wtorek, 14 kwietnia 2026

Bitwa o Brzeziny 1914 roku - Horst Milnikel - Co słychać w Andrzejowie - cz.3

 Kończyła się amunicja strzelecka i artyleryjska. Brakowało żywności, ciepłej odzieży, lekarstw. Około 1000 wozów zaopatrzenia i z rannymi z braku koni ciągnęło 6.000 jeńców rosyjskich. Mróz dokuczał bardzo, w nocy - 20 stopni C., na wozach zamarzali ranni. Żołnierze obydwu walczących stron umierali z zimna w pozycji strzeleckiej 24 listopada. Sztab, wojsko z rannymi i jeńcy o godzinie 2 w nocy ruszył z Wiskitna w drogę powrotną przez Giemzów na Kurowice, żeby utrzymać w tajemnicy wycofywanie wojsk obręcze kół od wozów "żelaznych" owijano powrósłami ze słomy.

W Kurowicach z powodu ostrzału artyleryjskiego wojska rozdzielają się; dalej maszerują przez zamarznięte pola. Następne spotkanie wojsk w Brzezinach.

- 50 Dywizja maszeruje przez Rokiciny.

- 49 Dywizja maszeruje przez Borowo.

-  3 Dywizja maszeruje przez las gałkowski.

Trzecia Dywizja po przeprawie w Bukowcu przez Miazgę maszeruje na wiś Zielona Góra. Po przygotowaniach do zdobycia torów kolejowych linii Łódź - Koluszki wojska ruszają o godz. 12 w południe do natarcia.

Po uporczywych walkach tory są zdobyte. Po krótkim wypoczynku (sztab zajął kurnik w budynku dróżnika na skraju lasu gałkowskiego od strony Justynowa, gdyż w domku dróżnika byli ranni żołnierze rosyjscy), dywizja rusza o godz. 7:30 wieczorem północnym skrajem lasu gałkowskiego na Gałków i dalej przez Małczew do Brzezin. Po trzygodzinnym marszu przez pola i godzinnej walce ponownie zdobyło Brzeziny. Wzięto do niewoli dwóch generałów. W razie przedłużającego się oporu Rosjan, wschodnia część Brzezin miała być spalona. Następnego dnia dołączyły 49 i 50 Dywizja, które przełamały pierścień okrążenia w okolicach wsi Borowo i Chrusty Stare.

Razem ruszono w kierunku na Lipiny. Artyleria zajęła stanowiska wokół wsi Polik. Tam została zaskoczona atakiem rosyjskiej piechoty. Straciła dwa działa, które 8 dni później zostały wystawione w Petersburgu jako trofea wojenne. Nocą po przełamaniu linii frontu zgrupowanie znalazło się po niemieckiej stronie frontu. Dowódcom wojsk rosyjskich bardzo zależało na wzięciu do niewoli w/w. zgrupowania, gdyż naczelny dowódca Wojsk Rosyjskich wielki książe Mikołaj Mikołajewicz już dwa dni wcześniej ogłosił, że zgrupowanie zostało okrążone i wzięte do niewoli. Dowódcy dobrze wiedzieli, że nie tylko szeregowi żołnierze, ale też generałowie którzy popadli w niełaski, dostawali bilet na Syberię - w jedną stronę.

Ponieważ korpus, który działał w naszej najbliższej okolicy w ciągu dwóch tygodni był ciągle w natarciu lub w odwrocie, atakowany ze wszystkich stron przez wojska rosyjskie, poległych żołnierzy pochowali Rosjanie w masowych grobach.

W okresie okupacji hitlerowskiej groby ekshumowano, około stu poległych zabrały rodziny do Niemiec. Poległych rozdzielono. Cmentarze są wspólne ale mają część rosyjską i niemiecką.

Jak już wspominałem, kwatery poległych Polaków są w części niemieckiej jak i rosyjskiej.

Niemcy gen. Litzmanna okrzyknęli bohaterem. Łódź w okresie okupacji nazwano Litzmannstadt. Pomnik Tadeusza Kościuszki miano obalić, na jego miejscu miał stanąć pomnik generała Litzmanna.

Po tych działaniach linia frontu nieznacznie zmieniła się. Wojska okopały się i przeszły do wojny pozycyjnej.

Ofensywa Niemiecka odniosła taki skutek, że Rosjanie nie rozpoczęli zaplanowanego natarcia na Wrocław i Berlin.

Tylko źródła niemieckie podają szczegóły tej batalii i opis walk w naszej okolicy. Informacje zaczerpnąłem z książki Teodora Jakobsa -  Der Löwe von Brzeziny wydanej w 1937 roku.

                                              Wojska Niemieckie maszerują na front.
                        Artyleria Lancelle wspiera działania piechoty. Obleganie Łodzi.

Artylerii Lancelle udało się wjechać galopem przed własną linię wojsk ostrzeliwując ogniem bezpośrednim wroga.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Die Munition für Infanterie und Artillerie ging zur Neige. Es fehlte an Lebensmitteln, warmer Kleidung und Medikamenten. Etwa 1000 Versorgungs- und Verwundetenwagen wurden mangels Pferden von 6.000 russischen Kriegsgefangenen gezogen. Der Frost war sehr bitter, nachts herrschten -20 °C, auf den Wagen erfroren die Verwundeten. Soldaten beider Konfliktparteien starben am 24. November in Schussposition vor Kälte. Der Stab, die Truppen mit den Verwundeten und die Kriegsgefangenen brachen um 2 Uhr nachts von Wiskitno auf den Rückweg über Giemzów nach Kurowice auf, um den Truppenrückzug geheim zu halten; die Felgen der „eisernen“ Wagen wurden mit Strohseilen umwickelt.
In Kurowice teilen sich die Truppen aufgrund von Artilleriefeuer auf; sie marschieren weiter über die gefrorenen Felder. Das nächste Treffen der Truppen findet in Brzeziny statt.
- Die 50. Division marschiert durch Rokiciny.
- Die 49. Division marschiert durch Borowo.
-  Die 3. Division marschiert durch den Gałkowski-Wald.
Nach der Überquerung der Miazga in Bukowiec marschiert die 3. Division auf Zielona Góra zu. Nach den Vorbereitungen zur Eroberung der Eisenbahnstrecke Łódź–Koluszki rücken die Truppen um 12 Uhr mittags zum Angriff aus.
Nach hartnäckigen Kämpfen werden die Gleise erobert. Nach einer kurzen Rast (der Stab bezog einen Hühnerstall im Haus des Gleiswärters am Rande des Gałkowski-Waldes auf der Seite von Justynów, da sich im Haus des Gleiswärters verwundete russische Soldaten befanden), marschiert die Division um 19:30 Uhr am nördlichen Rand des Gałkowski-Waldes in Richtung Gałków und weiter über Małczew nach Brzeziny. Nach einem dreistündigen Marsch über Felder und einem einstündigen Kampf erobert sie erneut Brzeziny. Zwei Generäle werden gefangen genommen. Im Falle anhaltenden Widerstands der Russen sollte der östliche Teil von Brzeziny niedergebrannt werden. Am nächsten Tag schlossen sich die 49. und 50. Division an, die den Umzingelungsring in der Nähe der Dörfer Borowo und Chrusty Stare durchbrachen.
Gemeinsam rückte man in Richtung Lipiny vor. Die Artillerie bezog Stellungen um das Dorf Polik. Dort wurde sie von einem Angriff der russischen Infanterie überrascht. Sie verlor zwei Geschütze, die acht Tage später in St. Petersburg als Kriegstrophäen ausgestellt wurden. In der Nacht nach dem Durchbruch der Frontlinie befand sich die Truppengruppe auf der deutschen Seite der Front. Den russischen Befehlshabern lag sehr viel daran, die oben genannte Truppe gefangen zu nehmen, da der Oberbefehlshaber der russischen Streitkräfte, Großfürst Nikolai Nikolajewitsch, bereits zwei Tage zuvor verkündet hatte, dass die Truppe eingekesselt und gefangen genommen worden sei. Die Kommandeure wussten sehr wohl, dass nicht nur einfache Soldaten, sondern auch Generäle, die in Ungnade gefallen waren, eine Fahrkarte nach Sibirien erhielten – ohne Rückfahrt.
Da das Korps, das in unserer unmittelbaren Umgebung operierte, zwei Wochen lang ständig im Angriff oder auf dem Rückzug war und von allen Seiten von russischen Truppen angegriffen wurde, begruben die Russen die gefallenen Soldaten in Massengräbern.
Während der deutschen Besatzungszeit wurden die Gräber exhumiert, etwa hundert Gefallene wurden von ihren Familien nach Deutschland überführt. Die Gefallenen wurden getrennt beigesetzt. Die Friedhöfe sind gemeinsam, haben aber einen russischen und einen deutschen Teil.
Wie bereits erwähnt, befinden sich die Grabstätten der gefallenen Polen sowohl im deutschen als auch im russischen Teil.
Die Deutschen erklärten General Litzmann zum Helden. Łódź wurde während der Besatzungszeit in Litzmannstadt umbenannt. Das Tadeusz-Kościuszko-Denkmal sollte gestürzt werden, an seiner Stelle sollte ein Denkmal für General Litzmann errichtet werden.
Nach diesen Maßnahmen verschob sich die Frontlinie geringfügig. Die Truppen gruben sich ein und gingen zum Stellungskrieg über.
Die deutsche Offensive hatte zur Folge, dass die Russen ihren geplanten Vorstoß auf Breslau und Berlin nicht starteten.
Nur deutsche Quellen liefern Details zu dieser Schlacht und eine Beschreibung der Kämpfe in unserer Gegend. Die Informationen entnahm ich dem 1937 erschienenen Buch von Theodor Jakobs – „Der Löwe von Brzeziny“.



poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Bitwa o Brzeziny 1914 roku - Horst Milnikel - Olechów - Kurowice - Bukowiec - Karpin - Co słychać w Andrzejowie - cz.2

 Po zdobyciu Borowej i przeprawie na rzece Miazdze w Karpinie, ruszyli dalej na Kurowice. Inna część wojsk tego zgrupowania po ciężkich walkach zdobyła wsie Brójce i Eufeminów. Dywizja gen. Litzmanna walczyła o wieś Bedoń. Rosjanie ostrzeliwali Niemców z dział ustawionych w Andrespolu i Kraszewie. Walki toczyły się nocą przy temperaturze - 10 stopni. Wieś płonęła, kolejne domy zapalały się trafione pociskami armatnimi. Huk wybuchających pocisków mieszał się z jednostajnym szumem skrzydeł opodal stojącego wiatraka. Rankiem zdobyto Bedoń.

Park i zabudowania gospodarcze oraz pałac w Bedoniu, zamienione przez Rosjan w twierdzę broniły się dalej.

Dopiero po użyciu najcięższych dział stojących na południowym skraju Bukowca (w odległości 8 km.) Niemcy przełamali opór Rosjan. Atak na Bedoń prowadził osobiście dowódca regimentu (pułku) gen. mjr. Friedenburg, w asyście dowódców batalionów.

Po zdobyciu szturmem zabudowań dworskich wzięto do niewoli około 1000 jeńców, zdobyto 6 ciężkich karabinów maszynowych. Miazga i mosty na rzece były jeszcze w rękach Rosjan (w tym roku w trakcie prowadzenia robót ziemnych w Bedoniu natrafiono na rowy strzeleckie wypełnione amunicją) w następnej kolejności zdobyto Kraszew i Andrespol.

Sztab gen. Litzmanna i lazaret urządzono w Kurowicach. 20 listopada 1914 roku zaatakowano Rzgów, zdobyto wieś Grodzisko. Dziewiąta Brygada kawalerii przez Stróżę i Szklaną Hutę ma atakować Feliksin, z linii drogi Andrespol - Wiśniowa Góra. Po uporczywych walkach trwających od 8 rano do późnych godzin popołudniowych, szturmem, w walce na bagnety, łopaty, pięści zdobyto wieś. Wzięto do niewoli około 1000 jeńców.

Przygotowania do szturmu na wieś Olechów, którego bronią Dywizje Syberyjskie. Lancelle na swojej drabinie obserwacyjnej na przedpolach Olechowa od strony Wiskitna.
Vorbereitungen für den Sturm auf das Dorf Olechów, das von den Sibirischen Divisionen verteidigt wird. Lancelle auf seiner Beobachtungsleiter vor den Toren von Olechów, von der Seite von Wiskitno aus gesehen.

22 listopada 1914 roku sztab wojsk gen. Litzmanna przeniósł się do wsi Wiskitno. Wojska nacierały w kierunku na Starową Górę. Ponieważ okazało się niemożliwe dotarcie do drogi Łódź - Tuszyn postanowiono zmienić kierunek natarcia na północny. Zaatakowano wsie Dąbrowa i Olechów (dzisiaj ulice Zakładowa i Olechowska). Olechowa broniły doborowe oddziały gwardii moskiewskiej oraz dywizje syberyjskie.

Po ciężkich walkach, które przyniosły duże straty obu walczącym stronom Niemcy zajęli Olechów. Przedpola wsi zalegały setki rannych i zabitych (jeden Regiment - pułk w tej bitwie stracił 6 oficerów i 300 żołnierzy). Wieczorem dotarli łącznicy z korpusu wojsk okrążających Łódź od północy. Uzgodniono, że 23 listopada wojska uderzą na Mileszki i połączą się tamtejszym korpusem. Czas naglił gdyż ze wszystkich kierunków zbliżały się dalsze jednostki wojsk rosyjskich, w celu okrążenia XXV, XX i 3 Dywizji liczących razem około 12.000 żołnierzy.

W tym samym czasie Naczelne Dowództwo wojsk niemieckich wysłało depeszę do doiwódcy całego zgrupowania, żeby kontynuować marsz w kierunku na Brzeziny i dalej do linii frontu.

Dla okrążonych wojsk był to szok. Przed nimi był tylko jeden dzień walk i praktycznie koniec kampanii. Decyzja sztabu zmuszała ich do pokonania tej samej drogi, którą przecierali sobie w nieustannych bojach w ciągu tygodnia.

Wojska niemieckie atakują wojska rosyjskie broniące Olechowa. Atak od strony Wiskitna.
Deutsche Truppen greifen die russischen Truppen an, die Olechow verteidigen. Der Angriff erfolgt von Wiskitno aus.



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nach der Einnahme von Borowa und der Überquerung des Flusses Miazga bei Karpin zogen sie weiter nach Kurowice. Ein anderer Teil der Truppen dieser Gruppierung eroberte nach schweren Kämpfen die Dörfer Brójce und Eufeminów. Die Division von General Litzmann kämpfte um das Dorf Bedoń. Die Russen beschossen die Deutschen mit Kanonen, die in Andrespol und Kraszewo aufgestellt waren. Die Kämpfe fanden nachts bei einer Temperatur von -10 Grad statt. Das Dorf brannte, ein Haus nach dem anderen ging in Flammen auf, getroffen von Kanonengeschossen. Der Knall der explodierenden Geschosse vermischte sich mit dem gleichmäßigen Rauschen der Flügel der nahegelegenen Windmühle. Am Morgen wurde Bedoń eingenommen.

Der Park, die Wirtschaftsgebäude und das Schloss in Bedoń, die von den Russen in eine Festung umgewandelt worden waren, leisteten weiterhin Widerstand.

Erst nach dem Einsatz der schwersten Geschütze, die am südlichen Rand von Bukowiec (in 8 km Entfernung) standen, konnten die Deutschen den Widerstand der Russen brechen. Den Angriff auf Bedoń leitete persönlich der Regimentskommandeur, Generalmajor Friedenburg, in Begleitung der Bataillonskommandeure.

Nach der Erstürmung der Gutsgebäude wurden etwa 1000 Gefangene genommen und 6 schwere Maschinengewehre erbeutet. Miazga und die Brücken über den Fluss befanden sich noch in russischer Hand (in diesem Jahr stieß man bei Erdarbeiten in Bedoń auf mit Munition gefüllte Schützengräben); als Nächstes wurden Kraszew und Andrespol eingenommen.

Der Stab von General Litzmann und das Lazarett wurden in Kurowice eingerichtet. Am 20. November 1914 wurde Rzgów angegriffen, das Dorf Grodzisko erobert. Die 9. Kavalleriebrigade soll über Stróża und Szklana Huta Feliksin angreifen, von der Straße Andrespol – Wiśniowa Góra aus. Nach hartnäckigen Kämpfen, die von 8 Uhr morgens bis in die späten Nachmittagsstunden andauerten, wurde das Dorf im Sturmangriff, im Kampf mit Bajonetten, Schaufeln und Fäusten eingenommen. Etwa 1000 Gefangene wurden genommen.

Am 22. November 1914 verlegte der Stab der Truppen von General Litzmann seinen Sitz in das Dorf Wiskitno. Die Truppen rückten in Richtung Starowa Góra vor. Da es sich als unmöglich erwies, die Straße Łódź–Tuszyn zu erreichen, wurde beschlossen, die Angriffsrichtung nach Norden zu ändern. Die Dörfer Dąbrowa und Olechów (heute die Straßen Zakładowa und Olechowska) wurden angegriffen. Olechów wurde von Eliteeinheiten der Moskauer Garde sowie sibirischen Divisionen verteidigt.

Nach schweren Kämpfen, die beiden Seiten große Verluste bescherten, eroberten die Deutschen Olechów. Vor den Toren des Dorfes lagen Hunderte von Verwundeten und Toten (ein Regiment verlor in dieser Schlacht 6 Offiziere und 300 Soldaten). Am Abend trafen Verbindungsleute des Korps ein, das Łódź von Norden her umzingelte. Es wurde vereinbart, dass die Truppen am 23. November auf Mileszki vorstoßen und sich dort mit dem dortigen Korps vereinen sollten. Die Zeit drängte, da sich aus allen Richtungen weitere Einheiten der russischen Armee näherten, um die XXV., XX. und 3. Division mit insgesamt etwa 12.000 Soldaten einzukreisen.

Zur gleichen Zeit sandte das Oberkommando der deutschen Truppen eine Depesche an den Befehlshaber der gesamten Gruppierung, den Marsch in Richtung Brzeziny und weiter zur Frontlinie fortzusetzen.

Für die eingekesselten Truppen war dies ein Schock. Vor ihnen lag nur noch ein Tag des Kampfes und praktisch das Ende der Kampagne. Die Entscheidung des Stabes zwang sie, denselben Weg zurückzulegen, den sie sich in den vergangenen Wochen in ununterbrochenen Kämpfen gebahnt hatten.


niedziela, 12 kwietnia 2026

Bitwa o Brzeziny 1914 roku - Horst Milnikel - Co słychać w Andrzejowie - cz.1

Mój straszy Przyjaciel Horst Milnikel od zawsze interesował się "Bitwą o Łódź", czy też "Bitwą o Brzeziny" Często chwalił się swoją wiedzą podczas spotkań z moimi kolegami. Okazało się, że swoją wiedzą podzielił się na łamach lokalnej gazety wydawanej w Andrzejowie "Co słychać w Andrzejowie", w numerze 111 w dziale historia. Postanowiłem jego wspomnienia zamieścić na moim blogu w kilku częściach, gdyż jest to obszerny materiał, warty prezentacji, zapraszam: 


                                             I WOJNA ŚWIATOWA 

NA ZIEMI ŁÓDZKIEJ I NAJBLIŻSZYCH MIEJSCOWOŚCIACH ANDRZEJOWA.

Okrucieństwa i rozmiar zniszczeń II wojny światowej sprawiły, że I Wojna światowa zniknęła w jej cieniu. Niewiele jest dokumentów czy książek dotyczących tej wojny, być może dlatego, że Polska podzielona rozbiorami, nie brała w niej udziału. Należy jednak pamiętać, że odbywała się ona na ziemiach polskich, a siłą wcieleni do wojska Polacy walczyli w obydwu armiach, często przeciwko sobie. Najwymowniej świadczą o tym cmentarze wojenne - gęsto rozsiane po naszych okolicach, gdzie kwatery poległych Polaków znajdują się wydzielone na rosyjskiej jak i na niemieckiej części cmentarza. Przykładem jest wojskowy cmentarz z okresu I wojny światowej, w lesie wiączyńskim.

Minęło 86 lat 28 czerwca 1914 roku młody Serb Gavrilo Princip w Sarajewie - stolicy Bośni i Hercegowiny (Austro- Węgierskiej prowincji) - zastrzelił Franciszka Ferdynanda, następcę tronu Austro- Węgier,

Choć wówczas nikt nie zdawał sobie z tego sprawy, były to pierwsze strzały w Wielkiej Wojnie, która wkrótce ogarnęła nieomal całą Europę. Do historii przeszła zaś jako I wojna światowa.

Na ziemi łódzkiej, jesienią 1914 roku, rozegrała się jedna z największych bitew 1 wojny światowej. Ofensywa wojsk rosyjskich na linii frontu przebiegającego około 100 km. na wschód od Łodzi. po trwających dwa tygodnie walkach, zepchnęła wojska niemieckie poza Łódź. Linia frontu ustaliła się wzdłuż miast .... Lutomiersk - Aleksandrów - Stryków - Bielawy - Żychlin...

Niemcy cofając się niszczyli linie komunikacyjne, wysadzali i palili mosty drogowe i kolejowe, demontowali urządzenia kolejowe, zwrotnice, rozjazdy, szyny. Rozkopywali nasypy, niszczyli budynki dworcowe w Skierniewicach, Piotrkowie, Koluszkach. Skutkiem tych dywersyjnych działań, były trudności w zaopatrzeniu wojsk rosyjskich, które amunicję dostarczaną koleją do Łowicza, dalej musieli transportować "podwodami" na linię frontu.

W tym czasie Naczelne Dowództwo Wojsk Rosyjskich stacjonujących w Baranowiczach, podjęło decyzję o przygotowaniach do następnej ofensywy, która miała dotrzeć do Wrocławia i Berlina. Natomiast Sztab Wojsk Niemieckich postanowił definitywnie zdobyć Łódź, okrążyć znajdującą się w okolicach Łodzi 2 Armię rosyjską i zniszczyć ją.

- Korpus "Wrocław" miał atakować w kierunku na Sieradz, Widawę.

- Korpus "Poznań" - na Zduńską Wolę. Szadek.

- Brygada kawalerii - na Wadlew.

- Natomiast XI i XVII Korpus miały nękać front rosyjski.

- Korpusy XXV i XX miały ruszyć z miejscowości Niesułków, uderzyć na Brzeziny dalej na Wolę Rakową, Kurowice, Rzgów osiągnąć drogę Łódź - Tuszyn - Monkszyn.

                      Foto. P. Krakowski z Andrzejowa - 2000 rok. Wiączyń - cmentarz wojenny.


19 listopada ofensywa miała być zakończona. Pierścień wokół 2 Armii i Łodzi miał się zamknąć. Jednak żaden z Korpusów nie osiągnął wyznaczonych celów. Po kilkudniowych krwawych walkach nie zdobyto Łodzi. Natomiast Korpusy XXV i XX, które miał wziąć udział w okrążeniu 2 Armii rosyjskiej, same zostały okrążone przez wojska rosyjskie tejże armii. Z wielkim trudem, tracąc wielu żołnierzy zdołały wyrwać się z okrążenia i przedostać na niemiecką stronę frontu. Przełamanie pierścienia wojsk rosyjskich nastąpiło w lesie gałkowskim, wzdłuż linii kolejowej Łódź - Koluszki. Natomiast przejście linii frontu w okolicach wsi Polik koło Lipin.

Ponieważ XXV, XX korpus armijny i 3 Dywizja piechoty pod dowództwem gen. Litzmanna, działały na najbliższym nam terenie chciałbym poświęcić jej więcej uwagi, gdyż to oni pozostawili po sobie trwały ślad - cmentarze wojskowe w Brzezinach, Gałkowie, Wiączyniu, Rzgowie, Łagiewnikach.

Zgrupowanie włączyło się się do boju w okolicach wsi Niesułków po zdobyciu Brzezin, maszerowało na wieś Małczew, którą kilkakrotnie próbowali odbić Rosjanie.Ciężkie walki staczali Niemcy z wojskami rosyjskimi o wieś Borowo, którą Rosjanie ostrzeliwali z dział ustawionych w Kurowicach (strącono wieżę kościelną, a w murze kościelnym do dziś tkwią kule armatnie). W walce o wzgórze 229 przy przejeździe kolejowym we wsi Borowa Niemcy stracili dwie baterie armat i cztery kompanie. wojska.

                                                  Foto. P. Krakowski z Andrzejowa.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mein älterer Freund Horst Milnikel hat sich schon immer für die „Schlacht um Łódź“ oder auch die „Schlacht bei Brzeziny“ interessiert. Bei Treffen mit meinen Freunden prahlte er oft mit seinem Wissen. Es stellte sich heraus, dass er sein Wissen in der lokalen Zeitung „Co słychać w Andrzejowie“, die in Andrzejów erscheint, in Ausgabe 111 in der Rubrik „Geschichte“ geteilt hat. Ich habe beschlossen, seine Erinnerungen in mehreren Teilen auf meinem Blog zu veröffentlichen, da es sich um umfangreiches Material handelt, das es wert ist, präsentiert zu werden. Ich lade Sie herzlich ein:

                                                   DER ERSTE WELTKRIEG

IN DER REGION ŁÓDŹ UND DEN NAHELIEGENDEN ORTSCHAFTEN VON ANDRZEJÓW.

Die Grausamkeiten und das Ausmaß der Zerstörungen des Zweiten Weltkriegs haben dazu geführt, dass der Erste Weltkrieg in dessen Schatten gerückt ist. Es gibt nur wenige Dokumente oder Bücher über diesen Krieg, vielleicht weil Polen, das durch die Teilungen zersplittert war, nicht daran teilnahm. Man darf jedoch nicht vergessen, dass er auf polnischem Boden stattfand und dass die zwangsweise zum Militär eingezogenen Polen in beiden Armeen kämpften, oft gegeneinander. Am aussagekräftigsten zeugen davon die Kriegsfriedhöfe – dicht verstreut in unserer Umgebung, wo die Grabstätten der gefallenen Polen sowohl im russischen als auch im deutschen Teil des Friedhofs abgetrennt liegen. Ein Beispiel dafür ist der Militärfriedhof aus der Zeit des Ersten Weltkriegs im Wald von Wiączyn.

86 Jahre sind vergangen. Am 28. Juni 1914 erschoss der junge Serbe Gavrilo Princip in Sarajevo – der Hauptstadt von Bosnien und Herzegowina (einer österreichisch-ungarischen Provinz) – Franz Ferdinand, den Thronfolger von Österreich-Ungarn.

Obwohl sich damals niemand dessen bewusst war, waren dies die ersten Schüsse des Großen Krieges, der bald fast ganz Europa erfasste. In die Geschichte ging er als Erster Weltkrieg ein.

In der Region Łódź fand im Herbst 1914 eine der größten Schlachten des Ersten Weltkriegs statt. Die Offensive der russischen Truppen an der Frontlinie, die etwa 100 km östlich von Łódź verlief, drängte nach zweiwöchigen Kämpfen die deutschen Truppen aus Łódź zurück. Die Frontlinie stabilisierte sich entlang der Städte ... Lutomiersk – Aleksandrów – Stryków – Bielawy – Żychlin...

Die Deutschen zerstörten auf ihrem Rückzug die Kommunikationswege, sprengten und brannten Straßen- und Eisenbahnbrücken, demontierten Eisenbahnanlagen, Weichen, Kreuzungen und Schienen. Sie gruben Bahndämme auf und zerstörten Bahnhofsgebäude in Skierniewice, Piotrków und Koluszki. Diese Sabotageaktionen führten zu Versorgungsschwierigkeiten für die russischen Truppen, die die per Bahn nach Łowicz gelieferte Munition weiter mit „Unterwasserbooten“ an die Front transportieren mussten.

Zu dieser Zeit beschloss das Oberkommando der in Baranowicze stationierten russischen Truppen, Vorbereitungen für die nächste Offensive zu treffen, die bis nach Breslau und Berlin reichen sollte. Der Stab der deutschen Truppen beschloss hingegen, Łódź endgültig einzunehmen, die in der Umgebung von Łódź befindliche 2. russische Armee zu umzingeln und zu vernichten.

- Das Korps „Wrocław“ sollte in Richtung Sieradz und Widawa angreifen.

- Das Korps „Poznań“ – auf Zduńska Wola und Szadek.

- Die Kavalleriebrigade sollte in Richtung Wadlew vorrücken.

- Die XI. und XVII. Korps sollten hingegen die russische Front bedrängen.

- Die XXV. und XX. Korps sollten von Niesułków aus vorrücken, Brzeziny angreifen, weiter nach Wola Rakowa, Kurowice und Rzgów vorstoßen und die Straße Łódź – Tuszyn – Monkszyn erreichen.

Am 19. November sollte die Offensive beendet sein. Der Ring um die 2. Armee und Łódź sollte geschlossen werden. Doch keines der Korps erreichte die gesteckten Ziele. Nach mehrtägigen blutigen Kämpfen wurde Łódź nicht eingenommen. Die Korps XXV und XX hingegen, die an der Einkreisung der 2. russischen Armee teilnehmen sollten, wurden selbst von den russischen Truppen dieser Armee eingekreist. Mit großer Mühe und unter Verlusten vieler Soldaten gelang es ihnen, aus der Umzingelung auszubrechen und auf die deutsche Seite der Front vorzudringen. Der Durchbruch des russischen Ringes erfolgte im Gałkowski-Wald entlang der Eisenbahnlinie Łódź–Koluszki. Der Übergang der Frontlinie fand hingegen in der Nähe des Dorfes Polik bei Lipin statt.

Da der XXV. und XX. Armeekorps sowie die 3. Infanteriedivision unter dem Kommando von General Litzmann in dem uns am nächsten gelegenen Gebiet operierten, möchte ich ihnen mehr Aufmerksamkeit widmen, denn sie hinterließen bleibende Spuren – Soldatenfriedhöfe in Brzeziny, Gałków, Wiączyn, Rzgów und Łagiewniki.

Die Gruppierung schloss sich nach der Einnahme von Brzeziny den Kämpfen in der Umgebung des Dorfes Niesułków an und marschierte auf das Dorf Małczew zu, das die Russen mehrmals zurückerobern wollten. Die Deutschen lieferten sich heftige Gefechte mit den russischen Truppen um das Dorf Borowo, das die Russen mit Kanonen beschossen, die in Kurowice aufgestellt waren (der Kirchturm wurde zerstört, und in der Kirchenmauer stecken bis heute Kanonenkugeln). Im Kampf um den Hügel 229 am Bahnübergang im Dorf Borowa verloren die Deutschen zwei Kanonenbatterien und vier Kompanien.


piątek, 3 kwietnia 2026

Rodzina Krause - Andrespol - Łódź - Poszukiwania - Mittelpolen.de

 Moja znajoma z Niemiec, Ute, zamieściła na portalu internetowym Mittelpolen.de, moją prośbę dotyczącą potomków Jana i Florentyny Krause, oraz Christiana Adolfa i Emmy Wandy Krause z domu Boksleitner. Na odpowiedź czytelników portalu nie trzeba było długo czekać!

W przeciągu jednej godziny napisali do mnie: Christoph Scherfer

Być może zainteresuje Państwa jeszcze jedna informacja:

Johann i Christian Adolf Krause mieli brata

Alberta Krause, ur. 19 kwietnia 1882 r., zm. 1 lipca 1951 r. (miejsca nieznane)

żonaty z Emmą z domu Lehmann, ur. 27 sierpnia 1885 r., zm. 2 maja 1949 r., mieli troje dzieci, w tym:

Dorothea Krause, ur. 9.05.1909 r. w Łodzi, zm. 02.12.1992 r. w Nordhorn, Dolna Saksonia

żona Rudolfa Hoffmanna, ur. 22.09.1910 r. w Nogacie, Grudziądz, Bydgoskie, Polska, zm. 28.11.1989 r. w Nordhorn

Wnuk tej pary (a więc prawnuk Alberta Krause, 1882–1951) to autor słuchowisk Rainer Gussek:



Vielleicht ist aber das noch von Interesse:

Johann und Christian Adolf Krause hatten einen Bruder

Albert Krause, geb. 19.4.1882, gest. 1.7.1951 (Orte unbekannt)

verheiratet mit Emma geb. Lehmann, geb. 27.8.1885, gest. 2.5.1949, drei Kinder, eines davon:

Dorothea Krause, geb. 9.5.1909 in Lodz, gest. 2.12.1992 in Nordhorn, Niedersachsen

verheiratet mit Rudolf Hoffmann, geb. 22.9.1910 in Nogat, Grudziądz, Bydgoskie, Polen, gest. 28.11.1989 in Nordhorn

Ein Enkel der beiden Letzteren (also ein Urenkel von Albert Krause, 1882-1951) ist der Hörspielautor Rainer Gussek:

Witam,

podczas poszukiwań dotyczących tej rodziny zebrałem następujące informacje:

Johann Krause, ur. 1864 r. (Andrespol (Nowosolna, nr rej. 007/1864), zm. 25 stycznia 1944 r.

żonaty z Klarą Florentine z domu Fiedler, zmarłą 26 lutego 1944 r.

Dzieci:

  • Gerhard Bruno (Łódź św. Jana, nr rej. 1473/1896)
  • Johann Waldemar, ur. 1899
  • Gertrud Emilia Luisa (Łódź św. Jana, nr rej. 394/1901)

A na temat brata Johanna jest drzewo genealogiczne na FamilySearch:

Christian Adolf Krause, ur. 10 lutego 1878 r. (rejestr Nowosolna nr 023/1878), zm. 30 grudnia 1967 r. w Varel, Fryzja

ożenił się 25 maja 1905 r. (Łódź?) z

Emmy Wandą z domu Boksleitner, ur. 8 października 1884 r. w Łodzi, zm. 4 lutego 1969 r. w Varel, Fryzja (inna data w serwisie Familysearch)

Dzieci:

  • Charlotte Hildegard, ur. 7.05.1906 r. w Łodzi, zm. 12.11.1985 r. w Surrey, Kolumbia Brytyjska, Kanada, zamężna z Heinrichem Christianem Müllerem
  • Eleonore Margarete, ur. 20.07.1909 r. w Łodzi, zm. 22.06.1991 r. w Varel, Fryzja, zamężna z Otto Marksem (1905–1951)
  • Gerda Luise, ur. 11.12.1918 r. w Łodzi, zm. 8.08.2004 r. w Wiedniu, Austria, zamężna z Hermannem Leberem (06.08.1900–02.01.1974)

Niestety nie mam żadnych informacji na temat ewentualnych żyjących potomków.

Hallo,

ich hatte bei meiner Recherche zu dieser Familie folgende Informationen zusammengetragen:

Johann Krause, geb. 1864 (Andrespol (Nowosolna Reg. No. 007/1864), gest. 25.1.1944

verheiratet mit Klara Florentine geb. Fiedler, gestorben am 26.2.1944

Kinder:

  • Gerhard Bruno (Lodz sw. Jana, Reg. No. 1473/1896)
  • Johann Waldemar, geb. 1899
  • Gertrud Emilia Luisa (Lodz sw. Jana, Reg. No. 394/1901)

Und zu Johanns Bruder gibt es einen Stammbaum auf FamilySearch:


Christian Adolf Krause, geb. 10.2.1878 (Nowosolna Reg. No. 023/1878), gest. 30.12.1967 in Varel, Friesland

verheiratet am 25.5.1905 (Lodz?) mit

Emma Wanda geb. Boksleitner, geb. 8.10.1884 in Lodz, gest. 4.2.1969 in Varel, Friesland (abweichendes Datum auf Familysearch)

Kinder:

  • Charlotte Hildegard, geb. 7.5.1906 in Lodz, gest. 12.11.1985 in Surrey, British Columbia, Kanada, verheiratet mit Heinrich Christian Müller
  • Eleonore Margarete, geb. 20.7.1909 in Lodz, gest. 22.6.1991 in Varel, Friesland, verheiratet mit Otto Marks (1905-1951)
  • Gerda Luise, geb. 11.12.1918 in Lodz, gest. 8.8.2004 in Wien, Österreich, verheiratet mit Hermann Leber (6.8.1900-2.1.1974)

Zu ggf. noch lebenden Nachfahren kann ich leider nichts beitragen.

niedziela, 29 marca 2026

Mojżesz Feinkind - Srock - Dzieje Żydów w Piotrkowie i okolicy - 1930

 Ciekawy materiał na stronach 92-93.



SROCK. Srock (gm. Podolin) był pierwotnie własnością biskupów kujawskich, ostatnio zaś własnością rodową Stanisława Małachowskiego, Marszałka Sejmu Czteroletniego, i już wtenczas był zamieszkiwany przez Żydów. 87 Zajmowali się oni tu rolnictwem, wskutek czego byli wolni od płacenia „pogłównego" na mocy prawa, wydanego przez Stanisława Augusta w r. 1775 1 ). Również za trudnienie się rolnictwem, zwolnił Aleksander I Żydów od pełnienia służby wojskowej. Przy nabywaniu Srocka przez rodzinę Rzechtów z Ozorkowa, rozdano również Żydom parcele, aby uprawiali je dla siebie. Z tego też powodu osada żydowska w Srocku nazwana „Srock żydowski", zatrzymała nawet tę nazwę do dnia dzisiejszego, pomimo, że Żydzi dawno już opuścili ową miejscowość i grunta swe sprzedali chłopom, sami emigrując do Ameryki lub do Łodzi i t. d.

Obecnie zamieszkuje w Srocku do 12 rodzin żydowskich. W r. 1917 było w gminie Podolinie, w skład której wchodzi Srock, 159 Żydów. Zostali oni wyrugowani z gruntów włościjańskich na mocy rozkazu C. K Komendy Obwodowej w Piotrkowie, na których osiadali się podczas wojny. Ci, którzy zamieszkują na gruntach poduchownych lub miejskich, płacą pewien czynsz roczny za grunta pod budynki do Urzędu Gminy. Należą zaś Żydzi, mieszkający w Srocku, do Gminy Żydowskiej w Tuszynie; posiadają w Srocku swoją bóźnicę, powstałą z fundacji Ajzyka Kałmanowicza, na placu, darowanym w r. 1837 przez proboszcza parafji Srock (Akt. notarj. Nr. 1817/521 r 1875).


sobota, 28 marca 2026

Srock - Gm. Moszczenica - GRN - Kronika wypadków - 1896 - 1937

 Na Facebooku znajduje się strona: Mieszkańcy Srocka. Dzisiaj zamieściłem na tym profilu dwie emaliowane tablice właśnie z tej miejscowości które są w mojej kolekcji. Jest to kawałek minionej historii.

Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Srocku działało 1954 - 72.




Tydzień. 1896-08-09 R. 24 Nr 32

Wypadki. We wsi Srock w gminie Podolin pozostawiony bez dozoru trzechletni chłopiec Stanisław Nastalczyk, przewrócił na siebie szafę i przyduszony nią ducha wyzionął.

We wsi Srock gminie Podolin umarła na czarną krostę Petronela Masiarek 32-letnia kobieta. 

Tydzień. 1900-02-25 R. 28 Nr 8

We wsi Srock Rządowy, z tej spalił się dom włościanina Kuchty, zaasekurowany na 320 rub. Nieasekurowanego inwentarza spaliło się za 20 r.

Tydzień. 1905-04-02 R. 33 Nr 14

Kradzieże - We wsi kościelnej Srock, w pow. piotrkowskim szerzą się kradzieże. Nieomal co noc kradną drób, nie darowując nawet krowom. Opinja ogółu wskazuje na cały szereg uwolnionych z więzień złodziejów, którzy mieszkając w sąsiedniej wiosce Srock Żydowski rzucili postrach na mieszkańców. Złodziej chodzą wprost bandami i napadają na spokojne wioski, jak to np. zdarzyło się niedawno w Rękoraju, gdzie włościanie ledwie odbili napad złoczyńców.

Tydzień. 1905-06-11 R. 33 Nr 24

Doraźny sąd. W areszcie gminnym w Srocku osadzony został niejaki Krawczyk, posądzony o dopuszczenie się całego szeregu kradzieży w gminie Podolin, z których ostatnia miała miejsce u proboszcza Parafii Srock ks. Cz. Dnia 1 b. m. parafijanie po wyjściu z kościoła udali się do kozy, zamek od drzwi oderwali, Krawczyka z kozy wyciągnęli i zadali mu kilka ran. Potem, wezwawszy strażnika, udali się do domu Antoniego Krawca, u którego znaleźli dużo skradzionych rzeczy. Po odejściu strażnika rozjątrzony tłum rzucił się na winowajcę i zadał mu śmiertelne rany. Jak Krawczyk tak Krawiec wkrótce zmarli. Śledztwo w toku.

Łódzkie Echo Wieczorne. 1928-07-25 R. 4 nr 175

Podejrzana elegancja. Złodziejka w roli służącej.  

27-letnia, Czesława Figurska, mieszkańka osady Srock, w powiecie piotrkowskim przebywająca od kilku lat w Łodzi, była doskonałą służącą, przyczem nie mniej „doskonale" dbała o swe dobro, drogą nielegalnego zdobywania, t. j . przez kradzież własności swych chlebodawców. Ostatnio pracując w domu pewnego kupca przy ulicy Południowej, Figurska skradła wiele rzeczy wartości kilkuset złotych i zbiegła, mie pozostawiając po sobie żadnych śladów. Przez szereg tygodni ukrywała się przezornie, wreszcie nie mogąc żyć bez „towarzystwa" i zabaw pokazała się w Łodzi, elegancko ubrana. Wieść o pobycie Figurskiei przedostała się nie tylko do uszu jej znajomych, lecz także dotarła do władz bezpieczeństwa publicznego. Figurska nie pomyślała nawet o możliwości niebezpieczeństwa, gdy nagle wczoraj po południu aresztowano ją w pewnej cukierence-ogrodzie. Czesławę Figurska przesłano wraz z odpowiednim protokułem do dyspozycji władz sądowych.

Orędownik : ilustrowane pismo narodowe i katolickie : wydanie ł[ódzkie]. 1935-03-02 R. 65 nr 50

Kronika policyjna i sądowa

Oszust - marjawita. Na skutek interwencji zainteresowanych mieszkańców policja zatrzymała na terenie osady Srock marjawickiego kapłana, którym okazał się 25-letni Henryk Laska, rodem z Łodzi. Laska podawał się za kapłana, nie wyjaśniając jednak że jest marjawitą. Wieśniacy przyjmowali go za katolickiego księdza i kupowali broszurki religijnej treści. wydawnictwa marjawickiego tembardziej. że sprzedający wyjaśniał, że dochód przeznaczony jest na cele kościelne. Po stwierdzeniu oszustwa Laskę zatrzymano do dyspozycji władz sądowych. 

Głos Trybunalski : niezależny organ polityczny. 1937-04-17 R. 14 nr 95

Krwawa bójka  o tenutę dzierżawną

W dniu onegdajszym na polach wsi Srock Rządowy gm. Podolin. rozegrała się krwawa bójka na tle należności za dzierżawę gruntu pomiędzy mieszkańcami tej wioski, mianowicie Józefą Stefańską z jednej i Janem Fartalem z drugiej strony W wyniku rozprawy Stefańska doznała złamania kości promieniowej lewej ręki i została przewieziona do szpitala św. Trójcy w Piotrkowie, zaś sprawcą zainteresowała się policja.

Katastrofa samochodowa pod Piotrkowem Woźnica i koń-poturbowani

Na szosie Łódź -- Piotrków "i odległości 1 km. od wsi Srock. gm. Podolin, samochód ciężarowy Nr. LD 85.966, prowadzony przez szofera Józefa Matyszczyka z Kielc, ul. Urzędowa 10), przy wymijaniu wozu wpadł na jadącą w przeciwnym kierunku furmankę Dawida Millera z Piotrkowa (ul. Oddzielna 14), który wiózł do Łodzi szkło taflowe. 

W wyniku zderzenia woźnica i koń odnieśli poważne uszkodzenia ciała, zaś samochód uległ zniszczeniu do tego stopnia, że nie nadaje się do użytku. Wóz zaś ma tylko złamany dyszel.  

Srock – wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie piotrkowskim, w gminie Moszczenica. Do 1953 roku miejscowość była siedzibą gminy Podolin, a w latach 1953–1954 gminy Srocko. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa piotrkowskiego. Wikipedia

czwartek, 26 marca 2026

Feliks Niebelski - 18 LWOWSKI BAON STRZELCÓW - Krzyż Monte Cassino - Włochy - Wola Rakowa - 1945 - cz.2

 

Wracając do postaci mieszkańca gminy Brójce, dokładnie Woli Rakowej, plutonowego Feliksa Niebelskiego, zamieszczam informacje o historii Krzyża Monte Cassino. Ufundował go Naczelny Wódz - Generał Broni Sosnkowski pisząc: Celem upamiętnienia czynów oręża polskiego, dokonanych przez żołnierzy 2 Korpusu na ziemi włoskiej, ukoronowanych zdobyciem Monte Cassino - ustanawiam "KRZYŻ PAMIĄTKOWY MONTE CASSINO", dla wszystkich uczestników tych walk.




LISTA III - UPRAWNIENI (POLEGLI i ZMARLI Z RAN).

Lp.

Stopień

Nazwisko i imię

Roczn. i Nr. ewid.

Data śmierci

Miejsce śmierci

Nr. legit. Krzyża

Uwagi

 454

 plut.

 Niebolski (Niebielski) Feliks

1912/29 

15.III.1945 

 Włochy

19660 

 



Źródło: Krzyż Monte Cassino
http://krzyz montecassino.eu

Feliks Niebelski - 18 LWOWSKI BAON STRZELCÓW - Włochy - Wola Rakowa - 1945

Jak z "rogu obfitości" otrzymuję wspaniałe materiały dotyczące bohaterstwa naszych mieszkańców z gminy Brójce. Marek Pietrzko, wspaniały archiwista przysłał mi dokumenty dwóch mieszkańców odznaczonych Krzyżami Virtuti Militari za udział i rany w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Są to Józef Pabiś z Wandalina i Władysław Klima z Pałczewa. Także od Marka niedawno otrzymałem skany dokumentów dotyczących Juliana Mazaraki. Związany przez długie lata z Brójcami był uczestnikiem Powstania Listopadowego, ranny w bitwie pod Stoczkiem i odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari.

Wczoraj otrzymałem od Pani Justyny Jurgi - Maszczyk, szefowej GOK w Brójcach skany dokumentów dotyczących następnego bohatera naszej gminy: plutonowego Feliksa Niebelskiego, mieszkańca Woli Rakowej, odznaczonego Krzyżem Walecznych i Pamiątkowym Krzyżem Monte Cassino. Niestety, poległ on na Polu Chwały 15 marca 1945 roku na terenie Włoch. Bardzo dziękuję Pani Justynie.

Myślę, że jest więcej osób, które bohatersko przelewały krew za naszą Ojczyznę, wieją dobre wiatry, liczę, że będę miał okazję zamieszczać więcej podobny materiałów.

Pan Jan Ambroziak przesłał na adres Urzędu Gminy Brójce informację:

Szanowni Państwo, załączam trzy dokumenty dotyczące plutonowego Feliksa Niebelskiego z 18 Lwowskiego Baonu Strzelców, 5 Kresowej Dywizji Piechoty, urodzonego w Woli Rakowej. Nie wiem czy postać tego żołnierza jest znana, ale jeśli nie, to może warto ją przypomnieć w rejonie, w którym się urodził. Poza Krzyżem Walecznych otrzymał Krzyż Pamiątkowy Monte Cassino. Obecnie Feliks Niebelski jest pochowany na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bolonii. Postaram się zrobić zdjęcie, przy mojej najbliższej wizycie, jeśli będzie taka potrzeba.

Z pozdrowieniami

Jan Ambroziak

Naczelnik Wydziału

Wydział ds. Miejsc Pamięci Narodowej za Granicą

Departament Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Miejsc Pamięci.



18 LWOWSKI BAON STRZELCÓW                                       M. p. dnia 17 maj 1945 r.

L. dz. 775/45

Ś.p. plut. NIEBELSKI FELIKS-                          SZEF DUSZPASTERSTWA KATOLICKIEGO

                                                                              5. KRESOWEJ DYWIZJI PIECHOTY

                                                                                    w miejscu postoju

                                                                                    ------------------------

       Na drugostronne podaje, że na podstawie meldunku dowódcy 4 komp. 18 L.B.S. z dnia 25.III.45 r. zostało ogłoszone w Rozk. dz. 18 L.B.S. Nr. 69: " w dniu 25.III.45 r. na terenie Włoch na odcinku nad rzeką SENIO w kierunku północnym od m. FAENZA poległ na Polu Chwały plut. NIEBELSKI Feliks r. 1912/29/III".

Na tej podstawie został przeprowadzony wpis w zeszycie ewidencyjnym w/w.

Równocześnie wyjaśniam, że ś.p. plut. Niebielski Feliks zginął wskutek wybuchu miny i śmierć nastąpiłą natychmiast.

                                                                                       wz. DOWÓDCA BAONU

                                                                                            Pawulski Tadeusz

                                                                                                     kpt.


                                                             WYCIĄG EWIDENCYJNY
dotyczący plutonowego Niebelskiego Feliksa, ur. 29.III.1912 , imiona rodziców Jan i Anna, narodowość polska, wyznanie rzymsko-katolickie, wykształcenie cywilne - 5 klas szkoły powszechnej.Zawód cywilny - robotnik.
Przebieg służby wojskowej:
8.IX.41   - przydzielony do 6 komp. 18 pp.
1.I.42      - awansowany do stopnia plutonowego Rp. 93/42
27.X.42   - przeniesiony do 4 komp. 18 BS. Rb. 227/42
12.VI.43  - zweryfik, w stopniu kaprala rez. Rb. 153/43, od 14.VII - 21.VII. 44 dowodził plutonem Rb.                     133/44.
6.VIII. 44 - odznaczony Krzyżem W. poraz pierwszy Rb. 147/44, odznaczony Krzyżem Pam. Monte                         Cassino Rb. 46/45.
25.III.45   - poległ na Polu Chwały Rb. 69/45,
Inne dane:
Inf. dość duża
Dyscyplina i wyszkolenie bardzo dobre.
Lojaln. służba: bez zarzutu.
Zalety, wady: w polu odważny, chętny, dobry d-ca drużyny.
Ogólnie: b.dobry.



                                                               METRYKA ZGONU
Niebelski Feliks, Nr. ewid: 29/III. Przydz. 18 Baon Strzelców. Stopień: plutonowy. Wyznanie: rzym. - katolickie. Żonaty. Zawód cywilny: robotnik nie kwalifikowany. Data urodzenia: 15 stycznia 1912, miejsce urodzenia: Wola Rakowa, pow. i woj. Łódź. Rodzice zmarłego: Jan i Anna z d. Garnys. Imię i nazwisko panieńskie żony: Stanisława, miejsce jej zamieszkania: Leśne Odpadki, pow. i woj. Łódź.
Data zgonu: 25 marca 1945. Miejsce zgonu: nad rzeką Senio, region Fauenza Włochy. Data pogrzebu 26.III.45. Miejsce i numer grobu: Fauenza cm. cywilny. Dr.Pol.Rz.C. .. 7. Przyczyna zgonu: poległ na polu chwały. Kś. kapl. asystujący przy pogrz.: ks. kpl. Miszkuska Henryk.



środa, 25 marca 2026

Będków - Łoziński - Katalog Zabytków Sztuki w Polsce

 

Źródło: Łoziński, Jerzy Z. - Katalog Zabytków Sztuki w Polsce, t. 2: woj. łódzkie

BĘDKÓW OSADA.

Wzmiankowana w. XII. w 1.poł.w. XV miasteczko, założone przez Piotra, Franciszka i Mikołaja Spinków, otrzymuje od Kazimierza Jagiellończyka 1448 przywileje lokacyjne. Zamienione na osadę 1869. Położone nad Wolbórką. Zawdzięcza swój rozwój usytuowaniu w rozwidleniu dróg z Piotrkowa do Brzezin i Ujazdu, wytyczonych traktami: dawniejszym ze Śląska przez Piotrków na Ruś Czerwoną i późniejszym zw. Pruskim z Węgier do Gdańska. Na śladzie dawnej owalnicy wzdłuż osi wsch.-zach. Zestawami od pn.-wsch. Z dwoma rynkami na wsch. Od kościoła, mniejszym nie regularnym i większym kwadratowym, utworzonym zapewne dzięki nowszej zabudowie z pierwotnego, wy­dłużonego prostokątnego rynku. Droga do Ujazdu z wsch. narożnika większego rynku, do Piotrkowa i Brzezin poza osadą, na zach. Od kościoła.

KOŚCIÓŁ PAR.  p.w. Narodzenia N.P. Marii (fig.108). Zbudowany z fundacji Spinków 1462. Przebudowywany głównie w. XVIII, z wystawieniem kaplicy P. Jezusa, zamianą zawalonych sklepień na sufity, wybiciem arkad z pomieszczeń pd. Na nawę, zniesieniem pierwotnie istniejącego pod sklepieniem kaplicy św. Anny balkonu oraz przedłu­żeniem kruchty zach. Restaurowany w. XIX i XX. Ogrodzenie ko­ścielne murowane po 1783 z czterema wysokimi obeliskami i trzema  bramkami wejściowymi. Kościół gotycki. Orientowany. Murowany z cegły z użyciem zendrówki oraz do dekoracji cegły formowanej i różnobarwnej, glazurowanej. Jednonawowy, z węższym  i niższym,  krótkim prezbiterium, zamkniętym wielobocznie. Przy prezbiterium od pn. zakrystia, od pd. Mniejszy skarbczyk. Przy nawie od pd. kaplica św. Anny, przy niej wysokie pomieszczenie, dawniejsza kruchta; od pn. kaplica P. Jezusa 2.poł.w. XVIII; od zach. wysoka, smukła kwa­dratowa wieża, zapewne przerabiana, zwieńczona barokowym hełmem, przy niej od zach. kruchta, przedłużona w. XVIII, restaurowana 1914. Wnętrze na kryte sufitem w. XVIII, z wyjątkiem kaplicy św. Anny z zachowanym sklepieniem gwiaździstym oraz kaplicy P. Jezusa z nieregularnym sklepieniem kolebkowym z lunetami. Tęcza ostrołukowa. Kaplica św. Anny oraz pomieszczenie pd. Otwarte na nawę arkadami. Zewnątrz ściany oszkarpowane. Okna w większości przerobione, niektóre dołem zamurowane. We wsch. Ścianie kaplicy św. Anny zamu­rowany otwór okienny. Ściany wsch. prezbiterium, nawy i kaplicy św. Anny, zach. Nawy oraz pd. Pomieszczenia przy kaplicy zwieńczone  schodkowym szczytami (fig.109), zdobionym i płycinami i sterczynami; płyciny niektórych szczytów ujęte po bokach spiralnie skręconym laskowaniem z cegły formowanej, na szczycie pd. Przybudówki płyciny wykładane żółtą i zieloną glazurowaną cegłą w geometryczny wzór. Dachy dwuspadowe, nad kaplicą św. Anny, zakrystią oraz skarbczykiem pulpitowe. Dwa portale: wejściowy w kruchcie zach. 208 z herbem Prus II i Pilawa oraz z prezbiterium do zakrystii (fig.208), o wykrojach późnogotyckich 2. poł. w. XV. W ścianie zewnętrznej pomieszczenia pd. zamurowany ostrołukowy otwór wejściowy, nad nim 441 tablica fundacyjna (fig. 441) Piotra, Franciszka i Mikołaja Spinków z herbami Habdank,  Prus II i Jastrzębie coraz datą budowy kościoła 1462.—Ołtarz główny późnobarokowy, zapewne koniec w. XVIII, z rzeźbami śś. Jana Nepomucena i Jana Kantego oraz  obrazami Matki Boskiej z Dzieciątkiem w. XVI/XVII w sukienkach barokowych w. XVIII oraz śś. Piotra  i Pawła w. XVIII, przemalowanymi. Dwa ołtarze boczne późnobarokowe, zapewne koniec w. XVIII z krucy­fiksem i   rzeźbami Matki Boskiej  Bolesnej i św. Jana, barokowymi, 2. poł. w. XVIII oraz obrazami św. Anny Samotrzeć w. XVII, przema­lowanymi Wniebowzięcia N.P. Marii 2. poł. w. XVIII. Ambona i chór muzyczny klasycyzujące, koniec w. XVIII. Ołtarzyk św. Mikołaja Cudotwórcy w typie ikony w rokokowej ramie, 2. poł. w. XVIII. Tron biskupi żelazny z herbem Sulima, rokokowy, 2. poł. w. XVIII. Portret trumienny nieznanego szlachcica (zm.170.) pocz. w. XVIII. Krucyfiks późnobarokowy 2. poł. w. XVIII. Feretron z figurą św. Józefa z Dzie­ciątkiem o charakterze barokowym, 1.poł. w. XIX. Tablica nagrobna Zofii Spinkównej (zm.1574) z herbami Prus II, Jastrzębiec, Dębno i Poraj. Epitafia: Jana Szyllera (zm.1808) i jego córki Anieli Pawłow­skiej (zm.1816) z dwiema płasko rzeźbionymi głowami w medalionach oraz splecionymi wężami, empirowe; Wincentego Pawłowskiego (zm.1806) z płasko rzeźbionymi głowami kobiety i dziecka, empirowe; Jana Basińskiego (zm.1823). Dwie monstrancje: wieżyczkowa w. XVI/XVII  oraz z datą 1618. Dwa duże świeczniki drewniane, klasycystyczne, koniec w. XVIII. Tkanina jedwabna, haftowana ze św. Antonim Pu­stelnikiem, herbem Jelita oraz napisem i datą 1753.

DZWONNICA. Murowana po 1783, klasycystyczna. Ośmioboczna, dwukondygnacjowa, nakryta  dachem stożkowym. Z czte­rema ostrołukowym i otworami dzwonowymi, prostokątnym wej­ściem oraz trzema analogicznymi wnękami. Zwieńczona gzymsem kroksztynkowym.

STARY DOM nr 53. Z 1.poł. w. XIX. Drewniany, konstrukcji zrębowej. Na rzucie wydłużonego prostokąta. Na osi sień z ceglanym sklepieniem kolebkowym, wzmacniającym znajdujące się ponad nim przewody kominowe. Po dwa symetryczne pomieszczenia. Dach naczółkowy wsparty na silnie­ występujących rzeźbionych rysiach.szczenia.  Dach naczółkowy 

KAPLICZKA. Przy drodze do Łaznowa. Murowana w XVIII. Otwarta od frontu, zwieńczona  trójkątnym szczytem, po bokach pół-kolumny z obeliskami. Ołtarzyk z kolumnami.

FIGURA PRZYDROŻNA. Przy drodze z Będkowa do Ujazdu. W nowej kapliczce figura św. Antoniego Padewskiego o charakterze barokowym, ludowa.