niedziela, 11 września 2016

Henryk Świetlicki - Kobryń - Kowle - Prużany - 28 Pułk Strzelców Kaniowskich - 1920

Bardzo długo nie zajmowałem się osobą podpułkownika Henryka Świetlickiego. Rok temu, zamieściłem w ponad ponad 20 częściach jego historię. Światły człowiek, żołnierz, patriota, dziecko Pabianic, odzyskiwał w roku 1918 Niepodległość Polski.

                   Zdjęcie przedstawia legionistę Henryka Świetlickiego, pochodzi z okresu 1920.

Muszę zrobić termin, aby porozmawiać z jego synem Panem Jerzym Świetlickim. Zna doskonale historię, rozwinie temat, dlaczego w roku 1920 jego Tata przebywał w okolicach Prużan, Brzeżan, Kobrynia i Kowla. Przedstawiam pierwsze trzy pocztówki, które pisał do rodzinnego domu w Pabianicach. Na pocztówkach znajdują się rzadkie stemple Poczty Polowej i 28 Pułku Strzelców Kaniowskich!





Prużąny, 10.12.1920 roku.
Wandziu! Kartkę od Ciebie otrzymałem, na którą natychmiast odpisuję. Napisałbym do Miecia (brat, służący w 3 Kompanii Ciężkich Karabinów Maszynowych w Chełmnie - mój przypisek), lecz nie mam dokładnego adresu. U nas silne mrozy i zamiecie. Przygotowujemy się do Świąt. Przypominam, iż Miecio na święta zjedzie do domu. Prawdopodobnie i nasz pułk w końcu stycznia zjedzie do Łodzi. Ściskam Cię - Henryk.


Pocztówka pisana 13.12.1920
Pozdrowienia z podróży zasyła Henryk
Kobryń, dnia 13.12.1920 r.
P.s. Idziemy pieszo z Kowla do Brzeżan.
Dwa stemple:
1. Okrągły czarny: Poczta Polowa Nr.35 - 24.12.20
2. Okrągły czerwony: Dowództwo 2 baonu 28 p.Strzelców Kaniowskich - Pieczęć do listów.




                  Na pocztówkach, zabezpieczenie przed kopiowaniem bez zgody właściciela.

czwartek, 8 września 2016

Głos Polski - Łódź - Kolej - Katastrofa - Rogów - 1925

Znalazłem bardzo ciekawe zdjęcia w Dodatku Ilustrowanych Głosu Polski, z dnia 26 kwietnia 1925 roku,wydawanego w Łodzi.


Zdjęcia dotyczą poważnej katastrofy kolejowej pociągu pasażerskiego na trasie Warszawa-Kraków, w okolicach Rogowa.






Na zdjęciu, ogólny widok pięciu wykolejonych wagonów kurjera Warszawa - Kraków, w czasie katastrofy pod Rogowem. Pierwszy wagon, wywrócony prawie zupełnie zawisł na na wysokim nasypie kolejowym, dzięki przypadkowemu oparciu się o słup telegraficzny.




Na drugim zdjęciu: wywrócony wagon, który przypadkowo utrzymał się na torze, oparszły się o słup telegraficzny. Możemy dokładnie ocenić znaczną wysokość nasypu kolejowego, to też gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, skutki katastrofy byłyby straszniejsze..

Trzeba uczciwie przyznać, szczęście dopisało!

środa, 7 września 2016

Kurowice - Brójce - Powódź - Miazga - ok.1910

Jedna z ciekawszych pocztówek w moim zbiorze, kosztowała sporo kasy, grzechem było jej nie kupić! Zbyt dużo nie mogę o niej napisać, pewnikiem jest, że to rzeka Miazga podniosła swój poziom.
Widoczne rozlewiska i płynąca tratwa pokazują moc rzeki na przełomie XIX-XX wieku. Pisałem w temacie Bitwy o Brzeziny, że w 1914 roku, rzeka ta miała 8 metrów szerokości i kilka głębokości. Obecnie jest to na max. 1 metr szerokości ciek, gdyby nie oczyszczalnia ścieków w Kraszewie dająca troszkę "wody", być może Miazga już by nie istniała... Niech ta pocztówka będzie pamiątką, przypominającą, że jeszcze po 1945 roku, nad Miazgą kąpali się mieszkańcy Bukowca i Kurowic, złapano wspaniałe okazy szczupaków, linów i innych ryb....




poniedziałek, 5 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Rodzina Hamm i Frank - Pomoc - cz.2

Pamiętam jak dzisiaj, dzień 8 marca tego roku, znalazłem leżące w ziemi 3 nagrobki. Wiedziałem, że będą problemy z ich podniesieniem, także wstawieniem na właściwe miejsce, każdy z nich ważył ponad 150 kilogramów. W kwietniu pospawałem specjalny stojak, pożyczyłem bloczek, taki był mój pomysł. Mój kolega Krzysiu, miał inne spojrzenie w tym temacie, stwierdził autorytatywnie, że sami damy sobie radę z tymi "kawałkami" betonu! Od tego czasu minęło kilka ładnych miesięcy, ja mam jeszcze w "kościach" te zawody... Fakt jest faktem, że nagrobki stanęły, na swoim miejscu. W ubiegłą sobotę tercet dziewczyn zajął się tym grobem, jaki efekt jest obecnie, proszę zobaczyć serię zdjęć!

              Tak to wyglądało w marcu, widoczne w głębi odkryte nagrobki, niżej rama grobowa...

              Wspólna praca Krzysia i moja, nagrobki podskoczyły i stanęły na danym miejscu.

                                                         Ela przy pracy.


                                      Pełna koncentracja Marioli i Eli.


                                 Ocenę finalnej pracy, pozostawiam czytelnikom.

Justynów - Gmina Andrespol - Cmentarz ewangelicki

Słyszałem dość dużo o tym cmentarzu w Justynowie. Leży zaledwie 5 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania, wczoraj zdecydowałem się na wspólne odwiedziny z moją żoną. Do bramy cmentarza prowadzi mała nieoznaczona uliczka, trzeba w nią skręcić na wysokości ulicy Łódzkiej nr.10.

                                     Wejście na cmentarz ewangelicki w Justynowie.

Staram się nie krytykować zbytnio osób, które zajmują się zabezpieczeniem, renowacją cmentarzy. Jak się orientuję, ten teren jest własnością prywatną, z pewnością nie jest obiektem zabytkowym. Trudno mi zrozumieć, że można tak ekstremalnie złamać godność tego cmentarza... Nie mam nic przeciwko wszelkiego rodzaju pomnikom, okolicznościowym płytom, jednak umieszczanie ich wśród starych grobów wydaje się przegięciem. Jest to rodzaj "kolorowych jarmarków", gust właściciela jest, jaki jest.. Wielkim plusem jest, że cmentarz jest zabezpieczony, mur cmentarny, obie bramy w dobrym stanie, trudno jednak odczytać napisy na nagrobkach. Zapraszam przygodnych turystów do jego odwiedzenia.

    To tylko część płyt, pomników poświęconych Papieżowi J.P.II, katastrofie smoleńskiej, Katyniowi.

                      




             Aleja po środku tego małego cmentarza, teren zadbany, zachowany w czystości.

niedziela, 4 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - K.Schulz - K.Pahl

Wczoraj wrócił po "remoncie" piękny nagrobek łódzkiego kamieniarza, Karla Pahla. Prawdopodobnie rodzina 4 letniej Khateriny zmarłej w 1907 roku, nie była zbyt majętną, dlatego nagrobek był wykonany z lastryko. Być może, to uratowało ten zabytek przed wywiezieniem...
Nagrobek został przewrócony, złamany krzyż, zapadł się na długie lata w ziemi, udało mi się szczęśliwie go odnaleźć! Zamieszczam zdjęcia zrobione w dniu odnalezienia i widok obecny, chyba wszyscy przyznają, że jest obecnie piękny!



                                    Grób Khateriny wyłania się z ziemi i chaszczy.

                                                        Przełamany nagrobek.


    Spawanie zardzewiałych drutów zbrojeniowych, wiercenie, usztywnienie gwintownikiem...

                        Nadzieja, że grobek Khateriny już nigdy nie zostanie sprofanowany.

sobota, 3 września 2016

Bukowiec - Königsbach - Cmentarz ewangelicki - Rodzina Hamm - Pomoc !!!

Sobota, 3 września, piękna pogoda, być może będzie przełomem w pracach na tym cmentarzu!
Po raz pierwszy pomagały mi trzy osoby, w dodatku płci pięknej! W ubiegłym tygodniu byliśmy wspólnie na osiedlowej uroczystości, podczas rozmów, otrzymałem od Kasi i Marioli obietnicę wspólnej pracy na bukowskim cmentarzu. Nie czekałem długo, dzisiaj pojechaliśmy w czwórkę, była również moja żona Ela. To, co zrobiliśmy wspólnie, przerosło moje oczekiwania! Oczyściliśmy trzy kwatery grobowe, postawiliśmy na "nogi" przepiękny pomnik, Ela i Mariola malowały litery na 6 nagrobkach. O tym wszystkich napiszę w kilku częściach. Dzisiaj zaprezentuję przepiękny nagrobek rodziny Hamm.

Miejsce przed renowacją, butelka po winie, śmieci, bluszcz i korzenie..., z tyłu ramy grobowej, widoczny, leżący nagrobek z piaskowca.     

Niemożliwe, stało się możliwym ! Tercet dziewczyn, z moją skromną pomocą, postawiły na "nogi" olbrzymi nagrobek, wagi ponad 200 kilogramów, wrośnięty w glebę! Cieszyliśmy się jak małe dzieci, to nie było tak jak w powiedzeniu: "małe, a cieszy. To było WIELKIE, PIĘKNE I BARDZO CIESZYŁO !

Widok, jakiego sam się nie spodziewałem. Ten grób był wypełniony betonową płytą, Kasia bawiła się w archeologa, szukała wokół betonowych części, układała je jak przysłowiowe PUZZLE, brakuje kilku fragmentów, liczę jednak, że przy dalszym oczyszczaniu terenu odnajdą się pozostałe części.
W środkowej części betonu, widoczny, ciemniejszy motyw krzyża, brakuje prawej strony.

Ten piękny nagrobek "przejrzał" stojąc ponownie, Ela malowała litery czarnym markerem, widoczna na zdjęciu Mariola, poprawia napis cieńszym markerem, efekt oszałamiający!

                     Efekt pracy Eli, mało widoczne napisy, pokazują się ponownie !
                                                            Napis na nagrobku:
                                                TUTAJ SPOCZYWA W BOGU
                                            MOJA UKOCHANA MAŁŻONKA
                                                       CHRISTINA HAMM
                                                         Z DOMU EGLER
                                                    UR. 22 STYCZNIA 1843
                                                    ZM. 20 GRUDNIA  1906

                                                           MARTIN HAMM
                                                 URODZONY W BUKOWCU
                                                     UR. 22 LUTEGO 1842
                                                    ZM. 22 WRZEŚNIA 1910

                                                      ZNALEŹLI SPOKÓJ
Bardzo ważne słowo na nagrobku: BUKOWIEC, jedyna taka inskrypcja w języku polskim, wiadomo, że dla Niemców nazwa Bukowca, brzmiała: Königsbach !


                                  Tył przepięknego nagrobka, motyw polnych kamieni.


Efekt pracy na grobem Rodziny HAMM ( nie jestem w 100 % pewien, że ten nagrobek przynależy do tej ramy grobowej). Chciałbym serdecznie podziękować: Marioli, Kasi i Eli. Dziewczyny z "OSIEDLA PISARZY", spisały się na szóstkę !!!  serdecznie dziękuję!
Ciąg dalszy w następnych odcinkach, uwierzcie, warto zobaczyć efekty ich pracy !



czwartek, 1 września 2016

Bukowiec - Szkoła - Akademia - Otwarcie roku szkolnego 2016/2017

Wprosiłem się na uroczystość otwarcia roku szkolnego 2016 - 2017 w Zespole Szkolno - Przedszkolnym im. M.Kopernika w Bukowcu.  Obecność 328 przedszkolaków i uczniów, ich rodziców, kadry nauczycielskiej przyczyniła się, że uroczystość była bardzo podniosła. Przewodnicząca Szkoły, uczennica IV klasy, Amelka Comporek (najmłodsza Przewodnicząca w historii szkoły !) podniosłym głosem poprosiła o powstanie wszystkich. Wprowadzono na salę poczet sztandarowy, później wysłuchano hymnu narodowego.

     Przewodnicząca Szkoły w Bukowcu, Amelka Comporek (niestety, fatalne jakościowo zdjęcie).

Amelka powitała wszystkich słowami:

W imieniu Samorządu Uczniowskiego witam wszystkich serdecznie z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2016/2017.
Naszym Nauczycielom życzymy zdrowia, cierpliwości i satysfakcji z osiągnięć swoich wychowanków, koleżankom i kolegom wytrwałości, pracowitości i rozwijania swoich pasji, naszym przedszkolakom dużo śmiechu i zabawy.

1 września NIE zawsze był taki radosny.
W tym dniu, o świcie 1939 roku Niemcy hitlerowskie napadły na naszą Ojczyznę.
Rozpoczęła się II wojna światowa. Pierwsze bomby spadły na niewielkie miasteczko w naszym województwie - Wieluń. Niemcy bombardowali wszystko, także domy, szkoły, szpitale.
Kobiety i dzieci ukrywały się w piwnicach, a mężczyźni walczyli bohatersko broniąc każdego skrawka naszej ziemi.
Do historii przeszły walki na Westerplatte w Gdańsku, zamiast przewidzianych dwunastu godzin, przez 7 dni i nocy Polacy bronili powierzonej placówki, liczyli na pomoc sojuszników - Anglii i Francji, ale ta nie nadeszła.
Od pierwszego września bombardowano naszą stolicę Warszawę, a gdy ósmego września weszli żołnierze niemieccy, ludność cywilna pomagała naszym żołnierzom przy budowie umocnień i opatrywaniu rannych. Polacy otrzymali następny cios w plecy, gdyż 17 września wkroczyli na nasze ziemie wschodnie Rosjanie, tak zwana Armia Czerwona pod przywództwem Józefa Stalina. Pod ciosami od zachodu i wschodu skruszył się polski opór.
Wrogie wojska zajęły nasz Kraj.
Rozpoczęła się sześcioletnia okupacja, PODCZAS KTÓREJ ZAMKNIĘTE BYŁY POLSKIE SZKOŁY.
Klęska wrześniowa nie załamała jednak woli naszego narodu. Powstały Polskie Siły Zbrojne we Francji, a POD OKUPACJĄ TAJNA ORGANIZACJA WOJSKOWA - ARMIA KRAJOWA, nauczyciele organizowali tajne nauczanie.
Pamiętajmy o tej ważnej dacie 1 września 1939 roku, poszukajcie rodzinnych historii, zapisujcie wspomnienia waszych przodków, póki jeszcze żyją.
Aby uczcić tych co zginęli za nasz kraj w kampanii wrześniowej nasza szkoła co roku we wrześniu zapala znicz na grobie nieznanego żołnierza na cmentarzu w Kurowicach.
Dziękuję za uwagę. Proszę o zabranie głosu przez Panią Dyrektor.
To było naprawdę profesjonalne wystąpienie, podniosłość, powaga przykuła uwagę wszystkich zgromadzonych. Soczyste oklaski były podziękowaniem dla Przewodniczącej, Amelki Comporek!
Następnie głos zabrała Dyrektor Szkoły, Pani Alina Kmiecik.

              Pierwszy dzwonek ,wykonany przez Dyrektor Szkoły, Panią Alinę Kmiecik.

Chciałbym wspomnieć o trzeciej osobie, Pani Ilonie Zawalskiej. Duże wsparcie nauczycielki historii, przyczyniło się , że ta uroczystość była tak podniosła. Całej trójce Pań serdecznie dziękuję !

Borowa - Wilhelmswalde - Brzeziny - Kościół ewangelicki - 1933-51

Następny zniszczony kościół ewangelicki w moim regionie...W promieniu 15 kilometrów zniknęło po 1945 roku sześć kościołów, o domach modlitwy nie wspominam (przykład Zielonej Góry). Dotyczy to Łaznowskiej Woli, Borowej, Woli Rakowej, Bukowca, Andrespola i Andrzejowa.
Zachowały się zdjęcia 3 kościołów (Bukowiec, Łaznowska Wola, Borowa). Moim celem, jest zdobycie pozostałych fotografii, być może czytelnicy będą w stanie pomóc poprzez informacje, kto może byc w ich posiadaniu.



           Kościół wybudowany w 1934 roku w Borowej (zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum
                                                           w Gałkowie  Dużym).


Oba zdjęcia które zamieszczam pochodzą z książki Eduard Kneifel i Harry Richter - Ewangelicko-luterańska parafia Brzeziny koło Łodzi 1829-1945. Książkę przetłumaczyła na język Polski p.Małgorzata Drabik. Jednak ta unikatowa pozycja dotycząca osadnictwa niemieckiego w regionie łódzkim, została wydana dzięki staraniom Muzeum im. Leokadii Marciniak i Bibliotece w Gałkówku Dużym oraz Muzeum Regionalnemu w Brzezinach. Pięknie wydaną książkę otrzymałem w prezencie od Dominika Trojaka, serdeczne dzięki !


                              Projekt kościoła ewangelicko-luteranskiego we wsi Borowa.

Borowa - Wilhelmswalde (Las Wilhelma) oddalona 7 kilometrów od Brzezin, została założona w 1803 roku. W roku 1933 wieś liczyła 576 luterańskich mieszkańców w 156 rodzinach i 56 polskich, katolickich rodzin. Po 1803 roku miała miejsce budowa szkoły i domu modlitwy. Budynek szkoły i domu modlitwy składającej się z sali szkolnej, sali modlitw i mieszkania dla nauczycieli, spalił się w Wielki Czwartek 1933 roku. Nowy plac pod budowę kościoła podarował gospodarz Wilhelm Kirsch. Kościół miał 17 metrów długości, 10 metrów szerokości i wysokości. Położenie kamienia węgielnego odbyło się 10.08.1933 roku. Klęska Niemiec w 1945 roku przypieczętowała los Borowej. Przez wygnanie i wysiedlenie, niemiecka osada przestała istnieć. Polacy splądrowali, a w 1951 roku zburzyli kościół ewangelicki...*

* teks w wielkim skrócie pochodzi z :Eduard Kneifel i Harry Richter - Ewangelicko-luterańska parafia Brzeziny koło Łodzi 1829-1945.

środa, 31 sierpnia 2016

Andrzejów - Łódź - Cmentarz ewangelicki - Nagrobek - Franz Xaver Janicki - 1925

Prezentuję trzeci z zachowanych nagrobków na cmentarzu ewangelickim w Andrzejowie. Jak już wspominałem, być może są jeszcze inne nagrobki, w obecnej sytuacji, przy tak zarośniętym terenie nic więcej nie można zobaczyć... Brakuje mi czasu aby "wtargnąć" na ten cmentarz z piłą spalinową i kosą, być może w przyszłym roku będę bardziej "czasowy".
Bardzo ładny betonowy nagrobek, dwukolorowy, zewnętrzna płyta w kolorze ceglastym. Napis"
                                                 HIER RUHEN IN GOTT 
                                                UNSERE GUTER VATER
                                               FRANZ XAVER JANICKI
                                                 9.XI.1850 - 23.III.1925
                                                          Ruhe Sanft.


                    Bardzo ciężki dostęp do grobu, zarośnięte, ciemno, z tyłu ściana zakładu pracy.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Andrzejów - Łódź - Cmentarz ewangelicki - Nagrobek - 1941

Dzisiaj chcę zaprezentować przepiękny nagrobek z kamienia na andrzejowskim cmentarzu ewangelickim. Położenie tego grobu być może uratowało go przed wywiezieniem, znajduje się z samego przodu cmentarza po lewej stronie. Osłania go pakamera-garaż, także chaszcze składające się z drzew, krzewów i bluszczu. Perełka-pomnik z 1941 roku, ręczna praca kamieniarza, przepiękny motyw pnącego się winogrona!

       Z tyłu tych chaszczy, znajduje się jeden z najpiękniejszych nagrobków w naszym regionie.


                      Po usunięciu paproci i bluszczu, ukazał się przepiękny, kamienny nagrobek !

                     Pauline (U)Erdse z domu Kopff, urodzona 6.9.1880, zmarła 17.5.1941roku.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Łaznowska Wola - Grömbach - Kościół ewangelicki !

Bardzo ciekawy i owocny w wydarzenia wyjazdowy dzień. Moim celem była Łaznowska Wola i Gmina w Rokicinach. Spotkałem się z wieloma ciekawymi ludźmi, Sołtysami Łaznowskiej Woli
(dziwne ale prawdziwe, jest ich w tej wsi dwóch !). Spotkałem się także z dwoma paniami 80 +, które opowiedały mi super historie z okresu okupacji i wydarzeń po wyzwoleniu. W budynku gminy, udało mi się posunąć do przodu tematy dotyczące cmentarza ewangelickiego, o tym napiszę w następnych odcinkach. Cudem udało mi się zdobyć ksero zdjęcia z kościołem ewangelickim w Łaznowskiej Woli ! Wiem dokładnie, kto będzie szczęśliwy z tego zdjęcia, ale niech to pozostanie moją słodką tajemnicą. Byłem w sklepie, który został pobudowany w miejscu tego kościoła. Właściciele nie mieli żadnych istotnych informacji, jestem do tej pory w szoku, jak można było zgodzić się na jego rozbiórkę, to było już po upadku komunizmu..Gdzie był konserwator zabytków, dlaczego nie zaprotestował przeciwko takiemu barbarzyństwu !

       Kościół ewangelicki w Łaznowskiej Woli (Grünbach) - zbudowany w 1864 roku.