dzieci polskich.

    „Zbadanie tego zagadnienia nastręcza wiele trudności, odnośna dokumentacja bowiem była szczególnie starannie przez hitlerowców ukrywana lub została przez nich zniszczona”. Tak ocenia sytuację O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. w Łodzi w swojej książce pt. „Dziecko polskie w latach wojny i okupacji hitlerowskiej 1939-1945” na stronie 3. „Widocznie na mocy jakichś porozumień z władzami N.R.D. akcja została poniechana. Któregoś dnia funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa skonfiskowali wszystkie akta dzieci. „-Jest to urywek a atr. W „odgłosach” nr.12 strona 8, z marca 1992 roku, a dotyczy akt dzieci polskich kradzionych przez hitlerowców w czasie okupacji skonfiskowanych w w Łodzi, już w kilka lat po wojnie przez Urząd Bezpieczeństwa. W książce „Zbrodnie hitlerowskie wobec dzieci i młodzieży Łodzi i Okręgu Łódzkiego” wydanej przez O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. w Łodzi z okazji Międzynarodowego Roku Dziecka w 1979 r. , na stronie 31 czytamy że: wobec dzieci i młodzieży poniżej 14 lat sięgnięto do metod ukrytych pod nazwą „wychowawczych”. Metoda tą było umieszczanie dzieci i młodzieży w całym systemie obozów i zakładów mających w istocie charakter obozów koncentracyjnych, do których kierowano w drodze czysto administracyjnej dzieci m.in. przeznaczone na zniemczenie.

     Wymieniane przez nas „kinderheimy” to właśnie te zakłady, specjalnie zorganizowane przez hitlerowców w celu gromadzenia zrabowanych polskich dzieci, zgodnie z niemieckim rozporządzeniem nr 67/I z dnia 19.II.1942r. Część II punkt 4. w sprawie zniemczania polskich dzieci z polskich rodzin i sierocińców. W tych „Kinderheimach” badano nas na przydatność rasową. Dzieci o cechach aryjskich kierowano do dalszej germanizacji. W części II punkt w w/w rozporządzenia 67/I czytamy: „Dzieci należy traktować jako pełnowartościowych obywateli niemieckich (Reichsdeutsche) także przed przyznaniem im obywatelstwa niemieckiego”.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Verein der polnischen Kinder

ausgerottet und ausgeweidet

durch das Dritte Reich in den Jahren 1939-45

im Prozess der Registrierung.

Vorläufiger Sitz:

Mieczysław Radosławski

Łódź .........................

.................................



                                                                                  Zentrale Kommission für die 

                                                                                  Untersuchung von Straftaten

                                                                                  Kommission für die Untersuchung von Verbrechen 

                                                                                  gegen die polnische Nation I.P.N.

                                                                                  Warschau..............................




                                                             I N S E K



Im Namen einer Gruppe von Menschen, die als kleine Kinder während der Nazi-Besatzung von den Nazis beraubt, in "Kinderheimen" in Łódź eingesperrt und der Vernichtung und Deportation ausgesetzt waren, beantragen wir die offizielle Anerkennung des "Kinderheims" in Łódź in der ul:

1. die Erhard Patzerstraße 75 - Brzeźna 1/3

2. Albrecht - Thaer - Straße 51 - Karolewska 51

3 - Kopernika 36

für die Zentren zur Vernichtung polnischer Kinder, in denen während der Nazi-Besatzung mehrere Verbrechen gegen die Menschlichkeit, Verbrechen des Völkermordes, begangen wurden, gemäß der Qualifikation der Konvention Zgr. Og. O.N.Z. vom 9.12.1948, die von Polen 1950 ratifiziert wurde, und die Eintragung dieser Orte des Martyriums junger polnischer Kinder in die offizielle Liste der Zentren der nationalsozialistischen Verbrechen gegen die polnische Nation.



                                             R E S P O N S I B I L I T Ä T E N


     Während der Nazi-Besatzung in den Jahren 1939-45 wurden wir als kleine Kinder aus unseren Familien oder aus polnischen Waisenhäusern geholt und in "Kinderheimen" in den vom Dritten Reich annektierten Gebieten, darunter auch Lodz, untergebracht. Offiziell handelte es sich dabei um "Kinderheime" unter deutschem Vorzeichen, doch in Wirklichkeit waren es Zentren für die Vernichtung und Deportation polnischer Kinder. Der Charakter des "Kinderheims" in Lodz sollte nicht anhand der offiziellen Bezeichnung beurteilt werden, sondern anhand der Fakten, der angewandten Praxis und der tatsächlich verfolgten Ziele. Unter diesen Voraussetzungen muss objektiv davon ausgegangen werden, dass die "Kinderheime" in Lodz den Charakter von Konzentrationslagern im Sinne des Völkerrechts und der Nürnberger Rechtsprechung hatten, mit der Ausnahme, dass sie für junge polnische Kinder bestimmt waren.

    "Die Untersuchung dieser Frage wirft viele Schwierigkeiten auf, da die entsprechenden Unterlagen von den Nazis besonders sorgfältig versteckt oder vernichtet wurden". So schätzt das O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. in Lodz die Situation in seinem Buch "Polnisches Kind in den Kriegsjahren" ein. "Offenbar wurde die Klage aufgrund einer Vereinbarung mit den NRD-Behörden fallen gelassen. Eines Tages beschlagnahmten die Beamten des Sicherheitsbüros alle Akten der Kinder. "-Dies ist ein Auszug aus einem atr. In "odgłosy" Nr. 12, Seite 8, vom März 1992, geht es um die Akten polnischer Kinder, die von den Nazis während der Besatzung geraubt und bereits einige Jahre nach dem Krieg vom Sicherheitsbüro in Lodz beschlagnahmt wurden. In dem Buch mit dem Titel "Zbrodnie nazlerowskie wobec dzieci i młodzieży Łodzi i Okręg Łódzkiego" [Naziverbrechen an Kindern und Jugendlichen in Lodz und dem Bezirk Lodz], herausgegeben von O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. in Lodz anlässlich des Internationalen Jahres des Kindes 1979. Auf Seite 31 lesen wir das: Bei Kindern und Jugendlichen unter 14 Jahren wurde auf Methoden zurückgegriffen, die unter dem Begriff "Erziehung" versteckt wurden. Diese Methode beinhaltete die Unterbringung von Kindern und Jugendlichen in einem System von Lagern und Institutionen, die in Wirklichkeit Konzentrationslager waren und in die Kinder, die zur Germanisierung bestimmt waren, auf rein administrativer Basis geschickt wurden.

     Die "Kinderheime", auf die wir uns beziehen, sind genau diese Einrichtungen, die von den Nazis speziell für das Einsammeln gestohlener polnischer Kinder organisiert wurden, gemäß der deutschen Verordnung Nr. 67/I vom 19.II.1942. Teil II, Punkt 4. über die Germanisierung von polnischen Kindern aus polnischen Familien und Waisenhäusern. In diesen "Kinderheimen" wurden wir auf unsere rassische Eignung geprüft. Kinder mit arischen Merkmalen wurden zur weiteren Germanisierung geschickt. In Teil II, Punkt der oben genannten Verordnung 67/I heißt es: "Kinder sind auch vor der Verleihung der deutschen Staatsbürgerschaft als vollwertige Reichsdeutsche zu behandeln".

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Association of Polish Children

exterminated and eviscerated

by the Third Reich in 1939-45

in the process of registration.

Temporary seat:

Mieczysław Radosławski

Łódź .........................

.................................



                                                                                 Central Commission for Investigation of Crimes

                                                                                 Commission for the Investigation of Crimes Against 

                                                                                 the Polish Nation I.P.N.

                                                                                 Warsaw..............................




                                                             I N S E K



On behalf of a group of people who, as small children during the Nazi occupation, were robbed by the Nazis, imprisoned in "Kinderheims" in Łódź and subjected to extermination and deportation, we apply for official recognition of the "Kinderheims" in Łódź at ul:

1. Erhard Patzerstrasse 75 - Brzeźna 1/3

2. Albrecht - Thaer - Strasse 51 - Karolewska 51

3. - Kopernika 36


for the centres for the extermination of Polish children, where during the Nazi occupation multiple crimes against humanity, crimes of genocide, were committed, according to the qualification of the Convention Zgr. Og. O.N.Z. of 9.12.1948 ratified by Poland in 1950 and to register these places of martyrology of young Polish children to the official list of centres of Nazi crimes against the Polish nation.



                                             R E S P O N S I B I L I T I E S


     During the Nazi occupation in the years 1939-45, as small children we were taken from our family homes or from Polish orphanages and placed in "Kinderheims" in the territories annexed to the Third Reich, including Lodz. Officially, these were "children's homes" under a German signboard, but in reality they were centres for the extermination and deportation of Polish children. The nature of the "Kinderheims" in Lodz should not be judged on the basis of its official name, but on the basis of the facts, the practice applied and the objectives actually pursued. Based on these premises, it must be objectively assumed that the "Kinderheims" in Lodz had the character of concentration camps in the sense in which they are defined by international law and Nuremberg jurisprudence, except that they were intended for young Polish children.

     "The investigation of this issue raises many difficulties, as the relevant documentation was particularly carefully concealed by the Nazis or was destroyed by them". This is how the O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. in Lodz assesses the situation in its book entitled "Polish Child in the Years of War. "Apparently, by virtue of some agreement with the N.R.D. authorities, the action was abandoned. One day the officers of the Security Office confiscated all the children's files. "-This is an excerpt from a atr. In "odgłosy" nr.12 page 8, from March 1992, and it concerns the files of Polish children stolen by the Nazis during the occupation confiscated in Lodz, already a few years after the war by the Security Office. In the book entitled "Zbrodnie nazlerowskie wobec dzieci i młodzieży Łodzi i Okręg Łódzkiego" [Nazi Crimes against Children and Youth in Lodz and Lodz District] published by O.K.B.Z P.N.P. I.P.N. in Lodz on the occasion of the International Year of the Child in 1979. On page 31 we read that: with regard to children and young people under 14 years of age, methods concealed under the name of "upbringing" were resorted to. This method involved the placement of children and young people in a system of camps and institutions, which were in fact concentration camps, to which children intended for germanisation were sent on a purely administrative basis.

     The "kinderheims" we are referring to are precisely these establishments, specially organised by the Nazis to collect stolen Polish children, in accordance with German Ordinance No. 67/I of 19.II.1942. Part II, point 4. on the germanisation of Polish children from Polish families and orphanages. In these "Kinderheims" we were examined for racial suitability. Children with Aryan features were sent for further germanisation. In part II, point in the aforementioned Regulation 67/I we read: "Children are to be treated as full German citizens (Reichsdeutsche) also before they are granted German citizenship".





środa, 25 maja 2022

Obóz Pracy dla Dzieci - Łódź - "KInderheim" Litzmannstadt - Dokumenty - cz.1

      Moje zdrowie w dalszym ciągu szwankuje... Dzisiaj wybrałem się na łódzką Retkinie do pulmunologa. Wizyta kosztowała 200 zetów, w sumie nic nowego się nie dowiedziałem... Wracając do domu postanowiłem odwiedzić Skup Makulatury przy ul. Kilińskiego u Pani Ani i Arka. Arek wyjechał z towarem (nie mam szczęścia spotkania z nim), więc pogrzebałem w dużym kontenerze z makulaturą. Nic w sumie ciekawego, ulotki, kolorowe czasopisma..., jednak pod sam koniec znalazłem teczkę z dokumentami. Po wstępnych oględzinach postanowiłem się "zaopiekować" jej zawartością. Pani Ani poinformowała mnie, że mam ją w prezencie, za co pięknie podziękowałem!

Prosze, oceńcie sami czy nie szkoda wyrzucac takich materiałów na przemiał? 

Skany poniżej to kopie tych dokumentów. Jednym z bohaterów tego materiału jest Pan Radosławski Mieczysław, który przebywał w okresie okupacji w hitlerowskim obozie dla dzieci, młodzieży i starców w Łodzi przy ulicy Karolewskiej 51. W nastepnej części zamieszczę jego wspomnienia zapisane na 8 stronach maszynopisu.

 




Do

Wydział 4603

w domu


Dom dziecka "Juwinat" w Kazimierowie, powiat Litzmannstadt, został rozwiązany. Miasto Litzmannstadt musi odebrać wymienione poniżej dzieci i umieścić je w domach komunalnych. W tym celu wykorzystywane są domy dziecka:

     Erhard-Patzer-Strasse 75 (Brzeźna)  i

     Albrecht-Thaer-Strasse 51 (Karolewska)

będą brane pod uwagę. Przy nazwiskach dzieci zaznaczone są poszczególne domy, do których są wysyłane.

Jeśli dla dzieci nie są prowadzone żadne pliki, należy je utworzyć.

Dzieci zostały już przyjęte do wyznaczonych domów.


                                                                                    Ges: Poweleit

                                                                                    Stadtamtmann

P.  Ambrosiak Mieczysław               ur. 21. 1. 1934

T.  Dutke Edward                             ur. 31. 31? 1937

T.  Gruckała Alois                            ur. 26. 6. 1937

T.  N.N. Mikołaj                               ur.           1935

T.  N.N. Jurek                                   ur. 11. 5. 1938

T.  Krynicke Wojciech                      ur.  3.  8. 1938

T.  Kowalski Ryszard                       ur.  1.  1.  1938

P.  Kraboszyński Witold                   ur. 15.  7. 1935

P.  Kalma Bogusław                         ur. 30.  1. 1935

P.  Koszycki Leszek                         ur. 25.  5. 1934

P.  Lipiński Ryszard                         ur.       10. 1934

P.  Lisckiewicz Henryk                    ur. 24.   9. 1935

P.  Nowomiejski Zdzisław Mikołaj ur. 6.12.1936

P.  Niewiadomski Wiesław              ur. 12.  1. 1934

T.  Pawelski Henryk                        ur. 10.  9. 1937

T.  Prulcanowski Wiktor                 ur. 26.  3. 1937

P.  Podawczyk Tadeusz                   ur. 28.  6. 1935

T.  Radosławski Mieczysław          ur. 10.  3.  1938

P.  Światłowski Wojciech                ur. 15. 5.  1935

P.  Wendland Wojciech                   ur. 11.  3. 1935

P.  Zieliński Jan                              ur. 15.  1. 1935

P.  Zielenkiewicz Władysław         ur. 25.11. 1935   

P. = Kinderheim Erhard-Patzer-Strasse 75 (Brzeźna) 

T. = Kinderheim Albrecht-Thaer-Strasse 51 (Karolewska)


      

        

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Meine Gesundheit ist immer noch angeschlagen... Heute war ich bei einem Lungenarzt in Lodz Retkin. Der Besuch hat 200 Zloty gekostet und ich habe nichts Neues gelernt... Auf dem Nachhauseweg beschloss ich, Skup Makulatury in der Kilinskiego-Straße bei Ania und Arek zu besuchen. Arek ging mit den Waren weg (ich habe nicht das Glück, ihn zu treffen), also durchstöberte ich einen großen Container mit Altpapier. Nichts Interessantes, Prospekte, bunte Zeitschriften..., aber ganz am Ende fand ich einen Ordner mit Dokumenten. Nach einer ersten Prüfung beschloss ich, mich um den Inhalt zu kümmern. Frau Ani teilte mir mit, dass ich es geschenkt bekommen hatte, wofür ich ihr herzlich dankte!

Bitte urteilen Sie selbst, ob es nicht schade ist, solche Materialien als Abfall wegzuwerfen. 

Die folgenden Scans sind Kopien dieser Dokumente. Einer der Helden dieses Materials ist Herr Radosławski Mieczysław, der während der Okkupation in einem Nazilager für Kinder, Jugendliche und alte Menschen in Łódź in der Karolewska-Straße 51 war. Im nächsten Teil werde ich seine auf 8 maschinengeschriebenen Seiten niedergeschriebenen Erinnerungen vorstellen.


An die

Abteilung 4603

im Hause


Das Kinderheim Juwinat z Zt. In Kazimier, Landkreis Litzmannstadt, ist aufgelöst worden. Die Stadt Litzmannstadt muß die umstehend bezeichneten Kinder zurücknehmen und in städtHeimen unterbringen. Für die Unterbringung kommen die Kinderheime:

     Erhard-Patzer-Straße 75 und

     Albrecht-Thaer-Straße 51

in Betracht. Die einzelnen Heime, in die die Kinder eingewisen werden, sind neben den Namen bezeichnet.

Für die Kinder sind, soweit Akten nicht geführt werden, diese anzulegen.

Die Einweisung in die bezeichneten Heime ist bereits erfolgt.


                                                                                    Ges: Poweleit

                                                                                    Stadtamtmann

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

My health is still failing... Today I went to see a pulmonologist in Lodz Retkin. The visit cost 200 zlotys and I did not learn anything new... Coming back home, I decided to visit Skup Makulatury on Kilinskiego Street at Ania and Arek's place. Arek left with the goods (I am not lucky to meet him), so I rummaged through a large container of waste paper. Nothing interesting, leaflets, colourful magazines..., but at the very end I found a folder with documents. After initial examination, I decided to "take care" of its contents. Mrs. Ani informed me that I had it as a gift, for which I thanked her beautifully!

Please, judge for yourselves whether it is not a pity to throw away such materials for waste? 

The scans below are copies of these documents. One of the heroes of this material is Mr. Radosławski Mieczysław, who was during the occupation in a Nazi camp for children, young people and the elderly in Łódź at 51 Karolewska St. In the next part I will present his memories written on 8 typewritten pages.


To the

Department 4603

in the house


The Juwinat children's home currently in Kazimier, district of Litzmannstadt, has been dissolved. The city of Litzmannstadt must take back the children named below and place them in municipal homes. The children's homes are used for this purpose:

     Erhard-Patzer-Strasse 75 and

     Albrecht-Thaer-Strasse 51

will be considered. The individual homes to which the children will be sent are marked next to their names.

If no files are kept for the children, they are to be created.

The children have already been admitted to the designated homes.


                                                                                    Ges: Poweleit

                                                                                    Stadtamtmann