Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bójka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bójka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 lutego 2024

Bójka - Łódź - Pałczew - Kalinów gm.Wiskitno - Dziennik Łódzki - 1928

 Pełnego nazwiska mieszkańca Pałczewa nie podaję.

Dziennik Łódzki. 1932-01-28 R. 2 nr 28




                               KRWAWE PORACHUNKI NA ULICY RZGOWSKIEJ.

                                        NIEFORTUNNY ŚWIADEK BÓJKI

Onegdajszego wieczoru ulica Rzgowska obok toru kolejowego była widownią krwawego zajścia, którego ofiarą padła niewinna osoba. Przebieg zajścia przedstawia się jak następuje: Około godziny 8 wieczór przed restauracją Jagury, przy ulicy Rzgowskiej, zajechał wóz wiejski, z którego wysiadło liczne towarzystwo, składające się z samych wieśniaków, przybyłych do Łodzi na targ. Wieśniacy udali się do wspomnianej restauracji, gdzie raczyli się obficie alkoholem.  Po pewnym czasie pomiędzy poszczególnymi wieśniakami powstała kłótnia. Właściciel restauracji widząc, iż zanosi się na większą, awanturę, przy pomocy służby zmusił wieśniaków do opuszczenia lokalu. Gdy wieśniacy znaleźli się na ulicy przed restauracją, powstała między nimi bójka. W pewnej chwili przechodnie zauważyli uciekającego uczestnika bójki, który trzymał w ręku orczyk. Kilku przechodniów poczęło uciekającego gonić i po krótkiej gonitwie zdołano go ująć. Na miejsce przybyła natychmiast policja z posterunku gminy Chojny oraz kilku funkcjonariuszów policyjnych z pobliskich komisarjatów. Na miejscu bójki ujrzano leżącego jakiegoś mężczyznę, przyzwoicie ubranego. Był on nieprzytomny i ociekał krwią. Zawezwano pogotowie. Lekarz stwierdził u ofiary pęknięcie czaszki i wstrząs mózgu. Mężczyznę owego przewieziono do szpitala św, Józefa. 

Policja zatrzymała jeszcze jednego osobnika, na którego padło podejrzenie uczestniczenia w ciężkiem poranieniu wspomnianego mężczyzny. Odprowadzeni na posterunek w Chojnach zatrzymanymi okazali się Józef Owczarek, zamieszkały we wsi Kalinów, gmina Wiskitno, oraz Antoni P., zamieszkały we wsi Pałczew, gmina Brójce. Badani przez policję Owczarek i P. oświadczyli, że w restauracji Jagury posprzeczali się z niejakim Gustawem Henichem, zamieszkałym we wsi Kalinów. W czasie bójki, która powstała przed restauracją Jagury Owczarek chwycił orczyk i miał zamiar uderzyć Henicha, który wedle ich zdania sprowokował zajście. Jednak z powodu ciemności panujących na ulicy zamiast uderzyć Henicha, zadał orczykiem kilka uderzeń w głowę jakiemuś obcemu mężczyźnie. Wdrożone śledztwo policyjne stwierdziło, że Owczarek, liczący 35 lat, oraz P., liczący lat 41, są handlarzami bydła. Utrzymywali oni stosunki handlowe z Henichem. Gustawa Henicha po okazaniu się, iż jest on zupełnie w tej sprawie niewinny zwolniono, zaś Owczarka i P. aresztowano i pod silną eskortą odstawiono do więzienia przy ulicy Kopernika do dyspozycji władz sądowo-śledczych. Jak się w ostatniej chwili dowiadujemy stan niewinnej ofiary, którą okazał się Kazimierz Sumera, lat 49, wdowiec, zam. we wsi Kalinów, gm. Wiskitno, jest beznadziejny, Lekarze zupełnie stracili nadzieję utrzymania go przy życiu,

piątek, 22 grudnia 2023

Gałkówek - Zabawa - Bójka - Sąd - Ilustrowana Republika - 1929

 

Działo się na terenie Gałkówka......

Ilustrowana Republika. 1929-12-28 R. 7 nr 355



     Zamieszkały w Gałkówku gospodarz Wawrzonek urządził u siebie w dniu 16 czerwca b. r. zabawę, na którą zaprosił, kilkunastu bliższych i dalszych sąsiadów. Około godziny 8 wieczorem, gdy goście bawili się w najlepsze, kilku pijanych osobników, którzy przybyli na zabawę nieproszeni, wszczęło awanturę, która w krótkim czasie zamieniła się w ogólną bójkę. Mącicielami zabawy, którzy wywołali zamieszanie byli: Stanisław S., Leon, Stefan W. i Edward R. Oburzeni do najwyższego stopnia goście wyrzucili intruzów z mieszkania. Wyrzuceni czuli się dotknięci na honorze i poprzysięgli zemstę. W tym celu przyczaili się oni w odległości pół kilometra od miejsca zabawy, postanawiając pobić każdego kto będzie wracał z zabawy łub szedł na nią. Około godz- 9 wieczorem ujrzeli oni dwóch młodych łudzi, Wacława Frydrycha i Jana Lisieckiego, udających się na zabawę do Wawrzonka. Przyczajeni pomiędzy zabudowaniami gospodarczemi awanturnicy wyskoczyli z ukrycia i z nożami w rękach rzucili się na obydwóch młodzieńców. Pierwszy cios nożem w nogę otrzymał Frydrych, przyczem ostrze noża złamało się i pozostało w nodze. Frydrych począł uciekać i wzywać pomocy, lecz po odbiegnięciu kilkunastu metrów, wskutek upływu krwi padł bez przytomności na ziemię. W tym czasie napastnicy dopadli Lisieckiego i zadali mu nożem cios w głowę, w okolicy ciemieniowej. Lisiecki, brocząc obficie krwią, padł bez przytomności na ziemię. Rozbestwieni napastnicy zadali mu jeszcze jeden cios nożem w plecy i przez dłuższy czas bili leżącego kijami. Przechodnie, którzy byli świadkami tej ohydnej sceny stanęli w obronie Lisieckiego, zawiadamiając jednocześnie posterunek policji w Gałkówku. Ciężko ranny Lisiecki został przewieziony do szpitala w Łodzi, gdzie dokonano trepanacji czaszki. Wskutek otrzymanych ran Lisiecki stracił częściowo dar swobodnego wysławiania się. Sprawcy napadu zostali aresztowani i w dniu wczorajszym zasiedli na ławie oskarżonych sądu okręgowego w Łodzi. Rozprawom przewodniczył w trybie postępowania uproszczonego sędzia Łoziński. Oskarżenie popierał prokurator Kowalski. Oskarżeni nie przyznali się do winy, jednakże została im ona udowodniona zeznaniami świadków. Sąd skazał 20-letniego Stanisława S. oraz 21-letniego Stefana W. po 1 roku i 6 miesięcy więzienia z pozbawieniem praw; 19-letniego Leona S. na 1 rok i 6 miesięcy zaś 20-letniego Edwarda R. na 8 miesięcy więzienia.

środa, 6 stycznia 2021

Echo - NIE BYŁO ZAJŚĆ W ANDRZEJOWIE! - Bójka - 1931

 Znalezione w: Echo z dnia 22 czerwca 1931roku!


          NIE BYŁO ZAJŚĆ W ANDRZEJOWIE!


                                     Bójka na pięści przed dworcem.


    Łódź, 22 czerwca 1931 roku. W związku z notatką, jaka się ukazała niedawno w jednym z pism łódzkich o „rzekomych zajściach w Andrzejowie”, dowiadujemy się, że w świetle przeprowadzonego przez władze dochodzenia sprawa ta przedstawia się jak następuje:

    Dnia 13 bm. przybył z Łodzi do stacji Andrzejów pociąg osobowy, z którego wysiadło ok. 30 pasażerów. Pasażerowie udali się z peronu na plac postoju resorek, wsiedli na 5 resorek i odjechali do Andrzejowa. Na placu pozostały 3 resorki.

    W owym czasie na plac postoju resorek wszedł z peronu stacyjnego niejaki Lipko Morgersztern, mieszkaniec Andrzejowa, znany w okolicy jako awanturnik i rozpoczął awanturę za znajdującymi się na placu w stanie podchmielonym Olczykiem Janem, mieszkańcem Bedonia i Sadowskim, mieszkańcem Andrzejowa. W wyniku tej awantury pomiędzy Morgerszternem a Olczykiem i Sadowskim powstała bójka na pięści.





    Kilku pasażerów znajdujących się przy kasie biletowej i werandzie stacyjnej, oczekujących na przybycie pociągu, wyszło na plac, lecz zobaczywszy awanturujących, cofnęło się z powrotem na peron. Wkrótce przybył pociąg, którym pasażerowie odjechali do Łodzi.

    Dochodzenie wykazało, że żaden z pasażerów przybyłych do Andrzejowa, jak i odjeżdżających do Łodzi przez awanturujących się nie był pobity. Nieprawdą jest również, że awanturnicy uzbrojeni byli w noże, kastety i pałki.

    Posterunek miejscowy o awanturze powiadomiony nie był i nie interweniował w tej sprawie. Winnym sporządzono protokół i skierowano sprawę do Sądu Grodzkiego w Łodzi za zakłócenia spokoju.




Andrzejów – dawna podłódzka wieś, obecnie osiedle administracyjne w południowo-wschodniej Łodzi, na terenie Widzewa. Znajduje się na obrzeżach miasta i od wschodu graniczy z gminą Andrespol. W Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z roku 1881 napisano: Wikipedia