Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hannover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hannover. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lutego 2019

Weg und Ziel - Pastor Leupold - Hannover - Sympozjum "Cmentarze, milczący świadkowie historii." - Łódź

   W dniu dzisiejszym otrzymałem wiadomość e-mailową od bardzo dobrego znajomego Pastora Georga Leupolda z Wolsburga. Jak zwykle bardzo serdeczne życzenia, także nowy numer czasopisma "Weg und Ziel" - Nr. 02/03 - Ferbruar/März 2019.
   W numerze spora niespodzianka, artykuł Albrechta Grözinger (którego miałem przyjemność spotkać podczas jego wizyty w Borowej w ubiegłym roku) na temat Sympozjum "Cmentarze, milczący świadkowie historii. Edycja druga" w Łodzi 17.11.2019 roku w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.
   Tłumaczenie, które zamieszczam poniżej nie jest perfekcyjne, jednak pokazuje sens całego materiału. Fajnie, że w Niemczech zainteresowano się tym ważnym tematem, jakim jest przywracanie godności spoczywającym ludziom na cmentarzach ewangelickich w Polsce.
    Weg und Ziel w większości na swoich łamach zamieszcza materiał poświęcony centralnej Polsce. W następnej części zamieszczę cały numer tego czasopisma. Serdecznie dziękuję Goergowi za ten materiał!





    W Łodzi po raz drugi odbyła się konferencja na temat cmentarzy protestanckich zorganizowana przez nieformalną grupę REM i Centrum Dialogowe im. Marka Edelmanna.Prelegenci pochodzili z różnych organizacji z całej Polski. Różnorodność tematów przełamała oryginalne ramy, ponieważ przedstawiciele Lubelskiego stowarzyszenia "Fontanna Pamięci" Teresa Klimowicz, Jan Kutnik i Monika Tarajko zaprezentowali swój projekt na żydowskich cmentarzach wiejskich, a także Szymon Modrzejewski i Olga Solarz z kamieniarstwa "Magurycz" odrestaurowali cmentarze Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego w Beskidzie Niskim. Po powitaniu przez organizatorów, proboszcz parafii protestanckiej Marcin Undas ze Zgierza pod Łodzią przedstawił dawną i aktualną sytuację prawną cmentarzy protestanckich.
        Piotr Wypych z administracji Zespołu Nadpilicznańskiego Parku Krajobrazowego jednego z trzech w województwie łódzkim przedstawił następnie niektóre z cmentarzy protestanckich na terenach parków, a także działania podjęte w celu przypomnienia o ich istnieniu. Pan Wypych odniósł się do flory, na podstawie której można rozpoznać w lesie cmentarze i ich granice. Oprócz typowych cmentarzy protestanckich, istnieją obszary wśród trzech parków krajobrazowych, gdzie znajdują się także cmentarze wojskowe z I wojny światowej.
     Cezary Pawlak, prezes Towarzystwa Opieki nad Starym Cmentarzem przy ulicy
Ogrodowej w Łodzi, opisał osobliwości tego miejskiego cmentarza z działem 
protestanckim, prawosławnym i katolickim, a także działalnością społeczeństwa.
     Monika Cepil z Uniwersytetu Łódzkiego wykorzystała fragmenty mapy z Królestwa 
Polskiego do pokazania specyfiki wybranych cmentarzy w centralnej Polsce
     Maciej Błachowicz z Wydziału Poznańskiego Uniwersytetu w Poznaniu relacjonował
na cmentarzu luterańskim w Kaliszu Rogatce, a także Małgorzata Fabiszak i Anna 
Weronika Brzezińska z tej samej uczelni o kulturze społecznej pamięci w ogóle, 
a na cmentarzach poznańskich w szczególności z województwa wielkopolskiego 
(Wielkopolska),które zostały przekształcone w parki.
     Joanna Wałkowska z Poznańskiego Towarzystwa Rewitalizacji Starożytnych 
Cmentarzy "Koimation" wykazała różne interpretacje symboli nagrobnych.
     Konin w Wielkopolsce był dwukrotnie reprezentowany przez proboszcza 
protestanckiego Waldemara Wunsza, a także Damiana Kruczkowskiego z "Wielkopolskiego
Stowarzyszenia na rzecz Pamięci Frydhof". 
     Waldemar Wunsz był bardzo imponujący w wyrażaniu nakładania się i różnicowania 
narodowości i religii, kwestionowaniu ogólnych stereotypów i dostarczaniu przykładów.
     Michał P. Wiśniewski relacjonował z Województwa Pomorsko-Kujawskiego 
stowarzyszenia Toruńskiego Lapidarium: "Zapomniane cmentarze na Pomorzu i Kujawach"
o działalności tego stowarzyszenia.
    Marta Małkus, dyrektor Zespołu Muzeum Ziemi Wschowskiej we Wschowie 
w województwie Lubuskim, poinformowała o planach, o ulicznym Starym Cmentarzu 
z Korzuchowa (Freystadt) na Śląsku nad Beuthen Oder(Bytom Odrzański), 
Schlichtingsheim (Szlichtyngowa), Miasteczko Fraustadt(Wschowa), Lissa (Leszno), 
aby stworzyć Schmiegel (Śmigiel), które również mają charakter transgraniczny 
do Halle / S. może zostać przedłużony.
Przedstawiła także imponujący cmentarz ewangelicki we WschowejFraustädter z 1609 r., 
oraz dźwiękową interpretację jego symboli grobowych. Z województwa warmińsko-
mazurskiego seminarium wzbogaciło się o kontrybucje Wiktora Knercera z Fundacji 
Borussia w Olsztynie na cmentarze ewangelickie na Mazurach oraz Annę Majewską 
z Uniwersytetu Łódzkiego na cmentarzach protestanckich w opuszczonych wioskach na 
Mazurach.
    Prywatny właściciel terenów cmentarza ewangelickiego w Gostkowie w województwie 
dolnośląskim poinformował o jej staraniach o uczynienie tego miejsca godnym pomnikiem 
zmarłych.
    Jako gość specjalny Maciej Lipiński z Fundacji "Kamienie Niepamięci" udzielał 
praktycznych wskazówek na temat postępowania z władzami i nawiązywał do swoich 
doświadczeń z Rzecznikiem Praw Obywatelskich RP.
    Konferencja była okazją do wymiany doświadczeń i zapoznania się z często 
nieobowiązkową pracą wielu zainteresowanych osób z całej Polski. Istnieje nadzieja,
że ​​uczestnicy będą ściślej współpracować i ostatecznie zinstytucjonalizować.
    Bardzo imponujące jest zaangażowanie, z jakim często młodzi ludzie radzą sobie 
z historią ich rodzinnego regionu, którego historii nie można było zobaczyć bez 
takich działań,a które następnie zostałyby zapomniane.
 
                                             Albrecht Grözinger, Lodz 
 
 


środa, 5 grudnia 2018

Cmentarz ewangelicki - Teofilów - Łódź - Plac zabaw - Gazeta Wyborcza

    Dla mnie to nie jest niespodzianka..., Miasto Łódź chce pobudować plac zabaw na cmentarzu ewangelickim! Co prawda nigdy nie byłem osobiście na terenie tego cmentarza, jednak sporo o nim słyszałem. Wiedziałem, ze pojedyńcze osoby są skazane na porażkę, nie są w stanie walczyć o godność cmentarza. Zupełny brak zainteresowania władz tematem cmentarzy ewangelickich nie jest tajemnicą, ważnym jest także, że większość z nich nie ma ustalonych praw własnościowych. Przy jakichkolwiek próbach wolontariuszy, słyszy się odpowiedź, że oni nic nie mogą, bo nie są właścicielami terenu....
    Gdyby nie wolontariusze, którzy bronią  niekiedy w pojedynkę "swoich" cmentarzy, wiele z nich zniknęłoby fizycznie, nie byłoby śladu... tak stało się z cmentarzem ewangelickim w Andrespolu przy ulicy Krótkiej. Obecnie na tym miejscu stoją domy jednorodzinne, dzieci bawią się w ogródkach, starsi grilują..
    "Mój" cmentarz w Bukowcu też miał amatorów, propozycje sprzedaży prywatnym użytkownikom pod budownictwo indywidualne.
    Być może włożę kij w mrowisko, podając przykład 2 cmentarzy ewangelickich ( w Linden** i na Marienstrasse*) w Hanowerze*, gdzie na ich terenie znajdują się place zabaw... Odwiedzam te przepiękne cmentarze co roku, muszę przyznać, że nie przeszkadza mi to połączenie. Jednak..., władze miasta podeszły to tematu inaczej. Dbają o te cmentarze, renowacja pomników, alejki, porządki, w miejscu gdzie znajduje się plac zabaw, ekshumowano wcześniej zmarłych. To miejsce odwiedza bardzo dużo ludzi, są ławeczki, jest bezpiecznie, można było pogodzić miejsce spoczynku z miejsce wypoczynku!



                             Teren cmentarza ewangelickiego w Linden - Hanower.

Gdyby władze Łodzi podchodziły do tematu po ludzku, można pogodzić się z podobnymi sytuacjami. Teren cmentarza ewangelickiego na Teofilowie może służyć jako: zabytkowy cmentarz (w tym tablice informacyjne), park i plac zabaw... Wiele z prawie 200 cmentarzy ewangelickich na terenie województwa łódzkiego może pełnić taką funkcję, niż stać zarośnięte, zniszczone i być miejscem libacji ...Tylko, że do "tanga trzeba dwojga".....


* - Historia nieznana: Hannover - Cmentarz ewangelicki - Parkowy ...






** -

Historia nieznana: Hannover - Linden - Cmentarz ewangelicki - Park


historia-nieznana.blogspot.com/2016/11/hannover-linden-cmentarz-ewangelicki.html

Zapraszam do przeczytania całego artykułu pana Pawła Rutkiewicza w gazecie Wyborczej w dniu 5.12.2018 roku.

Groby wciąż są pod ziemią. Na dawnym cmentarzu powstaje plac zabaw

 

 


lodz.wyborcza.pl/.../7,35136,24241989,plac-zabaw-na-cmentarzu-okazuje-sie-ze-w-lod...



     Groby wciąż są pod ziemią. Na dawnym

            cmentarzu powstaje plac zabaw

  W ramach budżetu obywatelskiego na Teofilowie powstaje plac zabaw. Okazuje się, że w miejscu cmentarza ewangelickiego. Radny wiedział - nie powiedział. Proponuje pomnik, ale łódzcy protestanci woleliby ekshumację.





Idę w dół ulicą Banachiewicza, od strony ulicy Wici. Na wysokości numeru 40 zagaduję losowego przechodnia. Na osiedlu mieszka od drugiej połowy lat osiemdziesiątych, kiedy je ukończono. Pytam o nieistniejący cmentarz przy skrzyżowaniu z ul. Rojną. – Tak, był. Tam, gdzie teraz budują plac zabaw – odpowiada przechodzień.
Gdy po stanie wojennym rozpoczynano budowę osiedla, ponoć stały tam jeszcze nagrobki. – Ale na te groby i tak nikt nie przychodził – bagatelizuje sprawę rozmówca, po czym dodaje: - Ja bym wokół tego szumu nie robił. Pan to rozdmucha i placu zabaw nie będzie.

Odnowa Teofilowa

Plac zabaw na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego powstaje w ramach projektu „Odnowa Teofilowa” realizowanego w ramach budżetu obywatelskiego. Utworzenie placu zabaw to element aranżacji zaniedbanego skweru, który obecnie znajduje się u zbiegu ulic Banachiewicza, Rojnej i Wici.
– Niestety, w aktualnym stanie skwer służy tylko konsumpcji alkoholu, w jaki miejscowi pijacy zaopatrują się w okolicznym supermarkecie
– mówi Sebastian Krajda, autor projektu w budżecie obywatelskim.
Czy przed złożeniem wniosku Krajda nie wiedział, że w tym miejscu był kiedyś cmentarz? Odpowiada, że słyszał takie opowieści, ale myślał, że to miejska legenda. Zresztą akceptacja wniosku przez biuro ds. partycypacji społecznej Urzędu Miasta Łodzi rozwiała wszelkie wątpliwości.
Agnieszka Rutkowska z biura prasowego UMŁ wyjaśnia, że „zarówno w Wydziale Gospodarki Komunalnej, jak i u Miejskiego Konserwatora Zabytków na wskazanym terenie nie figuruje cmentarz”.
TOMASZ STAŃCZAK
O tym, że cmentarz tam nie tylko był, ale wciąż jest, zapewnia jednak Szczepan Malicki, dziś mieszkaniec osiedla, a w czasie jego budowy społeczny przewodniczący rady. Projekt zakładał wyrównanie placu, ale nikt nie wyjaśnił, co zrobić z grobami, które wciąż się na nim znajdowały.
- Kontaktowaliśmy się z parafią i z urzędem, ale nikt nie dał nam wskazówek. W końcu nie dało się dłużej czekać. Nagrobki rozebrano, a ich resztki zakopano pod ziemią – mówi.
- A ekshumacja? – dopytuję.
- Wtedy na pewno jej nie było – odpowiada.

Zadecydowali mieszkańcy

Malicki nie pamięta dokładnego roku, ale pozostałości dawnego cmentarza zrównano z ziemią mniej więcej w połowie lat osiemdziesiątych. Cmentarz założono natomiast w wieku dziewiętnastym, na potrzeby wsi Grabieniec (dziś osiedla Łodzi) i działał do roku 1945, kiedy państwo przejęło nieruchomości kościołów ewangelickich.
Ani Urząd Miasta Łodzi, ani parafia ewangelicko-augsburska w Łodzi nie dysponują jednak informacjami, które pozwoliłyby stwierdzić, czy wówczas lub później w okresie PRL dokonano na cmentarzu ekshumacji. Rutkowska wyjaśnia jednak, że teraz, kiedy miejscy urzędnicy są już sytuacji świadomi, Wydział Gospodarki Komunalnej UMŁ postara się o jakąś formę „upamiętnienia”.

O tym, że pod planowanym placem zabaw znajduje się stary ewangelicki cmentarz, wiedział za to radny Mateusz Walasek, który sam również jest mieszkańcem dawnego osiedla Rojna Południe. Skoro wiedział, to dlaczego nie reagował?
– Mieszkańcy zadecydowali, że chcą tam placu zabaw. Na tym polega demokracja, że mieszkańcy decydują – odpowiada Walasek. Na pytanie, czy nie uważa za niestosowne budowanie placu zabaw na terenie dawnego cmentarza, radny odpowiada, że bardziej niestosowne jest to, jak teren wygląda obecnie.
– Dlaczego ci, którzy teraz wnoszą skargi do magistratu, nie protestowali wtedy, kiedy projekt zgłoszono do budżetu obywatelskiego? – pyta Walasek.
Walasek, podobnie jak UMŁ, chciałby jakiejś formy upamiętnienia cmentarza obok placu zabaw. Nie wiadomo, czy byłaby to tablica, czy kamień. Nic przeciwko temu nie ma też Krajda (autor wniosku do BO).

Plac zabaw z tablicą cmentarną?

Zwolennikami tego pomysłu niekoniecznie są jednak łódzcy ewangelicy. – Plac zabaw z kamieniem informującym o dawnym cmentarzu? Brzmi to trochę dziwnie – stwierdza Andrzej Grzegorczyk z parafii ewangelicko-augsburskiej w Łodzi.
Parafia nie zajęła jeszcze oficjalnego stanowiska, ale zapytani przeze mnie o zdanie ewangelicy nie odczuwają potrzeby ustawiania w miejscu starego cmentarza tablicy, bo tablica upamiętniająca wszystkie cmentarze ewangelickie jest już na Starym Cmentarzu przy ulicy Ogrodowej. Według Grzegorzyka należałoby jednak pomyśleć o ekshumacji.
- Jak nie wiadomo, czy była ekshumacja, to nie wiadomo, czy jest cmentarz – uważa mecenas Piotr Paduszyński, łódzki prawnik, i dodaje:
- Z jednej strony jest to dość makabryczne, jeśli mamy plac zabaw, pod którym znajdują się groby. Z drugiej strony jest przecież następstwo pokoleń.

     

sobota, 1 grudnia 2018

Album rodzinny - Zdjęcia na kartonie - Dzieci - Kobiety - Żołnierz - Niemcy - XIX-XX wiek

   Jeden z kilku albumów ze zdjęciami, nie mogłem się oprzeć jego piękności i minionych czasów, które niepowrotnie odeszły.. Kupiłem dawno temu, teraz być może zastanowiłbym się przy ponownym zakupie. Pochodzi z okolic Hannoveru i Hildesheim, sporo zdjęć jest ręcznie opisanych, z przełomu wieków. Zamieszczam te zdjęcia, bo pokazują one piękno utrwalone na kartonowych zdjęciach. Nie wszystkie zdjęcia zeskanowałem, dodam, że sam album jest piękny, ma złocone boki, metalowy kwiatowy ornament, brakuje grzbietu, jednak po tylu latach nie ma się czemu dziwić. Zapraszam w fotograficzną podróż z przed dobrych 100 lat!



Środkowe zdjęcie przedstawia chłopca Irmther Jobst w 1908 roku, zdjęcia po bokach przedstawiają tą samo osobę kilka lat wcześniej.









poniedziałek, 21 listopada 2016

Hannover - Linden - Cmentarz ewangelicki - Park

Podczas mojej wizyty w Hannoverze, nie omieszkałem odwiedzić pięknego cmentarza-parku w hannoverskiej dzielnicy Linden. Nekropolia ta powstała w 1862 roku jako ewangelicko-luterańska gmina, przy kościele Św. Marcina. Nie będę zagłębiał się na dłuższym opisywaniu historii tego cmentarza, możecie o tym poczytać dokładniej na Wikipedii. Ważniejsze dane: cmentarz zajmuje powierzchnię 60.000 metrów kwadratowych, 130 zachowanych nagrobków. Część cmentarza, podczas budowy (1960 rok) dużej, przelotowej ulicy Badenstedter Strasse została zabrana. Pięć lat później, miasto postanowiło zmienić ten cmentarz na otwarty park. Jeszcze do końca lat 90-tych XX wieku, odbywały się sporadyczne pochówki w kwaterach grobów rodzinnych.



Cmentarz zadbany, olbrzymia powierzchnia, sporo spacerujących ludzi, wczoraj spotkaliśmy dużą grupę przedszkolaków. Takie też było moje założenie, aby cmentarz w Bukowcu pełnił podobną funkcję..., czy to się uda, czy przy obecnym, negatywnym nastawieniu miejscowej części społeczeństwa, będzie to możliwe, poczekamy, zobaczymy...



 
Natura "zjada" nagrobki.

 

poniedziałek, 16 maja 2016

Hannover - Cmentarz ewangelicki - Parkowy cmentarz

Na terenie Niemiec jest dużo starych cmentarzy zmienionych w parki. Cmentarze na których od dawna nie było pochówków. Chcę zaprezentować jeden z nich, leżący w Hannoverze przy Marienstrasse. Cmentarz z połowy XVIII wieku, jest przykładem wspaniałego rękodzieła mistrzów kamieniarstwa. Miejsce na tym cmentarzu było zastrzeżone dla uprzywilejowanych członków rodzin urzędników, wojskowych wysokiej rangi, ministrów, profesorów, naukowców, członków Rady Miasta. Nie chcę opisywać historii tego cmentarza. Mnie interesuje, jak funkcjonuje jako cmentarz - park. Z tym były i są po części problemy. Stare piaskowce z których są wykonane groby i pomniki były narażone z powodu zanieczyszczenia powietrza, także spacerujące pieski niszczyły materiał znajdując w nagrobkach toaletę.... Niestety częste były akty wandalizmu. Powstały zrzeszenia, które dobrze oznakowały cały teren, kontrolują go, także znajdujący się w narożniku cmentarza plac zabaw dla dzieci, ogranicza częstsze wizyty trunkowiczów i wandali. Jednym słowem, jest co oglądać!

     Tablica informacyjna na cmentarzu, widoczne po prawej stronie znaki, w znacznym stopniu
     ograniczają zniszczenia i wandalizm.