Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rometsch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rometsch. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2023

Andrespol - Tragedia miłosna - Rozwój - 1930

     Posiedziałem dwa dni w wirtualnej bibliotece wyszukując materiałów o Andrespolu. Jest tego dużo, tematy obyczajowe, także ciekawe rzeczy na temat mojej ulubionej postaci Jana Kruse i Ceramiki. Każdego dnia po jednym artykule, zapraszam!


Rozwój. 1930-09-16 No 256

                                     TRAGEDJA MIŁOSNA W ANDRESPOLU
                      Ciężko ranił ukochaną poczem usiłował odebrać sobie życie.

    W niedzielę około godz. 1-ej wieczór, miejscowość Andrespol, położona w odległości 1 km. od Wiśniowej Góry i Andrzejowa była widownią krwawej tragedji miłosnej.
    We wsi Bukowina pow. brzezińskiego od kilkudziesięciu lat mieszka zamożny wieśniak Johan Rometsch z  żoną swą marta i jedynaczką 17-letnią Olgą.
    Młoda dziewczyna ze względu na swą urodę i stosunkową miętność, była celem zalotów młodzieży wiejskiej. Ze względu na młodociany wiek córki Rometschowie nie zezwolili jej na poślubienie ubogiego syna kolonisty tejże wsi 20-letniego Aleksandra Dreschka, który uzyskał wzajemność ich jedynaczki.
    Dreschke korzystając w niedzielę z nieobecności w domu Rometschów udał się do ich mieszkania i zaproponował swej ukochanej spacer do pobliskiego Andrespola.
 W drodze Dreschke zaproponował swojej ukochanej, aby wbrew woli rodziców uciekła z nim do Łodzi.
    Gdy Rometschówna nie dała się przekonać namowom Dreschkego, ten wydobył z kieszeni rewolwer i z odległości pół kroku oddał do swej narzeczonej trzy strzały. Raniona smiertelnie w okolicę serca Rometschówna padła na ziemię zalewając się krwią. Wówczas Dreschke strzelił do niej raz jeszcze raniąc ją w nogę. Wtedy Dreschke skierował lufę rewolweru w swą skroń.
    Strzały zaalarmowały okolicznych mieszkańców, którzy niezwłocznie powiadomili o strzelaninie posterunek policji.
    Lekarz stwierdził ciężką ranę postrzałową w okolicy serca u Olgi Rometsch, zaś u Aleksandra Dreschke bardzo ciężką ranę postrzałową prawej skroni. Ciężko rannych przewiozło pogotowie do Łodzi do szpitala im.Prezydenta Mościckiego.



wtorek, 24 sierpnia 2021

Bukowiec - Königsbach - Pożar - Ohmenzetter - Kühler - Wacker - Waler - Rozwój - 1906

 

Działo się w Bukowcu - Königsbach....

Rozwój. 1906-03-20 No 64




Pożar w okolicy. We wsi Bukowie, gm. Brójce, pow. łódzkiego wynikł pożar w nieruchomościach Jana Romeca (Rometz), Marcina Billera (Kühler) i Jakóba Walera. Spłonęły dwa domy mieszkalne, oraz zabudowania gospodarcze Romeca (Rometz) i Wakera (Wacker), nadto spichlerz, stanowiący własność Billera. Wymienione budynki ubezpieczone były w ubezpieczeniu gubernialnem na sumę 1000 rb. Z nieubezpieczonych zabudowań spłonęła, stodoła Jakóba Omencera (Ohmenzetter), oszacowana na 100 rb. Właściciele nieruchomości w nieubezpieczonych przedmiotach spalonych na 300 rb. 


Feuer in der Gegend. Im Dorf Bukowie (Bukowiec - Königsbach), Gemeinde Brójce, Landkreis Łódź, brach auf den Grundstücken von Jan Romec (Rometz), Marcin Biller (Kühler) und Jakóba Waler ein Feuer aus. Zwei Häuser und Nebengebäude von Romec (Rometz) und Wacker (Wacker) brannten ab, ebenso ein Getreidespeicher von Biller. Die genannten Gebäude waren in der staatlichen Versicherung in Höhe von 1000 rb versichert. Von den nicht versicherten Gebäuden brannte die Scheune von Jakub Omencer (Ohmenzetter) ab, deren Wert auf 100 Rubel geschätzt wird. Eigentümer von unversicherten Gegenständen verbrannten für 300 rb. 

niedziela, 17 czerwca 2018

Bukowiec, ul.Rokicińska - Königsbach - Rodzina Kühler - Rodzina Enge - Rodzina Rometsch - cz.4

           Dwa ciekawe zdjęcia z z archiwum Ericha Kühlera. Pierwsze z nich pochodzi z początku lat czterdziestych ubiegłego wieku. Nie pamiętam tego budynku z lat dziewięćdziesiątych, wprowadziłem się do Bukowca dużo później. W mojej pamięci pozostanie ruina, którą zajmowali miejscowi piwosze..  Prywatna masarnia, która całkiem dobrze prosperowała przez lata, zatrudniała miejscowych mieszkańców, z nieznanych powodów splajtowała... Drewniany budynek należący dawnej do rodziny Enge, był przeznaczony na pomieszczenia biurowe i sklep masarni. Przez ostatnie lata ten budynek pozbawiony (rozkradzionych) wszystkich elementów metalowych, kabli elektrycznych, armatury sanitarnej, następnie okien i drzwi zaczął niszczeć. Zawalił się w dużej części dach, ruina była niebezpieczna dla przypadkowych przechodniów. Budynek rozebrano 3 lata temu, był on częścią kompleksu budynków miejscowej masarni. Nie można było pociągnąć do odpowiedzialności byłych właścicieli, gmina nie może rozebrać reszty ruin. Suma sumarum, widok który nie przynosi chwały naszemu sołectwu. Pomaga w małej części natura, która przy pomocy rosnącego dziko bzu i innych krzaków zasłania w części ten wstydliwy problem...



Mama  Ericha Kühlera, Emilja Kühler z jego siostrą na ręku. W oknie stoi pani Enge. Z lewej strony stoją: Erich i jego brat Horst.

 Dom rodziny Enge w roku 1991 (kadr z filmu Ericha Kühlera). Bukowiec, skrzyżowanie ulic Rokicińskiej i Górnej.


Piękne zdjęcie z archiwum Ericha. Na zdjęciu od lewej ciocia z Arno, babcia Emilie z Erichem, mama z wujkiem Karlem Rometschem.