W ubiegłą środę na zaproszenie Agnieszki pojechałem z moją Elą do Będkowa. Cel naszego spotkania był wiadomy, rozmowy o historii! Oprócz Agnieszki Łabędzkiej, obecna była jej Mama i Marek, cała trójka urodzona w Będkowie!
Wspaniałe kilka godzin zeszło na wspominkach i opowieściach o tym dawnym, lepszym Będkowie!.
Na drugi dzień zadzwoniła Agnieszka, że przypomniała sobie, iż kilka lat temu była obecna przy rozbiórce starego drewnianego domu rodziny Lenarczyków. Wśród rzeczy przeznaczonych do utylizacji znalazła zdjęcia i dokumenty pisane po rosyjsku (najstarszy z połowy XIX wieku! Wzięła je na szczęście ze sobą i zapomniała o nich. Nasze spotkanie przyczyniło się, że te "będkowskie skarby" powtórnie się ukazały w dziennym świetle! Dziękuję Agnisiu, wykonałaś wspaniałą pracę ratując przed niechybnym zniszczeniem te wspaniałości!
Zdjęcia są wspaniałe, stroje ludowe są unikalne, młodzież szkolna w skromnych ale gustownych ubraniach.
Obecnie, dwa ostatnie zdjęcia są wstawione na Facebooku "Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Będkowskiej", być może ktoś rozpozna na nich swoich przodków?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz