W świątecznym wydaniu Gazeta Wyborcza - Region łódzki w dniu 24 grudnia 2015 roku, ukaże się materiał dotyczący cmentarza ewangelickiego w Bukowcu. Opracowali go : red. Michał Kwiatkowski, Senator RP Ryszard Bonisławski i w części historycznej niżej podpisany. Nie jest to łatwy temat, przez ponad dwa miesiące spotykałem się z redaktorem Kwiatkowskim, uzupełnialiśmy materiał, ustaliliśmy, że nie podajemy nazwisk, ani niczego co mogłoby naruszyć prywatność negatywnych "bohaterów". Temat cmentarza jest tematem tabu, jednak nadszedł czas, aby nowi mieszkańcy Bukowca mogli dowiedzieć się, co takiego stało się, z pięknym zabytkiem z początku XIX wieku. Nie naszym zamysłem było szukać winnych zniszczenia cmentarza, lecz możliwość zabezpieczenia przed dalszą dewastacją. W samym Bukowcu trudno znaleźć zabytki, dlatego musimy koniecznie zabezpieczyć to co pozostało po Königsbach (nazwa do 1945 roku) . Dwa zabytkowe budynki znajdują się na ulicy Dolnej: dawna Fabryka Pończoch i dawna szkoła, jednak ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia.
Uczniowie ZSP w Bukowcu - Koło Historyczne, na cmentarzu - 2015
Zapraszam wszystkich do przeczytania tego materiału w czwartkowym wydaniu Gazety Wyborczej.
wtorek, 22 grudnia 2015
piątek, 18 grudnia 2015
Będków - Rzeczków - Władysław Bartos - Wojsko - Łódź - 1945
Znalezione w kontenerze z z makulaturą w Łodzi.
Wczoraj kupiłem na skupie makulatury książeczkę wojskową na nazwisko Władysława Bartosa, urodzonego w Rzeczkowie, gmina Będków w dniu 11.6.1923 roku. Interesujące wpisy (część na skanach), temat mi bliski, bo związany z Będkowem. Władysław Bartos był uczniem szkoły podstawowej w Będkowie, o której pisałem we wcześniejszych materiałach. Służył w 33 Nyskim Pułku Piechoty w latach 1945-47. Po powrocie z wojska wyprowadził się do Łodzi, wpis Zarządu Miejskiego w Łodzi, biuro meldunkowe z 18.8.1948 o zameldowaniu w Łodzi ul. Trębacka 31. Być może ktoś dopowie historię rodziny Bartos ??
Zdjęcia z podobizną Władysława Bartosa.
Prawdopodobnie żona Władysława.
Wczoraj kupiłem na skupie makulatury książeczkę wojskową na nazwisko Władysława Bartosa, urodzonego w Rzeczkowie, gmina Będków w dniu 11.6.1923 roku. Interesujące wpisy (część na skanach), temat mi bliski, bo związany z Będkowem. Władysław Bartos był uczniem szkoły podstawowej w Będkowie, o której pisałem we wcześniejszych materiałach. Służył w 33 Nyskim Pułku Piechoty w latach 1945-47. Po powrocie z wojska wyprowadził się do Łodzi, wpis Zarządu Miejskiego w Łodzi, biuro meldunkowe z 18.8.1948 o zameldowaniu w Łodzi ul. Trębacka 31. Być może ktoś dopowie historię rodziny Bartos ??
Zdjęcia z podobizną Władysława Bartosa.
Prawdopodobnie żona Władysława.
Przygłów - Piotrków Trybunalski - Pamiętnik - Liceum - 1945-48
Prezentuję ciekawy pamiętnik mieszkanki Przygłowia, a zarazem uczennicy Liceum dla Pracujących w Piotrkowie Trybunalskim, Hanki Ostrowskiej. Jest w nim dużo wpisów indywidualnych i rysunków, także zbiorowych z autografami nauczycieli, uczniów i uczennic poszczególnych klas Liceum dla Pracujących w Piotrkowie Trybunalskich z lat 1945-48. Na skanach pokazałem tylko część wpisów i rysunków. Ciekawy kawałek historii tych ciężkich powojennych czasów. Ciekawe jak potoczyły się losy bohaterów tego pamiętnika, może ktoś rozpozna nazwiska ich dalszą historię ?
środa, 16 grudnia 2015
Gazeta - Żydzi - Obywatelstwo - Sejm - 1939
Z tej samej gazety Goniec Warszawski nr. 143 z roku 1939, we wcześniejszym materiale o Handlu Żydów w Polsce, zamieszczam obecnie materiał dotyczący obywatelstwa Żydów zamieszkałych w Polsce. Jak wcześniej pisałem nastawienie antysemickie było pod koniec lat 30 coraz większe. panowała opinia, że Żydzi, nie integrują się rodowitymi mieszkańcami, izolują się w religii, mieszanych związkach małżeńskich, nie przywiązują wagi do polskiego patriotyzmu. Otrzymanie polskiego obywatelstwa było w opinii przeciwników, spowodowane ekonomicznymi profitami, a nie przywiązaniem do polskości...
Nie
nadanie, a stwierdzenie obywatelstwa 600.000 Żydów
Odpowiadając
na interpelacje posłów St. Ratajczyka i Koniecznego w sprawie
żydowskiej, premier i minister spraw wewnętrznych
Sławoj-Składkowski zakomunikował, co następuje:
„ Znaczenie
zagadnienia żydowskiego w Polsce miałem zaszczyt przedstawić w
Sejmie kilkakrotnie. Ostatnio w odpowiedzi na interpelację posła
Skwarczyńskiego.
Pocztówka z okresy 1 Wojny Światowej, Feldpost - Łódź - 1914 - zbiór własny.
W sprawie zapytania pp. interpelantów „czy rząd
nie byłby skłonny bez dalszej co do tego zwłoki zarządzić
rewizję nadań prawa obywatelstwa polskiego, dokonanych w roku 192,
a przede wszystkim cofnąć te nadania tym 600 tysiącom Żydów,
którzy obywatelstwo to otrzymali bez dostatecznej podstawy prawnej,
nawet w zrozumieniu dotychczas obowiązujących przepisów”-
wyjaśniam, że Żydom tym tak jak i innym osobom, ubiegających się
wówczas o stwierdzenie ich obywatelstwa polskiego w łącznej ilości
około miliona 600 tysięcy, nie było obywatelstwo polskie nadane,
lecz, że nastąpiło w stosunku do nich stwierdzenie obywatelstwa w
wyniku ustalenia przez władze na podstawie przedstawionych dowodów,
iż odpowiadają oni warunkom, z którymi ustawa z dnia 20 stycznia
1920 r. o obywatelstwie Państwa Polskiego łączy posiadanie
obywatelstwa polskiego, ponieważ jednak w ówczesnych stosunkach
uwzględniono niejednokrotnie dowody tymczasowe, wymagające
późniejszego zastąpienia innymi, władze poddają w ramach
istniejących przepisów sprawdzeniu stwierdzenia obywatelstwa w
tego rodzaju przypadkach.
Gazeta - Żydzi - Handel - Statystyka - 1939
Artykuł z gazety codziennej Goniec Warszawski z roku 1939. Temat żydowski dominował w okresie przedwojennym. Nastroje polskiego społeczeństwa był nastawione negatywnie, do Żydów. Powiedzenie: "Wasze ulice, nasze kamienice" podsycały te negatywne nastroje. Stwierdzenie w tym artykule, że:
"Dalsze, bardziej
szczegółowe dane, które przyniesie nam następny zeszyt
„Wiadomości Statystycznych”
Niestety nie sprawdziło się, wybuch 2 Wojny Światowej unicestwił społeczność żydowską zamieszkałą w Polsce...
Jeszcze o przewadze Żydów w handlu w
Polsce
W grudniu ubiegłego roku władze
skarbowe wprowadziły przy wykupywaniu świadectw przemysłowych na
rok 1939 rubrykę:
Wyznanie właściciela.
Nowość ta wywołała dużo złej krwi
wśród Żydów. Widzieli oni w tym kroku władz atak na swoje
pozycje.
- Dlaczego ?
- Bo stwierdzenie faktu niesłychanego zażydzenia przemysłu i handlu musi wywołać – odruch.
- Co wykazała statystyka ?
- Nie ogłaszano jej przez dłuższy czas. Dopiero w zeszycie 9 z 5 maja 1939 roku „Wiadomości statystyczne” przyniosły pierwsze ogólne zestawienia dla zakładów handlowych i dały od razu obraz wręcz zastraszający.
- Tak wielką jest przewaga Żydów w handlu ?
- Tak! Oto główne dane dla firm jednoosobowych i wieloosobowych o jednolitym składzie wyznaniowym.
Wśród innych główny kontyngent
zbierają ewangelicy. Od razu zwrócić trzeba uwagę na to, że
statystyka powyższa dostosowana jest do nowego administracyjnego
podziału kraju. Przyłączenie Kalisza do woj. poznańskiego i Kujaw
do woj. pomorskiego tłumaczy sobie dużą ilość firm żydowskich w
tych dwu województwach. Prócz firm wyznaniowo jednolitych mamy
jeszcze 24.388 firm wieloosobowych mieszanych albo też firm
anonimowych, jak spółki akcyjne, zakłady których nie dało się
ustalić wyznania właścicieli i.t.p. Razem wykupiono 46.774
świadectw przemysłowych dla zakładów handlowych. Wśród firm
jednolitych wyznaniowo Żydzi mają olbrzymią przewagę we
wszystkich województwach wschodnich, a także kieleckim i lubelskim.
Pocztówka, zbiór własny.
Przewagę mają również w Warszawie. Statystyka przemysłu nie
zawiera rubryki: wyznanie właściciela. Szkoda. Dalsze, bardziej
szczegółowe dane, które przyniesie nam następny zeszyt
„Wiadomości Statystycznych”, pozwoli nam na zorientowanie się w
jakości firm wedle wyznań. Ale już dziś można zaryzykować
twierdzenie: Żydzi opanowali prawie zupełnie firmy, wykupujące
świadectwa pierwszych siedmiu kategorii przemysłu, spychając
katolików do kategorii ósmej, proletariackiej. Tak jest zarówno w
handlu, jak i w przemyśle.
Pocztówka - Feldpost z Łodzi - 1914 rok - zbiór własny.
Gazeta - Łódź - Polesie Widzewskie - Strajk - 1927
Interesujące zdjęcie zamieszczone na okładce tygodnika: "Łódź w ilustracji" - dodatku niedzielnego Kurjera Łódzkiego z dnia 20 marca 1927 roku. Pokazany duży plac na Polesiu Widzewskim i budynki w głębi. Nazwa Polesie Widzewskie wzięła się podobnie jak Polesie Konstantynowskie (Park na Zdrowiu). W miejscu lasów które wycięto, powstał Park 3 Maja i okoliczne tereny, w tym stadion Widzewa Łódź.
Pytanie, czy przetrwały one dnia dzisiejszego, jeśli tak gdzie się znajdują ? Być może się mylę, ale licze, że jest to sąsiedztwo Parku 3 maja...
Tłumy ludzi na zdjęciu, to pracownicy łódzkich zakładów włókienniczych podczas wiecu poselskiego. W całej Łodzi wybuchł strajk w dniu 9 marca 1927 roku, jednym z postulatów strajkujących było żądanie 25 % podwyżki zarobków.
Pytanie, czy przetrwały one dnia dzisiejszego, jeśli tak gdzie się znajdują ? Być może się mylę, ale licze, że jest to sąsiedztwo Parku 3 maja...
Tłumy ludzi na zdjęciu, to pracownicy łódzkich zakładów włókienniczych podczas wiecu poselskiego. W całej Łodzi wybuchł strajk w dniu 9 marca 1927 roku, jednym z postulatów strajkujących było żądanie 25 % podwyżki zarobków.
Gazeta - Łódź - Poczta Główna - ul. Kilińskiego - Wykopalisko - 1926
W łódzkiej gazecie "Łódź w ilustracji", w dodatku niedzielnym z 1926 roku zamieszczono ciekawe zdjęcie.
Widoczna na zdjęciu ulica Kilińskiego na wprost Poczty Głównej, a na niej wykopalisko: olbrzymi granit z epoki polodowcowej !!!. odkrycia dokonano podczas robót kanalizacyjnych. Znalezisko przekazano do muzeum. Ciekawy jestem, gdzie obecnie znajduje się ten olbrzym ???
Widoczna na zdjęciu ulica Kilińskiego na wprost Poczty Głównej, a na niej wykopalisko: olbrzymi granit z epoki polodowcowej !!!. odkrycia dokonano podczas robót kanalizacyjnych. Znalezisko przekazano do muzeum. Ciekawy jestem, gdzie obecnie znajduje się ten olbrzym ???
Łódź - Fabryka - ul. Pomorska 77 - Pożar - Straż Pożarna - 1925
W łódzkim tygodniku Głos Polski - Dodatek Ilustrowany z dnia 25 maja 1925 roku poinformowano o pożarze Fabryki Rzepkiewicz&Mączka w Łodzi przy ul. Pomorskiej 77. Fabryka powstała w roku 1902.
W pierwszych latach istnienia Fabryka była własnością Firmy M.Tykociner i S-ka. W pierwszej połowie ubiegłego wieku Fabryka Przędzalni wełny paliła się trzykrotnie !!!. Pożary wybuchały w latach 1911- 1914- 1925 !!! Zamieszczam zdjęcia z ostatniego pożaru w maju 1925 roku.
Po wojnie Fabrykę znacjonalizowano i powstały Zakłady Przemysłu Zgrzebnego, w latach późniejszy swój oddział miała Firma Lodeks. Po upadku przemysłu włókienniczego fabryka stała pusta. Obecnie, po kapitalnym remoncie budynki stały się własnością sieci aptek Melissa.
W pierwszych latach istnienia Fabryka była własnością Firmy M.Tykociner i S-ka. W pierwszej połowie ubiegłego wieku Fabryka Przędzalni wełny paliła się trzykrotnie !!!. Pożary wybuchały w latach 1911- 1914- 1925 !!! Zamieszczam zdjęcia z ostatniego pożaru w maju 1925 roku.
Po wojnie Fabrykę znacjonalizowano i powstały Zakłady Przemysłu Zgrzebnego, w latach późniejszy swój oddział miała Firma Lodeks. Po upadku przemysłu włókienniczego fabryka stała pusta. Obecnie, po kapitalnym remoncie budynki stały się własnością sieci aptek Melissa.
wtorek, 15 grudnia 2015
Gazeta "Siedem Groszy" - Chojny - Łódź - Komunikacja - Tramwaj - Autobus - 1939
Ciekawy artykuł z łódzkiej gazety " Siedem Groszy" z dnia 11.7.1939 roku. Czasy kiedy Chojny nie były w granicach miasta Łodzi. Problemu z komunikacją miejską zostały opisane w tym artykule.
Jedną z największych gmin w Polsce o
charakterze wiejskim jest bezsprzecznie gmina Chojny pod Łodzią,
uważana za jedno z przedmieść Łodzi. Gmina t, aczkolwiek
zamieszkała przez ponad 40 tys. mieszkańców gospodarować się
musi przy pomocy budżetu o charakterze wiejskim, mimo że gmina ta
najmniej przypomina wieś. Z tych względów gmina znajduje się w
ciężkich warunkach materialnych i nie jest w stanie usunąć
wszystkich bolączek, a zwłaszcza tych, które uniemożliwiają
korzystanie z dobrodziejstw użyteczności publicznej. Gmina Chojny
jest jak gdyby odcięta od miasta Łodzi, chociaż dzieli ją tylko
od Łodzi tor kolejowy, będący istnym węzłem gordyjskim hamującym
rozwój gminy. Tramwaje miejskie, jak wiadomo, rozporządzają tylko
terenem miasta ściśle w jego granicach, podczas gdy poza jego
granicami komunikację prowadzi dyrekcja tramwajów podmiejskich –
przedsiębiorstwo prywatne i nie mające nic wspólnego z tramwajami
łódzkimi. Niestety, tor kolejowy – linia obwodowa –
uniemożliwia wybudowanie torów tramwajowych do Chojen i liczni
mieszkańcy wskutek tego muszą drogę do domu odbywać pieszo,
nieliczni tylko bowiem mogą sobie pozwolić na taksówkę.
Łódzkie tramwaje na ulicy Piotrkowskiej - pocztówka z lat 30
Jeśli
zważymy, ze większość mieszkańców, to robotnicy i rzemieślnicy
oraz pracownicy umysłowi, jednym słowem świat pracy zatrudniony w
Łodzi – będziemy mieli najlepsze pojęcie o upośledzeniu
mieszkańców gminy Chojny. Różne petycje i prośby kierowane w tej
sprawie do władz nie odnosiły skutku. W końcu zdecydowano się na
budowę wiaduktu. Ale na razie i ten wiadukt nie jest jeszcze
budowany i nie wiadomo jak długo stan dotychczasowy trwać będzie.
Do naszej redakcji w łodzi mieszkańcy Chojen nadesłali szereg
listów, prosząc o zainteresowanie się ich sprawą. Wysuwają oni
projekt uruchomienia do Chojen komunikacji autobusowej tj. na trasie
od krańcowego przystanku tramwajowego do Starowej Góry. Codziennie
z rana, przed południem, po południu oraz wieczorem tysiące ludzi
odbywa męczącą wędrówkę jedynie z braku odpowiednich wehikułów
komunikacyjnych. Zdaniem mieszkańców Chojen autobusy takie do
Chojen winna uruchomić dyrekcja tramwajów podmiejskich, która jest
w posiadaniu szeregu linii autobusowych na terenie województwa
łódzkiego. Chodzi tylko o to, aby dyrekcja tramwajów zakupiła
odpowiedni tabor i dla wygody ludności uruchomiła go na trasie
proponowanej. Niewątpliwie komunikacja taka przyniosłaby
towarzystwu niezłe zyski. Jak zdołaliśmy się poinformować,
podobny projekt przedstawiony był bezpośrednio dyrekcji tramwajów
podmiejskich i poważnie się nad tym zastanawiano. Jeden z
przedstawicieli spółki odbył nawet podróż do Chojen, gdzie na
miejscu zapoznał się z warunkami oraz przeprowadził odpowiednie
rozmowy z zarządem gminy. Później sprawa ta była referowana w
zarządzie tramwajów, jednak obliczono, że jeśliby miano stosować
bilety w cenie 10 groszy, za przejazd od osoby, to linia ta nie tylko
nie przyniosłaby zysku ale straty. Poza tym zdaniem dyrekcji,
największe natężenie ruchu jest w godzinach rannych i wieczornych,
a więc w godzinach przedpołudniowych jak i popołudniowych autobusy
zjeżdżać by musiały do odległej remizy. Poważną trudnością
jest również to, że od razu trzeba by uruchomić przynajmniej 10
autobusów, jeśli by się chciało wszystkich przewieźć do pracy,
co jest w obecnych warunkach niemożliwe, ze względu na to, że
dyrekcja tramwajów nie posiada takiego taboru. Tezy dyrekcji
tramwajów zbijają jednak mieszkańcy Chojen wskazując, ze nie
potrzeba 10 autobusów, ba na początek wystarczą dwa. Na to znów
dyrekcja wyjaśnia, że autobusy te odbywały by drogę w jedną
stronę próżne, a więc także się nie opłaca. Dyrekcja kończy
swe wyjaśnienia tym, że mogłaby komunikację autobusową na
wspomnianej trasie uruchomić, gdyby impreza ta nie dawała chociaż
strat. Może nie być zysków, lecz grunt, aby i strat nie było.
Niezadowoleni mieszkańcy wysuwają dalsze projekty, a mianowicie:
aby cena biletu wynosiła 15 groszy od osoby, a jeśli chodzi o
zmniejszony ruch w godzinach przed i popołudniowych, to nie będzie
on bardzo zmniejszony. Również odsyłanie autobusów byłoby
zbędne, gdyby na Chojnach wybudowano odpowiedni garaż. A może by
jednak dyrekcja tramwajów podmiejskich odstąpiła swe prawa na
uruchomienie komunikacji tramwajowej do Chojen prywatnemu
przedsiębiorstwu /- Jest nawet kandydat.
Łódzka prasa " Siedem Groszy" - Łęczyca - Radomsko - Sieradz - 1939
Posiadam sporo gazet łódzkich z okresu międzywojennego. Są w nich
ciekawe artykuły dotyczące naszego regionu. Inna tematyka, inny styl
pisania, być może zainteresują czytelników niektóre z tych informacji. W tym odcinku zamieszczam trzy artykuły z rodzaju "kroniki wypadków".
poniedziałek, 30 listopada 2015
Janina "Jasia" Sadowska - Nie żyje - Kotliny - 11.11.2015.
Jak życie bywa przewrotne.... Dzień 11 listopada, dzień Niepodległości Polski, dzień w którym czynnie brałem udział przy organizacji Marszu w Bukowcu. Byłem dumny, szczęśliwy, nie zdając sobie sprawy, że umiera moja dobra znajoma Janina Sadowska.
Panią Janinę poznałem w tym roku, napisałem kilka odcinków z jej przeżyć, szykowałem się do następnego spotkania, chciałem napisać dalsze odcinki jej wspomnień, niestety.....
Rankiem 11 listopada poczuła się źle, syn Jacek zadzwonił po pomoc, pogotowie ratunkowe zawiozło ją do szpitala w Brzezinach, niestety, po kilku godzinach zmarła.
Jasia Sadowska - z prawej strony - Kotliny.
Jasia Sadowska - na swoim podwórzu - Kotliny
Niestety nie mogłem pożegnać "Jasi", osoby niezwykle ciepłej, pomocnej innych przez całe swoje niełatwe życie. Postaram się przygotować ostatnią część wywiadu dotyczącą wywozu dzieci żydowskich łódzkiego Getta przez jej ojca i Jasię. Brakuje mi bardzo pani Janiny, współczuję jej synowi Jackowi. Niech spoczywa w spokoju !!!
Kurowice - Cmentarz - Grobowiec Rodziny Sadowskich - Mnóstwo kwiatów i wieńców na jej grobie.
Panią Janinę poznałem w tym roku, napisałem kilka odcinków z jej przeżyć, szykowałem się do następnego spotkania, chciałem napisać dalsze odcinki jej wspomnień, niestety.....
Rankiem 11 listopada poczuła się źle, syn Jacek zadzwonił po pomoc, pogotowie ratunkowe zawiozło ją do szpitala w Brzezinach, niestety, po kilku godzinach zmarła.
Jasia Sadowska - z prawej strony - Kotliny.
Jasia Sadowska - na swoim podwórzu - Kotliny
Niestety nie mogłem pożegnać "Jasi", osoby niezwykle ciepłej, pomocnej innych przez całe swoje niełatwe życie. Postaram się przygotować ostatnią część wywiadu dotyczącą wywozu dzieci żydowskich łódzkiego Getta przez jej ojca i Jasię. Brakuje mi bardzo pani Janiny, współczuję jej synowi Jackowi. Niech spoczywa w spokoju !!!
Kurowice - Cmentarz - Grobowiec Rodziny Sadowskich - Mnóstwo kwiatów i wieńców na jej grobie.
czwartek, 26 listopada 2015
Czarnocin - Odpust - 1934
Wybrałem z mojego zbioru dwa zdjęcia dotyczące Gminy Czarnocin. Jest to gmina granicząca z naszą brójecką. Być może znajdzie się ktoś, kto może rozpozna osoby na zdjęciach, dopisze historię.
Czarnocin
Gmina w województwie łódzkim
Czarnocin
– gmina wiejska w województwie łódzkim, w powiecie piotrkowskim. W
latach 1975-1998 gmina położona była w województwie piotrkowskim.
Siedziba władz gminy to Czarnocin.
Według danych z 31 grudnia 2007 gminę zamieszkiwało 4051 osób. Wikipedia
Powierzchnia: 72,74 km²
Liczba ludności: 4 073 (2006)
niedziela, 22 listopada 2015
Łódź - Park Ludowy - Park na Zdrowiu - Budowa - 1928 !
Następne zdjęcie z mojego zbioru, tym razem żywe" - opisane pięknie i dokładnie !
Piękny Park, przez cztery lata mojej nauki w Technikum Przemysły Spożywczego (ul.Praussa), widziałem go, ileż to razy wagarowałem, on był moim azylem. Także czynnie uprawiałem biegi w Klubie Sportowym Społem, przebiegałem setki razy wszystkie ścieżki tego pięknego parku.
Spacerując po tym pięknym Parku na dawnym Polesiu Konstantynowskim, pomyślmy chociaż chwilkę o tych którzy go budowali, sadzili te piękne drzewa, budowali, mostki, stawiki, alejki.., to byli m.in.: Bracia Rosół i Stanisław Cieplucha. Czy zwróciliście uwagę, że nikt z nich nie miał butów ???!!
Park im. Józefa Piłsudskiego (potocznie Park na Zdrowiu, dawniej Park Ludowy) — zabytkowy, największy (rozciągający się na powierzchni 188,21ha) park w Łodzi. Znajduje się w rejonie alei Unii i ulic Srebrzyńskiej, Krakowskiej, Krzemienieckiej i Konstantynowskiej.
Powstał na terenach należących niegdyś do lasów miejskich. W okresie I wojny światowej powierzchnię lasu zredukowano z ok. 400 ha do 115 ha. Pierwsza koncepcja zagospodarowania tego terenu jako parku pochodziła z 1904 roku i należała do Teodora Chrząńskiego (twórcy parku Poniatowskiego i parku Sienkiewicza), nie została ona jednak nigdy zrealizowana. Plany zagospodarowania parku były wielokrotnie zmieniane przez kolejnych twórców. Do bardziej znaczących projektantów można zaliczyć: Edwarda Ciszkiewicza, braci Zajkowskich, E. Templina lecz dopiero Stefan Rogowicz ustalił ostateczną wersję planu. We wszystkich koncepcjach starano się zachować resztki pozostałego lasu i wyznaczyć tereny przeznaczone pod sport i rekreację. Park zachował taki charakter do dzisiaj.
Wstępne prace nad zagospodarowaniem parku rozpoczęto w latach 20. XX wieku. Do 1928 roku dosadzono na tym terenie prawie 300 000 sztuk drzew, wykopano stawy i rozpoczęto prace na terenach sportowych (stadion, korty tenisowe). W latach 30. XX wieku urządzono ogród zoologiczny, zakończono budowę stadionu, ogródka jordanowskiego, strzelnicy, wieży spadochronowej. W tym czasie założono również pierwszy w Łodzi ogród działkowy ciągnący się wąskim pasem wzdłuż wschodniej granicy parku, tuż przy torach kolejowych. Kilka lat przed wybuchem II wojny światowej tempo prac spowolniło się znacznie ze względu na brak funduszy tak, że koncepcja Rogowicza nie została do końca zrealizowana (m.in. tereny wystawowe). W skład parku miał wchodzić także Ogród Botaniczny – zrealizowany dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, który obecnie stanowi odrębny obiekt. Park został zaprojektowany w postaci półkola od wschodu przylegającego do al. Unii Lubelskiej. Zachodnią część wyznaczają ulice Krakowska i Krzemieniecka. Bryła parku przecięta jest ulicą Konstantynowską. Po obu jej stronach rosną dwa rzędy lip krymskich. Stojąc u zbiegu ulic Konstantynowskiej z al. Unii Lubelskiej widzimy kolejne dwie aleje rozchodzące się promieniście ze skrzyżowania w kierunkach pn.-zach. i pd.-zach. Obie aleje przebiegają przez cały park i posiadają po dwa ciągi spacerowe obsadzone jesionem pensylwańskim.
Na terenie parku po północnej stronie ulicy Konstantynowskiej znajduje się Pomnik Czynu Rewolucyjnego (odsłonięty w 1975 r. w miejscu zniszczonej przez hitlerowców Kolumny Rewolucjonistów z 1923 r.) upamiętniający straconych rewolucjonistów z 1905–1907 r., którzy zostali w tym miejscu pochowani.
PRZYRODA:
Zasadnicza, leśna część parku składa się z pospolitych gatunków drzew: sosny zwyczajnej, brzozy brodawkowatej, dębu szypułkowego, grabu oraz olchy czarnej rosnącej na terenach podmokłych. Ogród dendrologiczny natomiast zawiera w swojej kolekcji rzadko spotykane odmiany pospolitych drzew jak na przykład świerk pospolity w odmianie wężowej, czy olszę czarną odmiany strzępolistnej. Ponadto możemy tam spotkać zupełnie egzotyczne gatunki drzew nie występujące naturalnie w naszej strefie klimatycznej jak tulipanowiec czy platan klonolistny.
Obecnie park oraz przylegające do niego tereny określa się mianem kompleksu leśno-rekreacyjnego na Zdrowiu. W jego skład oprócz parku wchodzą: ogród botaniczny, ogród zoologiczny, ogródek dendrologiczny, lunapark, tereny sportowe (m.in. kąpielisko Fala) oraz rezerwat przyrody Polesie Konstantynowskie. W parku znajduje się 18 pojedynczych drzew – pomników przyrody: brzoza brodawkowata (220 cm), 3 buki pospolite (115, 230, 300 cm), dąb czerwony (265 cm), 2 dęby szypułkowe (250 i 310 cm), kasztanowiec biały (255 cm), 2 klony srebrzyste (235, 260 cm), 2 lipy drobnolistne (305 i 320 cm), 2 skrzydłorzechy kaukaskie (225 i 285 cm), wierzba biała odm. zwisła (245 cm) oraz dwie grupy klonów srebrzystych (37 egz. o obw. pni 65 – 270 cm, oraz 14 egz. o obw. 205 – 300 cm) uznanych za pomniki przyrody. *
Piękny Park, przez cztery lata mojej nauki w Technikum Przemysły Spożywczego (ul.Praussa), widziałem go, ileż to razy wagarowałem, on był moim azylem. Także czynnie uprawiałem biegi w Klubie Sportowym Społem, przebiegałem setki razy wszystkie ścieżki tego pięknego parku.
Spacerując po tym pięknym Parku na dawnym Polesiu Konstantynowskim, pomyślmy chociaż chwilkę o tych którzy go budowali, sadzili te piękne drzewa, budowali, mostki, stawiki, alejki.., to byli m.in.: Bracia Rosół i Stanisław Cieplucha. Czy zwróciliście uwagę, że nikt z nich nie miał butów ???!!
Park im. Józefa Piłsudskiego (potocznie Park na Zdrowiu, dawniej Park Ludowy) — zabytkowy, największy (rozciągający się na powierzchni 188,21ha) park w Łodzi. Znajduje się w rejonie alei Unii i ulic Srebrzyńskiej, Krakowskiej, Krzemienieckiej i Konstantynowskiej.
Powstał na terenach należących niegdyś do lasów miejskich. W okresie I wojny światowej powierzchnię lasu zredukowano z ok. 400 ha do 115 ha. Pierwsza koncepcja zagospodarowania tego terenu jako parku pochodziła z 1904 roku i należała do Teodora Chrząńskiego (twórcy parku Poniatowskiego i parku Sienkiewicza), nie została ona jednak nigdy zrealizowana. Plany zagospodarowania parku były wielokrotnie zmieniane przez kolejnych twórców. Do bardziej znaczących projektantów można zaliczyć: Edwarda Ciszkiewicza, braci Zajkowskich, E. Templina lecz dopiero Stefan Rogowicz ustalił ostateczną wersję planu. We wszystkich koncepcjach starano się zachować resztki pozostałego lasu i wyznaczyć tereny przeznaczone pod sport i rekreację. Park zachował taki charakter do dzisiaj.
Wstępne prace nad zagospodarowaniem parku rozpoczęto w latach 20. XX wieku. Do 1928 roku dosadzono na tym terenie prawie 300 000 sztuk drzew, wykopano stawy i rozpoczęto prace na terenach sportowych (stadion, korty tenisowe). W latach 30. XX wieku urządzono ogród zoologiczny, zakończono budowę stadionu, ogródka jordanowskiego, strzelnicy, wieży spadochronowej. W tym czasie założono również pierwszy w Łodzi ogród działkowy ciągnący się wąskim pasem wzdłuż wschodniej granicy parku, tuż przy torach kolejowych. Kilka lat przed wybuchem II wojny światowej tempo prac spowolniło się znacznie ze względu na brak funduszy tak, że koncepcja Rogowicza nie została do końca zrealizowana (m.in. tereny wystawowe). W skład parku miał wchodzić także Ogród Botaniczny – zrealizowany dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, który obecnie stanowi odrębny obiekt. Park został zaprojektowany w postaci półkola od wschodu przylegającego do al. Unii Lubelskiej. Zachodnią część wyznaczają ulice Krakowska i Krzemieniecka. Bryła parku przecięta jest ulicą Konstantynowską. Po obu jej stronach rosną dwa rzędy lip krymskich. Stojąc u zbiegu ulic Konstantynowskiej z al. Unii Lubelskiej widzimy kolejne dwie aleje rozchodzące się promieniście ze skrzyżowania w kierunkach pn.-zach. i pd.-zach. Obie aleje przebiegają przez cały park i posiadają po dwa ciągi spacerowe obsadzone jesionem pensylwańskim.
Na terenie parku po północnej stronie ulicy Konstantynowskiej znajduje się Pomnik Czynu Rewolucyjnego (odsłonięty w 1975 r. w miejscu zniszczonej przez hitlerowców Kolumny Rewolucjonistów z 1923 r.) upamiętniający straconych rewolucjonistów z 1905–1907 r., którzy zostali w tym miejscu pochowani.
PRZYRODA:
Zasadnicza, leśna część parku składa się z pospolitych gatunków drzew: sosny zwyczajnej, brzozy brodawkowatej, dębu szypułkowego, grabu oraz olchy czarnej rosnącej na terenach podmokłych. Ogród dendrologiczny natomiast zawiera w swojej kolekcji rzadko spotykane odmiany pospolitych drzew jak na przykład świerk pospolity w odmianie wężowej, czy olszę czarną odmiany strzępolistnej. Ponadto możemy tam spotkać zupełnie egzotyczne gatunki drzew nie występujące naturalnie w naszej strefie klimatycznej jak tulipanowiec czy platan klonolistny.
Obecnie park oraz przylegające do niego tereny określa się mianem kompleksu leśno-rekreacyjnego na Zdrowiu. W jego skład oprócz parku wchodzą: ogród botaniczny, ogród zoologiczny, ogródek dendrologiczny, lunapark, tereny sportowe (m.in. kąpielisko Fala) oraz rezerwat przyrody Polesie Konstantynowskie. W parku znajduje się 18 pojedynczych drzew – pomników przyrody: brzoza brodawkowata (220 cm), 3 buki pospolite (115, 230, 300 cm), dąb czerwony (265 cm), 2 dęby szypułkowe (250 i 310 cm), kasztanowiec biały (255 cm), 2 klony srebrzyste (235, 260 cm), 2 lipy drobnolistne (305 i 320 cm), 2 skrzydłorzechy kaukaskie (225 i 285 cm), wierzba biała odm. zwisła (245 cm) oraz dwie grupy klonów srebrzystych (37 egz. o obw. pni 65 – 270 cm, oraz 14 egz. o obw. 205 – 300 cm) uznanych za pomniki przyrody. *
* Park na Zdrowiu – Wikipedia, wolna encyklopedia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Park_na_ZdrowiuZMW - Związek Młodzieży Wiejskiej - Łódź ?? - Sztandar - Orzeł - ok.1925
Jedno z tajemniczych zdjęć w moich zbiorach. Zdjęcie formatu pocztówkowego, z tyłu stempel:
COPYRIGHT BY Aleksander Mayer FOTOGRAF PRASOWY PIOTRKOWSKA 182.
Prawdopodobnie przedstawia grupę mieszkańców podłódzkiej miejscowości, ciekawy sztandar, piękne stroje ludowe, rzadki orzeł. Być może ktoś z czytelników rozwiąże zagadkę tamtych lat ??
COPYRIGHT BY Aleksander Mayer FOTOGRAF PRASOWY PIOTRKOWSKA 182.
Prawdopodobnie przedstawia grupę mieszkańców podłódzkiej miejscowości, ciekawy sztandar, piękne stroje ludowe, rzadki orzeł. Być może ktoś z czytelników rozwiąże zagadkę tamtych lat ??
Łódź - Marsze propagandowe - ZMP - PZPR - ok.1948-55 - cz.4
Zamieszczam ostatnie zdjęcia z marszów propagandowych robotniczej Łodzi. Było metodą spędzanie mieszkańców i robotników Łodzi i okolic. Po zakończeniu starano się w parkach organizować zabawy taneczne, także na wylotach głównych ulic stały samochody ciężarowe i spod ich plandek sprzedawano kiełbasę parówkową, niekiedy deficytowe pomarańcze. Pamiętam dokładnie takie sytuacje w latach 60-70...
Niestety, obecnie organizowane są także marsze "poparcia ", przywozi się autokarami ludzi z innych miast. Ze sztandarami, niekiedy obraźliwymi hasłami maszerują ludzie jednej lub dwóch opcji politycznych... Te marsze mają podteksty zarówno polityczne jak i religijne... Może za 50-60 lat moje prawnuki wstawią zdjęcia z tych demonstracji jako ciekawostki minionych czasów, aby tak było....
Niestety, obecnie organizowane są także marsze "poparcia ", przywozi się autokarami ludzi z innych miast. Ze sztandarami, niekiedy obraźliwymi hasłami maszerują ludzie jednej lub dwóch opcji politycznych... Te marsze mają podteksty zarówno polityczne jak i religijne... Może za 50-60 lat moje prawnuki wstawią zdjęcia z tych demonstracji jako ciekawostki minionych czasów, aby tak było....
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































