piątek, 8 grudnia 2017
Brzeziny - Löwenstadt - Żyd - Judaika - Getto - Archiwum - Wykaz mieszkańców - cz.2
L.p. Nazwisko imię Pokrewieństwo Ulica Data zam.
33 - 84 Fajn Szyme Josek Deutsche 4 11.11.41 x
Estera Małka żona
Tauba Łaja córka
Chana Ruchla córka
35 - 82 Feinkind Berel Mittel 8 11.11.41
Estera Etta żona
37 - 83 Feinkind Gołda Faja Mittel 8 11.11.41
Chana Fajga żona
Izrael Szymon syn
Rywka Sura córka
39 - 80 Fajtlowicz Izrael Chil Stern 3 11.11.41 x
Blima Dwojra żona
Szoszana córka
Lewkowicz Gołda krewna
41 - 79 Fass Josef Chajn Horst Wessel 18 11.11.41 x
Frymeta żona
Matys Ber syn
Małka Maja córka
43 - 62 Feinzylber Szymon Leib d. 5 Garde Regiment x
zu Fuss 20
45 - 77 Ferzychert Jankiel Deutsche 3 x
Rajzla żona
Chawa córka
Chil Alter syn
Tauba Nisel córka
Ester Rywka córka
Ajsyk syn
47 - 78 Fensteman Moszek Fischteich 2 11.11.41 x
Bajla żona
49 - 76 Fidler Hersz Dawid Litzmannstäter 8 11.11.41 x
Ruchla żona
Mordka syn
Fajga córka
51 - 59 Fiszer Chaim Izrael Rathaus 15 11.11.41 x
Chana Sura żona
Hercka syn
53 - 58 Fiszer Hersz Josek Rathaus 15 11.11.41 x
Fajga żona
Fradla córka
Chawa Łaja córka
55 -72 Fiszlewicz Abram Szmaja Horst Wessel 20 11.11.41 x
Szajna Mirla żona
Marien córka
Pesa córka
Icek syn
57 - 74 Fiszlewicz Fiszel Horst Wessel 31 11.11.41 x
Rajzel żona
Idel syn
Małka córka
59 - 75 Fiszlewicz Manes Wolf Horst Wessel 22 11.11.41 x
Gitla Miriem żona
Sura Dwojra córka
Moszek Icek syn
Rozenfarb Chil krewny zmarł 22.II.42
Rozenkranz Janette krewna
61 - 71 Fiszof Ita Brandla Deutsche 2 11.11.41 x
Rachel córka
Perla Frymet córka
63 - 70 Fizicki Hilel Litzmannstäter 8 11.11.41 x
Rojza żona
Cwaigenbaum Zelig krewny - w więzieniu bez daty, zwolniony 13.01.42
Cwaigenbaum Jechol
Cwaigenbaum Cipa Hilel - szpital, powrót 21.XII.41, powrót do szp.2.II.42
ponownie zwolniony 24.III.42.
65 - 69 Flam Marie Deutsche 2 11.11.41 x
Chaim syn
Chaja Cyrla córka
Fiszel syn
Sura Chana córka
67 - 67 Flambaum Berek Horst Wessel 8 11.11.41 x
Nacha żona
Boruch syn
Małka córka
Blima Gitla córka
Chaim Hersz syn 26.IV.42 w szpitalu, powrót 30.IV.42
69 - 64 Flamhole Chaim Leib Litzmannstäter 7 11.11.41 x
Liba Ruchla żona
Jankiel syn
Lipman Lajzer syn
Anschel syn noworodek poniżej 5 m-cy, powrót 10.I.42 71 - 65 Flamhole Dwojra Horst Wessel 24 11.11.41
Hinda Łaja córka x
czwartek, 7 grudnia 2017
Judaika - Piotrków - Majer Bogdanski 1912–2005 - Socialist Worker - Monte Cassino - Anders
Ciekawy materiał o Majerze Bogdańskim znalazłem pod:
Majer Bogdanski 1912–2005 - Socialist Worker
https://socialistworker.co.uk/.../Majer%20Bogdanski%201912–20...Majer Bogdanski 1912-2005
Miriam Scharf patrzy na życie wielkiego żydowskiego socjalisty, który niedawno zmarłMajer Bogdanski urodził się w Piotrkowie-Tribunalskim w Polsce 4 lipca 1912 r. I zmarł w Londynie 4 września 2005 r. Był członkiem Bundu, żydowskiej organizacji socjalistycznej, która widziała przyszłość Żydów w krajach, w których byli żyjąc od wieków.
Majer przypomniał sobie konflikty z młodymi syjonistami, którzy twierdzili, że Żydzi mają swoją przyszłość w Palestynie. Pomysł ten był groteskowo zrównany z hasłem antysemitów "Kikes do Palestyny".
W połowie lat trzydziestych Bund był dominującą organizacją żydowską w Polsce. Opiera się on na antysemityzmie na ulicach, a jego praca w związkach zawodowych oznaczała, że można go nazwać strajkiem generalnym w marcu 1936 r. W odpowiedzi na pogrom przeciwko Żydom w Przytyku.
Bund ściśle współpracował z Polską Partią Socjalistyczną w międzywojennej Polsce. Majer przypomniał o solidarności pokazanej w dniach majowych w Łodzi: "Pomiędzy 150 000 a 200 000 polskich pracowników maszerujących.
"Będzie około 10 000 żydowskich robotników. Będziemy razem na ostatni rajd. Bund miałby głośnik w jidysz, ponieważ było to dla nas bardzo ważne. Nieżydowscy robotnicy będą cierpliwie słuchać, dopóki nie skończy, nie rozumiejąc ani słowa.
Oprócz pracy w związkach zawodowych i kandydowania w wyborach Bund organizował imprezy sportowe, zajęcia, spotkania polityczne i sekcję młodzieżową.
Majer był liderem młodzieżowym, prowadząc spacery po górach Zakopanego i dyskutując o ideach socjalistycznych z grupami młodzieży.
W 1935 r. Przeniósł się do Łodzi z żoną Esther. Kobiety równe mężczyznom w Bundie i chociaż Majer był czasami niezadowolony, że Estera zorganizowała nielegalne spotkania polityczne w ich domu, powiedział mi: "Zawsze musieliśmy nadrabiać, mieliśmy tylko jeden pokój".
Wcielony do polskiej armii Majer został uznany za żołnierza pierwszej klasy w pułku ciężkiej artylerii.
W 1939 r. Polska została zaatakowana przez Niemcy na zachodzie i Rosję na wschodzie. Majer został schwytany przez Armię Czerwoną i wysłany do obozu pracy nad kołem podbiegunowym. Spędził prawie dwa lata w temperaturach ujemnych. W przeciwieństwie do wielu innych przeżył.
Po najeździe nazistów na Rosję Polacy zostali uwolnieni, a Majer wstąpił do armii polskiej pod dowództwem gen. Wadysława Andersa, by walczyć z nazistami.
Podróżowali przez Palestynę, gdzie Majer kłócił się z innymi Żydami, aby nie opuszczać i osiedlać się, ale by dołączyć do walki z Hitlerem.
Przeszedł przez Włochy i walczył w Ankonie i Monte Cassino, gdzie został nagrodzony za swoją odwagę.
Po powrocie do Polski pod koniec wojny odkrył, że jego ojciec i żona zmarli w Auschwitz. Pomimo surowych tortur, Esther nie zdradziła innych bundowców.
Holokaust położył kres polskim Żydom - setkom lat życia i bogatej i żywej kulturze.
Majer osiadł w Londynie i pracował jako krawiec, handel, który podjął w wieku 13 lat, aby wesprzeć swoje młodsze rodzeństwo.
Idąc za zasadą "doiki" bundisty, czyli zobowiązaniem wobec tu i teraz, wstąpił do Partii Pracy i walczył z rasizmem wraz ze swoimi towarzyszami bengalskimi.
Odgrywał główną rolę w utrzymywaniu kultury i języka jidysz przy życiu. Czytał dziewięć języków i mówił pięciokrotnie płynnie.
Od 40 lat grał i śpiewał żydowskie melodie w języku jidysz i żydowskim, zachowując wiele pradawnych melodii, zapisując je z pamięci, tworząc setki kolejnych i publikując cztery antologie.
Mówił znakomicie o kulturze jidysz i Holokauście. Pamiętam rajd SWP, gdzie podniosła się hala, inspirowana jego relacją z powstania w getcie warszawskim.
Zawsze wypowiadał się z solidnych zasad, z mądrością, doświadczeniem i autorytetem, nigdy nie traktując idei jako zabawek lub próbując zrobić wrażenie.
Podczas ostatnich dni pobytu w szpitalu wciąż zanurzał się w dyskusjach na temat Dostojewskiego, Wagnera i Szekspira.
Świecki Żyd, Majer regularnie uczęszczał na lekcje synagogi i Talmudu z miłości do muzyki, wiedzy i kultury. Jego mieszkanie komunalne w Tower Hamlets we wschodnim Londynie było pełne książek i muzyki.
Był wspaniałym człowiekiem, wielce szanowanym przez wszystkich, którzy go znali. Jak mówi jego przyjaciel Esther Brunstein: "Do końca swojego życia pozostał wierny ideałom Bundizmu".
Majer Bogdanski was born in Piotrkow-Tribunalski in Poland on 4 July 1912 and died in London on 4 September 2005. He was a member of the Bund, a Jewish socialist organisation which saw the future for Jews as being in the countries where they had been living for centuries.
Majer remembered the conflicts with young Zionists who argued that Jews had their future in Palestine. This idea was grotesquely paralleled by the anti-Semites’ slogan, “Kikes to Palestine”.
By the mid-1930s the Bund was the dominant Jewish organisation in Poland. It resisted anti-Semitism on the streets and its work in the trade unions meant it could call a general strike in March 1936 in response to the pogrom against Jews at Przytyk.
The Bund worked closely with the Polish Socialist Party in inter-war Poland. Majer recalled the solidarity shown on May Days in Lodz, “Between 150,000 and 200,000 Polish workers would march.
“There would be about 10,000 Jewish workers. We would be together for the final rally. The Bund would have a speaker in Yiddish as this was very important to us. The non-Jewish workers would listen patiently until he had finished, not understanding a word.”
In addition to its work in the trade unions and standing for elections, the Bund organised sports events, activities, political meetings and a youth section.
Majer was a youth leader, leading walks in the mountains of Zakopane and discussing socialist ideas with groups of young people.
By 1935 he had moved to Lodz with his wife Esther. Women equal to men in the Bund and although Majer was sometimes unhappy that Esther organised illegal political meetings in their home, he told me, “We always had to make up, we only had one room.”
Drafted into the Polish army Majer was commended as a first class soldier in the heavy artillery regiment.
In 1939 Poland was attacked by Germany in the west and Russia in the east. Majer was captured by the Red Army and sent to a labour camp above the Arctic Circle. He spent nearly two years in sub-zero temperatures. Unlike many others, he survived.
After the Nazis invaded Russia, Poles were freed and Majer joined the Polish army under general Wadyslaw Anders to fight against the Nazis.
They travelled through Palestine where Majer argued with other Jews not to desert and settle but to join the fight against Hitler.
He went through Italy and fought at Ancona and Monte Cassino, where he was rewarded for his bravery.
On returning to Poland at the end of the war he found that his father and wife and died in Auschwitz. Despite severe torture, Esther had not betrayed her fellow Bundists.
The Holocaust had put an end to Polish Jewry—hundreds of years of life and a rich and vibrant culture.
Majer settled in London and worked as a tailor, a trade he had taken up at 13 to support his younger siblings.
Following the Bundist principle of doikayt, or “hereness”, a commitment to the here and now, he joined the Labour Party and fought racism alongside his Bengali comrades.
He played a central role in keeping Yiddish culture and language alive. He read nine languages and spoke five fluently.
He played and sang Yiddish and Jewish melodies to audiences for 40 years, preserving many ancient tunes by transcribing them from memory, composing hundreds more and publishing four anthologies.
He spoke brilliantly on Yiddish culture and on the Holocaust. I remember an SWP rally where a packed hall rose to their feet inspired by his account of the Warsaw Ghetto uprising.
He always spoke from firmly held principles, with wisdom, experience and authority, never treating ideas as playthings or trying to impress.
During his last days in hospital he was still immersing himself in discussions on Dostoevsky, Wagner and Shakespeare.
A secular Jew, Majer attended synagogue and Talmud classes regularly for the love of music, knowledge and culture. His council flat in Tower Hamlets, east London, was full of books and music.
He was a wonderful man, held in great esteem by all who knew him.As his friend Esther Brunstein attests, “To his last day he remained devoted to the ideals of Bundism”.
Majer Bogdański - Zosia Russ Reingold - Piotrków - Ochronka - Anders - Wojsko
Reakcja Zosi była natychmiastowa! Dzisiaj przysłała przepiękne zdjęcie swoich najbliższych. Piękna polszczyzna:
Zdjęcie zrobione w 1931 r. ja miałam 12 lat, Abramek 9 lat, Gołda moja jedyna siostra Bł.P. 17 lat.
Majer mój najstarszy brat 20 lat. Mojszele najmłodszy Bł.P. 5 lat.
Piotrków Trybunalski województwa Łódź Polska.
Majer Bogdański (drugi od lewej strony) - najstarszy wujek Zosi.
Zosia nie pochwaliła się, że miała bardzo znanego brata! Podała mi tylko adres bloga i materiał pani Małgorzaty Zglińskiej (znakomity opis można przeczytać także na Wikipedii):
Zdjęcie zrobione w 1931 r. ja miałam 12 lat, Abramek 9 lat, Gołda moja jedyna siostra Bł.P. 17 lat.
Majer mój najstarszy brat 20 lat. Mojszele najmłodszy Bł.P. 5 lat.
Piotrków Trybunalski województwa Łódź Polska.
Majer Bogdański (drugi od lewej strony) - najstarszy wujek Zosi.
Zosia nie pochwaliła się, że miała bardzo znanego brata! Podała mi tylko adres bloga i materiał pani Małgorzaty Zglińskiej (znakomity opis można przeczytać także na Wikipedii):
....Urodził się w ubogiej rodzinie stolarza
w Piotrkowie Trybunalskim. Matka, Frymeta, której grób udało mi się
odszukać na piotrkowskim kirkucie, osierociła go jako 13-letniego
chłopca. Jego bar micwa miała wiec podwójną wagę – musiał przejąć
obowiązki dorosłego mężczyzny. Bieda aż piszczała, wiec ukończywszy 4
klasy chederu, zacząć zarobkować. W domu było czworo młodszego
rodzeństwa. Wyuczył się na krawca, bo takie było życzenie matki.
Krawiectwo uważano za elegancki fach, bo krawcy nosili krawaty,
wyróżniające ich spośród innych rzemiosł. Pracował ponad 12 godzin na
dobę, dokształcał się w szkole państwowej oraz studiował Talmud. Kolega
z warsztatu wciągnął go do Cukunftu (w języku jidysz – Przyszłość),
młodzieżówki Bundu – Żydowskiego Związku Robotniczego (partii głoszącej
m.in. postulaty autonomii narodowo-kulturalnej Żydów w diasporze,
przeciwnej emigracji do Palestyny, walczącej aktywnie z antysemityzmem,
współdziałającej m.in. z Polską Partią Socjalistyczną). Młodzież
należąca do Cukunftu borykała się z podobnymi problemami bytowymi jak
polscy robotnicy, tyle, że ci drudzy nie padali ofiara panoszącego się
antysemityzmu. Nie musieli organizować się w celu obrony przed atakami
bojówek endeckich. Cukunft i polskie Towarzystwo Uniwersytetów
Robotniczych wspólnie urządzały demonstracje. Kiedyś udali się razem do
burmistrza miasta z prośba o pozwolenie na akademię w proteście
przeciwko wojnie. "Jakiej wojnie, panowie?!" – przestraszył się
burmistrz i odesłał ich z kwitkiem. Pogłówkowali obaj i wrócili po kilku
minutach, proponując akademię... w obronie pokoju! Udało się. Uzyskali
zgodę burmistrza!
W Bundzie poznał swoja przyszłą żonę, też piotrkowiankę, z ulicy
Starowarszawskiej, Esterę Wolsztajn.
Były lata 30. Odbywał służbę wojskowa w IV Pułku
Artylerii Ciężkiej w Łodzi. W teorii artylerii nikt nie mógł mu
dorównać. Matematyka była jego mocną stroną. Koledzy, Polacy, spisywali
od niego zadania domowe. Został asem. Tylko niski wzrost utrudniał mu
żołnierski żywot. Do kotła trzeba było ustawiać się od najwyższego do
najniższego. Musiał jeść w biegu, bo zawsze był ostatni. Bał się też
koni, a przełożony groził – "Jutro dam Ci wyższego!" Zaparł się. "Jak
inni potrafią, to ty tez możesz, chamie" – mówił do siebie i... zdał
egzamin z jazdy na piątkę.
"Chłopak sprężyna" – chwalono go. Jako jedyny
Żyd ze swego rocznika dostał się do szkoły podoficerskiej. Ucieszył się,
że nie będzie już musiał czyścić zawszonych koni. Z całej szkoły,
liczącej 81 elewów, tylko 8-miu awansowano na kaprali. Był jednym
z nich. Ukończył szkołę z pierwszą lokatą, a w nagrodę otrzymał
kieszonkowy zegarek z wygrawerowanym napisem: "Pierwsza Lokata Szkoła
Podoficerska IV PAC Klasa LKM 1934". Młodzi Bogdańscy mieszkali wówczas
w Łodzi. Poznał tam Szmula Zygielbojma, którego dzieci, Ryfka i Josel,
zostały jego bliskimi przyjaciółmi.......
Fantastyczny materiał, zamieściłem tylko malutką część, zapraszam na przeczytanie całości!
Cóż, mamy swoich bohaterów, jednym z nich był z całą pewnością Majer. Ciężki los sieroty, korzystał z Ochronek w Piotrkowie, wyrósł na uczciwego młodzieńca, polskiego patriotę, żołnierz Armii Andersa. Nie chcę wymieniać wszystkich zalet tego człowieka, proszę poczytać co napisała pani Zglińska, naprawdę warto!
środa, 6 grudnia 2017
Piotrków - Ochronka - Żydzi - Judaika - Zofia Russ Reingold - Archiwum
Wczoraj zamieściłem na moim blogu materiał o Ochronce w Brzezinach. Bardzo szybko dostałem wiadomość od mojej przyjaciółki Zofii Russ Reingold, która miałem przyjemność poznać podczas jej wizyty z grupą mieszkańców Izraela w Bełchatowie. Wtedy, od pierwszego wejrzenia zaprzyjaźniliśmy się, odbyliśmy bardzo interesującą rozmowę. Dowiedziałem się, że urodziła się w Piotrkowie, że "dobrowolnie" wraz ze swoją rodziną "wyemigrowała" do Izraela.. jej cudowna POLSZCZYZNA zaskoczyła mnie, jak również moją żonę! Nic nie zapomniała, jej polskość promieniała z jej sylwetki!
Zosia w towarzystwie wnuczki i syna na terenie cmentarza żydowskiego w Bełchatowie.
Wczoraj prosiła mnie o pomoc:
" Czytalam teraz na Twym blogu Ochronka !! ciekawe ,tym wiecej bo moja Mama z braciszkiem Wychowali sie w Ochronce w Piotrkowie Tryb. Czy mozesz cos o tej ochronce znalezc...na cmentazu w Piotrkowie pochowana jest ich Matka < moja babcia.to byl powod naszego przyjazdu ja ,syn i wnuczka .Poznales"
Nie mogłem czekać, mam obecnie wypełniony czas w 100 %, ale musiałem poszukać w archiwach. W internecie znalazłem niewiele. Potrzeba troszeczkę czasu, liczę, że znajdę właściwe dokumenty. Obecnie prezentuję te z lat 1917-18.
Kochana Zosiu, możesz liczyć na mnie!
Może udostępnisz zdjęcia Twoich przodków, mój BLOG byłby bardzo dumny!
" Przy naszem Towarzystwie istnieje też herbaciarnia od wybuchu wojny, która wydała w roku 1917 - 1500 herbat z chlebem Dziennie, w roku 1918 i w obecnym roku wydają po 800 porcji dziennie. Nasze wszystkie obiady i herbaty z chlebem są bezpłatne. Dla zwalczania chorób epidemicznych , przy Gminnym Zakładzie Kąpielowym utworzona została pralnia ludowa, pod naszym Zarządem w której biedacy otrzymują bezpłatnie mydło i gorąca wodę do prania, również Towarzystwo nasze udziela bezpłatne kąpiele."
" Prócz wyżej wymienionych pod nr.10 dwóch kuchni, Komitet Ratunkowy m.Piotrkowa utrzymuje jeszcze herbaciarnię. Ilość funkcjonariuszy w tej herbaciarni stanowi 3 osoby.
Ilość herbat wydanych w 1917 r. - 132133.
Ilość herbat wydanych w 1918 r. - 113033
Przewodniczący Komitetu Pomocy m. Piotrkowa.
Kleszczów - Bełchatów - Ochronka - 1919
Szukając w archiwach dokumentów dotyczących OCHRONEK w Piotrkowie, znalazłem kilka dokumentów dotyczących Kleszczowa. Kleszczów bardzo mi bliski, dlatego musiałem zrobić skany tych dokumentów. Dlaczego OCHRONEK? Otóż, napisała do mnie moja przyjaciółka Zofia Russ Reingold z Izraela (urodzona w Piotrkowie - musiała "wyemigrować") szukając tego śladu, gdyż:
"Czytalam teraz na Twym blogu Ochronka !! ciekawe ,tym wiecej bo moja Mama z braciszkiem Wychowali sie w Ochronce w Piotrkowie Tryb. Czy mozesz cos o tej ochronce znalezc...na cmentazu w Piotrkowie pochowana jest ich Matka < moja babcia.to byl powod naszego przyjazdu ja ,syn i wnuczka .Poznales" (oryginalna pisownia, Zosia od kilkudziesięciu lat nie mieszka w Polsce! Jej POLSKIEJ MOWY mogą pozazdrościć rodowici Polacy!)
Tak napisała do mnie na Facebooku. Co znalazłem w temacie Ochronki w Piotrkowie zamieszczę w osobnym materiale.
Być może znajdzie się ktoś, kto pomoże Zosi w odnalezieniu materiałów w tym temacie?
Materiał pochodzi z: szukajwarchiwach.pl
"Czytalam teraz na Twym blogu Ochronka !! ciekawe ,tym wiecej bo moja Mama z braciszkiem Wychowali sie w Ochronce w Piotrkowie Tryb. Czy mozesz cos o tej ochronce znalezc...na cmentazu w Piotrkowie pochowana jest ich Matka < moja babcia.to byl powod naszego przyjazdu ja ,syn i wnuczka .Poznales" (oryginalna pisownia, Zosia od kilkudziesięciu lat nie mieszka w Polsce! Jej POLSKIEJ MOWY mogą pozazdrościć rodowici Polacy!)
Tak napisała do mnie na Facebooku. Co znalazłem w temacie Ochronki w Piotrkowie zamieszczę w osobnym materiale.
Być może znajdzie się ktoś, kto pomoże Zosi w odnalezieniu materiałów w tym temacie?
Materiał pochodzi z: szukajwarchiwach.pl
Brzeziny - Löwenstadt - Żyd - Judaika - Ochronka - Heder - Talmud-Tora - Jesoda-Hatora - Brzeziny - Archiwum
Ochronka - być może dla wielu młodych czytelników jest to nazwa tajemnicza. Spotykałem się wielokrotnie z tym określeniem, chociażby na terenie Będkowa, gdzie założono taki dom opieki w latach międzywojennych. Dokładniej, według materiału z Wikipedii oznaczało to:
Był to zakład dobroczynny, zakładany w celu opieki i wychowania ubogich, małych dzieci, pozbawionych opieki matek. Często ochronki były prowadzone przez związki wyznaniowe. Zaczęły powstawać na początku XIX wieku.
Współcześnie ochronki na Śląsku przybrały formę świetlicy z posiłkami (zazwyczaj są to podwieczorek i kolacja). Ochronki prowadzone są dla dzieci z rodzin ubogich, wielodzietnych, rozbitych i patologicznych Zajęcia mają różną formę od profilaktycznych do terapeutycznych, przez dydaktyczne sportowe, plastyczne, muzyczne oraz zabawę. Wychowawcy zazwyczaj są wolontariuszami W ochronkach dzieci mają możliwość odrabiania zadań domowych.
W Archiwum Państwowym w Piotrkowie Trybunalskim znalazłem dokumenty świadczące, że na terenie Brzezin takowe Ochronki także się znajdowały. Oto kilka skanów takich dokumentów:
Starostwo Brzezińskie Brzeziny dn. 10.I.25r.
Do
wszystkich Magistratów
Urzędów gminnych.
starostwo poleca nadesłać wykaz ochronek i hederów żydowskich z wyszczególnieniem przez kogo i z jakich funduszów są utrzymywane.
Termin do 20.I.25 r.
Starosta.
Lista 8-miu mieszkańców Brzezin pochodzenia żydowskiego którzy prowadzili ochronkę lub heder bez koncesji.
Szczegółowe pismo dotyczące ochronek na terenie Brzezin:
Do
Starostwa w Brzezinach.
W załatwieniu pisma z dnia 10 b.m. ... komunikujemy, ze w Brzezinach jest jedna ochronka żydowska pod nazwą "Talmud - Tora" utrzymywana przez gminę wyznaniową i częściowo subsydjowana przez Magistrat, oraz dwie szkoły wyznaniowe, a mianowicie "Talmud - Tora" i "Jesoda - Hatora". Pierwsza z nich utrzymywana przez gminę wyznaniową, a druga przez organizację żydów Ortodoksów.
Oprócz szkół wyżej wymienionych są w Brzezinach bez koncesji hedery utrzymywane i prowadzone przez następujące osoby:
1/ Lajbusia Zelmana - Rynek 6
2/ Luzera Betcajga - St.Miasto 3
3/ Chaina Kalmusa - St.Miasto 8
4/ Joela Dynanta - Mickiewicza 10
5/ Szlamy Pereca Mizesa - Staszyca 12
6/ Zacharjasza Grynberga - Św.Anny 14
7/ Chaina Berbmana - Staszyca 8
8/ Szmula - Moszka Gajera - Staszyca 10
Sekretarz Burmistrz
W Y K A Z
Sierot /chłopców/ od lat 4 do 10 zamieszkałych w Brzezinach.
1. Pawlak Kazimierz - lat 9
2. Piertusiewicz Wojciech - lat 10
3. Kulesz Stanisław - lat 10
4. Mroczek Tadeusz - lat 10
5. Mirowski Henryk - lat 13 Rodzice: Aleksander i Eleonora.
6. Mirowski Hieronim - lat 11 Ci sami rodzice powyżej.
7. Probek Erwin - lat 12 Robert i Emila
8. Rajbenbach Jakób - lat 15 Dawid i Ruchla
9. Herszewnberg Chain - lat 16 Juda-Leib i Elka10.
10. Szrubka Icek-Hersz - lat 14 Tobja i Rojza Małka
11. Kron Chaim - lat 14 Szaja i Gitla
12. Abramowicz Chain- Pinkus - lat 12 Fajwel i Cywja
Burmistrz
Był to zakład dobroczynny, zakładany w celu opieki i wychowania ubogich, małych dzieci, pozbawionych opieki matek. Często ochronki były prowadzone przez związki wyznaniowe. Zaczęły powstawać na początku XIX wieku.
Współcześnie ochronki na Śląsku przybrały formę świetlicy z posiłkami (zazwyczaj są to podwieczorek i kolacja). Ochronki prowadzone są dla dzieci z rodzin ubogich, wielodzietnych, rozbitych i patologicznych Zajęcia mają różną formę od profilaktycznych do terapeutycznych, przez dydaktyczne sportowe, plastyczne, muzyczne oraz zabawę. Wychowawcy zazwyczaj są wolontariuszami W ochronkach dzieci mają możliwość odrabiania zadań domowych.
W Archiwum Państwowym w Piotrkowie Trybunalskim znalazłem dokumenty świadczące, że na terenie Brzezin takowe Ochronki także się znajdowały. Oto kilka skanów takich dokumentów:
Starostwo Brzezińskie Brzeziny dn. 10.I.25r.
Do
wszystkich Magistratów
Urzędów gminnych.
starostwo poleca nadesłać wykaz ochronek i hederów żydowskich z wyszczególnieniem przez kogo i z jakich funduszów są utrzymywane.
Termin do 20.I.25 r.
Starosta.
Lista 8-miu mieszkańców Brzezin pochodzenia żydowskiego którzy prowadzili ochronkę lub heder bez koncesji.
Szczegółowe pismo dotyczące ochronek na terenie Brzezin:
Do
Starostwa w Brzezinach.
W załatwieniu pisma z dnia 10 b.m. ... komunikujemy, ze w Brzezinach jest jedna ochronka żydowska pod nazwą "Talmud - Tora" utrzymywana przez gminę wyznaniową i częściowo subsydjowana przez Magistrat, oraz dwie szkoły wyznaniowe, a mianowicie "Talmud - Tora" i "Jesoda - Hatora". Pierwsza z nich utrzymywana przez gminę wyznaniową, a druga przez organizację żydów Ortodoksów.
Oprócz szkół wyżej wymienionych są w Brzezinach bez koncesji hedery utrzymywane i prowadzone przez następujące osoby:
1/ Lajbusia Zelmana - Rynek 6
2/ Luzera Betcajga - St.Miasto 3
3/ Chaina Kalmusa - St.Miasto 8
4/ Joela Dynanta - Mickiewicza 10
5/ Szlamy Pereca Mizesa - Staszyca 12
6/ Zacharjasza Grynberga - Św.Anny 14
7/ Chaina Berbmana - Staszyca 8
8/ Szmula - Moszka Gajera - Staszyca 10
Sekretarz Burmistrz
W Y K A Z
Sierot /chłopców/ od lat 4 do 10 zamieszkałych w Brzezinach.
1. Pawlak Kazimierz - lat 9
2. Piertusiewicz Wojciech - lat 10
3. Kulesz Stanisław - lat 10
4. Mroczek Tadeusz - lat 10
5. Mirowski Henryk - lat 13 Rodzice: Aleksander i Eleonora.
6. Mirowski Hieronim - lat 11 Ci sami rodzice powyżej.
7. Probek Erwin - lat 12 Robert i Emila
8. Rajbenbach Jakób - lat 15 Dawid i Ruchla
9. Herszewnberg Chain - lat 16 Juda-Leib i Elka10.
10. Szrubka Icek-Hersz - lat 14 Tobja i Rojza Małka
11. Kron Chaim - lat 14 Szaja i Gitla
12. Abramowicz Chain- Pinkus - lat 12 Fajwel i Cywja
Burmistrz
wtorek, 5 grudnia 2017
Warszawa - Pużyński - Powstanie Warszawskie - Łódź - Litzmannstadt - Korepondencja - 1944 - cz.4
Włochy, dnia 30.X.1944 r.
Kochani,
dnia 29.X br. otrzymaliśmy od was drugą kartkę, za którą bardzo serdecznie dziękujemy. O Czesiu i my do tej pory nic dowiedzieć się nie możemy. W Parafji jeszcze nie byłam, gdyż jest już za późno i zaraz Ci odpiszę, natomiast pisałam już do RGO w Karkowie, ul.Fiszera Nr.5 z prośbą o odszukanie adresu Czesia. Gdy będę coś wiedziała zaraz Ci napiszę. Napisz i Ty do RGO w Krakowie. Halę starajcie się wydostać. Podaj mi jej adres. Zaraz napisz po otrzymaniu tej kartki. Do tej pory od chłopców nie mamy wiadomości. Do warszawy można tylko iść za specjalną przepustką - i to mieszkańcy warszawy. Bardzo tęsknię za Krzysiem. Gdybyś mogła przyjechać lub przysłać kogoś pewnego to prześlij i zabierz swoje rzeczy. ja w Warszawie jeszcze nie byłam i boję się iść bez przepustki. Była u nas p.Śpiewakówna i mówiła, że przechodziła koło twojego domu i widziała, że jest spalony, nie zburzony. Gdyby któryś z chłopców napisał do Was to bardzo Was prosimy wyślijcie im paczkę. My się za to odwdzięczymy. Gdybyś mogła przysłać nam fotografię Krzysia to prześlij. O Janku też nic nie wiemy. Ja stale dowiaduję się o Czesia. zasyłamy Wam pozdrowienia.
Hela.
Włochy, dnia 15.11.44
Kochani!
Prosiłaś mnie o odszukanie adresu p.Antoniewskiego z Warszawy: byłam w parafii ale nic nie znalazłam takiego nazwiska? Tam są nazwiska tych osób które zarejestrowały się, a ten p. widocznie nie był we Włochach. O Czesiu niestety do tej pory nic dowiedzieć się nie mogę. Danusiu nie martw się gdyż bardzo dużo ludzi jest po tamtej stronie Wisły, a Czesiu mógł pójść do kuzynki na Pragę i tam został. Od Jurka mamy wiadomość, jest w Breslau w majątku. Pisze, że już pracuje cały tydzień i jest zdrów. O Jędrku i Władku nic nie wiemy. Jurek też o nich nic nie wie i pisał nam, ze będzie się starał dowiedzieć ich adresy przez G.U.? Pracy w berlinie. Powinien już mieć odpowiedź od Jurka na moją kartę ale do tej pory nie mam i to mnie niepokoi. Danusiu napisz mi karte co u was słychać i czy jesteście wszyscy zdrowi. Jak się czuje Ciocia, Krzysiu i czy Ty jesteś zdrowa. Co słychać u Hali, czy jest już zdrowa? podaj mi jej adres to ja też do niej napiszę. W Warszawie nie byłam, gdyż do Warszawy nie można się dostać. Z Włoch ludzie jeżdżą do pracy do Warszawy i w ten sposób mogą sobie coś przywieść.
Kochani,
dnia 29.X br. otrzymaliśmy od was drugą kartkę, za którą bardzo serdecznie dziękujemy. O Czesiu i my do tej pory nic dowiedzieć się nie możemy. W Parafji jeszcze nie byłam, gdyż jest już za późno i zaraz Ci odpiszę, natomiast pisałam już do RGO w Karkowie, ul.Fiszera Nr.5 z prośbą o odszukanie adresu Czesia. Gdy będę coś wiedziała zaraz Ci napiszę. Napisz i Ty do RGO w Krakowie. Halę starajcie się wydostać. Podaj mi jej adres. Zaraz napisz po otrzymaniu tej kartki. Do tej pory od chłopców nie mamy wiadomości. Do warszawy można tylko iść za specjalną przepustką - i to mieszkańcy warszawy. Bardzo tęsknię za Krzysiem. Gdybyś mogła przyjechać lub przysłać kogoś pewnego to prześlij i zabierz swoje rzeczy. ja w Warszawie jeszcze nie byłam i boję się iść bez przepustki. Była u nas p.Śpiewakówna i mówiła, że przechodziła koło twojego domu i widziała, że jest spalony, nie zburzony. Gdyby któryś z chłopców napisał do Was to bardzo Was prosimy wyślijcie im paczkę. My się za to odwdzięczymy. Gdybyś mogła przysłać nam fotografię Krzysia to prześlij. O Janku też nic nie wiemy. Ja stale dowiaduję się o Czesia. zasyłamy Wam pozdrowienia.
Hela.
Włochy, dnia 15.11.44
Kochani!
Prosiłaś mnie o odszukanie adresu p.Antoniewskiego z Warszawy: byłam w parafii ale nic nie znalazłam takiego nazwiska? Tam są nazwiska tych osób które zarejestrowały się, a ten p. widocznie nie był we Włochach. O Czesiu niestety do tej pory nic dowiedzieć się nie mogę. Danusiu nie martw się gdyż bardzo dużo ludzi jest po tamtej stronie Wisły, a Czesiu mógł pójść do kuzynki na Pragę i tam został. Od Jurka mamy wiadomość, jest w Breslau w majątku. Pisze, że już pracuje cały tydzień i jest zdrów. O Jędrku i Władku nic nie wiemy. Jurek też o nich nic nie wie i pisał nam, ze będzie się starał dowiedzieć ich adresy przez G.U.? Pracy w berlinie. Powinien już mieć odpowiedź od Jurka na moją kartę ale do tej pory nie mam i to mnie niepokoi. Danusiu napisz mi karte co u was słychać i czy jesteście wszyscy zdrowi. Jak się czuje Ciocia, Krzysiu i czy Ty jesteś zdrowa. Co słychać u Hali, czy jest już zdrowa? podaj mi jej adres to ja też do niej napiszę. W Warszawie nie byłam, gdyż do Warszawy nie można się dostać. Z Włoch ludzie jeżdżą do pracy do Warszawy i w ten sposób mogą sobie coś przywieść.
Brzeziny - Löwenstadt - Żyd - Judaika - Getto - Archiwum - Wykaz mieszkańców - cz.1
Brzeziny, niewielkie miasto w województwie łódzkim, liczy obecnie ok.12.00 mieszkańców. Porównując okres 2 wojny światowej miasto nie powiększyło się, można by rzec, że ilość mieszkańców się zmniejszyła. Nie jest tajemnicą, ze min. połowę mieszkańców Brzezin w okresie międzywojennym stanowili wyznawcy judaizmu (dane z 1941 roku - 6.850). Getto które utworzyli Niemcy na terenie Brzezin zostało zlikwidowane w maju 1942 roku. Tych którzy przeżyli głód, choroby i bicie, wywieziono do obozów koncentracyjnych w Chełmnie i Oświęcimiu.
Dzięki uprzejmości Pani Ewy mogłem dotrzeć do archiwów (szukajwarchiwach.pl) dotyczących Brzezin i ich mieszkańców.
Obecnie prezentuję 15 kart Löwenstadt - Getto.
Niemcy włączyli miasto w granice Rzeszy, przemianowali je na Löwenstadt i rozpoczęli brutalne prześladowania ludności żydowskiej. Likwidacja utworzonego przez Niemców brzezińskiego getta nastąpiła w maju 1942 roku – jego mieszkańców wywieziono do obozów zagłady w Chełmnie i Oświęcimiu.
W tych kartach zwraca uwagę ilość rodzin które zamieszkiwały dom przy ulicy Mittel 8 - 6 rodzin. Ciekawe, czy ten dom istnieje, może ktoś mi pomoże?
L.p. Nazwisko imię Pokrewieństwo Ulica Data zam.
1 -16 Erlich Ajzyk Rathaus 20 11.12.41 x
Szejwa żona
Szymsie Michał syn - zmarł 18.12.41r.
Fiszel córka
Elka córka
Chaja Sara córka
3 -17 Erlich Szamsia Michał Rathaus 16 11.12.41 x
Chaja Estera żona
Mariem córka
Gromadeyn ... krewny
5 -110 Fabiszak Chaskiel Menoch Mittel 8 31.12.41r x
Zuzug 97u96F
7 - 97 Fabiszak Cypra Stern 9a 11.12.41
Chana Nadia córka
9 - 94 Fabisiak Jakób Horst Wessel 20 11.12.41 x
Szajna Perla żona
Hinda Rywka córka
Rajzla Łaja córka
11 -96 Fabisiak Mojsze Fiszel Mittel 8 11.11.41 x
Fortzug zu..
110 Z -wszyscy.
Dwojra żona
Chaskiel Mejnoch syn - wykreślony prawdopodobnie zmarł.
Mirla córka
Nacha córka
13 -95 Fabisiak Moszek Fischteich 6 11.11.41 x
Chawa żona
Izrael Szmul syn
Emanuel syn
17-109 Fajfer Izrael Mittel 8 11.11.41 x
Chana Dwojra żona
Chaja Ruda córka
Bercholc Ester zięć
19- 90 Fajgenblat Jenta Mittel 8 11.11.41 x
Mindla Laja żona
Chaim Szlama syn
Josif syn
Rachela córka
21- 81 Fajkinzon Horst Wessel 31 11.11.41 x
Syma żona
Hersz Chaim syn
Cyna Ruchla córka - szpital 5.12.41, wywózka oddalona 20.12.
Sura Chana córka
Jankiel syn
Izrael syn
23- 88 Fajn Chemia Horst Wessel 18 11.11.41 x
Rajzla żona
Dawid Szlama syn - szpital 1.5.41, wypisany 13.5.41
25- 89 Fajn Jakób Szlama Deutsche 4 x
Cyna Ruchla córka
Chana Rajzla córka
27- 89 Fajn Laib Henoch Mittel 8 11.11.41 x
Estera żona - w więzieniu, 4.3.41 wróciła z więzienia.
Ryfka córka
Jakow syn
29- 86 Fajn Majer Wolf Rathaus 13 11.11.41 x
Perla żona
Tauba Laja córka
31- 85 Fajn Moszek Michał Mittel 8 11.11.41 x
Szajndla żona
Abe Uszer syn
Chana Krajndla córka
Beniamin Wolf syn
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















