piątek, 26 lutego 2016

Będków - Żydzi - Getto - Zagłada

Ponownie czerpię materiały z ciekawej książki Zdzisława Stasiaka: RGO Delegatura Będków w dokumentach. Jest to materiał dotyczący powstania Rady Głównej Opiekuńczej, która pomagała przesiedleńcom na terenie Będkowa i okolic. Jedyne co znalazłem w tej książce na temat Żydów to:
Getto w Będkowie.
Utworzone na przełomie IV i V 1942 r. zlikwidowane we IX 1942 r. Ogółem w getcie przebywało około 300 żydów, m.in. z Będkowa, Rzgowa i Tuszyna. Mieszkańcy getta pracowali na terenie gospodarstwa rolnego, przy budowie drogi Będków - Prażki oraz wykonywali prace porządkowe na terenie Będkowa. 10 osób hitlerowcy rozstrzelali podczas likwidacji getta. Pozostałe wywieźli ze stacji kolejowej Skrzynki* do ośrodka zagłady w Treblince.**...



                      Granice będkowskiego getta od strony ulicy Krzywej.

Jak wcześniej pisałem, właścicielem tego gospodarstwa był mój dziadek Wojciech Pachniewicz, znajdowało w klinie ul. Krakowskiej 1 z ulicą Krzywą.
Z opowieści naocznych świadków, Żydzi drogę do Skrzynek przeszli w kolumnie pieszej, co prawda dano podwody, zaledwie kilka konnych furmanek dla najbardziej chorych. Było to marsz śmierci, hitlerowcy znęcali się straszliwie nad cieniami ludzkimi, wygłodzonymi i osłabionymi  z niedożywienia Żydami.

Lista Żydów będkowskich z roku 1940  ( opracowana wspólnie przez pp. Czesława Płachtę i Feliksa Makowskiego)

                                  Żydzi Będkowscy w r. 1940

 1). Elo Blank                          - Kowal          -         6 osób
 2). Haskiel Blank                    - rybak           -         4 osoby
 3). Sisz Grubas                       - piekarz         -         3 osoby
 4). Rozumblum Aute               - zeger            -         5 osób
 5). Efke Lewkowicz                - sklepowy      -         4 osoby
 6). Abramczycy                      - szewcy         -         5 osób
 7.). Wołek Jacek                     - sklepowy      -         4 osoby
 8). Gdalewicz Autek                -                    -         6 osób
 9). Tojwe Icek                        - olejarnia       -         6 osób
10). Abram Autek                    - rzeźnik         -         5 osób
11). Zukin Abram                     - jatka            -         7 osób
12). Moniek Izyk                      - fryzjer          -        4 osoby
13). Moszek Sulko                   - piekarz         -         6 osób
14). Binem Lejzerowicz            - Podrabin      -         5 osób
15). Guterman Leib                  - handlarz       -         5 osób
16). Uszer Abram                     - krawiec        -         6 osób
17). Jojne Aute                         - skup zboża   -         7 osób
18). Simo Gersin                       - skup skórek  -        5 osób
19). Josek Guterman                 - rzeźnik         -         8 osób
20). Stolarski Abram                 - czapnik         -         4 osoby
21). Flato Mejsio                      - krawiec         -         5 osób
22). Szulc Abram                      - skóry           -          6 osób
23). Pinkus Aute                       - rzeźnik         -          6 osób
24). Jejcio Guterman                 - skup zboża   -          4 osoby
25). Flako Autek                       - szewc           -          4 osoby
26). Lewkowicz Iroz                  - rzezak         -           4 osoby
27). Haskiel Herszt                    - szklarz         -           3 osoby
28). Fajga z Matką                    - biedota         -           2 osoby
29). Cipa Lejzerowicz               - komunista?   -           2 osoby
30). Wajsztat Abram                 - rzeźnik         -           4 osoby




*Skrzynkistacja kolejowa w Skrzynkach, w województwie łódzkim, w Polsce. Na stacji zatrzymują się pociągi jeżdżące na trasie do Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego oraz Koluszek
Materiał z Wikipedii
** Obóz zagłady w Treblince (SS-Sonderkommando Treblinka; niem. komando specjalne) był pod względem liczby ofiar drugim po Auschwitz-Birkenau miejscem, w którym Niemcy na masową skalę mordowali ludność żydowską. Organizacyjnie obóz był, podobnie jak Bełżec i Sobibór, podporządkowany strukturom „Akcji Reinhardt”, podczas której w tych trzech ośrodkach masowej zagłady wymordowano od marca 1942 r. do października 1943 r. blisko 1,5 miliona europejskich Żydów.
Treblinka była bez wątpienia ośrodkiem najbardziej efektywnym. Podczas szesnastomiesięcznego istnienia obozu zamordowano w nim setki tysięcy Żydów, głównie z Generalnego Gubernatorstwa, ale także z Okręgu Białystok, getta w Terezinie, czy też z Czechosłowacji, Grecji i Bułgarii. Ze względu na niedostateczną ilość materiałów źródłowych trudno ustalić właściwą liczbę zamordowanych. W literaturze fachowej waha się ona od 700 tys. do 900 tys. Wszystkie ofiary uśmiercono między 23 lipca 1942, a 19 sierpnia 1943 roku (daty pierwszej i ostatniej deportacji).


Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommando Treblinka, Vernichtungslager Treblinka – wymiennie stosowane nazwy kompleksu dwóch niemieckich obozów, pracy i zagłady, istniejących w latach 1941–1944 ... Wikipedia

Materiał: Obóz zagłady w Treblince - Miejsca martyrologii - Zabytki ...















wtorek, 23 lutego 2016

Ewcin - Gmina Będków - Cmentarz ewangelicki - Luftwaffe.

Ewcin – wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie tomaszowskim, w gminie Będków. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa piotrkowskiego.*
 
Niewielka wieś w gminie Będków. Wcześniej pisałem o katastrofie niemieckiego bombowca który spadł na terenie Będkowa w 1943 roku. Pilot Luftwaffe i kobieta nawigator ponieśli śmierć w płomieniach wraku. Z relacji świadków zostali pochowani na ewangelickim cmentarzu w Ewcinie. W dniu wczorajszym, tj. 22 lutego wybrałem się na poszukiwania ich grobów. Słyszałem co prawda od mojego kolegi Andrzeja Nitka, że pozostały jedynie resztki tego cmentarza, jednak chciałem osobiście przekonać się w jakim on jest stanie. Wstąpiłem do jednego z przedwojennych domów i spytałem właścicielkę, gdzie dokładnie leży ten cmentarz. Troszkę zdziwiona powiedziała, że nie daleko kapliczki w pobliskich brzózkach znajdę resztki grobów. Jeszcze kilka lat temu nieżyjąca już mieszkanka Ewcina opiekowała się tym cmentarzem, ale po jej śmierci już nikt nie interesuje się tym miejscem. Ponad 30 minut zabrało mi szukanie, troszkę żałowałem, że w końcu je odnalazłem..., widok przeraził mnie !
Na terenie ponad 2.000 metrów kwadratowych odnalazłem ślady trzech grobów. Granice cmentarza są widoczne po granicznych groblach, wejście na cmentarz uwidaczniają kawałki betonowych słupków.
 
                              Resztki słupków bramy cmentarnej....
 
                          Widoczne graniczne groble ewcińskiego cmentarza.

Jedyny zachowany grób pochodzi z 1971 roku, pochowani są w nim ostatni mieszkańcy Ewcina pochodzenia niemieckiego, rodzina Szymor. Otrzymałem sprzeczne informacje o potomkach tej rodziny, napotkani dwaj mieszkańcy Drzazgowej Woli stwierdzili, że w Ewcinie mieszka córka, natomiast Andrzej Nitek stwierdził, że syn wyjechał do Niemiec na stałe dawno temu i nikt z potomków tej rodziny nie mieszka w Polsce.
Postaram się następnym razem popytać dokładniej miejscowych mieszkańców, może uzyskam nowe informacje.

                                         Grób rodziny Szymor.

                                 Betonowa rama grobu bez nagrobka.

                      Porzucony w narożniku cmentarza betonowy krzyż.

                  Częsty widok przy cmentarzach ewangelickich, sterty śmieci.....

Niestety, nie znalazłem śladu grobów poległych lotników Luftwaffwe, także innych ...

niedziela, 21 lutego 2016

Józefów - Gmina Brójce - Szkoła Podstawowa - 1923/45 - cz.5

                                            1 września 1971 r.
Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Do klasy I przybyło 6 uczniów, którzy uczęszczali do dziecińca letniego.
23.IX.71 r. - uczniowie zwiedzili Zakład ceramiki Budowlanej w Andrespolu. Po zwiedzeniu oczyścili plac przed budynkiem zarządu z chwastów.
18.X. 71 r. - Dzień Łącznościowca - dzieci wręczając kwiatek listonoszowi oraz deklamuje wiersze i śpiewają piosenkę o listonoszu.

                                                   - 1972 -

15.I.1972 - Uroczystość z okazji choinki noworocznej. Komitet Rodzicielski przygotował kolację dla dzieci. Odbywa się zabawa dla dzieci oraz wiele konkursów z nagrodami rzeczowymi.
          Wszystkie rysunki z Kroniki wykonane przez panią Janinę Klimowską.

21 styczeń 1972 r. - wielka radość dzieci, z powodu wyjazdu dzieci z całej szkoły na choinkę do zakładu opiekuńczego w Andrespolu. Po dzieci przyjechał samochód, w dwóch turach przewiózł dzieci do świetlicy. dzieci obejrzały widowisko lalkowe oraz otrzymały paczki gwiazdkowe. Po zakończeniu imprezy porozwożono dzieci pod sam dom. Uczniowie podziękowali dyrekcji wręczając kwiaty.
 8.III.72 r. - M.D.K. dzieci zaprosiły matki do szkoły. Urządziły dla mam herbatę, recytowały wiersze  i śpiewały piosenki.
Na 1 Maja dzieci przystroiły klasę i inne pomieszczenia szkolne. Pięknie oczyściły grządki z chwastów. Zakwitły kwiaty przed szybowcem. Posadzone róże. Uporządkowały cały obiekt szkoły.
Jako prezent od rodziców na dzień dziecka zorganizowano dla dzieci wycieczkę do Łodzi. Dzieci zwiedziły ZOO, Muzeum Prehistoryczne, Muzeum Etnograficzne.
24 czerwca odbyło się uroczyste zakończenie roku szkolnego. Nie promowany został uczeń z kl.III.
W lipcu 1972 r. przeprowadzono remont gzymsu na szkole. Obito blachą ocynowaną. teraz szkoła ładnie wygląda. Należałoby tylko ją pomalować.
We wrześniu 1972 r. odgromiono szkołę i budynek gospodarczy. Odnowiono również kancelarię farbą klejową oraz drzwi i okna farbą olejną w czynie społecznym.
                                                    1973 r.
6 stycznia w szkole odbyła się choinka noworoczna, piosenki, tańce, konkursy, wesoło bawiły przybyłych z dziećmi rodziców. Dużą pomoc w zorganizowaniu choinki wykonał Komitet Rodzicielski.
27 styczeń 1973 r. dzieci całej szkoły pojechały na choinkę do ŁZCB w Andrespolu. Uczniowie obejrzeli teatr kukiełkowy pt. " O flisaku i Przydróżce" otrzymały słodycze. Nasza szkoła dała również występy dla dzieci pracowników Ceramiki oraz urządziła konkursy z nagrodami. Do do szkoły powróciła trzema samochodami co również było pewną atrakcją dla dzieci.
Kwiecień 73 r. - Została przeprowadzona elewacja budynku szkolnego. Odnowiono izby lekcyjne oraz drzwi i okna. Uszczelniono kominy i pomalowano. Rodzice w czynie społecznym uporządkowali obiekt szkolny po pracach malarskich oraz wywieźli śmieci ze śmietnika.
1.V.73 r. - dzieci biorą udział w uroczystej akademii w urzędzie Gminy dając piosenki, wiersze oraz tańce "Krakowiak" w strojach uszytych przez matki.
1.VI. - szkoła gościła przedstawicieli z ŁZCB w Andrespolu którzy przybyli ze słodyczami dla dzieci na Dzień Dziecka.
Czerwiec - uroczyste zakończenie roku szkolnego na które przybyli licznie rodzice. Uczniowie przedstawili program artystyczny.
Lipiec i sierpień - w szkole zorganizowano Dzieciniec Wiejski, który prowadziła Janina Klimowska.
1 września 1973 r.  uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego z udziałem Komitetu Rodzicielskiego i licznie przybyłych rodziców.
12.X.73 r. - Uroczysty apel na dzień Wojska Polskiego na tę uroczystość zaproszono przedstawicieli W.P. z jednostki wojskowej w Wiśniowej Górze. Przybyło 2 żołnierzy. Uczniowie wręczyli kwiaty, śpiewali piosenki i deklamowali wiersze. Spotkanie odbyło się w miłej atmosferze.
Styczeń 74 r.  - choinka noworoczna z występami oraz wystawienie sztuki "Matka". Na występy przybyła ludność z okolicznych wiosek. sala nie mogła pomieścić gości.
Marzec - kwiecień - Ceramika podarowała szkole drut na wykonanie siatki na ogrodzenie oraz farbę olejną do malowania siatki.
1 Maj 1974 r. - wszyscy rodzice przybyli do szkoły by w czynie społecznym założyć chodnik betonowy przed szkołą i do ubikacji. Rodzic Kupa St. dał 2 worki cementu ponieważ osobiście nie mógł pracować przy zalewaniu betonu z powodu budowy własnego domu. Wykonano chodniki oraz kwietniki na pamiątkę wyryto datę czynu majowego dla szkoły. Materiał dostarczyli rodzice. Konstruktorem był Siuto Czesław - rodzic.
26.V.74 r. - Dzieci urządziły przyjęcie dla matek oraz wręczyły własnoręcznie wykonane upominki i bukiety kwiatów. Spotkanie uprzyjemnili występami o tematyce - o matce. Matki były wzruszone do łez.
1 czerwca - dzień dziecka - zabawa taneczna, na akordeonie dzieciom przygrywał pan Fiuto, ojciec dziecka. Komitet przygotował posiłek dla dzieci i słodycze.
Wrzesień 1974 r. - Wykonano siatkę z drutu podarowanego przez Ceramikę w Andrespolu, którą założono od strony boiska i od strony północnej ogródka. Przeprowadzono konserwację siatki smołą od strony wschodniej i boiska. Pomalowano farbę od drogi.
12.X.74 - szkoła została zaproszona do jednostki Wojskowej w Wiśniowej Górze. Uczniowie pojechali samochodem wojskowym. Tam dali krótkie występy jak wiersze, piosenki oraz skecze o tematyce wojskowej. dzieci obdarowane zostały słodyczami.
24.X.74 r. - Po zajęciach lekcyjnych uczniowie kl. III i IV w czynie społecznym porządkowały obiekt przed Ceramikę w Andrespolu. Zwiedzili zakład i zapoznali się z produkcją kafli oraz szkła piankowego. Trans[port zapewniał zakład.
20.I.75 r.  - Odbyła się choinka noworoczna z występami na które jak co roku licznie przybyła ludność pobliskich wiosek. Ojcowie pomagali przy ustawianiu sceny oraz założenie kurtyny. Matki przygotowały kostiumy do występów. Rodzice byli bardzo zadowoleni i zachwyceni grą małych aktorów.
8 marca - Dzieci zorganizowały uroczysty apel dla kobiet, na które zaprosiły matki, babcie.
1 Maj - Uroczysty apel, piosenki, wiersze, ładnie udekorowane klasy. Na apel przybyli rodzice. szkoła zajęła II miejsce w Gminie na "Mis Gospodarności"
1 czerwiec - Dzień Dziecka - zorganizowano wycieczkę do lasu. Przy ognisku śpiewy, tańce, z kociołka pito herbatę, dzieci piekły na patykach kiełbasę, którą przygotował Komitet Rodzicielski.
12 grudnia zorganizowano wycieczkę do Łodzi do ZOO, przy pomocy rodziców. Dzieci wozami zostały zawiezione do stacji w Justynowie w ten sam sposób zapewniono powrót. Zwiedzono ZOO i Lunapark.
10.stycznia - choinka noworoczna z występami. Za uzyskane pieniądze z przedstawienia zakupiono rzutnik do wyświetlania przeźroczy i bajek oraz sporą ilość przeźroczy. Jako pomoc do języka polskiego.
19 stycznia - Odbył się uroczysty apel poświęcony wyzwoleniu warszawy i Łodzi na który zaproszono rodziców oraz uczestników walk o Berlin, p.Lorentowicza.
Kwiecień - 1975 na zdobyte pieniądze ze zbiórki złomu i butelek zakupiono róże, którymi dzieci obsadziły kwietniki przed szkołą, zakupiono bzy i dzikie wino.
30 kwietnia 75 r. - Uczniowie biorą udział w uroczystej akademii na 1 maja w Urzędzie Gminy w sali OSP Brójce, dając program artystyczny.
20.V.75 - uczniowie kl. III i VI byli na wycieczce w warszawie, którą zorganizowało wraz ze szkołą Koło Gospodyń z Wygody.
1.VI - Dzień Dziecka - zabawy i gry sportowe z nagrodami, które zakupił Komitet Rodzicielski. Przygotowano dla dzieci posiłek i sporo niespodzianek. Z Ceramiki wręczono dzieciom czekolady.
Sierpień 75 - zorganizowano Dzieciniec Wiejski w budynku szkolnym, w którym było 25 dzieci.
1.X. 75 r. - Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego na które przybyli dyrektorzy z Gminnej Szkoły Zbiorczej. Otrzymaliśmy wiadomość, że szkoła zostanie rozwiązana, a dzieci będą uczęszczały do Bukowca.
Kwiecień 76 rok - została rozwiązana szkoła w Józefowie. Część dzieci poszła do Bukowca, część do Woli Rakowej. Cały majątek został przekazany do Szkoły Podstawowej w Bukowcu w terminie do 31 sierpnia 1976 roku...
Zdjęcie z prywatnego zbioru pani Janiny Klimowskiej. Szkolna wycieczka, pani Janina z lewej strony.

                                                           Koniec.





Józefów - Gmina Brójce - Szkoła Podstawowa - 1923/45 - cz.4

9.V.70 r.
Dzięki staraniom naucz. szkoła otrzymała telewizor Szecherezada* w prezencie od Kuratorium Łódzkiego. w szczególności zawdzięczamy to panu naczelnikowi Kuratorium Ob.Michalskiemu za co uczniowie serdecznie dziękują.







Szkoła staje się coraz bogatsza w środki - pomoce audiowizualne. Dnia 23.V.70r. szkoła otrzymała z Wydziału Oświaty i Kultury piękne radio "Concertino".**




 Kierownik szkoły przeznacza jeden swój pokój na kancelarię, gdzie zostały umieszczone pomoce audiowizualne oraz ważne akta i dokumenty.
1.VI.70 r.
Dzieci uroczyście obchodzą swoje święto. Wesoło bawią się przy gramofonie. matki przygotowały sporo słodyczy i napiekły ciast.
24.VI.70 r.
Uroczyste zakończenie roku szkolnego. Wszystkie dzieci zostały promowane do następnej klasy. Uroczyście pożegnano uczniów kl. IV, którym smutno było rozstawać się z macierzystą szkołą.


Lipiec 1970 r.
Zostały odnowione wszystkie pomieszczenia szkoły jak i mieszkania nauczycielskie.
1.IX.70 r.
Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego. Przybyło sporo matek ze swoimi pierwszoklasistami. Dzieci zaczęły naukę w czystej, odnowionej sali. w czynie społecznym wykonano olejne prace malarskie, jak: drzwi, okna, lamperie, a za zaoszczędzone pieniądze zakupiono firanki do kancelarii oraz kreton na boli do klas. Zakupiono matę słomianą na gazetkę szkolną.
Październik 70 r. , dokonano konserwacji siatki. Od strony ulicy pomalowano emalią koloru niebieskiego, pozostałą część wysmołowano.
1971 r.
W sali szkolnej odbyła się choinka noworoczna na której uczniowie dali wiele atrakcyjnych występów. Rodzice byli bardzo zadowoleni, że ich dzieci tak ładnie przedstawiają, z tej okazji do kasy Kom.Rodz. wpłynęło 350 zł. Rodzice chętnie pomagali przy dekoracji klasy, ustawieniu sceny oraz przy przebieraniu dzieci do następnych numerów programu.
W marcu 1971 r. szkoła otrzymała szybowiec z Łódzkiego Aeroklubu na Lublinku. Jest to wielka nowość dla dzieci szkolnych jak i ludności z okolicznych wiosek, którzy licznie przybywają by obejrzeć (samolot).
                 Niestety...., zdjęcie z albumu zostało usunięte, szkoda......

Rozmawiałem dzisiaj z autorką Kroniki i zarazem kierowniczką szkoły w Józefowie, p.Janiną  Klimowską na temat szybowca.
Stwierdziła, że począwszy od transportu szybowca z Lublinka do Józefowa pomagało wojsko i milicja. Szybowiec został postawiony na wysokich podestach z prawej strony budynku szkolnego, tuż obok studni. Był obiektem przy którym gromadziło się wielu ludzi, robiono pamiątkowe zdjęcia. Przetrwał około 10 lat..., był sukcesywnie dewastowany przez podchmielonych uczestników zabaw wracających do domów. Zniszczono skrzydła i inne elementy..., tak zakończył swój żywot rzadki eksponat, teraz taki sam los czeka budynek szkoły....

W tym też miesiącu wykonano betonowe nakrycie studni. Nakrycie drewniane było zniszczone. Zmieniono nowy wał oraz linkę.


W maju Klimowski Wacław wraz z mężczyznami z Komitetu Rodzicielskiego wykonali (drewniany) ze sztachet płot przy ogródku szkolnym oraz zagrodę dla drobiu.

Dnia 31.III kierowniczka Janina Klimowska wystosowała prośbę do Dyrekcji Łódzkich Zakładów Ceramiki Budowlanej w Andrespolu o patronat nad szkołą. Prośba została przyjęta. Ceramika przekazał dla szkoły umywalkę lekarską wartości 850 zł.

1.VI-71 r. Odbywa się uroczystość z okazji M.D.D.
Na tę uroczystość przybyli dyrektor i zastępca Ł.Z.C.B. w Andrespolu oraz przewodniczący  rady zakładowej wręczyli dzieciom  upominki w postaci słodyczy i książki. Dzieci dziękują kwiatami.

Koniec czerwca i początek lipca 1971 r. odbywa się remont budynku gospodarczego. Założono nowy dach oraz przerobiono drzwi i okno w komórce od strony północnej. W środkowej komórce założono betonową posadzkę oraz wymurowano komin i kuchnię z cegły.
*   Obrazy dla telewizor szeherezada
** www.radiomuseum.org
                                               Koniec części 4.

sobota, 20 lutego 2016

Józefów - Gmina Brójce - Szkoła Podstawowa - 1923/45 - cz.3

Minęło 46 lat od czasu kiedy zelektryfikowano Józefów (styczeń 1970 ) !! Czy ktoś obecnie jest w stanie przeżyć bez prądu, bez telewizji i innych zdobyczy techniki ???
Warto przeczytać trzecią część kroniki szkoły w Józefowie !                               


                               R O K   S Z K O L N Y   1 9 6 9 / 7 0 

W sierpniu kierownictwo szkoły objęła Janina Klimowska po nauczycielce Tomczyk.*
Szkoła była utrzymana w należytym porządku. Posiadała sporo pomocy naukowych.

                                                Pani Janina Klimowska
  Dnia 12 października 1969 r. odbyło się zebranie rodzicielskie, gdzie omówiono sporo ważnych spraw. Rodzice zobowiązali się do wyrugowaniu zarośli wokół szkoły oraz usunięcie uschłych drzew. Na zebraniu wybrano nowy Komitet Rodzicielski.
  Dzień 16 i 18 października 1969 r. prawie wszyscy rodzice zgłosili się do pracy przy porządkowaniu obiektu szkolnego. Wykonali następujące prace:
1.) Wykarczowano zarośla wokół szkoły.
2.) Ścięcie trzech drzew i usunięcie pni.
3.) Wyrównali podwórko szkolne po wykarczowanych zaroślach.
4.) Doprowadzili do porządku ogródek szkolny, usunęli stare drzewka, poprzycinali i
     usunęli suche gałęzie drzew owocowych.
5.) Zaorali ogródek i pobielili drzewka.
Ogólnie czyn społeczny wyniósł na sumę 2 tyś. złotych. Praca Komitetu Rodzicielskiego ze szkołą układa się dobrze.


                                        G R U D Z I E Ń   1 9 6 9
 Dzieci przygotowują się do występów. Matki zbierają się w szkole i szyją ubiory do przedstawienia a mianowicie:
1.) ubiory do krakowiaka, spódniczki, fartuszki, gorsety wyszywane cekinami. Wykonują
     pasy i czapki do krakowiaka. Spódniczki i kokardy do walczyka oraz inne dekoracje. 
     Wykonano również scenę przenośną.


                                         2 8  G R U D Z I E Ń  6 9 R.
Odbyło się przedstawienie na które przybyło bardzo dużo ludzi. Za sprzedane bilety wpłynęło do kasy Komitetu Rodzicielskiego 943 zł. Publiczność wesoło się bawiła. Dużo śmiechu było w czasie urządzonych konkursów. Publiczność zachwycona była przedstawieniem. Podziwiali artystów z kl. I-IV. Wszystkie dzieci brały udział w inscenizacjach, skeczach, tańcach, piosenkach itp.

                                                1 8 . I . 1 9 7 0 R.
Uczniowie ze szkoły dają występy w remizie strażackiej w Wardzynie. Kilka sań, kuligiem dzieci zajechały pod remizę strażacką. Miejscowa ludność mile przyjęła małych aktorów.

                                                2 5 . I . 1 9 7 0  R.

Dzieci występują w remizie strażackiej w Brójcach. Rodzice chętnie wiozą dzieci do wymienionych miejscowości oraz pomagają nauczycielce Klimowskiej Janinie przy dekoracji oraz przebieraniu dzieci do występów.

Wielka radość w szkole i na wsi, która została zelektryfikowana. Światło zabłysło w szkole. Klasa dostała 6 lamp - klosze.



                                                 3 . III . 1 9 7 0 R .
Szkoła zakupiła gramofon "Bambino" za uzyskane pieniądze z przedstawienia.


                                                 5 . III . 1 9 7 0 R .
Kierownik szkoły zwróciła się z prośbą do Gminnej Spółdzielni w Bukowcu z prośbą o zakup rzutnika do wyświetlania przeźroczy. Dnia 10.III.70 r. odbyło się uroczyste wręczenie rzutnika przez prezesów Gminnej Spółdzielni. Zakupiono przeźrocza. Dzieci pierwszy raz widziały kolorowe obrazy na ścianie, które śledziły z otwartymi ustami.

piątek, 19 lutego 2016

Bukowiec - Zapomniany cmentarz w Bukowcu - Fakty 24 - Łódź - 2009

Zamieszczam artykuł z Dziennika Łódzkiego - Fakty 24 z 12 stycznia 2009 roku.
Jest w nim wiele półprawd i nieścisłości, szkoda, że redaktor nie spytał właściwych osób, Urząd Gminy Brójce był stroną i nie można było uzyskać obiektywnych wyjaśnień.., ale to już historia, obecnie wszystko jest na dobrej drodze do zakończenia tej sprawy Happy Endem!

                           ZAPOMNIANY CMENTARZ W BUKOWCU
Marcin Bereszczyński Gmina Brójce.

Niemiecki cmentarz ewangelicki sprzed drugiej wojny światowej, który znajduje się na końcu wsi Bukowiec w kierunku Kurowic, popada w coraz większą ruinę. pomniki są porozrzucane, tablice pokruszone i zarośnięte. W gęstym bluszczu leżą śmieci, a nawet samochodowa tablica rejestracyjna. Od kilku lat nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności uporządkowania tego terenu. Cmentarz jest niewielki. Od zakończenia wojny nie ma tam pochówków*. Łatwo dostrzec go z drogi, bo wśród gęstych zarośli stoi duży drewniany krzyż. W głębi nekropolii o powierzchni 50x100 metrów wystają gdzieniegdzie pokruszone grobowce z inskrypcjami w języku niemieckim. Na wielu z nich stoją znicze.


- Tu ciągle przyjeżdżają wycieczki Niemców, którzy zapalają znicze swoim przodkom - mówi sprzedawczyni ze sklepu sąsiadującego z cmentarzem. - Zimą niewielu jest odwiedzających, ale latem przy cmentarzu często zatrzymują się autokary potomków dawnych mieszkańców Bukowca. Szkoda, że od lat nikt nie opiekuje się miejscem pochówku przedwojennych mieszkańców naszej miejscowości.
Władysław Glubowski, wójt gminy Brójce, na terenie której leży Bukowiec, bezradnie rozkłada ręce.
- To nie jest mienie gminy - twierdzi wójt - Rzeczywiście,cmentarz nie prezentuje się najlepiej, ale nie możemy nic zrobić na terenie, który nie należy do gminy. pięć lat temu dostaliśmy zgodę na komunalizację działek w tym terenie, gdzie znajduje się cmentarz. Nie chcieliśmy przejąć cmentarza i gmina nigdy nie przejęła tej działki. Mogiły niemieckie znajdują się na działce należącej do parafii ewangelicko-augsburskiego w Łodzi, której nie zależy na utrzymywaniu tej nekropolii.
W łódzkiej parafii ewangelicko-augsburskiej nikt nie jest w stanie od razu zbadać stanu prawnego cmentarza w Bukowcu.
- Potrzebujemy na to kilka miesięcy - mówi Zuzanna Szałkowska**, kierowniczka administracji w parafii św. Mateusza. - Być może cmentarz przeszedł na własność Skarbu Państwa. Parafia raczej nie jest właścicielem tego terenu, co nie oznacza, że nie opiekowała się grobami***. dawne cmentarze niemieckie nieustannie są gdzieś odkrywane. Parafie, do których należały, od dawna nie istnieją. Staramy się opiekować wszystkimi takimi miejscami pochówku, choć nie jesteśmy właścicielami terenów.
Grobami w Bukowcu zajmowali się uczniowie miejscowej podstawówki, gdzie powstał program opieki nad historycznymi miejscami w tej miejscowości. Pomysły na ratowanie nekropolii miał też ksiądz z Kurowic****, ale cmentarz nadal niszczeje.
- Zaniedbanymi cmentarzami na terenie polski zajmuje się powołana specjalnie w tym celu fundacja "Pamięć" - informuje Anna Marciniak z Konsulatu Honorowego Niemiec w Łodzi.
Ale fundacja nie zajmuje się cmentarzami cywilnymi, ale postaramy się znaleźć rozwiązanie i sposób na uporządkowanie mogił w Bukowcu - zapewnia Maciej Milak z Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Łodzi, który współpracuje z fundacją "Pamięć"


* w maju 1945 roku pochowano pana Raufa - piszę o nim w temacie Mordu w Nowosolnej.
** rozmawiałem osobiście z tą panią w 2010 roku, powiedziała autorytatywnie, że cmentarz jest własnością Skarbu Państwa.
*** - kłamstwo, parafia nigdy nie była na tym cmentarzu....
**** - prawda, ksiądz z Kurowic dał propozycję budowy kaplicy na jednej części cmentarza, jednak zadecydowały głosy mieszkańców Bukowca, że nie będą się modlić na niemieckim cmentarzu...., dlatego pomysł upadł..

Józefów - Gmina Brójce - Szkoła Podstawowa - 1923/45 - cz.2

Na polecenie p. ins. Leopolda Sasa dn. 20.VI.19145 roku została stworzona szkoła przez nauczycielkę Helenę Smagacz.
W roku szkolnym 1944/45 uczęszczało 39-ro dzieci. Uczyły się w bardzo trudnych warunkach, nie było ławek, książek, ani pomocy naukowych. W szkole były czynne trzy klasy.
Do klasy I   uczęszczało  26 dzieci
     klasy II  uczęszczało    8 dzieci
     klasy III uczęszczało    5 dzieci
Uczyła nauczycielka Helena Smagacz.
W 1945 r. w sierpniu salę Nr.1 z oknami na południe doprowadzono do stanu przedwojennego tj. usunięto z niej przepierzenie murowane, które dzieliło ją na dwa pomieszczenia. W roku szkolnym 1945/46 uczęszczało od 57 do 69-ro dzieci. Uczyły się w trudnych warunkach bez ławek szkolnych i bez pomocy naukowych. w szkole były czynne trzy klasy. Stan uczniów w dn. 21.VI. 1946 r.:
Klasa I     - 28
Klasa II    - 21
Klasa III   - 11
Uczyła Helena Smagacz.

                                                Rok szkolny 1946/47
Od 1.VIII. 1946 r. zaczęła pracować nauczycielka Helena Abrasonis, od tej chwili w szkole pracują dwie nauczycielki. Czynne były 4 klasy. klasy I i II uczyła H.Smagacz, a klasy III i IV Helena Abrasonis.
28.X.1946 r. szkoła otrzymała 25 ławek dwuosobowych. Stan uczniów 28.VI.1947r.
Klasa I    - 13
Klasa II   - 29
Klasa III  - 14
Klasa IV  - 10
Razem     - 66
Promowanych   59 uczniów
Pozostało            7 uczniów
w tym                 4 niekl.
W roku 1947 założono w czasie wakacji nowe podłogi.
              Stan obecny budynku, zniszczony dach, na piętrze wyrwane okna....
                                            Rok szkolny 1947/48
Od 1.IX.1947 było czynnych 5 oddziałów i pracowały H.Abrasonis oraz H.Smagacz.
H.Abrasonis uczyła kl. I-II i w piątej. H.Smagacz kl.III, IV i piątą. Stan uczniów na dn. 26.VI.1948 r.
Klasa I    -   8
Klasa II   - 14
Klasa III  - 24
Klasa IV  - 11
Klasa V   -   8
Razem     - 65
Promowanych   56 uczniów
Pozostało            9 uczniów
w tym                 2 niekl.
W akcji gwiazdkowej 1947 r. dla swego Obrońcy-Żołnierza młodzież szkolna wysłała 400 zł i otrzymała podziękowanie TPŻ Zarząd Okręgu Łódzkiego. w dniu 24.XI. 1947 r. zostało założone Szkolne Koło Odbudujemy Warszawę. Koło przekazało na odbudowę Warszawy 2.585 zł. Opiekunką Koła jest nauczycielka H.Abrasonis a "Punktu Bibliotecznego" H.Smagacz. W ciągu całego roku szkolnego obchodzono uroczyście najważniejsze wydarzenia i rocznice historyczne. Urządzono również choinkę szkolną i zabawę. W1948 r. w czasie wakacji były wymalowane wszystkie klasy.

                                    Stylowa studnia na terenie szkoły.
                                          Rok szkolny 1948/49
W tym roku szkolnym pracują dwie nauczycielki AbrasonisH. i Smagacz H.
Były obchodzone następujące uroczystości:







Józefów - Gmina Brójce - Szkoła Podstawowa - 1923/45 - cz.1

Mam przyjemność oglądania z bliska Kroniki Szkoły Podstawowej w Józefowie.


 Historię powstania tej szkoły opisała nauczycielka i kierowniczka, pani Janina Klimowska. Niestety, w roku 1976 podjęto decyzję zamknięcia szkoły, co było "wyrokiem śmierci" dla tego pięknego stylowego budynku... Jeszcze po roku 2000 budynek szkoły był zamieszkiwany przez nauczycieli i ich rodziny. Obecnie prawie nikt z nowych mieszkańców Gminy nie zdaje sobie sprawy, widząc ruinę budynku, że kiedyś tętnił on życiem i przez 50 lat edukował miejscową młodzież....

                                            Pani Janina Klimowska


Szkoła Podstawowa w Józefowie gm. Brójce, pow. łódzki została założona w 1923 roku.
Mieściła się ona w wiejskiej chacie wynajętej u gospodarza. sala lekcyjna była mała, niska, ciemna. uczył jeden nauczyciel ob. Otocki Ludwik. Działka ziemi pod szkołę w Józefowie o powierzchni 1,12 ha nabyta została aktem rejentalnym dnia 20.III.1923 roku. od ob. Turka Stanisława, sporządzonym przez notariusza przy Wydziale Hipotecznym Sądu Okręgowego w Piotrkowie, Nr. aktu 29.
W 1927 r. staraniem Zarządu Gminy, kierownika ob. Otockiego i miejscowej ludności stanął gmach szkolny mieszczący dwie duże, słoneczne klasy, szatnię i mieszkania dla nauczycieli. szkoła była wyposażona w odpowiedni sprzęt: miała ławki, tablice, stoliki, szafę, wieszaki, mapy, obrazy, książki, bibliotekę i sporo pomocy naukowych do poszczególnych przedmiotów nauczania. za czasów okupacji niemieckiej wszystko zostało zniszczone (książki, obrazy, mapy, aparaty) a sale szkolne przerobiono na prywatne mieszkania dla Niemców. Mieszkał w nich komisarz Niemiec, człowiek zły, okrutny, był postrachem dla Polaków*. Po wypędzeniu Niemców 19.I.1925 roku zostały w szkole puste ściany bez sprzętów i pomocy naukowych, a podłogi zżarte przez grzyb.

    Tak obecnie wygląda budynek szkoły w Józefowie....., brzydkie słowa cisną na język.


                     Budynki pomocnicze, w okresie okupacji, końskie stajnie.

* w okresie okupacji na terenie szkoły znajdował się posterunek żandarmerii niemieckiej, budynki gospodarcze jak i toalety były przerobione na stajnie. Konie były środkiem lokomocji dla miejscowych żandarmów. - mój przypisek.


                                                Koniec części 1.

Bukowiec - Szkoła Podstawowa - Kronika - 1962/74 - cz.4

                                                1  W R Z E Ś N I A  1 9 6 5

1 września 1965 roku rozpoczęliśmy nowy rok szkolny, ostatni rok nowej reformy szkolnej - szkoły ośmioklasowej. Naukę w nowym roku pobierało 187 dzieci przy sześciu nauczycielach: kierownik szkoły Jasinski Henryk oraz nauczyciele: Ob. Zajfert Bronisława, Kalkowska Wiesława, Kaleta Barbara, Kołosowski Mieczysław i Parchomiuk Bogusława. Jesienią tego roku postanowiliśmy doprowadzić do porządku obejście przed frontem szkoły. Zostały wykarczowane stare drzewa, na miejsce których posadzono młode owocowe, porobione zostały trawniki oraz duży klomb ozdobiony bratkami. Oprócz tego szkoła zakupiła 500 sztuk sadzonek żywopłotowych, które posadzono obok chodnika. Boisko szkolne urządzono na placu sąsiada Ob. Świderka, któremu w zamian dałem łąkę z ziemi szkolnej o tej samej powierzchni. W styczniu 1966 roku została przeniesiona na własną prośbę nauczycielka tutejszej szkoły Ob. Kalkowska Wiesława, o wiele trudniej układała się praca, gdyż nie otrzymaliśmy zastępstwa. Nauczyciele byli przeciążeni nadmierną ilością godzin. Z uroczystości szkolnych, które się odbyły to takie same jak w ubiegłym roku szkolnym. Na szczególne wyróżnienie zasługuje uroczystość związana z 1000-leciem Państwa polskiego. Część artystyczna była barwnym korowodem zorganizowanym przez młodzież naszej szkoły o treści historycznej.
Podobnie jak innymi laty w bieżącym roku w czasie wakacji był zorganizowany w szkole dzieciniec, do którego uczęszczało 23 dzieci w wieku przedszkolnym. Z remontów bieżących  to remont dachu na budynku szkolnym wykonany przez ob. Szóstkę. Nie planowano poważniejszych remontów z braku funduszy na ten cel, gdyż szkoła posiadała bardzo mały budżet - 3400 zł. W miesiącu sierpniu kol. Kozłowski Mieczysław otrzymał przeniesienie na własną prośbę do szkoły Podstawowej do Stróży, a kol. Parchomiuk Bogumiła nie otrzymała dalszego zatrudnienia w naszej szkole.

                            1   W R Z E Ś N I A  1 9 6 6/6 7

W roku szkolnym 1966/67 pracują w tutejszej szkole następujący nauczyciele:
Ob. Henryk Jasiński - kierownik szkoły, Zajfert Bronisława, Kaleta Barbara, Trzcińska Zofia, Dobrowolska Maria, Olczak Kazimiera i Wander Maria. W miesiącu kwietniu posadziłem obok szkoły krzewy malin i porzeczek. Na początku roku szkolnego szkoła liczyła 187 uczniów, 8 klas i oddziałów.


                             B U D Ż E T  S Z K O Ł Y

 Budżet szkoły 1967 bardzo niski bo wystarczy wspomnieć ze na wydatki bieżące i remont na koncie szkoły była suma 723 zł. Kwota ta wystarczyła zaledwie na kupno atramentu i kredy.
          Szkoła Podstawowa w Bukowcu - 1970/71. - Zabawa noworoczna.   


                          S P O T K A N I A   I   U R O C Z Y S T O Ś C I.

W miesiącu styczniu odbyło się spotkanie w naszej szkole z posłanką na Sejm P.R.L. Ob. Mielczarek, młodzież z naszej szkoły wystąpiła z deklamacją wierszy i kwiatami. Uroczystość choinki noworocznej odbyła się w dniu 13 stycznia 1967. Na program uroczystości złożyły się recytacje, śpiew, tańce i ogólna zabawa. komitet Rodzicielski przygotował upominki w postaci paczek oraz wynajął orkiestrę która przygrywała na zabawie dziecięcej. Podobnie zorganizowany był Dzień dziecka. Komitet Rodzicielski zakupił słodycze które zostały rozdane wśród dzieci.

                                           O R G A N I Z A C J E.

W miesiącu lutym 1967 w naszej szkole przez tutejszy G.S. został założony sklepik uczniowski, który bardzo dobrze prosperuje. Młodzież naszej szkoły zaopatruje się w świeże pieczywo, słodycze, lody, napoje oraz artykuły piśmienne. Zysk z utargu za rok 1966/67 tj. od sprzedanych towarów uczynił 820 zł. Pieniądze są przechowywane na książeczce oszczędnościowej S.O.P.

               Szkoła Podstawowa w Bukowcu - 1970/71. - Zabawa noworoczna.

                 Z A K O Ń C Z E N I E   R O K U 1 9 6 6/ 6 7

Na program zakończenia roku szkolnego 1966/67 złożyło się: przemówienie radiowe Ministra Oświaty oraz część artystyczna w wykonaniu naszej dziatwy.

                    K O M I T E T  R O D Z I C I E L S K I. 

Komitet Rodzicielski w roku szkolnym 1966/67 podobnie jak innymi latami bardzo ofiarnie pracuje aby uzyskać jak największe zyski dla szkoły poprzez organizowanie imprez i zabaw. Przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego jest Ob. Woźny Stanisław. Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i w tym okresie wakacji został zorganizowany dzieciniec.
                                              Koniec części 4.

czwartek, 18 lutego 2016

Bukowiec - Szkoła Podstawowa - Kronika - 1962 - 74 - cz.3

                       R O Z P O C Z Ę C I E  R O K U 1 9 6 4/6 5

W roku szkolnym 1964/65 pracują w tutejszej szkole następujący nauczyciele" ob. Jasiński Henryk - kierownik szkoły, ob. Wiesława Kalkowska, Kaleta Barbara, Kozłowski Mieczysław, Nowak Janina, Zajfert Bronisława. Zajęcia w szkole w nowym roku rozpoczęły się trzeciego września. Obchodzone były uroczystości z okazji Wielkiej Rewolucji Socjalistycznej, Dzień Wojska Polskiego, Choinkę noworoczną, Międzynarodowy Dzień Kobiet, Międzynarodowy Dzień Dziecka oraz zakończenie roku szkolnego 1964/65. Załączone zdjęcia to młodzież tutejszej szkoły występujący na uroczystościach choinki noworocznej.



Z uroczystości na szczególne wyróżnienie zasługuje choinka przez grono nauczycielskie i Komitet Rodzicielski. Część artystyczna była bardzo urozmaicona i dobrze przygotowania. Rodzice przygotowali smaczną kolację t.j. ciasto własnego wypieku, kawa i paczki ze słodyczami. Do tańca przygrywała orkiestra Związku Młodzieży Wiejskiej. W czasie wakacji 1965 roku wnętrze szkoły było całkiem malowane z budżetu państwowego. Oprócz tego były przestawione trzy piece kaflowe przy pomocy finansowej Komitetu Rodzicielskiego.

                                           Koniec części 3

Bukowiec - Szkoła Podstawowa - Kronika - 1962 - 74 - cz.2

                                              U C Z N I O W I E


                    B U D Ż E T   S Z K O L N Y  N A  R O K  1 9 6 2


                                      W I Z Y T A C J A  1 9 6 2

W dniu 25 października 196262 roku odwiedził naszą szkołę rejonowy ob. Majewski Tadeusz, który był na następujących lekcjach :
1.) języka polskiego w kl.I u naucz. ob. Zajfert Bronisławy.
2.) biologii w kl.V u naucz. ob. Nowak Janiny.
3.) matematyki w kl.V u naucz. ob. Urbańskiej Feliksy.
4.) języka polskiego w kl.VI b u naucz. ob.Szczerbiak Janiny.
5.) matematyki w kl.VI b u naucz. ob. Czajkowskiego Henryka.
6.) biologia w kl.VI a u naucz. ob. Pinkiewicza Andrzeja.

                     C H O I N K A  N O W O R O C Z N A  1 9 6 3

Uroczystość noworocznej choinki szkolnej odbyła się w dniu 13 stycznia 1963 r. w miejscowej remizie OSP - początek o godz. 15.
Na program złożyły się:
1.) krótkie przemówienie kierownika.
2.) Część artystyczna przygotowana przez uczniów poszczególnych klas/śpiewy, taniec, deklamacja, inscenizacji wierszy, bajek i pełnych humory skeczów/
Część artystyczna trwała około 2 godzin i przyniosła dla szkoły przychód czysty w sumie zł. 618,-. Uzyskaną kwotę podzielili między potrzeby rzeczowe poszczególnych klas.
3.) Uroczystość zakończono ogólną potańcówką szkolną i obdzielenia dziatwy szkolnej słodyczami. Mimo, że w tym dniu temperatura zewnętrzna dochodziła wieczorem do - 15 stopni C., frekwencja była ogromna: było przeszło 200 uczniów i około 300 osób dorosłych. Około godziny 20,30 skończyło się, wszyscy ruszyli tłumnie z remizy do swoich domów. Komitet Rodzicielski na tę imprezę wyasygnował resztę gotówki zł. 977.-
                  N O W Y  K I E R O W N I K  S Z K O Ł Y
 W dniu 5 marca 1964 r. kol. Jasiński Henryk objął kierownictwo tutejszej szkoły. Przybyłem ze szkoły w Andrespolu. Pracę objąłem w niezgodnym gronie nauczycielskim. szkoła liczyła 214 uczniów i pracowało w niej 7 nauczycieli. Ob. Latarski Adam od godz.,
Czajkowska Mieczysława, Czajkowski Henryk, Szczerbiak Jadwiga, Zajfert Bronisława, Nowak Janina i Kozłowski Mieczysław.
Szkołę otrzymałem bardzo zaniedbaną, były widoczne duże braki gospodarcze, np. brak ogrodzenia - stare nie naprawiane, brak zabezpieczenia studni, śmietników, w klasach zniszczone podłogi i ściany, biblioteka nie posiadała odpowiednich szaf. Pomoce naukowe zniszczone, widoczny brak opieki. Kierownictwo szkoły pracowało w nie zgodzie z Radą Pedagogiczną i Komitetem Rodzicielskim. Na pierwszym zebraniu Komitetu Rodzicielskiego został podjęty wniosek ogrodzenia szkoły w czynie społecznym. Każda rodzina opodatkowała się  po 100 zł. na kupno siatki i cementu oraz przepracować 1 dzień bezpłatnie przy budowie ogrodzenia. Wyniki tej pracy były nadspodziewanie dobre, w ciągu trzech miesięcy t.j. od kwietnia do końca czerwca szkoła została ogrodzona. Przypuszczalny koszt ogrodzenia około 40.000 zł, to dar rodziców dla szkoły. W miesiącu maju szkoła została zaopatrzona w opał na zimę. Z remontów przeprowadzanych w szkole to, malowanie lamperii w klasach oraz mieszkań dla naszych nauczycieli. Konserwacja i zabezpieczanie dachów - dokonał tego ob. Szóstka jeden z rodziców w czynie społecznym.
                                    D Z I E Ń  D Z I E C K A.
W dniu 1 czerwca 1964 r. w naszej szkole uroczyście obchodzono Międzynarodowy Dzień Dziecka, na uroczystość złożyły się występy artystyczne, zabawy sportowe oraz zabawa taneczna. Komitet Rodzicielski przygotował dla dzieci przyjęcie i pokrył koszty orkiestry.
     Z A K O Ń C Z E N I E  R O K U S Z K O L N E G O  1 9 6 3/6 4
Młodzież wysłuchała przemówienia radiowego Ministra Oświaty, odbyły się występy artystyczne, śpiew, deklamacja i tańce. Na uroczystości zakończenia roku szkolnego  był obecny Inspektor Kornacki i Przewodniczący Powiatowej rady Narodowej w Łodzi.
                                           Koniec części 2.

Bukowiec - Szkoła Podstawowa - Kronika - 1962 - 74 - cz.1

Okres ferii w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Bukowcu był dla mnie okazją do spotkania z panią Iloną Zawalską. Musiałem troszeczkę poczekać, gdyż pani Zawalska prowadziła zajęcia w Grupie Historycznej. Podczas rozmowy o cmentarzu ewangelickim w Bukowcu, przedstawiłem nowe informacje i moje pomysły dotyczące zabezpieczenia tego zabytku, licząc na dalszą, owocną współpracę ze strony Szkoły. Zapytałem także o kroniki które pisała p. Janina Klimowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Józefowie, podczas rozmowy z  panią Klimowską dowiedziałem się, że pisała w nich o wydarzeniach i uroczystościach odbywających się na terenie szkoły. Po owocnych poszukiwaniach znalazła się jedna z kronik, bardzo ważna, dotyczy bowiem historii powstania szkoły w Józefowie, także kronika pierwszych lat powojennych do czasu jej zamknięcia w 1976 roku. Pani Klimowska wspominała, że w kronikach było dużo zdjęć i szczegółowe opisy uroczystości, brakuje jednak tych ksiąg, być może czytelnicy pomogą w ich odnalezieniu. 
Jeszcze większą radość sprawił mi widok kroniki szkolnej z Bukowca, pisanej od roku 1962 do 1974 ! Dokładne informacje i dużo pięknych zdjęć z nazwiskami nauczycieli i uczniów z pewnością zainteresują w szczególności mieszkańców Bukowca. Będę równolegle zamieszczać obie kroniki, troszkę to potrwa, materiału jest naprawdę dużo.
Nie zmieniam treści materiału, dlatego nie jestem odpowiedzialny za ewentualne nieścisłości i pomyłki, zapraszam!


Założyciel kroniki szkolnej: Adam Latarski
BUKOWIEC
Gromada Kurowice, pow.łódzki
Rok założenia - Kroniki - 1962.
Data, wrzesień 1962 Monografia
                                     H I S T O R I A  B U K O W C A
... a w szczególności jego kolonizacji niemieckiej sięga podobno połowy 18 wieku, tak zapewniał mnie kierownik tutejszej szkoły niemieckiej, jeszcze na kilka lat przed drugą wojną światową: był nim nijaki Meier Konrad - Niemiec z krwi i kości słabo mówiący po polsku. Był krzewicielem kultury niemieckiej na rdzennych ziemiach polskich, a jego wychowankowie kolonizatorzy niemieccy w Bukowcu czuli się tak dobrze, jak w ziemi ojców swoich.Niektórzy z nich spędzili cały swój żywot tylko w tej wsi i nie zdążyli nauczyć się języka polskiego, a w roku 1939 powiększyli listę przynależności wielkiego narodu niemieckiego, który według poglądów Hitlera miał zostać narodem panów. Podobno nazwa wsi pochodzi od wielkich lasów bukowych ciągnących się w stronę Gałkowa. Z tych lasów zostało mgliste wspomnienie - mit i wieś Bukowiec, którą zamieszkiwali Niemcy i zaledwie kilka rodzin polskich. Nazwiska: Jankiewicz, Kozłowski, Soszka i Pach to nie tylko nazwiska tutaj zamieszkujących chłopów polskich, ale przede wszystkim to Polacy, którzy spotykali się z kulturą wrogiego przybysza na ziemi polskiej.
W roku 1962 wiejska gromada wsi Bukowiec liczy okrągłe 750 ha obszaru i trochę więcej niż 920 mieszkańców. W tym czasie we wsi bardzo dobrze rozwija się Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" - instytucja handlowa, która obsługuje najbliższą okolicę. Dawnej tzn. po pierwszej wojnie światowej tutejsi Niemcy zbudowali sobie kościół i szkołę w roku 1917. Podobno uzyskali za pośrednictwem niemieckiego gen. Gubernatora Besslehra wielką subwencję na tę inwestycję.
Kościół rozebrano w roku 1960 z braku wyznawców, którzy po drugiej wojnie światowej musieli opuścić Bukowiec i wyjechali do Rzeszy. Pozostała część kompleksu to budynek, w którym mieściła się szkoła niemiecka, a po wojnie szkoła polska, zajmująca także drugi budynek należący przed wojną do Niemca Ottona Felde, który prowadził tam małą fabrykę pończoch.
    Fabryka pończoch Ottona Felde - po 1945 roku Szkoła w Bukowcu, ul. Dolna.

Do roku 1939 pracowali w tutejszej szkole powszechnej Niemcy: Konrad Meier i Bloch Edmund vel Edward i jedna Polska nijaka Bieńkowska, która skończyła tragicznie podczas wojny, jak "wieść gminna głosi" podobno dosięgła ją mściwa ręka tutejszego  Burgermaistra Eglera, który oszalał i po wojnie zdołał zbiec do Niemiec zachodnich. Po wojnie począwszy od roku 1945 przeszło tutaj sporo pedagogów, najczęściej ludzi, dla których szkoła w Bukowcu była chwilowym przystankiem na drodze do zdobycia innego celu. Muszę przytoczyć nazwiska wszystkich którzy pracowali w naszej szkole jako wychowawcy, są to ob.: Szymański Gabriel, Krzysiak Stanisław, Rogozińska Irena, Smagacz Helena, Wiśniewski z żoną, Wawrzynowski Władysław, Wawrzynowska Wanda, Kęsiak Ździsław, Dulasówna, Mineberg Jadwiga, Diakun Olga, Drożdzal Zenona, Wieczorkółwna, Janiszewski Henryk, Jurczakowski, Przybyszewska, Konecka Alicja, Ściubałkiewicz Teresa, Przybyłek Teresa, Stasiak-Wąsiakowska, Ciechomska Barbara, Paluszek Anna, Sułkowska Wiesława, Sałski Jędrzej, Salska jadwiga, Grabowska Danuta, Bauer Wiesława, Rzeźnik - Pais Antonina i Kozieł Cecylia vel Celina.
W roku szk. 1962/63 pracują tutaj nauczyciele ob.ob. Adam latowski kierownik szkoły, Zajfert Bronisława, Czajkowski Henryk, Czajkowska Mieczysława, Urbańska Feliksa, Nowak Janina, Szczerbiak Jadwiga i Pinkiewicz Andrzej. W miesiącu kwietniu 1962 r. założyłem sad szkolny liczący 58 drzewek sprowadzonycch z PGR Czarnocin, koszt drzewek - 1300,-. Sad będzie bażą materialną i jednocześnie warsztatem pracy uczniów przyszłych rolników sadowników.
                                              Koniec części I





poniedziałek, 15 lutego 2016

Rogowiec - Kleszczów - Cmentarz ewangelicki.- cz.2

Ponad rok temu napisałem na blogu o zdewastowanym cmentarzu ewangelickim w Rogowcu. W międzyczasie w Bełchatowskich Faktach (17.12.2014 - nr.51), ukazał się mój artykuł "Zapomniany cmentarz ewangelicki w Rogowcu".


Miałem cichą nadzieję, że włodarze Gminy Kleszczów zauważą ten materiał, cokolwiek zrobią aby uszanować spokój leżących na tym cmentarzu mieszkańców sławnego w całej Polsce Rogowca...
Niestety, nie doczekałem się, być może były ważniejsze sprawy dla urzędników gminy.
Pozwoliłem sobie w dniu dzisiejszym zadzwonić do gminy Kleszczów. Połączono mnie z panem Mantykiem, zajmującym się zabytkami na tym terenie. Nasza rozmowa nie przyniosła przyniosła oczekiwanych efektów. Urzędnik słyszał co prawda o tym  ale cmentarz nie jest jego zdaniem na liście zabytków gminnych. Połączyłem się następnie z sekretarzem, panem Chudzikiem. Muszę szczerze przyznać, że była to merytoryczna i miła rozmowa. Usłyszałem od niego, że nie ma pojęcia o istnieniu cmentarza, ale dziękuje za zapoznanie gminy z tym problemem. Obiecał, że postara się przekazać sprawę dalej i być może będzie możliwość ogrodzenia i zabezpieczenia przed dalszą dewastacją. Mam nadzieję, że wreszcie coś pozytywnego się stanie i w niedługim czasie cmentarz stanie się widoczny i dobrze oznaczony poprzez tablice informacyjne.
Chwilę później dodzwoniłem się do Parafii ewangelicko-reformowalnej w Bełchatowie. Była to trudna rozmowa, oczekiwano, że powinienem wiedzieć do kogo należy ten cmentarz. Nie wystarczyła z mojej strony informacja, że jest to cmentarz ewangelicki, okazało się, że są na tym terenie dwa kościoły: ewangelicko-reformowalny i ewangelicko- augsburski.... Mam nadzieję, że namiary do księdza Krzysztofa Górala który jest czasowo nieobecny, przyniosą pożądany skutek, o czym natychmiast napiszę w następnej części.