środa, 8 kwietnia 2020

Wojsko Polskie - 2 Wojna Światowa? - Fotografia - Facebook - Komentarze

   Moc internetu, moc Facebooka!

    Kilka dni temu, dokładnie 6 kwietnia wstawiłem na stronie: UWIELBIAM STARE FOTOGRAFIE zdjęcie przedstawiające polskich żołnierzy. Nie jestem specjalistą w tym temacie, liczyłem, że oglądający pomogą w jego rozszyfrowaniu, dokładnym opisie. Proszę zobaczyć co się wydarzyło!
Za radą jednego z czytelników wstawiłem to samo zdjęcie na: 

Polski Wrzesień 1939.


I co się okazuję, na stronie nie związanej z wojskiem pojawia się 48 komentarzy, w tym 20 pisanych kobiecą ręką! SZOK!  Natomiast na profesjonalnej stronie zaledwie 9! Zażarta wymiana poglądów była dla mnie niespodzianką, choć spodziewałem się, ze zdjęcie może prowokować!
To nie pierwsze, czy też ostatnie z moich zdjęć wstawianych na Facebooku. Okazuje się, że tam są specjaliści, lepsi lub gorsi, ważne, ze jest zainteresowanie i dyskusja!

Treść nad zdjęciem:
 Jedno z wielu zdjęć w moich zbiorach, niestety nie mam pojęcia co przedstawia. Proszę o pomoc!



UWIELBIAM STARE FOTOGRAFIE:

A. W. Może w grupie mundurowej byliby w stanie coś powiedzieć?

Andrzej Braun Też na to bardzo liczę!

M.K. coś tu pachnie NSZ !

E.E Absolutnie nie. To prawdziwi oficerowie, a nie bandyci. Wydaje mi się, że to zdjęcie albo z ostatnich lat 1938-9 r.Albo z lat czterdziestych. Dwaj oficerowie , drugi i trzeci od prawej, to z całą pewnością przedwojenni oficerowie. Jestem pewna, bo miałam Ojca oficera.

M.K do E.E. a cha to Pani specjalistka od wizerunku! Nie wszyscy oficerowie NSZ byli bandytami ale jednostki tak!

N.S. To nie jest babcia. To żołnierz w płaszczu. Ma guziki przy rękawie a karabin na plecach

Andrzej Braun N.S. Zwracam honor, niezamierzony błąd, mam kiepskie oczy! Pozdrawiam!

Andrzej Braun N.S. Ten skulony żołnierz skłania mnie do opinii, że jest to oddział partyzancki. W głównym planie wierchuszka, same oficerskie buty, nie wszyscy takie mieli...

N.S. A słoma to nie bieda, to tradycja. O biedzie może świadczyć jej stan, nie zaś samo zastosowanie. W WB dachy wiejskich domów nadal kryje się słomą.

B.v.D. E.E.NSZ prosze nie obrazac troche poczytac..

G.N. do E.E. To raczej nie NSZ, chociaż wnioskuję to z zupełnie innych powodów niż towarzyszka Erban. To faktycznie bardziej wygląda na przedwojennych oficerów na manewrach.

R.B.to lata 30 pewnie gdzieś za Bugiem.

W.Z.Jestem za WP sprzed 1939 

Andrzej Braun Sorki, mam naprawdę dużo zdjęć wojskowych, takiego zestawu (umundurowania) "przebierańców" wcześniej nie widziałem...

M.M. co ma na głowie pierwszy z lewej?? Ani to rogatywka, ani beret....

R.B. a ten z tyłu, co siedzi-ruska szuba?
E.S. To partyzanci

E.S. Mamy porucznika czyli oficerowie
K.K. Andrzej Braun Grupa oficerów Wojska Polskiego 1928-1934. Piechota
Najlepiej pisać na grupach:
1.Polski wrzesień 1939

2.Rekonstruktorzy Polskiego Września
Po lewej widzę tylko żołnierza łączności z bębnem telefonicznym. Niezwykle ciekawe zdjęcie, ze względu na przekrój wzorów umundurowania, na powyższych grupach dostanie Pan więcej informacji i ciekawostek odnośnie tego zdjęcia.
Andrzej Braun Pięknie dziękuję! B.dobry pomysł! Pozdrawiam!
J. Ż.Ten niski to rotmistrz, ma widoczne ostrogi.
N.O. Jeśli chodzi o tło... to dawniej większość chat była kryta strzechą, więc ich używanie niekoniecznie wynika z biedy, ale z łatwego dostępu do tego materiału (przed wojną) i ze względu na jej właściwości. Pozdrawiam.
N.S. Na wsiach słomę się zmieniało, czasem co sezon kiedy była nowa w sierpniu, ale nie zawsze. A jak trzeba było to i dawało się koniom do jedzenia. Nic nie było, taka była bieda, jak kołchozy pozakładali za Bugiem...konie ledwo stały. Tak mama moja opowiada
N.O. do N.S.- no cóż, wychodząc z takiego założenia to w Polsce przez ostatnie 300 lat była tylko bieda:D
N.S. do N.O. przeczytał pan ze zrozumieniem? Raczej nie... "jak kołchozy pozakładali za Bugiem...konie ledwo stały" Przed wojną mój dziadek hodował konie później je sprzedawał. Był znawcą koni. I kochał je. Po wojnie wszystkie prócz jednego zabrali do kołchozu. Na wiosnę, żeby nie pozdychały z głodu słomę z dachu im dawał, bo nic innego nie było dla koni. Dalej je doglądał i dbał po cichu.Moja mama jak to opowiada zawsze płacze. Teraz pan rozumie?
N.O. do N.S. - no tak, tylko, że ja napisałem o historycznym podłożu stosowania strzechy jako materiału budulcowego i tego, że jego używanie nie wynikało jedynie z biedy, jak to zostało ujęte w głównym poście. W każdym razie przepraszam, jeśli coś źle zrozumiałem, późna pora:D Pozdrawiam serdecznie.
J.B. Nigdy Ci ludzie nie rozczulali się nad soba. Zawsze mieli cel w życiu. W końcu to co w tej chwili mamy , miało kiedyś swój początek. Bardzo bym chciała mieć tyle samozaparcia i dyscypliny w sobie jak mieli nasi przodkowie.
J.B. To są ci co grabili wsie i wyzwalali Polskę jeszcze w latach pięćdziesiątych, złupili parę gospodarstw i zrobili sobie zdjęcie, być może zdobycznym aparatem.
T.M-B.Wobec takiej głupoty człowiek staje bezradny.
D.D. jak pisza dowcipy o idiotach ,to zawsze jest tam Janusz....z Grazia...cos w tym jest...
G.N. do J.B. Towarzyszu, coś ci się pomyliło z historią.
T.S. do J.B. tego nie wiemy napewno wiec nie oceniajmy
J.B. do D.D. Jak odzywa się daniel, to wiadomo ze to zwierzę nierozumne, wiec zamknij pysk i nie oceniaj Janusza, w lesie twoje miejsce.
D.D.. do J.B. zalosny palant jestes...a moze i UB-ecka historia w rodzinie...moze znasz tych co zabijali polskich Patriotow??? kto wie??
D.D. chyba zle zrozumialem...sorry myslalem ,ze to dotyczy likwidacji polskiego Podziemia Patriotycznego..
S. Cz. Ale tam jest żołnierz w furażerce, a nie biedna staruszka. Raczej przed 35 r. Jakieś manewry...Zapewne pułkownik (2 z prawej) bardzo podobny do późniejszego gen. Bortnowskiego.
U.B.Panie Januszu, trzeba trochę na ten temat poczytać. To są oficerowie KBW Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tak groźnie brzmi, ale to była jednostka która miała za zadanie likwidacje band UPA. Dowódca ma na pasku raportówkę, byli gotowi do wyjazdu na akcję prawdopodobnie. Ja już wtedy byłam dorosła, pamiętam te czasy. Te budynki to są stodoły, mają duże wrota.
J.B. Pani Urszulo, cos mi to na KBW nie wygląda, ten w środku w cywilny płaszcz ubrany a za nimi stoi wańka w furażerce.
M.K. Przy tej okazji-interesują mnie zdjęcia historyczne z terenów Stołpców, kiedy polscy ułani i policjanci stacjonowali tam i bronili granicy przed bolszewikami. może ktoś takie ma [ lub wie, gdzie szukać ] zechce zaprezentować >?
M.Z.-M. Myślę że grupa ''Co to za mundur,, byłaby pomocna
T.S.To nie ma znaczenia to jest pamiatka historyczna I tk jest wazne bo to jest czesc naszej historii
M.S. Dla mnie równie dobrze to mogą być oficerowie LWP w 1944
M.S. Ta staruszka ma buty wojskowe i karabin?
D.M.popatrz uważniej. Siedzi na ziemi po lewej stronie.

D.M. A może Ty masz rację?
A.Z. Jeśli to żołnierze z korpusu KBW to rejon ich działania to Beskid Niski i Bieszczady,po wyglądzie stodół to biedne tereny były.
T.K. To chyba nie staruszka tylko siedzący żołnierz początkowo myślałem że w kapturze, ale on po prosty ma zacienioną twarz Za nim oparte o ścianę jest coś jak karabin, świecą się guziki na płaszczu, na nogach widać oficerki. Dlaczego uważasz że tam widać biedę? W tamtych czasach nie było castoramy gdzie można kopić blachodachówkę. :-P Na stopniach wojskowych niestety się nie znam, gwiazdki to nie wszystko, Może ten z 3* to pułkownik , albo porucznik, to zależy tez od pasków których tu nie widać.



















POLSKI WRZESIEŃ 1939:

Andrzej Łydka Oficerowie z batalionu piechoty podczas przerwy w manewrach przed 1936 rokiem (miekkie rogatywki) na terenie zakwaterowanai szeregowców (zarekwirowane stodoły). Drugi i trzeci od prawej raczej przybyli do ćwiczących (jako rozjemcy, kontrola?)...

Tomasz Dudziński Z tą piechota to nie byłbym taki pewny, u dwóch środkowych na butach widać ostrogi, a przynajmniej ja widzę, widać tez różnicę w kolorze otoków na rogatywkach, no i dlaczego u pierwszego z lewej podoficera są wysokie buty a nie trzewiki - w związku z tym obstawiałbym jednak kawalerię

Kuba Rodak Kawalerię wyklucza brak proporczyków - wszyscy mają barwy broni naszyte na płaszcze. W piechocie oficerowie którym przysługiwał koń służbowy nosili ostrogi, np. dowódcy kompanii. Brak ostróg przy butach wysokich u pozostałych wskazuje jak dla mnie na piechotę. Podoficerowie zawodowi w piechocie nosili buty wysokie.

Mariusz Buliński od sierżanta wzwyż.

Bożena Czynszak Te paski nad obcasami to ostrogi?

Robert Woronowicz Bożena Czynszak Tak, założone za nisko. W kawalerii ostroga była założona równo z górnym brzegiem "szklanki".

Bożena Czynszak Robert Woronowicz Sokole oko. Nie zauważyłabym.

Marcin Mielczarek Poza tym długość płaszcza u podoficera stojącego z lewej strony jest zdecydowanie piechociarska. Płaszcze kawalerii, zasadniczo analogicznych wzorów były przecież dłuższe niż piechoty, sięgały kostki.

Robert Woronowicz To trzeba zimą pojeździć na koniu, żeby rozumieć potrzebę długiego płaszcza. 




Dwór Giemzów - Gmina Brójce - Rodzina Gładyszów - Krzyżańskich - Danielewiczów - cz.2

   Pozostałe zdjęcia związane z panią Jadwigą, współczesne jak i z okresu międzywojennego. To już historia, pani Jadwiga zmarła w listopadzie ubiegłego roku, pozostały dobre słowa o niej i zdjęcia. Dzięki takim ludziom jak pani Agnieszka pamięć zostaje, przywiązanie do pamiątek rodzinnych powinno być obowiązkiem następnych pokoleń. Niestety, wielokrotnie, kiedy byłem aktywny jako kolekcjoner, w kontenerach z makulaturą znajdowałem podobne fotografie, które były "martwe", w większości nie opisane, nic nie mówiące. Wielka szkoda, gdyż z odejściem bliskiej nam osoby musimy się pogodzić, ale nie powinniśmy grzebać wspomnień, pamiątek po nich. Przecież w swoim długim życiu pani Jadwiga  swoją pracą, uczynkami wniosła dużo dobrego i to dzięki pani Agnieszce możemy mieć wgląd na piękne fotografie i historię naszych okolic. Dziękuję pani Agnieszko, być może dopiszemy wspólnie coś więcej, moje zaproszenie na kawę jest aktualne!


Oba zdjęcia związane z panią Jadwigą Gładysz z domu Krzyżańską która obchodziła uroczyście swoje 90-te urodziny (Fot 1), na drugim z dnia codziennego.


. Zdjęcie pochodzi najprawdopodobniej z 1930 roku. Malutka Jadwiga, urodzona w 1929 roku, z mamą Marianną.



Zdjęcie komunijne pani Jadwigi.





wtorek, 7 kwietnia 2020

Dwór Giemzów - Gmina Brójce - Rodzina Gładyszów - Krzyżańskich - Danielewiczów - cz.1


   Z panią Agnieszką Danielewicz miałem przyjemność spotkać po raz pierwszy na cmentarzu ewangelickim w Bukowcu podczas Święta Zmarłych. Rozmawialiśmy o „moim” cmentarzu, historii Bukowca, oboje przecież tutaj mieszkamy, więc są to tematy oczywiste. Nie więcej jak tydzień temu pojawił się ponownie temat młyna wodnego w Karpinie, napisał do mnie pan Józef banach, który będą dzieckiem przyjeżdżał do swoich dziadków na wakacje do Karpina i pamięta reszty rozgrabionego młyna. Na Facebooku, gdzie zamieściłem korespondencję dotyczącą tego tematu, bardzo aktywna była właśnie pani Agnieszka. Rozesłała wici wśród swoich znajomych w naszej gminie jak i w Andrespolu. Troszeczkę nowości się pojawiło.
      Ale teraz zupełnie inny temat, dzisiaj wieczorem na mojej skrzynce FB, znalazłem kilka pięknych zdjęć z różnego okresu z opisem! Dotyczą one rodziny pani Agnieszki, i zrobione zostały w okresie międzywojennym na terenie dawnego dworu w Giemzowie! Tego, z całą pewnością się nie spodziewałem, taka niespodzianka! Dodatkowo, od tygodnia wstawiam stare zdjęcia dworów, dworków i zamków na Facebooku. na profilu ZAMKI PAŁACE DWORKI, TAJEMNICZE MIEJSCA. Co za przypadek, cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności.


      Historia dworu w Giemzowie nie różni się specjalnie od innych na terenie naszego kraju. Zniszczenia wojenne w czasie II Wojny Światowej, jeszcze gorsze ze strony „naszych oswobodzicieli” którzy grabili i niszczyli wszystko co miało jakąkolwiek wartość. To co zostało, w mrocznych latach PRL-u dokończono, nie remontując budynków,. W większości takie dworki przechodziły we władanie PGR-ów, także po 1990 pozostawały ruiny. Nie wszystkie dwory miały szczęście jak w przypadku Giemzowa. Prywatny inwestor przeprowadził kapitalny remont w latach 1996-2008 i obecnie dwór znakomicie się prezentuje w okazałym parku! Jest on perełką w naszej gminie Brójce. Nie chcę plagiatować informacji na temat tego dworu, zapraszam na linka poniżej (pozwoliłem sobie zamieścić z tego materiału zdjęcie dworu z okresu międzywojennego):
   
6 paź 2017 - Historia jednego z zabytków w okolicy Łodzi, XVIII-wiecznego dworku w Giemzowie. Obecnie otwarty dla gości hotel, park, restauracja, pełna ...



    Zdjęcie dworu już mamy, więc teraz zamieszczę dwa zdjęcia otrzymane od pani Agnieszki


Józef oraz Zdzisław Krzyżańscy na tle Dworu, rodzina pani Agnieszki.

Na zdjęciu: Jadwiga Gładysz z domu Krzyżańska (na rękach mamy), która dożyła 90 lat, zmarła w listopadzie ubiegłego roku, obok brat, siedzą rodzice (mama Marianna z domu Nowacka). pozostałe osoby nie zostały rozpoznane.
W części drugiej zamieszczę pozostałe zdjęcia.



niedziela, 5 kwietnia 2020

Ignacy i Janina Skupińscy - Antoni Bilski - Piotrków Trybunalski - Studium Nauczycielskie - Dąbie n.Nerem - Szkoła - Wspomnienia - cz.3


     Jako pierwsze, wstawiam zdjęcie kościoła rzymskokatolickiego w Dąbiu, gdyż ten kościół był miejscem spotkania przyszłego męża pani Janiny Skupińskiej, Józefa Bilskiego. Było to krótko po wyzwoleniu, pan Józef podjął się malowania tego właśnie obiektu sakralnego, przyjechał z Łodzi ze swoim kolegą, absolwentem Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie Józefem Mrozem. Jak doszło do spotkania, bliższego poznania już się nie dowiemy... Nauczycielka Powszechnej Szkoły Publicznej w Dąbiu powiedziała sakramentalne słowo TAK młodemu łodzianinowi.
    W niedługim czasie oboje zamieszkali w Łodzi. Pani Janina pracowała w Łodzi, w swoim zawodzie nauczyciela w Szkole Podstawowej nr.154 przy ul. Fabrycznej 4. Ich miejscem zamieszkania była ta sama ulica tylko pod numerem 5! Śmiałem się z Tolka, że w takim położeniu nie dało się uciec na wagary, potwierdził! Pani Janina pracowała w tej szkole w latach 1958-68. Zmarła zimą, w 1979 roku. Abym mógł to wszystko napisać, pomógł mi w tym owoc tej miłości małżeństwa Bilskich, Antoni, który urodził się w 1950 roku.
    Myślę, że będę mógł dopisać jeszcze wiele wątków tej rodziny, teraz poprzestanę na zdjęciach, które udostępnił mi Tolek, uważam, że są bardzo interesujące, zapraszam!

                      Źródło Wikipedia: Kościół rzymskokatolicki w Dąbiu n.Nerem.



    Przepiękne zdjęcie, najprawdopodobniej uczennic i uczniów Seminarium Nauczycielskiego w
    Piotrkowie.(muszę zasięgnąć informacji, aby nie było pomyłki).

                                Józef Bilski ze swoim synkiem Antonim. - Łódź, lata 50-te.

                             Antoni Bilski w 1954 roku na ulicy 1 Maja, w oddali latarnia gazowa.



Ignacy i Janina Skupińscy - Piotrków Trybunalski - Studium Nauczycielskie - Dąbie n.Nerem - Szkoła - Wspomnienia - cz.2

    W temacie Ignacego Skupńskiego na obecnym etapie nic więcej nie mogę napisać, natomiast mam ciekawe informacje o jego córce Janinie Skupińskiej. Urodziła się 20 listopada 1912 roku w Łodzi. Dlaczego akurat w Łodzi mój rozmówca Tolek, syn pani Janiny nie mógł mi odpowiedzieć. W każdym bądź razie pozostały świadectwa szkolne z Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego im.Królowej Jadwigi w Piotrkowie. Także Świadectwa Państwowej Komisji Egzaminacyjnej dla nauczycieli w Słupcy. Pani Janina była nauczycielką Powszechnej Szkoły Publicznej II stopnia w Dąbiu nad Nerem. Dąbie będzie ważnym etapem w życiu pani Janiny, ale o tym napiszę w następnej części.

                                           Janina Skupińska - Bilska (1912-1979).

   
     Związek Nauczycielstwa Polskiego w Piotrkowie, wycieczka do Spały, okres międzywojenny.


      Związek Nauczycielstwa Polskiego w Piotrkowie, wycieczka do Spały, okres międzywojenny.

                 Piotrków Trybunalski - okres międzywojenny. Pani Janina trzecia od prawej strony.











Ignacy Skupiński - Piotrków Trybunalski - Strażak - Stolarz - Wspomnienia - cz.1


  Nie tak dawno (miesiąc przed pandemią), siedząc sobie przy kominku, popijając swojską cytrynówkę, zapytałem mojego kumpla Tolka, mieszańca Łodzi, czy nie posiada zdjęć, które mógłbym wstawić na Facebooku, czy też na moim blogu.
- Coś się powinno znaleźć, enigmatycznie odpowiedział Tolek
- Rodzina ze strony mojej mamy wywodzi się z Piotrkowa, dziadek miał Zakład Stolarski,
  produkował trumny.
  Dodał także, że babcia była nauczycielką w tym że Piotrkowie, wiedziałem, że go mam!
Pracowity Tolek, na przymusowym "urlopie" pogrzebał w swoich archiwach i znalazł wspaniałe według mojej oceny zdjęcia i dokumenty! Przesłał mi je drogą elektroniczną, troszeczkę nad nimi popracowałem i zamieszczam pierwsze z nich.
Na tym zdjęciu jest dziadek Ignacy Skupiński. Informacji o nim od Tolka nie uzyskałem zbyt dużo. Mało kogo dawniej interesowały losy dziadków, pradziadków, na szczęście, w dobie internetu, te tematy są popularne, coraz więcej osób szuka swoich przodków. Myślę, że Tolek popyta dalszej swojej rodziny, nowe informacje posypią się jak z rogu obfitości.
   Dodam jeszcze, że Ignacy Skupiński mieszkał w Piotrkowie przy ulicy Próchnika 7/9. Swój Zakład Stolarski miał w okresie międzywojennym, przez całą okupację, także po wojnie.
Był także komendantem OSP w Piotrkowie.
   Liczę na to, że być może ktoś z czytelników pomoże w szerszym opisie tej rodziny, w następnej części zamieszczę świadectwa szkolne, żony Ignacego, Janiny, nauczycielki w okresie międzywojennym w szkole w Dąbiu nad Nerem.



                      Ignacy Skupiński, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Piotrkowie, z
                      lewej strony.

piątek, 3 kwietnia 2020

Rochówek - Dwór - Piotrków - Zelów - Facebook



Miałem długi rozbrat w temacie zabytków, dokładniej dworach, dworkach, kapliczkach. Często korzystałem z materiału zawartego w książce:

Zabytki Sztuki w Polsce - Inwentarz Topograficzny IV - Powiat Piotrkowski - Województwo Łódzkie. Praca zbiorowa uczestników obozu naukowego w Sulejowie k.Piotrkowa w 1948 roku.

Jednak, od niedawna jestem fanem ciekawej strony na Facebooku:

ZAMKI PAŁACE DWORKI, TAJEMNICZE MIEJSCA.


     Aktywnie wstawiam zdjęcia i informacje w tym temacie, widać, że jest duże zainteresowanie, dlatego wracam do tematu.

DWÓR W ROCHÓWKU, osada 28 kilometrów na zachód od Piotrkowa (Zelów).
Klasycystyczny. Położony na pagórku w brzozowym gaju. Zwrócony frontem na pd. Murowany z cegły i potynkowany. Parterowy, założony na planie prostokąta, z gankiem od pd. Układ izb dwutraktowy, symetryczny, z sienią i pokojem na osi. Elewacja frontowa siedmioosiowa o ścianie boniowej. ganek z dwiema parami kolumn toskańskich, zwieńczony trójkątnym frontonem; drzwi klasycystyczne dwuskrzydłowe o polach ornamentowych. dach naczółkowy kryty papą...(strona 263).
Tyle opisu, niestety jest on już nie aktualny..., w latach 60-tych uległ spaleniu. Więcej w tym temacie na:

Gałąź Rochówek - Bujny - Blues.pl

www.blues.pl › frankiewicz › Bujny

Przed 1890 rokiem Rochówek jest opisywany jako wieś i folwark. Wieś miała 6 ... przez dworzaków uległy spaleniu, niedługo po tym incydencie spalił się dwór.

                              Rochówek, dawny dwór. Widok od południowej strony.

                                         Rochówek, dawny dwór. Rzut poziomy.
Jako ciekawostka zamieszczam fragment artykułu z 31 października 2019 roku w Dzienniku Łódzkim:

8. Hałasy na strychu
Dwór w Rochówku w gminie Zelów (nieistniejący)


..."Duchy pojawiały się często w starych dworach w regionie łódzkim. Pani Ewa z Łodzi, przebywała przed wojną w nieistniejącym już dziś dworze w Rochówku w gminie Zelów. Pewnego dnia na strychu ich domu słychać było dziwne hałasy i przesuwania mebli.

- Wuj wziął strzelbę i wszedł na górę sprawdzić, co się dzieje. Nikogo tam nie było - opowiada łodzianka. Jednak jej wiekowa i schorowana babcia nie miała wątpliwości. - Oni już po mnie idą - powiedziała, a kilka dni później seniorka umarła".... 


Wyniki wyszukiwania

Wyniki wyszukiwania w sieci

dwór rochówek. W serwisie Dzienniklodzki.pl znajdziesz najciekawsze wiadomości, zdjęcia i wideo związane z: dwór rochówek.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Ober-Langenbielau - Bielawa - Karton Foto - Fotograf Edmond Rogeri - Cmentarz ewangelicki





    Wczoraj otrzymałem bardzo ciekawą wiadomość na Facebooku od Pana Józefa Banacha. Dobry rok temu pisałem o Karpinie w gminie Brójce, chodziło mi dokładnie o historię młyna, który istniał jeszcze po zakończeniu 2 Wojny Światowej. Pan Józef wniósł bardzo ciekawe wątki dotyczące tego tematu (rozwinę ten temat w najbliższym czasie). Jednak obecnie chcę zaprezentować zdjęcia na kartonie, których autorem jest Edmond Rogeri fotograf, wydawca kartek (pocztówek) Langenbielau, obecnie Bielawa. Otóż Pan Józef urodził się właśnie w Bielawie, zainteresowało to mnie, gdyż dobrze pamiętam, że przed wielu laty w sklepie z antykami w Brunszwiku, kupiłem kilka zdjęć z tej miejscowości. Sama nazwa została mi w pamięci ze względu na długą nazwę i ciekawe niemieckie nazewnictwo! Pogrzebałem w przepastnym kartonie i znalazłem 6 zdjęć, które chcę zaprezentować. W między czasie Pan Józef przysłał mi ciekawego linka odnoszącego się do Edmonda Rogeri. Poniżej zamieszczam ciekawe informacje nie tylko o fotografie, lecz także o cmentarzu ewangelickim (a ten temat w szczególności mnie interesuje!). Zapraszam! 

 https://polska-org.pl/734259,foto.html?idEntity=559126  .










Słobity - Schlobitten - Dwór - Zdjęcia

    Skupy Makulatury - miejsce skarbów w których swoją ostatnią drogę odbywają stare zdjęcia, dokumenty i inne wartościowe rzeczy. Materiał prezentowany poniżej uratowałem przed zmieleniem w ostatniej chwili...Dwie plansze o rozmiarach 71,0x97,0 cm! na grubym kartonie przedstawiają osadę Słobity (do 1945 roku Schlobitten), położoną w gminie Wilczęta, powiecie braniewskim, woj. warmińsko-mazurskie. Na planszach znajduje się 18 czarno-białych zdjęć i 3 panoramiczne w kolorze. Prawdopodobnie, materiał był pracą jakiegoś studenta, metalowe otwory u góry świadczą, że plansze były prezentowane podczas wykładu, lub służyły podczas wystaw. Zdjęcia są różnego rozmiaru: od 10x15 cm, do 16x27 cm. Pokazują prawdopodobnie resztki zabudowań związanych z pałacem rodu Dohna-Schlobitten. Więcej informacji w tym temacie, znajdziecie Państwo na Wikipedii:

We wsi ruiny manierystycznego pałacu rodu Dohna-Schlobitten wzniesiono w latach 16221624, znacznie rozbudowany w latach 16961723 (m.in. Joachim Ludwig Schultheiß von Unfried). Była to piękna rezydencja zawierająca dwukondygnacyjną salę balową, apartamenty królewskie (Słobity miały przywilej pałacu królewskiego - w którym monarchowie zatrzymywali się w trakcie podróży). W marcu 1945 pałac został spalony, a wyposażenie zostało rozkradzione przez żołnierzy armii radzieckiej. Zachowały się tylko mury obwodowe korpusu pałacu i masztalni oraz fragmenty murów galerii bocznych. Zachował się też budynek gorzelni i dwie kordegardy.