Bardzo pracowity, także długo oczekiwany dzień. Zacznę od początku, pomysł szukania macew z bełchatowskiego cmentarza powstał po poznaniu Ewy. Facebookowe rozmowy od samego początku dotyczyły wątku żydowskiego. To właśnie Ewa prowadzi na Facebooku profil -
Pisząc, opowiedziała swoje wspomnienia z lat licealnych, kiedy to znajdowała resztki macew spacerując po bełchatowskich łąkach. W jej wieku również szukałem, grzebałem w ziemi, szukałem skarbów. Ewa przyjechała do Polski i dzisiaj spotkaliśmy się w Bełchatowie. Chcieliśmy spotkać się z panem Łukaszem Politańskim, wiceprezydentem Bełchatowa nie bez powodu. Jest znanym historykiem, osobą która z pewnością może dużo pomóc w naszym pomyśle. Niestety, nawał pracy w Urzędzie Miasta spowodował, że ustaliliśmy późniejszy termin. Podobnie było w bełchatowskim Muzeum, nie udało nam się spotkać z dyrektorem, panem Markiem Tokarkiem. Postanowiliśmy pojechać na bełchatowskie łąki (nie podaję lokalizacji, ze względu na bezpieczeństwo leżących kawałków macew przed "amatorami" zabytków). Nie mając żadnego sprzętu (jedynie podpórka do wędki) w przeciągu 10 minut, znaleźliśmy trzy kawałki macewy! Temperatura, także mocno zarośnięty teren spowodował, że zrezygnowaliśmy z dalszych poszukiwań. Wspominałem o naszym pomyśle, otóż chcemy na terenie Nowego cmentarza żydowskiego zbudować lapidarium, gdzie znalezione macewy zostaną wkomponowane w ceglany mur i będą przypominały, że w tym miejscu istniał olbrzymi cmentarz. Dzisiaj jest to najzwyklejszy park.... Chcemy zmienić oblicze tego miejsca, uszanować tysiące spoczywających tam mieszkańców Bełchatowa pochodzenia żydowskiego. Czy uda nam się to przedsięwzięcie, pokaże czas i przychylność władz miasta Bełchatów.


Widok byłego cmentarza widoczny od strony cmentarza katolickiego w Bełchatowie.
Piękny kawałek macewy w ręku Ewy - dzisiejsze znalezisko.
Nasz sprzęt do wykopalisk - podpórka do wędki!!!
Macewy na powyższych skanach czekają na szczęśliwe decyzje dotyczące powrotu na dawne miejsce.
Materiał poniższy pochodzi z Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_cmentarz_żydowski_w_BełchatowieNowy cmentarz żydowski w Bełchatowie – założony w
1893 roku (w tym samym roku została wybudowana murowana
synagoga w Bełchatowie), znajdował się przy ulicy Lipowej (dzisiaj skrzyżowanie ulic Lipowej i Włókniarzy)
[1]. Miał powierzchnię 1,69 ha. Także ten cmentarz został zdewastowany przez hitlerowców w czasie wojny. Cmentarne
macewy zostały wykorzystane do prac budowlanych w Bełchatowie – utwardzania dróg,
chodników, kładzenia
fundamentów pod nowe budynki oraz regulacji koryta rzeki
Widawki.
Po wojnie na terenie nowego cmentarza postawiono
symboliczny pomnik -
lapidarium z fragmentów zachowanych macew, jednak został on zniszczony w
1970 roku, kiedy na terenie kirkutu utworzono
park miejski (park 1000 lecia – nazwę tę nosi do dziś).
W
1991 roku na terenie parku przeprowadzono prace porządkowe, zaś rok później – w 50 rocznicę likwidacji
bełchatowskiego getta – na terenie dawnego cmentarza (w centrum istniejącego parku) odsłonięto
obelisk z pamiątkową tablicą, na której znajduje się napis w czterech językach:
Cmentarz żydowski zniszczony przez okupantów hitlerowskich w latach 1939 - 1945. Podstawę obelisku tworzą wmurowane fragmenty ocalałych z kirkutu macew.